toman5
30.05.07, 12:07
Kochani, poradźcie proszę.
Parę miesięcy temu, kiedy mąż jako pierwszy z rodziny przeprwadził się do
nowego miasta, wykryłam jego zdradę. Nie zdradę, romas, trwający od dobrego
roku. SKonformtowany z moją wiedzą przyznał się.
Na początku mówił o rozwodzi, potem - że chce jeszcze spróbowac, ale widzę w
tych próbach mało serca i duszy. Choć nie widuje tamtej kobiety, wiem, że się
z nią nadal kontaktuje.
Kocham go, jestem od niego zależna finansowo, boję się - bo czterdziestka już
za mną, mam ciągle jakiś cień nadziei, ale jest on wątły i nikły.
Oto sytuacja. A teraz pytanie: jak powiedzieć dzieciom, kiedy nadejdzie
moment finalnego cięcia? Mój sześciolatek i pięciolatka widziały między nami
życzliwość i ciepło, widziały pocałunki i przytulenia, słyszały wyznania. Nie
widziały kłótni, zimna, obojętności, wrogości - bo ich nigdy nie było. Jak
wyjaśnić rozwód, jego przyczyny i nieodwołalność?