zuzka712 19.07.07, 15:03 o 16 latach życia z tzw.przemocowcem (głównie psychiczna, ale i fizyczna też się zdarzała) wreszce się odcięłam i dałam sobie prawo do odejścia. Chcę się rozwieść. Jak znaleźć dobrego prawnika? Jak się przygotować? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
to.ja.kas Re: przemoc a rozwód 19.07.07, 15:05 Troche mało danych by wystawic cudowna recepte...tak ogolnie zrobic plan, okreslic sobie co chcesz osiagnac i jak a potem drobnymi kroczkami realizowac....i nawet jak bedzie ciezko pamietac, ze przemoc w jakiejkolwiek formie nie jest warta by z nią zyc Odpowiedz Link
delika1 Re: przemoc a rozwód 19.07.07, 15:23 zależy czy rozwód z orzekaniam o winie czy za porozumieniem.mam nadzieję,że nie byłaś tak głupia jak ja (wstydziłam się isc na policje, wstydziłam się mówić o tym,że mąż stosuje przemoc).Nie miałam więć żadnych dowodów przez swoję idiotyczne lęki , wstyd..Masz jakieś dowody dotyczace jego przemocy? Odpowiedz Link
artemisia_gentileschi Re: przemoc a rozwód 20.07.07, 09:22 Tez taka durna bylam. Mam tylko jeden wypis ze szpitala (po jednym z napadow szalu eksa mialam przeciete sciegno) ale to nie jest obdukcja. Wstydzilam sie, nikomu nic nie mowilam, nawe najblizszej rodzinie, a teraz spotykam sie ze zdziwieniem, dlaczego sie rozwodze, teraz to ja jestem ta zla, bo porzucilam meza i domagam sie rozwodu. Bez orzekania o winie zreszta, bo nie mam dowodow ani swiadkow, zreszta chce miec to jak najszybciej za soba. Odpowiedz Link
zuzka712 Re: przemoc a rozwód 20.07.07, 17:50 to chyba typowe. ten wstyd i ukrywanie przemocy. Typowe dla osób współuzależnionych. Chyba też zdecyduję się bez orzekania o winie. Ale szlag mnie trafia, że teściowie za parę lat będą mówili dziecku, że się puszczałam, albo coś podobnego i to JA zostawiłam biednego tatusia, co to tak mocno kochał! A skoro mną (niby obiektywnie nie głuią) manipulowali przez 16 lat to potrafią to robić! Znajomi też się dziwią. Jak jednym coś niecoś opowiedziałam to zdębieli. Powiedzieli, że myśleli odwrotnie - on o mnie zabiega a amnie czasem wali w główkę. Nie przypuszczali, ze to on walił PO główce... Ech, życie. Odpowiedz Link
natasza39 Re: przemoc a rozwód 19.07.07, 15:27 Prawnika, to najlepeij popytac wsród znajomych, którzy sami mieli sprawy w sądzie kogo sobie chwalą czy cenią. A jak się przygotować? świadkowie takiej przemocy, dowody na papierze (zapisy policji, niebieska karta, obdukcje lekarskie). Ciężko jest udowodnić przemoc psychiczną. Jak nie ma awantur i interwencji policji, to jest to bardzo trudne. Świadkowie, też się nie palą, żeby biec do sądu. Odpowiedz Link
majkel01 Re: przemoc a rozwód 19.07.07, 18:05 > Jak znaleźć dobrego prawnika? > Jak się przygotować? a ja radzę przeszukać to forum bo odpowiedzi na to i na wiele innych pytan dawno zostały udzielone. Odpowiedz Link
magda210682 Re: przemoc a rozwód 20.07.07, 18:40 Ja sobie wszystko załatwiałam sama. Bez prawnika. Sama pozew napisałam i wypełniałam papiery. Szczegól ze popelniłam jeden bardzo wazny bład. Powinnam złozyc najpierw pozew o alimenty a nastepnie pozew o rozwod. Wtedy miałabym przyznane alimenty juz dawno a tak dopiero przy rozwodzie.... Odpowiedz Link