Słuchajcie, oświadczam publicznie, że mi odwaliło.

Cały dzień leje i nosa się wyściubić nie chce. Dziecka w domu nie ma, jutro
wraca. Pies mnie skreślił, zabrał swoją piłkę i poszedł spać do drugiego
pokoju. A ja zamiast odpocząć i delektować się samotnym wieczorem, wlazłam do
kuchni i pewnie z niej przed świtem nie wyjdę.
Upiekłam już ciastka czekoladowe, zrobiłam pierogi z mięsem i kurczaka po
węgiersku. Zaraz zrobię jeszcze pierogi z truskawkami i parę innych rzeczy.
Nie, nie zjem tego wszystkiego od razu

Część wyląduje w zamrażarce. Zdaje
się, że zaraz zabraknie w niej miejsca...
Macham do Was łyżką durszlakową,
Dzielna kucharka - cathy