Dodaj do ulubionych

puk puk jest tu ktoś do pogadania?

01.06.07, 00:18
No wąłsnie złapałam doła moze jest tu ktos i ze mną pogada w środku nocy??
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:25
      na jakis okreslony temat?
      • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:36
        temat damsko -męski : miłość, złość, brak zaufania, bezradność..
    • em120777 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:27
      nawet na nieokreślony - zgłaszam się

      gg2453135
    • der1974 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:29
      Dołom mówimy stanowcze nie. A wy gaduły nie musicie wstać rano? Praca nie czeka?
      • em120777 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:31
        no na mnie niestety nie czeka i tu kolejny dół ..... ale syn mnie obudzi z rana
        - górka smile


        gg2453135
        • der1974 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:35
          Mnie też czeka, ale pozytywne spojrzenie na świat tak samo nie pozwala zasnąć
          jak i dół.
          • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:41
            praca i owszem i syn tez ranny ptaszek lubi sprawdzić czy rybka wstała na mini
            mini smile))
          • turzyca Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:42
            wlasnie ambitnie pracuje. A forum sie przypadkiem zaplatalo. wink
    • pszczolkalodz jaki to dol? 01.06.07, 00:43
      marcelka napisz. Mam chwilke jutro wstaje o 5 30 ale dawaj! kazda chmure da sie
      rozwiac!!
    • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:49
      Ja też mam doła. NIe mogę zasnąć, bo mnie dużo rzeczy gryzie
      • em120777 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:52
        dawaj ... popocieszamy się ... podobno najlepszym sposobem nauki jest uczenie
        kogoś .... smile)

        gg2453135
    • z_mazur Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:53
      A witam nocnych marków. Chciałem tylko przed snem na forum zajrzeć, a tu widzę niezły ruch.
      • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:00
        oo i mężczyzna się znalazłsmile)) bardzo dobrzesmile) to zadam pytanie inteligentne
        na miare pory smile)) to jak to jest z tymi męzczyznami??? czy rzezcywiście dla
        mężczyzny zdradą jest zdrada stricto fizyczna, czy pojęcie zdrady emocjonalnej
        też coś znaczy???
        • z_mazur Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:03
          Trudne pytanie i nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Chodzi Ci o to, czy dla mężczyzny zdrada jest dopiero wtedy gdy się wyląduje w łóżku z kobietą, czy rówież bliskość emocjonalna bez zbliżenia fizycznego?
          • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:09
            dokładnie o to chodzi? mój mąż twierdzi, że wszystko jest w porządku, bo nie
            poszedł z ta panią do łóżka (ponoć? nie zdążył??? za szybko odkryłam??)ale
            korespondencja, sm-sy, telefony, spotkania w innym mieście, ukrywanie, udawanie
            itp było - więc co to jest?
            • z_mazur Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:15
              Zdradą jest każde zawiedzenie zaufania.
              Jeśli miał świadomość, że robiąc coś za Twoimi plecami, co gdybyś była tego świadoma to zraniłoby Cię, to zdradził Cię.

              Taka jest w tej chwili moja definicja zdrady. Zdrada wcale nie musi dotyczyć spraw damsko męskich. To może być np. świadome nie stanięcie po stronie partnera(rki) w trakcie jakiegoś konfliktu. Dla mnie w zdradzie kluczowa jest świadomość tego, że nasze działanie rani uczucia partnera(rki) w momencie gdy posiądzie on(a) wiedzę o tym naszym działaniu.

              Nie wiem czy to jasno napisałem. smile
            • turzyca Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:36
              Z mojego punktu widzenia to jest tak: to do ukochanej osoby dzwonisz jako do
              pierwszej, gdy wydarza Ci sie cos radosnego, ale i cos przykrego. To z szczescia
              ukochanej osoby cieszysz sie bardziej niz z wlasnego i jej smutkiem przejmujesz
              bardziej niz swoim.

              Dla mnie takim czystym sygnalem, ze to co pomiedzy nami bylo szlag trafil, byly
              dwie sytuacje. Pierwsza gdy uswiadomilam sobie, ze w opisach roznych problemow
              coraz czesciej slysze, ze ta sprawa zostala juz przegadana z tamta dziewczyna.
              Druga, ktora uderzyla mnie jak obuchem - gdy skakalam z radosci po calym domu,
              bo okazalo sie, ze odnioslam sukces zawodowy - ciezko wypracowany i dlugo
              wyczekiwany. A on stal jak slup i nawet sie nie usmiechnal.

              I co z tego ze pomiedzy nimi nie doszlo do sytuacji lozkowej? Przestal ze mna
              przezywac swoje zycie i dzielic ze mna moje zycie. Seks jest tylko jedna, mala,
              czescia zycia.
            • panda_zielona Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:48
              A wiesz mnie kiedyś przyjaciółka,której mąż się zakochał w innej i powiedział
              jej o tym (w łózku nie byli),żaląc się powiedziała,że bardziej ją tym
              upokorzył.Bo zdrada fizyczna to tylko "wsadził-wyjął".Tak więc zdania śą różne.
              • turzyca Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 02:32
                "Tak więc zdania śą różne."
                i ukladaja sie mniej wiecej tak, ze dla kobiet wazniejsza jest zdrada
                emocjonalna, a dla mezczyzn fizyczna. I tyle.
    • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 00:59
      Mam kryzys w małżeństwie. Wydaje mi się,że moja żona spotyka się ze znajomym za
      moimi plecami. Nocne smsy, telefony.Twierdzi, że miał problem i chciał pogadać.
      Ale coś mi to nie daje spokoju. Zacząłem węszyć, sprawdzać rozmowy, wydruki z
      billingu. Powiedziała mi, że powinienem się dać leczyć. A to staje się u mnie
      chorobliwe. Nie sądziłem, że jestem tak zazdrosny.
      • pszczolkalodz Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:05
        podobno facet dzieli zdrade na fizyczna i psychiczna. haha. gorsza jest
        psychiczna. Dla mnie zdrada to zdrada ale ja kobieta jestem. Wiec sie znam. A
        tobie Emilu powiem tak, pamietaj kobieta jak zdradza to musi miec podloze
        psychiczne, przeanalizuj swoje malzenstwo, nie szukaj winy w niej, nie szukaj
        zdrady itp. Tylko pomysl gdzie jest problem i czy TY mozesz cos zmienic, moze
        za malo cos dajesz???? Bo jak zawalczysz, na nowo rozkochasz to na 99 % wroci
        do Ciebie. A i dla kobiet, problemy kolegow z pracy zblizaja, to moze dzisiaj
        byc niewinne ale trzymaj reke na pulsiesmile Buziaczek i powodzenia
    • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:01
      Nagle jakieś telefony bez numeru, jak odbieram, to ktoś się wyłącza. Czuję
      kłamstwo i to mnie niepokoi
    • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:02
      Nie chce ze mną na ten temat rozmawiać. Twierdzi , że sobie coś ubzdurałem, a
      ja się coraz bardziej pogrążam w niepewności
      • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:06
        to i kobiety tak mają? myślałam, że to tylko męski schemat
        • pszczolkalodz Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:10
          marcelka38 napisała:

          > to i kobiety tak mają? myślałam, że to tylko męski schemat
          a mnie w zyciu juz malo zdziwi. Marcelko trzymaj sie jakos, byle w pionie,
          mysle ze to taki dzien dzisiaj bo ja tez jakos nienajlepiej. Ale bedzie dobrze,
          potem lepiej a jeszcze pozniej super i tego sie trzymam, chcesz potrzymajmy sie
          razemsmile)
      • z_mazur Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:06
        Emil
        szczerze???

        To mi wygląda na romans, u mnie się podobnie zaczynało i też ona zaprzeczała, a ja popadałem w paranoję i wydawało mi się już, że to ja jestem chorobliwie zazdrosny. Oczywiście po pewnym czasie moje przypuszczenia okazały się prawdą, a moja była żona jest teraz z tym facetem, z którym kiedyś łączyły ją "tylko rozmowy".
        • pszczolkalodz Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:13
          z_mazur napisał:

          > Emil
          > szczerze???
          >
          > To mi wygląda na romans, u mnie się podobnie zaczynało i też ona zaprzeczała,
          a
          > ja popadałem w paranoję i wydawało mi się już, że to ja jestem chorobliwie
          zaz
          > drosny. Oczywiście po pewnym czasie moje przypuszczenia okazały się prawdą, a
          m
          > oja była żona jest teraz z tym facetem, z którym kiedyś łączyły ją "tylko
          rozmo
          > wy".
          >
          kurde mnie tez tak to wyglada, ale jesli to poczatki to niech walczy!!! Kobiety
          zazwyczaj daja szanse, poki nie kochaja glowa to jest szansa, Emil walcz!!!
          • grzanka23 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:14
            O jeszcze ktos oprócz mnie nie spi?
          • em120777 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:18
            ojjj mnie tez wygląda na romans - zdecydowanie


            gg2453135
      • pszczolkalodz Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:07
        niepokojace to jest wiec przeczytaj moj post wyzej!! Albo napisz na priv,
        chetnie pogadamsmile Glowa do gory kobiete latwiej rozkochac na nowo, ale nie bede
        sie pwtarzac
        • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:10
          żona wie,że wiercę i szukam. Nie chce ze mną na ten temat rozmawiać, tylko
          twierdzi,że jestem chory i mam się leczyć. Jak jej powiedziałem, że ma postawić
          kawę na ławę, to mi powiedziała, że jej na siłę chcę coś wcisnąć i wmówić
    • der1974 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:11
      Emil nie daj się zwariować. To objawy kryzysu łagodnie mówiąc są. Ja te
      przechodziłem stan paranoi. I dzisiaj jak u z_mazura moja ex jest z tym
      gościem. Ale tego akurat nie żałuję z perspektywy czasu.

      Zastanów się czy Ty możesz coś zmienić w sobie, żeby ją przekonać, że warto być
      razem. W sumie bez przekonania to piszę. Lepiej sobie dokładni wszystko notuj.
      I tak sie nie przyda. Jak kobieta nie chce być z Tobą to i tak sobie pójdzie.
      Ale to nie zmienia faktu, że życie dalej się toczy w bardzo niespodziewany
      sposób. Czasem lepiej dla nas.
    • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:12
      Twerdzi, że nie ma sobie nic do zazucenia i nie będzie się tłumaczyć z moich
      idiotycznych podejrzeń. NIe wiem, cz mam jej wierzyć i rzeczywiscie jestem
      chorobliwie podejrzliwy, czy tylko mnie tak czaruje?
      • der1974 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:16
        Jak mazur szczerze to ja też: czaruje.
        • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:18
          dołączę się z damskiej perspektywy smile) czaruje - ja to słyszałam alre od
          męskiej strony smile) czyli to nie zalezy od płci niestety, albo stety sad((
      • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:18
        Jednego nie rozumię. Jak z kimś nie chcę być, to się rozwodzę, a nie oszujuję.
        Powedziałem jej sdzisiaj, że będę dalej wiercił i jak znajdę dowód, że kłamie,
        to ą zniszczę
        • em120777 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:20
          a po co tyle agresji w stosunku do osoby którą kochasz??? kochałeś???


          gg2453135
          • emil1967 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:22
            Bo jak się spokojnie pytam, czy coś nie tak, to zaraz się indyczy i każe mi się
            leczyć
            • z_mazur Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:24
              Emil, jeśli czujesz, że ją rzeczywiście kochasz, a nie chodzi tylko o Twoją urażoną męską ambicję to walcz o nią. Tylko rób to z głową.

              Najgorsze jest to, że najlepszym sposobem na to żeby zdobyć kobietę to jej nie zdobywać.
              Przestań się zajmować nią, a zajmij się sobą. Rozwijaj się, jeśli ona to zauważy to zaintrygujesz ją sobą, a to pierwszy krok żeby zmienić jej sposób patrzenia na Ciebie.
              • turzyca Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:40
                Bo nie o to chodzi by zlapac kroliczka, lecz o to by gonic go. smile



            • em120777 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:27
              mój też szedł w zaparte, że się nic złego nie dzieje i nikogo nie ma ...


              gg2453135
        • pszczolkalodz Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 01:24
          emil1967 napisał:

          > Jednego nie rozumię. Jak z kimś nie chcę być, to się rozwodzę, a nie
          oszujuję.
          > Powedziałem jej sdzisiaj, że będę dalej wiercił i jak znajdę dowód, że
          kłamie,
          > to ą zniszczę


          glupie meskie ego a za 2 dni bedziesz plakal "dlaczego ona mi to zrobila, jak
          mogla itp.." to ja Ci powiem kobiety jak zdradzaja to znaczy ze im zajebiscie
          czegos brakuje. A to Ty masz wiedziec co to znaczy to "zajebiscie"> Chlopie wez
          sie w garsc jestes facetem!!!! Byles zawsze ok? nie masz sobie nic do
          zarzucenia? sorki ale watpie
      • pszczolkalodz EMIL!!! 01.06.07, 01:21
        czy Tobie chodzi o to zeby udowdnic jej wine, czy zeby ratowac to co sie
        sypie??? Mam nadzieje ze jestes na poczatku tej drogi, wiec prosze Cie jako
        Kobieta nie szukaj winy, nie rob jazd tylko jak FACET wez to w swoje rece i
        walcz. Umysl kobiety jest prosty (dla mnie haha) wiec prosze poki nie kocha
        glowa to walcz!!! co osiagniesz jak udowdnisz jej te esy, czy spotkania???
        CO??? My (mowie za siebie oczywiscie) tak szybko nie idziemy do lozka wiec
        mysle ze masz ogromna szanse tylko nie klotniami i jazdami na nowo ja zdobyc!!
        • emil1967 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:28
          Zaczęło się 3 tygodnie temu. Jakoś sobie to wytłumaszyłem, że może rzeczywiście
          facet chciał z kimś pogadać.W zeszłym tygodniu kochaliśmy się dziennie i mówiła
          mi, że mnie kocha. Do momentu, aż zobaczyłem bilingi. Oczywiście była zadyma. A
          potem jakieś dziwne telefony. GoScia też zahaczyłem , to się przysięgał, ze nic
          nie ma, tylko rochę rozmawiali i pisali do siebie i że mogę być za niego pewny.
          Ale jakoś mi to wszystko nie daje spokoju
          • emil1967 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:31
            Właściwie to tak się wstrzeliłem w temat, że chcę jej na gwałt udowodnić winę.
            Jestem cholera jak opętany i coraz bardziej mnie to pożera. Ide zapalić na
            balkon. Zaraz wracam
            • marcelka38 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:34
              kurcze.. we wrześniu rzuciłm palenie. a ciągle mnie "bierze" na wspomnienie
              papierosa smile) musiałes pisac smile) !!!
              • pszczolkalodz Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:38
                marcelka38 napisała:

                > kurcze.. we wrześniu rzuciłm palenie. a ciągle mnie "bierze" na wspomnienie
                > papierosa smile) musiałes pisac smile) !!!

                Jej jestes wielka dzisiaj w sensie wczoraj byl dzien bez papierosa, ech a ja
                nadal pale. Juz bylam tak blisko uwolnienia sie ale ... za szybko sie poddalam
          • pszczolkalodz Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:36
            spokojnie!!! Twoje nerwy tylko pchaja ich ku sobie!!! Postraj sie, prosze!!!
            przyjrzec na was z boku, moze jej czegos brauje? Agresja nic nie zdzialasz
            uwierz mi!!! Odpocznij, wez gleboki oddech, a potem przemysl czy facet, czy Ty
            bys sie tak bez problemu i od razu przyznal "tak kochanie zdradzilem Cie"
            fatpie i wiem ze nie!! Wiec nie oczekuj tego od niej. Badz czujny ale bez
            PARANOII bo sam doprowadzasz do jej odejcia. Zaufaj jej i przygladaj sie. Moze
            pogadaj z jej przyjaciolka od serca ale nie na temat zdrady tylko czego jej w
            zwiazku brakuje!! Trzymaj sie
            • emil1967 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:43
              Chciałem być czujny i to obserwować, ale jakoś nie dało rady. Musiałem wygarnąć
              i chciałem konkretnej odpowiedzi. Powiedziała,że nie ma sobie nic do zarzucenia
              i nie będzie mi się tłumaczyć, bo jestem chory i na gwałt chcę jej coś wmówić.
              Więc nie wiem już sam. Może rzeczywiście jest to tylko moja paranoja? Nie
              chciał bym być oszukany. o wtedy eksploduję
            • marcelka38 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:43
              z tym zaufaniem to nie tak łatwo niesety... ale staraj sie rozmawiac , okazywac
              czułość, zainteresowanie jej dniem codziennym, przytulać, robic drobne
              niespodzianki.. kobiety to lubia (przeważniesmile) ale niestey bądź czujny i
              trzymaj reke na pulsie, z czasem jeżeli bedzie wszystko w porządku - to będzie
              mijac.. ale pewnie potrwa.. u jedneg dłużej, u drugiego krócej ( u mnie
              niesteyt jeszcze ytrwa- stąd moja dzisiaj obecnośćsmile Ale sporo nas jest o tej
              porze smile) nie żebym popierał abezsennośc, ale całkiem milo sie potkac o tej
              porze smile
              • emil1967 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:49
                Wczoraj jej powiedziałem,że idzie ze mną do łóżka, opowiada, że mnie kocha a
                jednoczenie wydzwania do innego faceta. To mi powiedziała, że chcę z niej
                zrobić dziwkę.
                • marcelka38 Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:54
                  kurcze, ja piszę spokoju, a taka sama "wyrywna" jestem - najpierw mówię, późnie
                  myślę refleksyjnie,..a w emocjach..łatwiej palenie jednak rzucić smile) teraz mam
                  przez miesiąc nie wspominac o sławetnej "pani" (zalecenie terapeutyczne) - i
                  owszem nie robię tego, ale za to na forum się udzielam w środku noicy smile) to
                  jest pewne rozwiąznie - tutaj pisz ile wlezie, a w domu cisza -może sie
                  wypośrodkuje???
          • panda_zielona Re: EMIL!!! 01.06.07, 01:53
            Trzy tygodnie,to bardzo krótko,może rzeczywiście nie wygląda to tak jak myślisz.
            Walcz o swoją kobietę,bądź czujny,ale nie popadaj w paranoję.
    • marcelka38 Re: puk puk jest tu ktoś do pogadania? 01.06.07, 02:10
      uciekam, wreszcie czuje, że sen nadchodzi ... paradoksalnie cieszę, się, ze tu
      jesteście. pomimo tego, że na takim forum.. żaluję tylko jednego, że nie
      odkryłam WAS wcześniej wtedy kiedy w środku nocy "dorwałam" korespondencję
      mojego pana męża, kiedy przezylam szok jakiego się nie spodziewałam i w
      samotnośći "na płacząco" wypiłam pół flaszki, kiedy po raz kolejny wbrew
      zapewnieniom znalazłam sms-y których nie byłosmile, kiedy kazalam sie wynosić i
      kiedy dawałam kolejną szansę.. teraz przynajmniej wiem, że jeżeli znowu coś się
      wydarzy, znajdę kogos z kim bede mogła razem pogadać, a może popłakać? albo sie
      pośmiać. Dziekuję
    • nangaparbat3 EMIL 01.06.07, 16:35
      Taka wsciekla zazdrość to uczucie samonakręcajace sie, szybciej i intensywniej
      niz zakochanie. Odbiera rozum - co jasno widac po Twoich postach.
      A własciwie dlaczego jestes taki zazdrosny?
      Kochasz ją?
      Gdybys kochał, nie pisałbys, ze jak zdrada okaże sie prawdą, to ja wykończysz
      (a niby jak?)
      Chyba ze to była figura retoryczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka