Dodaj do ulubionych

odpocząć od siebie

13.06.07, 15:33
Kurcze, mam pytanie. Jak rozumieć coś takiego. Tzn partnerzy (jeden z
partnerów) stwierdzają, że musza od siebie odpoczać. Zaczynają mieszkać
ososbno. I niby jak to w tym czasie wygląda? Można kogoś poznać, szaleć. Czy
raczej celibat i czekanie co dalej, czy coś poczujemy, zrozmumiemy? Pytanie:
czy istnieje jakas taka forma tego odpoczynku od siebie? Namotałam troszke,
ale mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi.
Obserwuj wątek
    • phokara Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 15:34
      Czy ta sytuacja dotyczy Ciebie? Czy to tylko taki wątek ogórkowy?
      • rafanetka Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 15:37
        ogórkowy? (moze nie do końca, ale napewno nie dotyczy mnie). Jam po rozwodzie i
        u mnie raczej juz na pewno moze być wolność Tomku w swoim domku
    • reddy_to_go Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 15:39
      nie wierzę w "odpoczywanie od siebie". Ten kto chce odpoczynku ma po prostu
      jakieś tylko swoje sprawy do pozałatwiania. I zostawia sobie otwartą furtkę -
      tak na wszelki wypadek. Ze strachu lub z niepewności.
      • delika1 Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 15:42
        zgodzę się z ta otwrta furtką, tudzież rezerwą...choć róznie to bywa, może
        czasem rzeczywiście chce pokontemplowac w samotnosci..Ja jednak byłabym czujna.
        • phokara Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 15:44
          Jakby mi mój męzczyzna oznajmił, że musi ode mnie odpocząć i się wyprowadzić na
          trochę z domu, to bym mu kopniakiem pomogła i już by nie miał dokąd wracać. I w
          ogóle by się ze mną nie musiał dłużej męczyć.
          • reddy_to_go Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 16:02
            no właśnie, miłosiernym trzeba być.
          • jacekplacek66 he 13.06.07, 16:08
            a moja zona zaproponowała mi kiedyś żebyśmy byli rodziną ze względu na dzieci, a
            kazdy miał robić "co chce" - chodziło o kontakty międzypłciowe. uśmiałem się i
            zapytałem czy przy oglądaniu TV będziemy sobie opowiadali jak to dziś było z
            "przyjacielem" miał to być w pewnym sensie chyba odpoczynek od siebie...
            • reddy_to_go Re: he 13.06.07, 16:14
              jacekplacek66 napisał:

              > a moja zona zaproponowała mi kiedyś żebyśmy byli rodziną ze względu na
              dzieci,
              > a
              > kazdy miał robić "co chce" - chodziło o kontakty międzypłciowe. uśmiałem się i
              > zapytałem czy przy oglądaniu TV będziemy sobie opowiadali jak to dziś było z
              > "przyjacielem" miał to być w pewnym sensie chyba odpoczynek od siebie...

              kurczę, ja dopiero na tym forum się dowiedziałam, że kobiety też potrafią takie
              być. Zawsze mi się wydawało, że baby to tylko z miłości umierają, gra w rodzinę
              je zabija i takie tam.
          • panda_zielona Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 17:40
            hahaha,mój to mi nawet nie powiedział,że ma zamiar odpocząć tylko podczas gdy
            ja odwoziłam koleżankę z malutkim dzieckiem do Gdańska po prostu się
            wyprowadził bez słowa zostawiając mnie ze swoją mamusią.I tak odpoczywał prawie
            dwa lata aż się zużył i został wykopany.I gdzie wrócił? do mamusi i na sprawę
            rozwodową.
          • rafanetka Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 19:02
            no to skąd na tym forum tyle takich dobrych rad : 'dajcie sobie
            czas', 'odpocznijcie troche od siebie i wtedy zobaczycie jak będzie', itp
            • tricolour Takiej rady to tu nie widziałem... 13.06.07, 19:11
              ... by ktoś namawiał kogoś do odpoczynku od partnera.

              Widziałem za to rady, by nie dręczyć się sprawami rozwodu, nie wypatrywać
              spokoju duszy jak oazy tylko dać sobie czas na opadnięcie emocji i cierpliwie
              czekać na równowagę.
            • phokara Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 19:18
              > no to skąd na tym forum tyle takich dobrych rad : 'dajcie sobie
              > czas', 'odpocznijcie troche od siebie i wtedy zobaczycie jak będzie', itp

              To nie są moje rady co prawda, ale różnica polega na tym, że 'odpoczynek' od
              siebie dotyczy obojga partnerów, i chodzi w nim o nabranie DYSTANSU do sytuacji
              konfliktowej, a z pewnością nie tego, żeby sobie zrobić wakacje z
              dupami, 'odkoczyć w bok', wyszaleć się i wrócic na stare śmieci. Osobiście
              uważam, że i tak się na nie nie wraca, jak jedna ze stron bardzo chce odpocząć
              od tej drugiej. Odpoczynek przeciąga się najczęściej do końca życia. W sumie
              trudno się dziwić, bo człowiek się szybko przyzwyczaja do dobrego albo po
              prostu lepszego.
        • phokara Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 15:46
          > czasem rzeczywiście chce pokontemplowac w samotnosci..

          To może się zamknąć w klasztorze na miesiąc. Nad Wigrami na przykład.
    • alexolo Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 16:58
      znam ten tekst
      "odpocznijmy od siebie " w rozumieniu mego exa oznaczało
      "pomieszkam u niej ...zauroczyłem sie,,, nie moge tego przegapić...nie
      powiem ż e cie nie kocham ..bo tu mam swój dom... nie wiem jak mi z nia
      bedzie...a jak źle ...nie bede ryzykował nie chce odejsc od
      ciebie...odpocznijmy tylko"
      • anula36 Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 17:16
        moze inni tak lubia, dla mnie to ewidentny koniec zwiazku. Niemwoiac o tym ze jestem leniwa nie chcialby mi sie po odpoczynku wchodzic znow w kierat bycia razemsmile
        • aron95 Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 17:51

          Wyjechać na wczasy osobno to rozumię . Często tak robiliśmy . Dzieciak na tym
          korzystał bo był z jednym i drugim .
    • z_mazur Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 19:44
      W niektórych państwach i niektórych stanach w USA, rozwód musi poprzedzać obowiązkowo separacja, w różnych państwach są różne okresy, ale oscylują wokół 6-12 miesięcy.
      Czytałem fajny artykuł na ten temat. Podobno ponad 20% takich separacji kończy się ponownym zejściem pary.

      Przeprowadzone badania pokazują, że taka separacja może być korzystna o ile zostanie spełnione kilka warunków. Jednym z nich jest to, że para rzeczywiście musi zacząć żyć osobno i na własny rachunek, a nie ma być to oczekiwanie na to co postanowi ta druga strona. Obie strony muszą skonfronotwać swoje wyobrażenie bycia osobno z tym jak to będzie wyglądało w rzeczywistości.
      • mary171 Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 20:00
        Mój mąż mi tak powiedział. Nie chce sie przyznać ze jest z nią. Ale ja to
        czuje. Już jakoś się z tym pogodziłąm. Ma mieszkanie (brzydkie) w miescie gdzie
        pracuje (i gdzie ona pracuje). Jest mi przykro, jestem złą, ale nie nienawidzę
        go. Posłuchałąm Was i zrozumiałąm, ze ta nienawiść zniszczyłąby mnie. A ja chce
        zyć. Rozmawiamy normalnie, o dziecku, o pracy. Na weekendy jest w Poznaniu (Spi
        u swoich rodziców lub siostry). A dzis dałam sie namówic, aby na noic
        przyjechał do domu (mieszkanie jest jego rodziców), ale bedzie spał w pokoju
        syna. Chyba więcej sie na to nie zgidzę, ale teraz juz sie zgodziłąm. Chchiałąm
        sprawdzić siebie czy potrafię podejsc do niego na chłodno. A weekend ja
        wujeżdzam z koleżankami na dużą imprezę (i nie zamierzam być grzeczna) a mąż
        bedzie u nas w mieszkaniu z synkiem. Myślę, że to zrobi im dobrze obu. No i tak
        ten nasz odpoczynek wygląda. Ja sie przyzwyczajam psychicznie do rozwodu, a on?
        Nie mam pojecia co robi. Mowi ze mnie kocha, ale nie potrfimy sie dogadać. I tu
        sie z nim zgodzę.
      • maza15 Re: odpocząć od siebie 13.06.07, 21:03
        Uważam,że to jest bardzo dobry pomysł/ta obowiązkowa separacja/.
        Ale u nas spełnienie tych warunków było by niemożliwe,bo przecież często nawet
        po rozwodzie ex małżonkowie mieszkaja razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka