Dodaj do ulubionych

30 + naprawdę skrzywione są

03.03.07, 22:29
30 + z przeżyciami o niczym innym tylko biadolić o swoich ex potrafią .
20 + tego bagażu doświadczeń nie mają i na luzie są
40 + tym juz wszystko jedno aby kogos mieć.
A ja się uparłem na 30 + I CO ZROBIĆ??
Obserwuj wątek
    • bazyliada Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 22:37
      razem biadolić lub skrzywić się
      smile
      • libra22 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 23:13
        albo się zabićwink
    • z_mazur Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 23:15
      aron95 napisał:

      > A ja się uparłem na 30 + I CO ZROBIĆ??

      Wybrać sobie taką fajną 20+ i poczekać parę lat aż podrośnie. smile
      • crazyrabbit Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 23:22
        > Wybrać sobie taką fajną 20+ i poczekać parę lat aż podrośnie. smile

        Hehe , zanim podrośnie to z niego zrobi się stary zramolały , wyłysiały i
        przygrubawy nudziarz.
        I ona zwieje do takiego fajnego 30+ tongue_out
    • nahana Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 23:19
      1.Być samemu i szukać tej jedynej 30+
      2. Posiadać 20+ i szukać tej jedynej 30+ i po znalezieniu takowej umiejętnie
      podmienić

      A poza tym ja nie biadolę! Tylko czasem na forumsmile


      -------------------------------------
      Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez rowerusmile
      Jeśli chcesz przedyskutować ten problem odezwij się: gg 9066428
    • amflandia Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 23:36
      Modlić się smile
    • panda_zielona Re: 30 + naprawdę skrzywione są 03.03.07, 23:52
      40 + tym juz wszystko jedno aby kogos mieć.
      I Tu się mylisz facet,mnie nie jest wszystko jedno,bo jak spotkałabym takiego
      typka jak Ty na swojej drodze,to wolę być singlem do śmierci.
      A Ty jak się uparłeś,to szukaj do skutku.
    • ivone7 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 00:34
      jezuuu nawet o ex nie wspominam.... to tylko ci z ktorymi sie umawiam gadaja o
      swoich ex....
      • ivone7 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 00:35
        hihi a mam 34 lata
        • anula36 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 01:13
          a co powiesz na 50 lub 60+?
          Chcialabynm wiedziec jaka bede za 20, 30 latsmile
    • anja_pl Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 01:38
      aron95 napisał:

      > 30 + z przeżyciami o niczym innym tylko biadolić o swoich ex potrafią .
      > 20 + tego bagażu doświadczeń nie mają i na luzie są
      > 40 + tym juz wszystko jedno aby kogos mieć.
      > A ja się uparłem na 30 + I CO ZROBIĆ??

      hahahahaha
      dawno sie tak nie usmiałam....
      jestem 40+ ale w życiu takiego jak ty bym nie chciała,

      ludzie o czym z toba rozmawiać? o kolczykach? o małolatch? o seksie?
      o lasach nad Amazonka czy o Dali

      już wiem, czemu wolę młodszych....

      hahahaha
      • aron95 Re: 40 + + przepraszam 04.03.07, 11:02
        40 + przepraszam , nie chciałem urazić . Zwami porozumienie znajduje .
        Piszę tu o swoich doświadczeniach , z kobietami , jakie do tej pory spotykałem .
        Sam jestem zdziwiony ze najlepsze porozumienie znajduję z 20 + .
        Będąc z kobietą 30 + po przejściach , po 10 min. czuję się pomierzony ,
        prześwietlony , porównany a 30 tu - przesłuchany .
        Spocony i znerwicowany wracam do 20 tki aby się wyluzować .
        Ale dalej szukam 30 +
        • tapsik80 Re: 40 + + przepraszam 04.03.07, 11:15
          Spocony i znerwicowany wracam do 20 tki aby się wyluzować .
          > Ale dalej szukam 30 +
          a może by tak dwudziestka dobijająca do trzydziestki. Jeszcze tylko trzy latka
          mi zostały...
          • phokara 30 + naprawde skrzywione sa. 04.03.07, 11:50
            Tak. Potwierdzam. Jestem skrzywiona.

            Co prawda bylam taka nawet w wieku 20 + i obawiam sie, ze przy 40 + tez sie
            raczej nie wyprostuje, a przy 60 + to sie wrecz pokrzywie jeszcze bardziej.

            No ale jak w morde, trudno nie przyznac racji autorowi. To musi byc normalnie
            wroz na miare Davida Copperfielda.
            • aron95 Re: 30 + naprawde skrzywione sa. 04.03.07, 11:57
              phokara napisała:

              > Tak. Potwierdzam. Jestem skrzywiona.
              >
              > Co prawda bylam taka nawet w wieku 20 + i obawiam sie, ze przy 40 + tez sie
              > raczej nie wyprostuje, a przy 60 + to sie wrecz pokrzywie jeszcze bardziej.
              >
              > No ale jak w morde, trudno nie przyznac racji autorowi. To musi byc normalnie
              > wroz na miare Davida Copperfielda.

              To nie wróż tylko magik . Już do wróżek nie biegaj , ja ci powróże za darmo .

              • crazysoma Re: 30 + naprawde skrzywione sa. 04.03.07, 12:00
                Chyba powinienes swoja szklana kule wymienic na nowszy model, skoro wyswietla
                Ci tylko biadolace o eksach 30+. Albo przyjsc na SKS. "Haha"
              • phokara Re: 30 + naprawde skrzywione sa. 04.03.07, 12:04
                > To nie wróż tylko magik .

                Magik - tragik. Na poczatku zawsze jest magia a potem tragedia. Takie
                skrzywione 30+ to juz to wiedza. Takie jedze sa.

                >Już do wróżek nie biegaj , ja ci powróże za darmo .

                Ja juz nie biegam. W wieku 30+ to juz kondycja nie taka, zeby biegac. Teraz to
                sie woli 'lezec i pachniec".

                "powroze za darmo" troche mnie zbilo z tropu. Skrzywione 30+ to z natury
                podejrzliwe sa jesli chodzi o wszelkie gratisy.
                Moze chciales napisac "powroze na darmo"?
          • aron95 Re: 40 + + przepraszam 04.03.07, 12:02
            tapsik80 napisała:

            > Spocony i znerwicowany wracam do 20 tki aby się wyluzować .
            > > Ale dalej szukam 30 +
            > a może by tak dwudziestka dobijająca do trzydziestki. Jeszcze tylko trzy latka
            > mi zostały...

            Konkretna propozycja . Skąd jesteś ?
            • libra22 Re: 40 + + przepraszam 04.03.07, 12:42
              "Sam jestem zdziwiony ze najlepsze porozumienie znajduję z 20 + .
              Będąc z kobietą 30 + po przejściach , po 10 min. czuję się pomierzony ,
              prześwietlony , porównany a 30 tu - przesłuchany"

              To ja już się nie dziwięwink
              20latce to łatwo zaimponować, a taka 30latka wie, czego i kogo chce i ma
              wymagania (coś strasznego, co nie?)wink


              Lubię pracę, praca mnie fascynuje. Mogę siedzieć i patrzeć na nią godzinami.
            • ksiezniczka27 Re: nie uogólniajmy za nadto 04.03.07, 13:16
              nie no nie możesz generalizować, może takich jest duża część,ale na pewno nie
              wszystkie; ja mam 30 i podobnie doswiadczenia jak Ty tylko że z facetami, Ci po
              30 są często albo skapcanialymi miśkami, albo zaliczają panienki,z miśkami nie
              mam o czym rozmawiać, a na "wiecznych lowcówsmile))" mam uczulenie, a że wygląd
              mam malo poważny i ogólną percepcę ruchową jak dziecko z lekkim ADHD to
              najlepiej również dogaduję się z tymi po 20, tylko,że z nimi nie mam o czym
              rozmawiać na dluższą metę, więc coraz częściej się zastanawiam,czy ja aby nie
              czekam na ksiecia z bajkismile)), ale wyznają zadadę,że nic za wszelką cenę i nic
              na silę, więc tymczasem plynę na fali i tak co ma być to będzie...
              a ile Ty masz lat, bo kolega mjego taty też sie najlepiej dogaduje z 20+,
              tylko,że on ma 50?
            • tapsik80 Re: 40 + + przepraszam 04.03.07, 15:01
              Konkretna propozycja . Skąd jesteś ?
              Beskidy konkretnie Bielsko-Biała, ale pogadać zawsze można...
              • aron95 Re: 40 + + przepraszam 04.03.07, 21:41
                tapsik - to my się musimy spotkać , w Wiśle czy w Szczyrku często jestem a
                Bielsko to prawie po drodze .
    • tricolour Aronie, masz sporo racji! 04.03.07, 12:50
      Te 20+ to pewnie jeszcze dośc głupiutkie są i można rzeczywiście łatwo sobie z
      nimi pogaworzyć. Wcale bym sie nie dziwił, że tak jest, choć doświdczenie mam
      kiepskie.

      30+ to Panie po rozwodzie, które przeżyły poważne rzeczy i przez to spoważniały.
      Na ogół wiedzą czego by chciały (nie mylić z "wiedzą, czego chcą") i dlatego
      jest z nimi znacznie trudniej właśnie przez wymagania, jakie stawiają.
      Znalezienie wśród nich partnerki na cos poważniejszego nie jest łatwe i rozumiem
      Twoje frustracje.

      Z 40+ nie mam żadnych doświadczeń, ale nie sądze, by brały "jak leci"...
    • misbaskerwill Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 14:27
      aron95 napisał:
      > 30 + z przeżyciami o niczym innym tylko biadolić o swoich ex potrafią .
      > 20 + tego bagażu doświadczeń nie mają i na luzie są

      Aronku, czy nie jesteś przypadkiem tym Panem, z którym jechaliśmy pociągiem do
      Katowic? Trzymał on w jednym ręku trzymał puszkę piwa, w drugim papieros bądź
      komórkę na zmianę i za cholerę nie mógł zrozumieć, ile można p*dolić o tych
      rozwodach???
      Tylko, że tamten nie byłby taki głupi i wszedłby na forum randkowe, a nie
      rozwodowe w poszukiwaniach pani NN+ wink
      • amflandia Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 16:22
        MIsiek nie wysyłaj go do nas, bo go dziewczyny rozłożą na czynniki pierwsze i
        będzie miał już zupełnie skrzywiony obraz smile
      • brzoza75 Misiu 04.03.07, 21:07
        i tez jechał do jakiejś naiwnej 20 +smile))))
      • brzoza75 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 21:11
        Aronku, proponuję abyś założył odrębne forum na kórym będziesz się ogłaszał,
        serio.
        Choć nie jestem Davidem C., to wiem dlaczego masz problem z 30+.
    • weekenda Ojoj... no ja też mam kłopot... 04.03.07, 14:43
      30 + pewni siebie bezkrytyczni już wiedzą ile mogą
      20 + pewni siebie nie wiedzą co to bezkrytyka jeszcze nie wiedzą ile mogą
      40 + pewni siebie bezkrytyczni już nie mogą

      Ponadto większość z każdego przedziału - jak to mówi Dziewczyna Mojej
      Przyjaciółki: - chodzi z pemanentnym wzwodem do środka.

      A ja się opędzić od nich nie mogę bo uparłam się być sama. Pomóżcie co robić?
      • libra22 Re: Ojoj... no ja też mam kłopot... 04.03.07, 15:34
        Droga Czytelniczko
        Spróbuj zastosować wybieg: uprzyj się, że chcesz z kims być i zobacz, który to
        wytrzyma.

        Z wyrazami szacunku
        redakcja

        wink
        • weekenda Re: Ojoj... no ja też mam kłopot... 04.03.07, 15:41
          Droga Redakcjo,

          dziękuję za pomoc ale obawiaam, że nie wyczerpałaś mojego problemu. Moim
          ideałem od lat jest King Kong: silny, kochający, mogący poświęcić dla mnie
          wszystko, a przy tym akceptujący mnie taką jaką jestem i wiem, że on mnie
          wytrzyma. Czy wiesz gdzie mogę szukać wyspy za mgłą?

          Z Góry dziękuję za pomoc
          wink
          • anula36 Re: Ojoj... no ja też mam kłopot... 04.03.07, 15:42
            uprzy sie jak u Szymborskiej: na dobre, niedobre i na milosc boskawink
          • maza15 Re: Ojoj... no ja też mam kłopot... 04.03.07, 19:14
            Ja też chcę King Konga!!!!Właśnie to sobie uświadomiłam.
          • libra22 Re: Ojoj... no ja też mam kłopot... 04.03.07, 21:26
            Droga Czytelniczko

            Podejmę niezwłocznie próby zdobycia adresu mailowego do Kin Konga, bo skoro "Z
            Góry dziękujesz za pomoc" to sprawa silnego osobnika, który jedna łapą zdejmuje
            z gór i wieżowców jest pilna.

            Z poważniem
            Redakcja
    • julka1800 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 04.03.07, 18:03
      faktycznie aron masz racie: gdy patrze czasem na siebie w krzywym zwierciadle
      wygladam na skrzywionąsmile

      a poza tym jeszcze wtedy, gdy na pierwszej "radnce" z panem 30+/40+ padaja
      pytania
      - czy mieszkam w domu czy w bloku?
      - czy moje dzieci sa męczace?
      - czy umiem gotowac?
    • crazyrabbit A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 18:58
      Skłoniłeś mnie do głębokiej refleksji... A blondynkom rzadko się to zdarza
      (ROFTL)
      Tak , masz rację. Jestem strasznie skrzywiona , i to się pogłębia.
      Tak sobie myślę , czy w moim "podeszłym" wieku powinnam np. nosić mini? chodzić
      na koncerty? bawić się na dyskotekach , gdzie średnia wieku to połowa moich
      latek? być taka wyluzowana? wiedzieć czego chcę i do tego dążyć? wiedzieć czego
      oczekuję od faceta i wyraźnie dawać mu to do zrozumienia? być niezależna
      finansowo i mieć swoje poglądy? być świadoma swojej kobiecości i umieć to
      wykorzystywać? czytać "Politykę" i "Newsweeka" a nie jakieś mózgojeby?
      mówić "nie" kiedy myślę "nie"? mieć ten łobuzerski błysk w oku?

      Po głębokiej analizie stwierdzam , że naprawdę ze mną wytrzymać się nie da.
      Taka 20+ jest dużo bardziej mniej skomplikowana i wymaga mniej wysiłku
      intelektualnego od faceta.

      Zapomniałam! Taka 30+ wiecej wymaga też w łóżku! Może to też stanowi problem?

      Jestem skrzywiona i pokręcona moja psyche. Ale w końcu na nicka też trzeba
      sobie zapracować smile
      • tapsik80 Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 19:40
        Taka 20+ jest dużo bardziej mniej skomplikowana i wymaga mniej wysiłku
        > intelektualnego od faceta.
        >jeżeli chodzi o mnie to właśnie na tym mój m "wymiękł"
        > Zapomniałam! Taka 30+ wiecej wymaga też w łóżku! Może to też stanowi problem?
        NIE ZGADZAM SIę!!!!
        Mam "dopiero 27 a moje pragnienia są czasami ponad siły (zwłaszcza w okresie
        tzw.dni płodnych"
        • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 19:49
          To poczekaj do 30+ wink
          Wtedy to jest dopiero jazzzzzzzda smile
          • tapsik80 Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 19:51
            to poczekaj do 30+ wink
            Nie mam wyjścia, mam tylko nadzieje, że nie zostanę w pustym pokoju z
            "elektrycznym" przyjacielem,żeby sie o tym przekonać...
            • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 19:55
              Nie zostaniesz smile
              Tak naprawdę , dla wielu fajnych facetów (młodszych i starszych) dopiero taka
              30+ robi się interesująca.
              Nie wiem dlaczego 30 to taka magiczna granica ,a le tak jest.

              A facetów tacy jak Aronek (bez obrazy Aronku) zostawmy małolatom. Niech się
              dzieci cieszą wink
              • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 19:56
                upsss... sorry za literówki.....
      • aron95 Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 21:29
        Wybieram się do Sobótki , do Wrocławia to kawałek . Weżniesz córkę ja syna, w
        podobnym wieku są , to sie dogadają . Spotkamy się i wszystko posprawdzamy .
        Co Ty na to ??
        • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 22:59
          Mówisz&Masz
          Ze mną jak z dzieckiem - za rączkę i do baru smile))

          Jeśli nie boisz się Szalonego Królika........
          • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 23:11
            Mam kłeszczyn... Co rozumiesz przez "wszystko posprawdzamy"? W tej Sobótce tak
            chcesz sprawdzać? Na łonie natury? Zimno trochę.... No i przy dzieciach - a fe!
          • aron95 Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 04.03.07, 23:17
            crazyrabbit napisała:

            > Mówisz&Masz
            > Ze mną jak z dzieckiem - za rączkę i do baru smile))
            >
            > Jeśli nie boisz się Szalonego Królika........

            Króliczki to ja na obiadek zjadam . Zobaczymy jaka odwazna jesteś ?
            • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 05.03.07, 19:56
              Wiesz , są tacy co mnie na żywo widzieli... Może zasięgnij tzw. języka , żebyś
              się nie naciął smile)))))
              • aron95 Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 05.03.07, 21:28
                crazyrabbit napisała:

                > Wiesz , są tacy co mnie na żywo widzieli... Może zasięgnij tzw. języka , żebyś
                > się nie naciął smile)))))

                Postórę "kołchozniczki " masz czy co ? Przecież króliczek o sobie piszesz.
                • crazyrabbit Re: A jaka ja skrzywiona jestem... 05.03.07, 23:12
                  Nie smile)) wręcz przeciwnie z posturą smile))
                  Tylko cięty jęzor i wredny charakterek...
    • angoisse święta racja !!! 04.03.07, 20:28
      Koleżanka umówila koleżankę rozwódkę 30+ z kolegą kolegi podobno "szukającym"
      odpowiedniej kobiety. Kolega kolegi sie koledze po spotkaniu skarżył, ze
      koleżanka rozwódka jakas skrzywiona musi być. Po paru dniach koleżanka rozwódka
      opowiedziała jak wygladało to spotkanie. Otóz kolega kolegi przyszedł na
      spotkanie podpity, spóznił się 20 minut, a jak mimo wszystko kolezanka rozwódka
      chciała o nim porozmawiać kto on taki i czegoś się o nim więcej dowiedzieć, i
      zapytała go ile ma lat, to pan stwierdził że jest zbyt ciekawska, a na
      pierwszej randce takich szczegółów to on nie ujawnia. Koleżanka rozwódka dopiła
      więc kawę zapłaciła i wyszła, zostawiając go samotnie oszołomionego jej
      strasznym skrzywieniem.
      Aron95 -przyznaj się! to byłeś ty???
      • aron95 Re: kochane panie 30 + 04.03.07, 21:48
        Pragnę Wam jedynie zwrócić uwagę na pewną wspólną przywarę którą zaobserwowałem .
        Też to potwierdził szanowny kolega ... który się tu wypowiedział
        Mam nadzieję że częśc z was wyciągnie wnioski
        • angoisse Re: kochane panie 30 + 04.03.07, 21:56
          a Ty jakie wnioski wyciągniesz dla siebie? smile)))

          bo mam niejasne wrazenie, że ...





          żadne?

          bo....



          jestes ideałam!

          i...



          to kobieta ma się zmienić i dostosować.

          a nie..


          a nie wymagac żeby facet wykonywał w związku jakis wysiłek.


          no chyba....



          chyba ze w łóżku.
          Tyle facet jest w stanie się poświęcić dla sprawy.

          smile))

          • aron95 Re: kochane panie 30 + 04.03.07, 22:00
            angoise - prawdziwa 30 + , właśnie takie zachowanie miałem na myśli
            • angoisse Re: kochane panie 30 + 04.03.07, 22:08
              Aronku, ty jestes tym typem , ktory nawet mając 60 lat biega za 20 tkami i
              każdej opowiada, ze chce sie ustatkowac i marzy o prawdziwym uczuciu. A jak
              jakas 20tka się nabierze na to i zielono zaswiergoli, to dziadek ma argument,
              ze jednak jest dla niego za młoda i powinna związać się na stałe z kim innym,
              więc musza się niestety rozstać bo przecież nie może jej skrzywdzić małżenstwem
              z taką róznicą wieku. smile)))
              Powodzenia Aronku, czas leci, a dwudziestki zawsze gdzieś są smile)))
              Przyszłość przed tobąsmile)
              U 30tek nie masz szans.smile))
              • aron95 Re: kochane panie 30 + 04.03.07, 22:19
                angoisse napisała:

                > Aronku, ty jestes tym typem , ktory nawet mając 60 lat biega za 20 tkami i
                > każdej opowiada, ze chce sie ustatkowac i marzy o prawdziwym uczuciu. A jak
                > jakas 20tka się nabierze na to i zielono zaswiergoli, to dziadek ma argument,
                > ze jednak jest dla niego za młoda i powinna związać się na stałe z kim innym,
                > więc musza się niestety rozstać bo przecież nie może jej skrzywdzić małżenstwem
                >
                > z taką róznicą wieku. smile)))
                > Powodzenia Aronku, czas leci, a dwudziestki zawsze gdzieś są smile)))
                > Przyszłość przed tobąsmile)
                > U 30tek nie masz szans.smile))

                angoise - wyobraż sobie że zawsze prawdę mówię . Dlaczego ? Bo większośc i tak
                nie wierzy , mi się nie myli co komu mówiłem .
                Nigdzie nie pisałem że chce 20 +
                Nie bądż złośliwa to piękności szkodzi .
                • angoisse Re: kochane panie 30 + 04.03.07, 22:31
                  To idz do psychologa.
                  Bo twierdzisz ze chcesz 30+, tymczasem wszedzie widzisz Beznadziejne 30+ ,
                  wiekszosc z nich krytykujesz za samo niezgodzenie sie z twoim jakimś poglądem,
                  i jedynie słuszna "prawdą", czyli potrzebujesz albo zakompleksionej 30+ ktora
                  bedzie cie po rękach całowac za samą obecność twoja jaśniepańską albo moze
                  muzułmanka byłaby dobra? tam maja odpowiednie wychowanie kobiet...
                  ale tez ona rownoczesnie nie moze miec "wylewajacego sie sadła" (vide forum
                  kobieta),itd itd
                  i z tego wszystkiego, spotykasz sie z 20tkami z którymi nie chcesz się
                  spotykać, ale nie masz wyboru, bo zmuszaja cię do tego te wstrętne 30+ które
                  nie chcą być takie jak ty chcesz żeby były.
                  Tylko psycholog może ci pomóc smile))

                  I powiem ci jeszcze, ze Fajny Wolny Facet po 30tce na rynku się długo nie
                  uchowa niezajętym. To juz sam musisz sobie odpowiedzieć gdzie tkwi twój
                  problem, i czy na pewno tam, gdzie ty go chcesz umiejscowić (skrzywione
                  trzydziestki tiaaaa...)


    • emde74 o to ja nie się nie kwalifikuję:) 04.03.07, 22:01
      bo kompletnie nie biadolę o swoim prawie ex. Wręcz jestem się w stanie za Niego
      pokroićsmile. Nie jest więc zatem tak, że to ogół jest taki. Myślę, że po prostu
      dziewczyny po 30-tce, które zostały zdradzone lub pobite lub przeżyły jarzmo
      życia z alkoholikiem itp inne b ciężkie przypadki, mogą biadolić. I jest to
      całkiem normalne.
      Młode rzeczywiście są za młode, a do 40 jeszcze nie dojechałam. Zatem się okaże. M.
      • aron95 Re: o to ja nie się nie kwalifikuję:) 04.03.07, 22:07
        emde74 napisała:

        > bo kompletnie nie biadolę o swoim prawie ex. Wręcz jestem się w stanie za Niego
        > pokroićsmile. Nie jest więc zatem tak, że to ogół jest taki. Myślę, że po prostu
        > dziewczyny po 30-tce, które zostały zdradzone lub pobite lub przeżyły jarzmo
        > życia z alkoholikiem itp inne b ciężkie przypadki, mogą biadolić. I jest to
        > całkiem normalne.
        > Młode rzeczywiście są za młode, a do 40 jeszcze nie dojechałam. Zatem się okaże
        > . M.

        BRAWO emde74 - rzeczowa dyskusja , bez napasci na mnie
        Jesteś ok więcej takich 30 +
        • crazyrabbit Re: o to ja nie się nie kwalifikuję:) 04.03.07, 23:03
          I z Emde nie chcesz sie umówić? Dziwne.....
          Bo jak zauważyłam próbujesz wyhaczyć kogo się da na tym forum (łącznie ze mną ,
          ale dla mnie "wyzwanie to ubranie" więc ja się nie liczę)

          hehehe
          • aron95 Re: o to ja nie się nie kwalifikuję:) 04.03.07, 23:22
            crazyrabbit napisała:

            > I z Emde nie chcesz sie umówić? Dziwne.....
            > Bo jak zauważyłam próbujesz wyhaczyć kogo się da na tym forum (łącznie ze mną ,
            >
            > ale dla mnie "wyzwanie to ubranie" więc ja się nie liczę)
            >
            > hehehe

            Aby kogoś poznać czeba się z nim spotkać i inaczej nie idzie .
            U mnie na wsi wszystkie 30 + poznałem i muszę gdzieś dalej . ha ha
            • crazyrabbit Re: o to ja nie się nie kwalifikuję:) 04.03.07, 23:24
              Oj dowcipnyś Waćpan smile))
              hehehe
              • emde74 do szalonego króliczka 05.03.07, 11:51
                Oj, ale mnie podsumowałaś, z tym wyhaczaniemsmile rzeczywiście raz takiego posta
                napisałam, ale szczerze mówiąc dla żartu. nie planuję się spotykać i tu i
                ówdzie, ponieważ mam mężczyznę, z którym spotykam się bardziej bliżej. i wolę
                na razie, by tak zostało. M.
                • ladyhawke12 do 05.03.07, 12:39
                  Wydaje mi sie, ze nie ma znaczenia wiek tak naprawde, ma znaczenie to co człowieka spotkało w zyciu, kim sie stał po takich a nie innych przejściach, znam bardzo mądre 18-nastki, i głupie 50-siątki. Życie doswiadcza, uczy stawiac od nowa kroki, i podnosic sie po przejsciach, jedni robia postepy szybciej inni wolniej. z doswiadczenia swojego piszę, że często sie myli ludziom nie tylko kobietom jak to napisał pieknie Tri, "Na ogół wiedzą czego by chciały (nie mylić z "wiedzą, czego chcą")", odniosłabym to poprostu do wszystkich i tyle.
                  • brzoza75 Re: do Lady 05.03.07, 21:50
                    mądre słowa ...
                    ważne jest też aby iść dalej, nie zatrzymywać się na swoim doświadczeniu
                    bolesnym, zrobienie kroku do przodu jest tym właśnie , z coraz większą
                    świadomością odkrywam, że przyszłość nie jest już taka zła bo wiem czego chcę.
                    • ladyhawke12 Brzózka 06.03.07, 06:49
                      Pamietam nasze pierwsze spotkanie, i Ciebie, smutna i teraz jesteś inna wydaje się szczęsliwa, tak robienie kroków do przodu jest bardzo ważne, bo nabiera sie dystansu do tego co juz było, dalej do przodu Brzózka.
                      • a.niech.to Re: Brzózka 06.03.07, 07:00
                        ladyhawke12 napisała:

                        > dalej do przodu Brzózka.
                        Zdaje się, że nikt nie ma wyboru. Sama wykonałabym dłuuugi sus wstecz.
                        • ladyhawke12 Re: Brzózka 06.03.07, 07:22
                          Zycie jest ogolnie jak bieg przez plotki, czasami na jakims sie wypie......, ale trzeba sie podniesc otrzepac, i dalej do przodu, czasami na niektore trzeba sie wspiac jak na scianke wspinaczkowa, ale przeciez to w koncu tez do przejscia.
                      • brzoza75 Lady 06.03.07, 22:30
                        rozszyfrowałaś mnie ale co do tego nie mam wątpliwości smile
                        mądra kobitka z Ciebie ale wiesz o tym smile
                        • ladyhawke12 Brzózka 11.03.07, 22:22
                          Ciebie nie da sie rozszyfrować, i może lepiej odrobinka tajemniczości nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
                • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 05.03.07, 19:59
                  Mój post to taka krotochwila była smile
                  Nie traktuję pana A. całkiem serio i troszkę go podpuszczam. Mam za to niezłą
                  zabawę smile))
                  • aron95 Re: do szalonego króliczka 05.03.07, 21:33
                    crazyrabbit napisała:

                    > Mój post to taka krotochwila była smile
                    > Nie traktuję pana A. całkiem serio i troszkę go podpuszczam. Mam za to niezłą
                    > zabawę smile))

                    Podpuszczany podpuszczać się nie da i podpuszczającą już podpuścił .
                    • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 05.03.07, 23:08
                      Dałeś się podpuścić i teraz Ci głupio ha!
                      • emde74 Re: do szalonego króliczka 05.03.07, 23:09
                        spoko szalony króliczku. jako, żeś szalony to ja oczywiście też Twojego posta
                        wzięłam za szalonegosmile
                        • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 05.03.07, 23:19
                          Ja nie zawsze poważnie piszę wink
                          A czasem na żywo pierdoły straszne gadam ze śmiertelnie poważną miną...
                          • aron95 Re: do szalonego króliczka 05.03.07, 23:55
                            crazyrabbit napisała:

                            > Ja nie zawsze poważnie piszę wink
                            > A czasem na żywo pierdoły straszne gadam ze śmiertelnie poważną miną...

                            Nie rozumię z czym niby miałabyś mnie podpuścić ? Chyba ze znowu pierdoły gadasz .
                            • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 00:03
                              A tak ochoczo do Sobótki chciałeś jechać... Zobaczyć Szalonego Króliczka smile
                              • aron95 Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 00:24
                                crazyrabbit napisała:

                                > A tak ochoczo do Sobótki chciałeś jechać... Zobaczyć Szalonego Króliczka smile

                                To tez i pojadę. A czy się zobaczymy ? ??
                                • brzoza75 Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 00:49
                                  Koliczku szalony wybacz , nie bierz tego do siebie .


                                  > To tez i pojadę. A czy się zobaczymy ? ??


                                  Aron alez Ty musisz być ZDESPEROWANY smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                  • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 01:13
                                    Dobrze , że uprzedziłaś , bo wzięłabym to do siebie. W kóncu spotkałyśmy się
                                    kiedyś w realu..

                                    Ale on rzeczywiście jest strasznie zdesperowany smile Aż mi się go żal robi...
                                    Jeździć po Polsce i szukać , szukać , szukać...
                                    • wojtekp67 Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 08:44
                                      "Aby kogoś poznać czeba się z nim spotkać i inaczej nie idzie .
                                      U mnie na wsi wszystkie 30 + poznałem i muszę gdzieś dalej . ha ha "

                                      Hmm... zawsze jeszcze troche kawalerów pewnie we wsi jest....
                                      • ladyhawke12 ech 06.03.07, 08:49
                                        szkoda że aron nie spotkał na swojej drodze nauczycielki od j.polskiego, może nauczyła by go ortografii.
                                    • aron95 Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 09:01
                                      crazyrabbit napisała:

                                      > Dobrze , że uprzedziłaś , bo wzięłabym to do siebie. W kóncu spotkałyśmy się
                                      > kiedyś w realu..
                                      >
                                      > Ale on rzeczywiście jest strasznie zdesperowany smile Aż mi się go żal robi...
                                      > Jeździć po Polsce i szukać , szukać , szukać...

                                      Szkoda że na wieki wieków zostaniesz rozwódką i będziesz - biadolic , biadolić
                                      • betuana O szalonym króliczku 06.03.07, 10:44
                                        Szalony króliczek i biadolenie mają sie nijak do siebiesmile No chyba, że w
                                        Katowicach to była jej siostra bliźniaczka a ona siedziała wtedy w domu i
                                        biadoliłasmile
                                        • aron95 Re: O szalonym króliczku 06.03.07, 12:17
                                          betuana napisała:

                                          > Szalony króliczek i biadolenie mają sie nijak do siebiesmile No chyba, że w
                                          > Katowicach to była jej siostra bliźniaczka a ona siedziała wtedy w domu i
                                          > biadoliłasmile

                                          To w Katowicach była ??? No, no , rozrywkowa dziewczynka .
                                          To może tu jej siostra klika ???
                                        • crazyrabbit Re: O szalonym króliczku 06.03.07, 17:46
                                          Betuanko! Ogromne buziaki! Ogromniaste!
                                          • betuana Re: O szalonym króliczku 07.03.07, 08:05
                                            Króliczku, ja do tej pory pamietam Twoje szaleństwa na parkiecie. Gdybym była
                                            facetem, to chyba nie mogłabym Ci się oprzećsmile
                                            • crazyrabbit Re: O szalonym króliczku 07.03.07, 23:38
                                              No i się chyba zarumieniłam smile
                                              Czego nie widać , bo gorączka mnie z lekka zaczyna trawić... Chróbsko się
                                              szykuje sad
                                            • sonrisa3 Re: O szalonym króliczku 10.03.07, 00:11
                                              > Króliczku, ja do tej pory pamietam Twoje szaleństwa na parkiecie.

                                              No potwierdzam. Na parkiecie króliczek wymiatał smile Byłam pod wrażeniem smile
                                              Króliczku Ty wulkan energii w tańcu jesteś smile
                                              • crazyrabbit Re: O szalonym króliczku 11.03.07, 13:06
                                                WOW!!! Sonrisko dziękuję za miłe słowa.
                                                Właściwie powinnam napisać , że ja się tak w tańcu spełniam , realizuję i w
                                                ogóle... ale nie napiszę smile
                                                Ja po prostu uwielbiam robić show!!
                                                Ufff... koniec ze skromnością...
                                      • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 17:35
                                        A w którym miejscu ja biadoliłam????
                                        Poza tym ... jeszcze nie jestem rozwódką smile)) Na razie - uroczym singlem smile))
                                    • brzoza75 Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 22:34
                                      spotkałyśmy się ale nie poznałyśmy ......

                                      to było w nawiązaniu do tematu.
                                      • crazyrabbit Re: do szalonego króliczka 06.03.07, 23:05
                                        > spotkałyśmy się ale nie poznałyśmy ......
                                        A czy napisałam że się poznałyśmy?
                                        • brzoza75 Re: do szalonego króliczka 07.03.07, 00:00
                                          Nie nie napisałaś ale jakie to ma znaczenie .
    • crazyrabbit A teraz poważnie... 06.03.07, 17:45
      Niestety Aronku , dałeś się sprowokować. Sorry za manipulację , ale zostałeś
      ofirą małego eksperymenciku.
      I teraz juz wiem , dlaczego nie znajdziesz 30+ z która się dogadasz. Bo szukasz
      30+ z mentalnością 20 (albo i mniej) , a o takie ciężko. Przynajmniej na tym
      forum.
      Im durniejsze były moje posty , tym bardziej Ty się nakręcałeś (tu przepraszam
      tych , co mnie znają - nie dostałam nagłego ataku debilica permanentica , to
      zamierzone było). Zaczepiałeś , proponowałeś spotkanie... Ciekawe , czemu nie
      zaproponowałeś spotkania którejś z autorek tekstów "na poziomie"? Strach przed
      bezpośrednią konfrontacją?
      Mogę się z Tobą spotkać , ale czego oczekujesz? Na rozmowy o tym , gdzie mama
      pozwala mi zrobić sobie tatuaż , kolczyk itp. raczej nie licz. O czym ze mną
      porozmawiasz? Interesujesz się czymś? Czy tylko zaliczaniem kolejnych 30+ i 20+?

      A tak na koniec... Dorośnij chłopie smile))
      • aron95 Re: A teraz poważnie... 06.03.07, 20:21
        crazyrabbit napisała:

        > Niestety Aronku , dałeś się sprowokować. Sorry za manipulację , ale zostałeś
        > ofirą małego eksperymenciku.

        Sprowokować ?? Niby czym ?

        > I teraz juz wiem , dlaczego nie znajdziesz 30+ z która się dogadasz. Bo szukasz

        30 + to nie tylko Ty


        > 30+ z mentalnością 20 (albo i mniej) , a o takie ciężko. Przynajmniej na tym
        > forum.
        > Im durniejsze były moje posty , tym bardziej Ty się nakręcałeś (tu przepraszam
        > tych , co mnie znają - nie dostałam nagłego ataku debilica permanentica , to
        > zamierzone było). Zaczepiałeś , proponowałeś spotkanie... Ciekawe , czemu nie
        > zaproponowałeś spotkania którejś z autorek tekstów "na poziomie"? Strach przed
        > bezpośrednią konfrontacją?


        Prowadzimy dyskusje ( właściwie to sa ataki na mnie) już przy drugim anonsie
        Nie dla Ciebie tam jadę. Gdybym chciał na poważnie się z Tobą spotkac to nie
        klikał bym na forum tylko na priv. Zwykła banalna propozycja z której zrobiłaś
        problem ogólnopolski. Najpierw się zgodziłaś a pużniej odkryłaś że
        umawiam się jeszcze z jedną panią( równie banalnie ) i Cię poniosło .
        Że tak jest patrz forum i porównaj godziny .


        > Mogę się z Tobą spotkać , ale czego oczekujesz? Na rozmowy o tym , gdzie mama
        > pozwala mi zrobić sobie tatuaż , kolczyk itp. raczej nie licz. O czym ze mną
        > porozmawiasz? Interesujesz się czymś? Czy tylko zaliczaniem kolejnych 30+ i 20+
        > ?

        Brylujesz na tym forum i uważasz że masz paten na złych facetów .
        Dla Ciebie każdy facet ugania sie za spodniczkami i zalicza wszystko co się
        rusza i na drzewo nie ucieka . Mamusia Ci tak powiedziała ?


        >
        > A tak na koniec... Dorośnij chłopie smile))

        Do czterdziestki niedaleko - bedzie lepiej
        • crazyrabbit Re: A teraz poważnie... 06.03.07, 23:03
          Noooooo , mniej wiecej takiej odpowiedzi się spodziewałam smile)) Nie zawiodłeś
          moich oczekiwań. Brawo!

          Zwykła banalna propozycja z której zrobiłaś
          > problem ogólnopolski. Najpierw się zgodziłaś a pużniej odkryłaś że
          > umawiam się jeszcze z jedną panią( równie banalnie ) i Cię poniosło
          Niezłe! Moja odpowiedź była równie banalna smile Co do umawiania sie z drugą
          panią - tym mnie szczerze rozbawiłeś , naprawdę. Czy myślisz , że każda
          oficjalnie samotna 30+ tylko czeka na jakąkolwiek propozycję od kogokolwiek?
          Jakoś nie zaobserwowałam u siebie stanu ewidentnego niedo....nia , a na brak
          propozycji od facetów nie narzekam smile

          (Acha , pisze się "później" , a nie "pużniej" - 30+ to takie upierdliwe baby że
          zwracaja na to uwagę.)

          > Brylujesz na tym forum i uważasz że masz paten na złych facetów .
          > Dla Ciebie każdy facet ugania sie za spodniczkami i zalicza wszystko co się
          > rusza i na drzewo nie ucieka . Mamusia Ci tak powiedziała ?

          Bryluję na forum? Hehe , raczej nie udzielam się za często.
          O patencie na złych facetów - gdzie wyczytałeś? Ja akurat lubię facetów , oni
          mnie też. A mój prawie_były_mąż to historia. Zresztą złym człowiekiem nie jest
          i nigdy o nim tego nie pisałam.
          A z mamusią nie rozmawiam.
          Zanim zaczniesz rzucać stekiem inwektyw (trudne słowo!) , przejrzyj sobie posty
          osoby , pod której adresem je kierujesz.
          A prawda o swojej osobie boli...
          • aron95 Re: A teraz poważnie... 07.03.07, 08:37
            Zbytnio się nie popisałaś . Spodziewałem się czegoś wiecej .
            Na fakty nie odpowiedziałaś no bo nie idzie .
            Faceci może się koło Ciebie krecą , ale który by wytrzymał na dłuższą metę ?
            A mąż to od Ciebie uciekł ?
            • amflandia Re: A teraz poważnie... 07.03.07, 08:44
              Nie chcę się wtrącać , ale czy nie sądzicie, że ta dyskusja prowadzi do nikąd ?
              Wzajemnie sie nakręcacie, każde chce postawić na swoim, a niestety, na końcu
              okaże się, że każde z Was jest w pewnym sensie przegrane ...Jeśli Wam zależy na
              udowodnieniu swoich racji,a nie na publicznym występie,na wzajemnym poniżeniu
              się i opluciu, to może na priv się przenieście ? SOry jeszcze raz, ale mi
              czasem chłodne spojrzenie z boku pomaga, choć na początku wpadam w szał smile).
            • anja_pl Re: A teraz poważnie... 07.03.07, 10:27
              ona od niego...
              nie czytasz...
    • marie.walewska Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 10:47
      Ech! A moglby byc taki fajny watek... Ja np. jestem ciekawa, czy to co ja uwazam u siebie za normalne
      osoby postronne oceniaja na "skrzywienie 30+" Z takich moich niewatpliwych skrzywienien to nie
      wiedziec czemu, wbrew radom rozmaitych kobitek, ktorym zegarek biologiczny stuka glosno wole
      hodowac psy niz "zrobic sobie dziecko" - psom nie robi roznicy, czy ja je z premedytacja wychowuje w
      "niepelnej rodzinie". Skrzywienie czy nie? W przeciwienstwie do zdesperowanych 25 latek, ktore musza
      wyjsc za maz, nie musze. W ogole na razie nie musze z kims byc, a jesli juz to rownie dobrze moge
      mowic " moj TZ" albo nawet "konkubent" slowo "malzon" nie jest mi do niczego potrzebne. Skrzywienie
      czy nie?
      • panda_zielona Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 12:09
        W ogole na razie nie musze z kims byc, a jesli juz to
        > rownie dobrze moge
        > mowic " moj TZ" albo nawet "konkubent" slowo "malzon" nie jest mi do niczego
        po
        > trzebne. Skrzywienie
        > czy nie?

        Zgadzam się,a jeszcze dodam (nie pamietam gdzie słyszałam)że jeśli związać mam
        się z byle kim, to lepiej częściej wymieniać baterie w wibratorze hihihi.No to
        chyba już skrzywienie do kwadratu.
        • ivone7 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 21:54
          hihi o bateriach anna mucha u szymona majewskiego mowila...smialam sie i
          pomyslalam jakie prawdziwe...
      • aron95 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 12:23
        amflandia - dzięki bo masz całkowitą rację . Argumenty tu się nie liczą bo jestem
        "złym facetem" który ośmielił się wzrócić uwagę na pewną wspólną cechę kobiet 30 +
        Zamiast dyskusji jest atak na mnie .

        Marie - każdy ma prawo do swojego stylu życia i bycia jeśli tylko on innym nie
        szkodzi to jest ok
        • z_mazur Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 12:33
          Widzisz na tym forum nikt nie lubi uogólnień.
          Z iloma kobietami w wieku 30+ miałeś do czynienia, że tak łatwo szafujesz
          takimi opiniami? A nawet jeśli było ich sporo to może ich skrzywnienie nie jest
          obiektywne tylko jest odbiciem Twojego skrzywienia? Myślałeś o tym?
        • 13monique_n Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 12:34
          aron95 napisał:

          > amflandia - dzięki bo masz całkowitą rację . Argumenty tu się nie liczą bo
          >jestem "złym facetem" który ośmielił się wzrócić uwagę na pewną wspólną cechę
          >kobiet 30 +
          > Zamiast dyskusji jest atak na mnie .
          Hmmm, miałam sie nie dopisywać, ale jednak. Spróbuję w punktach.
          1) Uogólniłeś nieco swoje wnioski, co jest zawsze co najmniej irytujące (dla
          mnie nawet bardzo, ale spoko, każdy ma prawo do swoich sformułowań).
          2) I szczególnie te jakoś ogniście walczące z Twoim opisem niekoniecznie
          mają "taki problem", ale zwyczajnie nie lubią być wrzucane do jednego wora. No,
          takie jest ryzyko zakładania wątków na forum publicznym.
          3) Nieco zbyt "entuzjastycznie" reagujesz na niektóre panie i ich mniej lub
          bardziej poważne oferty.
          4) Dziewczyny przegięły, Ty, niestety, też. One, bo wkurza je pewien
          rodzaj "konsumpcyjnego" spojrzenia na kobietę (mogły się tak poczuć, to
          subiektywne wrażenie), a Ty, bo pewnie miałeś pecha spotykając się z kobietami
          i trafiłeś na same frustratki 30+ - współczuję.

          Pozdrawiam
          • aron95 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 07.03.07, 13:36
            Dziewczyny dzięki , właśniej takiej dyskusji się spodziewałem .
            Zakładając ten wątek chciałem troszkę sprowokowac , co jak widac sie udało .
            Jesteście różne , macie odmienne spojrzenie i zrozumieć się nie możemy .
            Facet który rozumie kobiete nie moze być facetem .
            Dlatego że jesteśmy tak inni do siebie ciągniemy się przyciągamy jak + z -
            Gdy jest inaczej jest "inne" ale też trzeba szanować .
        • crazyrabbit Kończ Waść , wstydu oszczędź! 07.03.07, 23:46
          wymamrotał pod nosem Królik , zastrzygł lekko uszkami i pociągając zakatarzonym
          noskiem oddalił się w sobie tylko znanym kierunku...
    • sbelatka ulżylo mi.. 07.03.07, 13:37
      że jako 40+ NIE musze szukac miłego faceta, który będzie umial kochać i
      przytmować miłośc, ktory będzie o mnie dbał. Który będzie sie mył, pracował,
      pomagał w pracach domowych i nawet jako tako wyglądał...

      Uff.
      ciesze sie - bo skoro mi wszystko jedno - to zapewne takie cos, wszytko jedno
      jakie - znajde jak tylko wyjde z domu.

      Dzieki Aron, naprawde mi ulżylo.

    • wiewiorka29 Ja w takim razie już nic nie powiem o panach :) 07.03.07, 16:12
      20+ ...
      30+ ...?
      40+ ...!
      50+ ........*


      smile
      • aron95 Re: Chyba zmienię zdanie o 30 + 09.03.07, 00:20
        Poznałem super kumpele 30 + jak to się mówi- do tanca i różanca
        Pary z Nas nie będzie ale spotykać się będziemy .
        Nadzieja we mnie wstąpiła .
        • grzanka23 Re: Chyba zmienię zdanie o 30 + 09.03.07, 00:54
          ja mam po 30-tce i nikt kto mnie zna nie powie,ze jestem skrzywiona.
    • sonrisa3 Re: 30 + naprawdę skrzywione są 10.03.07, 00:04
      >40 + tym juz wszystko jedno aby kogos mieć.

      Czyżby?
      Nie podoba mi się to zdanie. Nawet w formie żartu.
    • misbaskerwill update dla Arona... 11.03.07, 12:57
      moja matka wróciła wczoraj z sanatorium i stwierdziła, że tworzy się tam dużo
      par 50+ ("satyr"smile) i 30 (kuracjuszka).
      Więc poczekaj jeszcze trochę, lub wybierz się do sanatorium. Tam jest naturalna
      przewaga kobiet (dlatego potem żyją te 9 lat dłużej). Tam masz szansę.
      Tyle, że podobno większość z tych "sanatoryjnych romantyczek" to ma psychikę
      "15-" nawet po pięćdziesiątce.
      Ale Tobie przecież tylko o wiek chodziłowink
      • crazyrabbit Re: update dla Arona... 11.03.07, 13:03
        Misiek! Powaliłeś mnie na kolana (ze śmiechu oczywiście) smile)))
        "satyr"... wyborne...
      • aron95 Re: update dla Arona... 11.03.07, 20:42
        misbaskerwill napisał:

        > moja matka wróciła wczoraj z sanatorium i stwierdziła, że tworzy się tam dużo
        > par 50+ ("satyr"smile) i 30 (kuracjuszka).
        > Więc poczekaj jeszcze trochę, lub wybierz się do sanatorium. Tam jest naturalna
        > przewaga kobiet (dlatego potem żyją te 9 lat dłużej). Tam masz szansę.
        > Tyle, że podobno większość z tych "sanatoryjnych romantyczek" to ma psychikę
        > "15-" nawet po pięćdziesiątce.
        > Ale Tobie przecież tylko o wiek chodziłowink


        Za dziesięć lat pomyślę .

    • nirvanas Re: 30 + naprawdę skrzywione są 11.03.07, 21:40
      Nie SKRZYWIONE, tylko DOŚWIADCZONE. I ciągle jeszcze młode, piękne,
      inteligentne, pełne wiary, etc. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka