delika1
11.04.07, 10:24
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?mam problem, bo eks(prawie eks) żąda,
wymusza spotkania ze mną.Podkreślam,że z tych spotkań NIC nie wynika
(zgodziłam się na kilka), eks chce wzbudzic we mnie poczucie winy,że
odeszłam,że skrzywdziłam rodzinę.. poza tym dąży do przekroczenia bariery
fizycznej(całus, przytulenie, brr), i albo jest agresywny, albo "taki biedny,
zostawiony".On chce wyrzucic z siebie swoje emocje, poczucie porażki,zalu,
odrzucenie, a argumentuje,ze spotkania są potrzebne by rozmawiać o wychowaniu
dziecka.Wyjaśniam,że odeszłam, bo stosował przemoc psychiczną właściwie
permanentnie, zdarzyła się kilka razy fizyczna-małżeństwo bylo koszmarem.Nie
wiem jak sobie radzić z tym zachowaniem eks, co robić, BO OWSZEM, ZGODZIŁAM
SIĘ NA KONKRETY DOT SYNA-MAILEM- i piszę na bieżąco, ale na taka formę eks
się absolutnie nie zgadza-maja to być osobiste kontakty.Mowię mu,że ustalone
są kontakty ojca z synem, że powinien nauczyć się być ojcen w nowej sytuacji,
wyjśc emocjonalnie poza tamto małzeństwo, ale on z uporem maniaka swoje.wazne-
syn ma 10 lat, kontaktuje się z ojcem regularnie, ma swoją komórkę, jeździ do
ojca, spotykają się.Czuję sie osaczona,napiętnowana, boję się i męczę.czy
ktoś z was miał podobny problem?Jak sobie poradziliście?