roxpox
26.04.07, 15:20
jeszcze 3 tygodnie temu byłem szczęśliwym małżonkiem, a teraz żona w
wynajętym mieszkaniu, coś mówiła o separacji i zastanawianiu się, potem
okazało się, że kogoś ma, lepszego niż ja, że mnie już nie kocha, że byłem
zawsze egoistą (byłem), dziś już chce składać pozew rozwodowy, za kilka dni
będzie gotowy projekt indywidualny naszego domu, nad którym tak długo się
razem zastanawialiśmy... córeczka raz cos paplała o wesołym panu, który kupił
jej prezent.... 7 rok małżeństwa , 10 rok razem... i wszystko w gruzach, nie
śpię, nie żyję, obwiniam się za nieczułość, za niesłuchanie tego co między
wierszami... psychiatra mówił, że oprócz psychotropów warto bym z kimś o tym
porozmawiał, kocham ją nadal, choć jesteśmy różni, do tej pory nie wiedziałem
co to ból