Dodaj do ulubionych

Czy warto nie przyjsc na rozwód-czy to dezercja?

15.08.07, 16:55
Przede mną rozwód, mąż złożył pozew bez orzekania winy...jest winny, ma
kochankę i chce z nią ożenić się. Ostatnio tak mi dokucza, rzuca tyle
kłamstw(naprawdę!) we mnie, że zastanawiam się, czy iść na salę rozwodową.
Jeszcze nie mam terminu, ale to tuż,tuż-wrzesień pewnie...Jeśli tam również
będzie tak kłamał, to mnie chyba nieżywą wyniosą...Powiedzcie, może nie warto
tracić nerwów, wiem, że jeśli jest bez orzekania winy,nie muszę tam być...Już
dość wycierpiałam, chce skończyć z tą gehenną, nawet gdyby to było kosztem
mnie...Jestem z okolic Gliwice/Zabrze...czy zna ktoś dobrego, ale niedrogiego
adwokata, nie chcę by to był jakiś młody karierowicz. Czy kobieta może być
dobrym adwokatem?
Obserwuj wątek
    • jasminowo Re: Czy warto nie przyjsc na rozwód-czy to dezerc 15.08.07, 17:34
      Czy kobieta może być
      > dobrym adwokatem?

      Nie, może być tylko dobrą kurą domową...
    • z_mazur Re: Czy warto nie przyjsc na rozwód-czy to dezerc 15.08.07, 17:37
      Kobieta może być bardzo dobrym adwokatem.

      Co do nie przyjścia na rozprawę, to może jednak trochę zaszkodzić. Najprawdopodobniej sąd nie zakończy sprawy na pierwszym posiedzeniu na, którym nie stawiła się któraś ze stron.

      Jeśli nie jesteś przekonana do tego nieorzekania winy, to możesz się na to nie zgodzić i żądać ustalenia winy.
      • majkel01 Re: Czy warto nie przyjsc na rozwód-czy to dezerc 15.08.07, 18:01
        prędzej bym się skłaniał do tego że sąd wyda wyrok zaoczny, będzie on po myśli
        powoda rzecz jasna.
        • beatawwww Re: Czy warto nie przyjsc na rozwód-czy to dezerc 15.08.07, 18:17
          Tak, pewnie Ty masz rację, ale ja nie mam siły szarpać się, jestem w kompletnym
          dolku, jeszcze do niedawna przewróciłabym góry, a teraz mi wszystko jedno...i
          tak rozwód będzie...
          • alexolo ZASTANóW SIE 15.08.07, 18:26
            co ty gadasz co robisz...
            chyba faktycznie jesteś w kompletnym dołku...bo nie myslisz racjoinalnie.....
            kobito a kto ty jestes..jakis tchórz?..tyle wytrzymałaś..on kłamie.. ma
            kochanke.... a ty co? głowa w piasek.....
            nie iśc na rozprawe gdzie beda o mnie kłamstawa mówić...?
            tys zwariowała?
            kobioeto bierz sie w garść... szukaj adwokata ( kobity sa bardzo dobrymi
            prawnikami... sama miałam panią adwokat)... zbieraj co masz dowody
            i inne kontrpozew piszcie i powalcz troche..... toż to o twoja
            przyzsłośc idzie...
            chyba z e ci na niczym nie zalezy ..a najbardziej na samej siebie....i w
            nosie miałas małżeństwo?... nic cie nie obchodzi ż e on ma kochanke..że
            rozwalił związek? nic a nic? a twoje JA?
            A TWOJA GODNOSć.... A TWOJA PRZYSZłOSć....?



            tylko mnie wkurzyłaś.....tym postem
            • maarcjanna Re: ZASTANóW SIE 15.08.07, 19:32
              jeśli nie pójdziesz na rozprawę sąd wyznaczy termin następnej, minimum za trzy
              miesiące.... wiem to, bo przed swoim rozwodem radziłam się adwokata....
              orzeczenie rozwodu na jednej sprawie jest możliwe, ale pod pewnymi warunkami,
              jednym z nich jest zgoda na to obydwu stron... nie wydaje mi się, ze w przypadku
              nieobecności na pierwszej rozprawie jednej ze stron sąd orzeknie
              rozwód....jeżeli nie masz pieniędzy są organizacje pozarządowe służące radą i
              pomocą bezpłatnie... w Warszawie jest to np Fundacja "Ośka", ale w twoim mieście
              tez zapewne coś takiego istnieje....pozdrawiam....
              • beatawwww Re: dzieki za rady 16.08.07, 16:40
                Pomogły wasze postysmile. Bede walczyc, jak piszecie dla siebie i moich
                córek....ale i tak bardzo boje sie. Mam nawet telefon na bezplatne porady
                prawne...Beze mnie moze zapasc wyrok, bo maz wystosowal pozew, gdyby jego nie
                bylo, to wtedy kolejna sprawa moze byc za 3 miesiace. Gdyby nie bylo mnie, to
                moze wyrok zapasc beze mnie...Ale w dalszym ciagu pytam sie o jakiegos adwokata
                z terenow Gliwice/Zabrze. Moze bede musiala skorzystac, na razie poszukam
                prawnika.Pozdrawiam
                • majkel01 Re: dzieki za rady 16.08.07, 19:44
                  > Mam nawet telefon na bezplatne porady
                  > prawne..

                  jeśli to jakiś numer ogólnodostępny to podziel się może nim na forum, moze
                  więcej osób skorzysta ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka