Dodaj do ulubionych

nie mam siły

28.06.07, 09:58
witajcie
muszę się wygadać, bo tak mi źle...
rozwodzę się z mężem. i to akurat jest moim marzeniem - wreszcie się
uwolnić.Ale jedna sprawa bardzo mnie martwi.
Po ślubie dostaliśmy od teściowej trochę pieniędzy na zakup mieszkania. Nie
ma na to żadnych dowodów. I teraz właśnie teściowa poinformowała mnie że mam
oddać jej wszystkie pieniądze które dała wraz z odsetkami. I dopiero może się
zgodzi na sprzedaż mieszkania które wg.aktu notarialnego jest własnością moją
i męża (mamy wspólnotę). Ja oczywiście chcę aby o podziale majątku
zadecydował sąd na rozprawie. Jednak teściowa straszy mnie że dopóki nie
oddam pieniędzy żadnego podziału nie będzie, nawet jeśli sąd tak zasądzi.
Rózne "miłe" rzeczy od niej usłyszałam, ale najlepsze było to że jeśli nie
oddam pieniędzy to mi życie zatruje i do końca życia się od niej nie uwolnię.
Myślę, żę chce mnie zastraszyć, bo mieszkanie prawnie nie należy do niej w
żadnej części, jednak udało się jej zasiać ziarenko niepewności.Oczywiście
skonsultuję to z prawnikime, jednak jestem ciekawa Waszego zdania na ten
temat. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • 13monique_n Re: nie mam siły 28.06.07, 10:02
      Sama sobie odpowiedziałaś. Nie ma na to żadnych dowodów. Dała, bo chciała, a o
      pokwitowanie nie prosiła.
      Sednem takich glupich gróźb jest zasianie niepewności i strachu w człowieku,
      który podejmuje jedną z trudniejszych decyzji w życiu. jeśli potrafisz, nie daj
      się. Konsultacja z prawnikiem wskazana, zebyś odzyskała pełnię spokoju.
    • aron95 Odczynić uroki teściowej 28.06.07, 10:31
      Starych bab popytaj to Ci powiedzą jak odczynić uroki .

      Teściowa nic nie może pozostaje jedynie Twoje sumienie i sprawiedliwość .
      W końcu coś dała i nie dziw się że chce to odzyskać , przynajmniej część.
    • geo_v Re: nie mam siły 28.06.07, 10:32
      Teściowa Ci może, brzydko mówiąc, naskoczyć. Skoro straszy cię, że do końca
      życia się od niej nie uwolnisz, to postrasz szanowną mamusię, że podasz ja do
      sądu za groźby karalne big_grin Może się przestaszy. Głupie babsko.
      • mikaela2 Re: nie mam siły 28.06.07, 11:47
        A ja bym powiedziała, że w owym mieszkaniu zawsze będzie na nią czekać łóżko i
        ciepła strawa. Będzie mogła się czuć jak u siebie no i do tego "zatruwania" nie
        będzie nusiała daleko dojeżdżać.
        Głupie babsko, pobaw się nią.
    • lilyrush Re: nie mam siły 28.06.07, 11:50
      przecież w podziale majatku cześc tego mieszkania i tak bęidze Towjego eks. To
      powiedz teściowej, ze jej pieniadze sa właśnie za ta cześc i jak chce to niech
      jej synek odda
    • ivone7 Re: nie mam siły 28.06.07, 12:45
      jestem w odwrotnej sytuacji..moj tata dal nam na zakup mieszkania czesc
      pieniedzy, oczywiscie bez pokwitowania, bez zadnego papierka...
      mieszkanie jest wlasnoscia moja i exa..i niestety nie odzyskam tych
      pieniedzy..nie mam zadnej szansy, wiem o tym...
      zaden sad bez klauzuli w akcie notarialnym nie wezmie pod uwage roszczen
      tesciowej..
      • geo_v Re: nie mam siły 28.06.07, 21:14
        Myślę, że takie sprawy POWINNO się załatwić z czystej ludzkiej uczciwości i
        przyzwoitości, ale na normalnej, ugodowej płaszczyżnie. W przypadku teściowej
        autorki wątku, po takich tekstach, wypięłabym się na babsztyla złośliwie.
        Czasami sprawdza się powiedzenie, że do człowieka z mentalnością świni należy
        podchodzić z mentalnością rzeźnika. Bo innej w życiu nie doceni, a tak jest
        szansa, że poczuje coś na kształt respektu.
    • yoma Re: nie mam siły 28.06.07, 12:46
      I dopiero może się
      > zgodzi na sprzedaż mieszkania które wg.aktu notarialnego jest własnością moją
      > i męża

      Nie przejmuj się, może się nie godzić do upadłego.
    • julka1800 Re: nie mam siły 28.06.07, 23:09
      wiesz co odpowiem co tak:
      Moi rodzice pozyczyli nam (mnie i mezowi) po slubie pewna sume pieniedzy na
      zakup mieszkania. Pozyczyli. Mielismy oddac gdy sie urzadzimy. Wiadomo ...mlode
      malzenstwo, jedno dziecko.. potem drugie, nigdy nie bylo dosc pieniedzy, by
      oddac, a moi rodzice nie nalegali. Gdy po drugim dziecku moj maz zaczal
      opowiadac glosno o rozwodzie, moi rodzice od razu zazadali OD NAS oddania
      dlugu. Przyznaje, mialam do nich wtedy gleboki cichy zal, ze oto wali sie moje
      malzenstwo, jestem w potrzasu, a oni wlasnie teraz chca zwrotu dlugu. Oddalismy
      im. Razem. Znowu konto oczyscilo sie do zera. Potem byl rozwod itp itd. a potem
      te same pieniadze rodzice pozyczyli juz tylko mi za zamiane mieszkania.

      Zastanawiam sie dlaczego tesciowa od ciebie chce zwrotu a nie od was, bo
      przeciez pozyczala wam
    • log13 Re: nie mam siły 28.06.07, 23:26
      Hej,moja teściowa jest jeszcze lepsza. Mogę dać Ci do niej namiary, trzeba
      uczyć się od najlepszych winkPrzy mojej "prawie byłej" teściowej kazda inna to
      anioł! Właśnie dostałam od niej i rodzinki kolejnego " miłego" smsa. Co za
      zaangażowanie, przedtem nie pamiętali o mnie...W pewnym momencie zaczęłam się z
      nich śmiac, bo chociaż naprawde utrudnili mi życie, to i tak jestem na pozycji
      wygranej, pozbyłam się jednego palanta! Teściową się nie przejmuj, musi dbać
      o "interesy" synka, wie że tak naprawde "może" tylko postraszyć, stąd te "
      miłe" słowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka