Dodaj do ulubionych

Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi:)

05.07.07, 00:13
Słuchajcie, oświadczam publicznie, że mi odwaliło. smile
Cały dzień leje i nosa się wyściubić nie chce. Dziecka w domu nie ma, jutro
wraca. Pies mnie skreślił, zabrał swoją piłkę i poszedł spać do drugiego
pokoju. A ja zamiast odpocząć i delektować się samotnym wieczorem, wlazłam do
kuchni i pewnie z niej przed świtem nie wyjdę.
Upiekłam już ciastka czekoladowe, zrobiłam pierogi z mięsem i kurczaka po
węgiersku. Zaraz zrobię jeszcze pierogi z truskawkami i parę innych rzeczy.
Nie, nie zjem tego wszystkiego od razubig_grin Część wyląduje w zamrażarce. Zdaje
się, że zaraz zabraknie w niej miejsca...
Macham do Was łyżką durszlakową,
Dzielna kucharka - cathy
Obserwuj wątek
    • julka1800 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:16
      ha ha ha cathy, ale chyba nie popijasz lampkami wina probujac po kolei kazda z
      wymienionych potrawtongue_out
      smile))
      • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:32
        Piwo mam w lodówce i przymierzam się do otwarcia. Jeszcze parę pierogów i
        kapsel pójdzie w górębig_grin
    • em120777 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:18
      To co by Cię oderwać, a nie wyjść ze smakowitego tematu - podaj przepis na
      kurczaka po wegiersku i te cistka czekoladowe smile))) najlepiej z próbkami
      produktów big_grinDDDD
      • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:37
        Próbki musiałabym pocztą, z racji dzielącej nas odległości. Boję się, że po
        takiej podróży kurczak poruszałby się już samodzielnie. Przepisy mogę podać na
        privasmile Dobra, idę sprawdzić, co tam w garach bulgocze. Jeszcze żółty ser do
        oliwy włożę-córka uwielbia.
        • em120777 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:44
          No to ja czekam na tego maila smile już jestem głodna smile Żółty ser w oliwie też
          brzmi ciekawie...
        • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:45
          cathy_bum napisała:
          Jeszcze żółty ser do
          > oliwy włożę-córka uwielbia.

          No tego to juz dla mnie za dużo...Ja proszę o przepis, ładnie proszę...



        • panda_zielona Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 01:10
          Ależ smakowicie zapachniało,już czuję tego kurczaka.
          Ale ser żółty w oliwie to brzmi bardzo intrygująco,wiele dziwnych smaków
          próbowałam,ale to dla mnie coś zupełnie nieznanego.Uprzejmie poproszę o
          udzielenie wskazówek jak to zrobić,bo chyba nie chodzi li tylko o to żeby ser
          wrzucić do oliwy smile).
    • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:21
      Cathy, teraz to Ty powinnaś odpowiedzieć za znęcanie się nad ludźmi! Głodna się
      zrobiłam!!! Szkoda, że bliżej nie mieszkasz, do jutra miałabyś znaaaaacznie
      mniej ciastek i kurczaka.
      • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:35
        No poczęstowałabym chętnie, naprawdę. Zapraszam, zapraszamsmile Zwłaszcza ciastka
        wyszły super. A co do znęcania się - siebie samą dręczę. Jedno ciasteczko
        spróbowałam, a resztę grzecznie do pudełka chowam. Nochyba, że zaraz wyjmę...
        • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:38
          Hehe, ja bym się pewnie nie opanowała smile)) Ale przepisy, moja droga, przepisy...
          • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:48
            Ja się oczywiście odchudzam, a ciastka tylko dla córki piekęwink Heh, zjadłam
            drugie... Ale to już ostatnie, napewno. Przepisami służę, ale chyba na priva,
            bo nie będę tu forum Kuchnia urządzaćbig_grin
            Od razu dodam, że ja takie zrywy mam tylko czasami. Bo mi się tak skojrzyło z
            wątkiem arona. Zaraz na kuchtę dyplomowaną wyjdęuncertain
            • em120777 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:52
              Ja czekam i czekam smile))) A tym na kogo się wyjdzie nie ma się co przejmować
              tylko gotować, gotować, gotować smile) Ja tam bardzo lubię i jakoś mi nie jest z
              tym źle ..
            • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 01:00
              No to dawaj nam hurtem na priva te przepisy, też się poodchudzamy big_grin
              Na kuchtę nie wyjdziesz, nie ma obawy, co najwyżej na dobrą partię smile))
              • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 01:14
                Przepisy wyślę jutro, obiecuję. Dziś tak tylko dopadkami tu siadam.
                Kiepska ze mnie byłaby partia. Gotować umiem, ale nie zawsze mi się chce.
                Sprzątać nie lubię i co gorsza idealnego porządku nie uważam za mój życiowy
                priorytet. Do tego jestem leniwa. W dodatku się maluję, bywa że nawet ostro (to
                tak a propos idealnej żony spod Płocka). Włóczę się nocami po knajpach i czytam
                za dużo książek. Samokrytycznie przyznaję; nie nadaję się na żonę!
                Ex wiedział co robi... Choć akurat te moje wady mu nie przeszkadzały. Dziwne.
                • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 01:18
                  To wypisz, wymaluj jak ja big_grin I nawet pod Płockiem nie mieszkam na domiar
                  złego smile)) Ale pozwólmy to ocenić i docenić potencjalnym starającym się smileTylko
                  jak ja zacznę te ciasteczka piec i spożywać w ilościach hurtowych, to jedynym
                  zainteresowanym moją osobą może okazać się green peace i to jeszcze w te
                  wakacje big_grin
                  • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 02:03
                    geo_v napisała:

                    > To wypisz, wymaluj jak ja big_grin I nawet pod Płockiem nie mieszkam na domiar
                    > złego smile)) Ale pozwólmy to ocenić i docenić potencjalnym starającym się smile
                    Tylko
                    >
                    > jak ja zacznę te ciasteczka piec i spożywać w ilościach hurtowych, to jedynym
                    > zainteresowanym moją osobą może okazać się green peace i to jeszcze w te
                    > wakacje big_grin
                    Wieloryb lądowy? wink Mnie pewnie też to czeka. Ale może jako okazami rzadkiego
                    gatunku ekolodzy się na tyle zainteresują, że przyślą jakiś apetycznych
                    biologów morskich? Już widzę takiego długowłosego mężczyznę w okularach w
                    drucianej oprawce jak się pochyla nad moim wielorybim ciałem...
                    • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 09:14
                    • geo_v Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 09:16
                      ...i wrzuca do wody big_grinDD
                      Tośmy się zareklamowały, hehe.
                      • jarkoni Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 20:13
                        albo jakiś greenpeace wink
    • em120777 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 00:54
      Dobranoc Paniom smile)) Słodkich i smakowitych snów ... Idę spać, może dziś się uda
      wyspać smile)
      • panda_zielona Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 01:14
        Taa,akurat teraz to nie zasnę,bo mi te ciasteczka czekoladowe będą się śniły.smile
    • tricolour Czyżby to było szkolenie... 05.07.07, 09:21
      ... do katorgi w przyszłym związku? A może to nie katorga siedzieć w kuchni?

      To skąd skargi, że mężowi zupkę sie gotowało i pod nos podtykało?

      tongue_outP
      • geo_v Re: Czyżby to było szkolenie... 05.07.07, 09:23
        Tri, nie-katorga jak się CHCE, a nie jak się MUSI.
        • tricolour I to jest dziwne... 05.07.07, 09:31
          ... że w małżeństwie musiałyście. A bez tego przymusu to facet by zdechł z głodu?

          Mam znajomą, która daje 100zł mężowi, gdy ten kręci nosem nad smakiem jedzenia,
          który mu zrobi. Za tą stówę ma się iść do knajpy i żreć, co chce. Pikanterii
          dodaje fakt, że ona nie pracuje - więc facet sam finansuje swój francuski smak.
          • geo_v Re: I to jest dziwne... 05.07.07, 10:15
            Ano nie zdechłby. Tyle, że niektóry panowie na małżeński grunt próbowali
            nierzadko przeszczepić model jak u mamusi:kobiety-cyborga, harującej na etacie,
            przy dzieciach i w domu.A pan domu miał za zadanie wymagać i kilka śrubek
            dokręcić od czasu do czasu.Owi panowie dokonali czysto umownego zresztą
            podziału na czynności domowe przystojące "mężczyźnie" i nie.Gotowanie należało
            do tej pierwszej grupy. Jeśli kobieta nie pracuje-nie widzę problemu-ma etat w
            domu. Natomiast jeśli równo z facetem chodzi do pracy, to oczekiwałaby pomocy,
            w owym gotowaniu również.Ze swojej strony uważam, że jeśli facet ową pomoc ma w
            palniku, to równocześnie mogę zaryzykować jego ewentualne zdechnięcie z głodu.
            I nic nie muszę smile))Podejrzewam, że żadna kobieta również nie smileAle chyba w
            całej sprawie bardziej niż o rzeczywisty przymus chodzi o poczucie małżeńskiego
            obowiązku.
            Przypadek, który opisałeś, powalił mnie delikatnie. Kocham typy w stylu Twojej
            znajomej.
            • sylwiamich Re: I to jest dziwne... 05.07.07, 10:33
              Moja psiapsiuła się pochwaliła, jak to męża zaskoczyła, robiąc mu "kolację na
              ciepło"...czyli plaster fety w czosnku, z plastrem pomidora z mikrofali....a
              spod Płocka byłasmile))
          • plathess Tri, ty to jednak jesteś.... 07.07.07, 23:38
            tricolour napisał:

            > ... że w małżeństwie musiałyście. A bez tego przymusu to facet by zdechł z głod
            > u?
            >
            > Mam znajomą, która daje 100zł mężowi, gdy ten kręci nosem nad smakiem jedzenia,
            > który mu zrobi. Za tą stówę ma się iść do knajpy i żreć, co chce. Pikanterii
            > dodaje fakt, że ona nie pracuje - więc facet sam finansuje swój francuski smak.



            Piszesz o sobie w czasie przeszłym? Cha, cha, cha smile))
      • cathy_bum Re: Czyżby to było szkolenie... 05.07.07, 23:08
        Hmm, ja się akurat na przykucie do kuchni nigdy nie skarżyłam. Jednak rozumiem,
        że czym innym jest pogotowanie sobie cały wieczór dla zabawy niż codzienne
        siedzenie nad garami, za które się nie usłyszy marnego "dziękuję."
        Spędziłam wczoraj na tych popisach 3 godziny. Było fajnie; grała dobra muzyka,
        paliły się świeczki, pachniało czekoladą. Miałam wolny wieczór i pełną niechęć
        do intelektualnych rozrywek typu książka. Udało mi się przy tym parę ważnych
        kwestii przemyśleć, zaplanować parę posunięć. OK.
        Ale gdyby ktoś oczekiwał, że dzień w dzień wpadając do domu zziajana jak pies
        po pracy rzucę się do garów, drugą ręką pomagając w lekcjach dziecku, a trzecią
        (no bo kobieta idealna ma ich ze sześć) sprzątając mieszkanie - trafiłby mnie
        szlag. Zwłaszcza jakby cały wkład w życie domowe partnera ograniczał się w tym
        czasie do zapewniania podkładu muzycznego (=ryczący telewizor) i wychowywania
        psa (="złaź z kanapy, ty...!)
    • marek_gazeta Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 09:55
      Nie wiem dlaczego, ale jakoś bardzo osobiście odebrałem ten post smile

      Oczywiście chętnie uwolnię Cię od wszelkich zbędnych nadwyżek żywnościowych.
    • czamon Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 09:57
      prawdziwa kucharka smile))
    • magda210682 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 11:00
      No prosze!!!! Mi tak odbiło moze gora 3 razy w moim dorosłym zyciu....
    • lilyrush Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 12:55
      Cathy..to ja rozumiem, ze we wtorek odbieram kontyngent żywnościowy?????

      Juz załuje, ze nie dam rady wcześniej sad
      • jarkoni Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 20:17
        cathy odpowiedz gdyby zostały nadwyżki...Szczególnie kurczak i ciasteczka.
        Mozna poprosić na maila przepisy?
        • panda_zielona Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 21:50
          > Mozna poprosić na maila przepisy?

          Ja już oczyma wyobraźni widzę OZ w fartuszku zagniatajacego ciasto na
          ciasteczka tongue_outPPP

          • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 05.07.07, 22:58
            panda_zielona napisała:

            > > Mozna poprosić na maila przepisy?
            >
            > Ja już oczyma wyobraźni widzę OZ w fartuszku zagniatajacego ciasto na
            > ciasteczka tongue_outPPP
            >
            I pod krawatem, pod krawatem! To skojarzenie z opisem idealnego faceta wg
            marka_gazeta z wątku aronasmile
      • cathy_bum Do lilyrush i marka_gazeta 05.07.07, 22:59
        Narobiłam Wam chyba smaku. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was na
        kolacjęsmile)
    • cathy_bum Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 05.07.07, 23:16
      Kochani,
      Ależ się tu wczoraj zareklamowałam! Chyba sobie czapeczkę kucharską z tej
      okazji kupięwink Co prawda na wizerunku kuchty idealnej widzę poważne rysy -
      wczoraj po zakończeniu batalii garnkowej, zostawiłam ten cały majdan tak, jak
      stał. Dopiero po późnym śniadaniu przywróciłam kuchnię do stanu używalności.
      Przepisy wyślę zaraz na priva. Jak o kimś zapomnę, niech się zgłasza - chętnie
      przyjmę każdy pretekst do wymigania się od pracy, która się od rana do mnie
      szczerzy złośliwie z monitora.
      Znad zupki chińskiej dla odmiany...
      cathy
      • em120777 Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 05.07.07, 23:46
        ja sie przypominam smile)
        eM
        • cathy_bum Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 06.07.07, 00:02
          To zajrzyj do skrzynki!smile
          • em120777 Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 06.07.07, 00:34
            ooo mniam dziękuję smile a jak będzie chwila to jeszcze o tego kuraka poproszę smile
            pozdrawiam
        • panda_zielona Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 06.07.07, 00:05
          ja,ja się przypominam,zwłaszcza na ten ser w oliwie.dzięki serdeczne
      • sonrisa3 Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 06.07.07, 00:19
        Ja bardzo proszę o przepis na kurczaka po węgiersku, ciasteczka czekoladowe i
        ser w oliwie-)
      • geo_v Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 06.07.07, 10:21
        cathy_bum napisała:
        Co prawda na wizerunku kuchty idealnej widzę poważne rysy -
        > wczoraj po zakończeniu batalii garnkowej, zostawiłam ten cały majdan tak, jak
        > stał. Dopiero po późnym śniadaniu przywróciłam kuchnię do stanu używalności.

        A tym to się w ogóle nie przejmuj smileMoja kuchnia na ten przykład po
        szaleństwach kulinarnych jest nie do ogarnięcia. Muszę sobie kupić urządzenie
        towarzyszące do zmywarki-takie, które pakuje do niej brudne gary big_grin
        Dlatego bardzo mi się podoba, jak gotuje Pascal, bo on robi przepiękny,
        autentyczny meksyk smile Inaczej się chyba nie da smile
        • cathy_bum Re: Kuchnia sprzątnięta, szał minął;) 06.07.07, 14:37
          Ja tez robię meksyk. Totalny. Zwłaszcza,od kiedy mam zmywarkę. Dopiero wśród
          stosów misek i miseczek czuję, że naprawdę się dobrze w tej kuchni bawięsmile
          Ja mam taką przystawkę do zmywarki - moją córkę. Tylko coś wadliwie działa, a
          reklamacji nikt nie chce uwzględnićwink
    • emde74 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 09.07.07, 10:33
      proponuję przynieść na piątkowe spotkanko. o ile wypalismile
    • marieta_makieta Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 09.07.07, 12:25
      Cathy, bardzo proszę, wyślij mi na maila przepis na kurczaka i ciasteczka
      czekoladowe. Ja też uwielbiam gotować! I też czasem w środku nocy, jak się
      zapędzę. Choć pierogi to juz dla mnie za wysokie progi. Ale mi się zrymowało...
      • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 09.07.07, 20:50
        Dobry rymsmile Pierogi akurat są łatwe, tylko wyjątkowo pracochłonne.
    • cathy_bum Kilka dni mnie nie było... 09.07.07, 20:49
      I dlatego dopiero dziś odpowiem na wszystkie @smile Obiecuję.
    • lilyrush Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 10.07.07, 17:52
      Pierogów wprawdzie nie pożarłam, ale lody z Cathy były całkeim całkiem smile))))

      Nie wyłgasz sie juz od tej kolacji wink
      • cathy_bum Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 10.07.07, 18:27
        Lody były pycha, tylko ledwie się doturlałam do domusmile Takie lodowe obiady to
        ja mogę jeść codziennie! Tylko szybko przestałabym się mieścić w drzwi. Ale co
        tam, najwyżej się szersze wstawi.
        I dzięki za fajną rozmowę. Bardzo, bardzo.
        Od kolacji nie będę się wymigiwaćsmile)
        P.S. Wczoraj mi znów szwankował internet, więc przepisy będą dziś. sad Oby moje
        kochane łącze było skłonne do współpracy.
        • jarkoni Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 10.07.07, 21:17
          Kiedy więcej szczegółowych przepisów?
          Ja bardzo poproszę...
    • aron95 W pieczeniu naleśników z każdą kucharka 10.07.07, 22:00
      stanę w szranki ze swoją patelnią . naleśniki z serem i ta chrupiąca złocista
      skórka . mniam
    • cathy_bum Wysłałam resztę... 11.07.07, 00:01
      Jeśli kogoś pominęłam przy wysyłaniu przepisów, to bardzo przepraszam.
      Reklamacje przyjmuję na privasmile
    • aron95 Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 12:05
      Mój osobisty rybak mnie dziś zaskoczył i przyniósł węgorza .
      Jest obrany ze skóry , posolony .
      Ale co dalej ?
      • julka1800 Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 12:34
        dalej... to musisz poszukać przyzwoitej (nie)rozwódki 30+, ktora wszystko dalej
        zrobi ...OSOBIŚCIE smile))

        tongue_out
        • cathy_bum Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 13:51
          julka1800 napisała:

          > dalej... to musisz poszukać przyzwoitej (nie)rozwódki 30+, ktora wszystko
          dalej
          >
          > zrobi ...OSOBIŚCIE smile))
          >
          > tongue_out
          Węgorz solony, to nieco zyskujesz na czasiesmile)
          A poważnie podchodząc do tematu: gorąco polecam forum "Kuchnia". Znajdziesz tam
          mnóstwo propozycji przyrządzenie dowolnego pożywienia.
          • julka1800 Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 14:31
            no i wyszlam na zlośliwcatongue_out

            smile
            • aron95 Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 14:49
              Na forum kucharskie dałem i coś takiego bedę robił;
              "Węgorz z cytryną "
              Składniki:
              1 kg świeżego węgorza,
              2 cytryny,
              3 łyżki oleju lub oliwy do smażenia,
              10 dkg pieczarek,
              1 szkl. śmietany,
              łyżka masła,
              cukier,
              sól,
              pieprz.
              Sposób przyrządzenia:
              Wypatroszonego węgorza dokładnie opłukać, osuszyć i pokroić na 8 kawałków.
              Rozgrzać 2 łyżki oleju na patelni i obsmażyć ok. 10 min. rybę ze wszystkich
              stron. Cytryny wymyć, obrać ze skórki, podzielić na cząstki. Pieczarki oczyścić,
              opłukać i pokroić w cienkie plasterki, skropić je sokiem z cytryny. Węgorza
              przełożyć do rondla. Dodać łyżkę oleju i usmażyć na patelni pieczarki. Przełożyć
              je wraz z cząstkami cytryny do węgorza, doprawić solą, cukrem i pieprzem. Dodać
              masło i zagotować. Wlać śmietanę i podgrzać. Podawać na gorąco z ziemniakami.
              • aron95 Co zrobiliśmy z węgorzem 12.07.07, 13:50
                Obsmażyliśmy węgorza ze wszystkich stron a później w woku podusiliśmy ,
                pieczarki osobno obsmażone i to wszystko na bok . A do woka warzywa i ryż na
                koniec do tego wszystkiego pieczarki i węgorz wylądował. Cytryna i przyprawy to
                wiadomo .
                Pycha

                Były świeczki , szampan i dobra muzyka
                • geo_v Re: Co zrobiliśmy z węgorzem 12.07.07, 13:58
                  No nieźle, nieźle smile)) Rozumiem, że wieczór zaliczasz do udanych... smile))
            • 13monique_n Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 14:51
              julka1800 napisała:

              > no i wyszlam na zlośliwcatongue_out
              Ależ skąd! Julka, Ty nie wyszłaś na złośliwca, Ty jesteś złośliwcem tylko się
              dobrze maskujesz ;-DDDDDD
              I jedno trzeba przyznać - Twoje riposty czyta się naprawdę miło
              • aron95 Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 14:56
                Właśnie julka będę gotował z nie/rozwódką 30+ , będą świece , muzyka i francuski
                szampan .
                • sylwiamich Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 15:05
                  Kurna...ja tu sie poumartwiać chcę, żeby mi ochota przeszła na wszystkie
                  przyjemności tego świata..a tu proszę...czysta kulinarna rozpusta.Dajcie
                  żyć...niedawno rzuciłam papierosy...dupsko mi puchnie
                  • geo_v Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 15:08
                    A po co Ty się chcesz umartwiać? Trochę przyjemności w zyciu trzeba mieć. Aron
                    dorwał rozwódkę, czy nie rozwódkę, ale łączy przyjemne z pożytecznym i też się
                    do garów dorwał. same przyjemności chłopaka czekają. Aż mu pozazdrościłam hehe.
                • julka1800 Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 16:16
                  aron95 napisał:

                  > Właśnie julka będę gotował z nie/rozwódką 30+ , będą świece , muzyka i
                  francusk
                  > i
                  > szampan .

                  Milego wieczoru zycze zatemsmile

                  ps. choc "francuski" kojarzy mi sie z zupelnie czym innym
                  tongue_out
              • julka1800 Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 16:09
                13monique_n napisała:

                > julka1800 napisała:
                >
                > > no i wyszlam na zlośliwcatongue_out
                > Ależ skąd! Julka, Ty nie wyszłaś na złośliwca, Ty jesteś złośliwcem tylko się
                > dobrze maskujesz ;-DDDDDD
                > I jedno trzeba przyznać - Twoje riposty czyta się naprawdę miło

                Ty mnie Monique nie zalamuj, tyle ksiazek sie naczytalam, o ksztalceniu
                wlasniej osobowosci, charakteru, o stusunkach i relacjach miedzyludzkich... ale
                w zadnym HOROSKOPIE mi nie wyszlo zem zlosliwiecsmile))))
                tongue_out
              • emde74 do monique - temat węgorz 11.07.07, 22:01
                eeee, myślałam, że jak się monique zabrała za temat węgorza, to będzie coś
                sprośnego albo co, a tu tylko złośliwośćsmile)))

                no to może czas by julka1800 weszła do grona jadowitych żmijsmile))
                • julka1800 Re: do monique - temat węgorz 12.07.07, 13:07
                  emde74 napisała:

                  > eeee, myślałam, że jak się monique zabrała za temat węgorza, to będzie coś
                  > sprośnego albo co, a tu tylko złośliwośćsmile)))
                  >
                  > no to może czas by julka1800 weszła do grona jadowitych żmijsmile))

                  do grona jadowitych zmij? a jeki jest regulamin wstepu? bez tego nie wchodzę!!!
                  smile))
                  • geo_v Re: do monique - temat węgorz 12.07.07, 13:15
                    julka1800 napisała:

                    > do grona jadowitych zmij? a jeki jest regulamin wstepu? bez tego nie
                    wchodzę!!!
                    > smile))
                    >
                    W regulaminie jest zapisane, że kandydatka musi umieć, zgodnie z tematem,
                    obchodzić się z węgorzem...
            • cathy_bum Re: Co zrobić z węgorzem 11.07.07, 15:29
              Złośliwość jest ponoć przymiotem umysłów wybitnychsmile
              Julka zajrzyj do poczty, masz @.
              • sylwiamich Re:Czemu się poumartwiać muszę? 11.07.07, 15:44
                UUUUU...wiele powodów jest.Po rozpuście musi być post...żeby się dobrze
                przetrawiło i żeby następne smakowałosmile))
                • geo_v Re:Czemu się poumartwiać muszę? 11.07.07, 15:48
                  To czerwonym winkiem chociaż podlej na trawienie smile)))
                  • sylwiamich Re:Czemu się poumartwiać muszę? 11.07.07, 16:03
                    Po winku mi się nieładnie odbijakiss i apetyt wzrasta.
    • leez5 Re: Niech ktoś zabierze ode mnie gary -odbiło mi: 11.07.07, 19:58
      Jezeli sprawia Ci to przyjemnosc...smile))

      Tez czasami zamykam sie w kuchni i pichcesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka