beatawwww
15.08.07, 16:55
Przede mną rozwód, mąż złożył pozew bez orzekania winy...jest winny, ma
kochankę i chce z nią ożenić się. Ostatnio tak mi dokucza, rzuca tyle
kłamstw(naprawdę!) we mnie, że zastanawiam się, czy iść na salę rozwodową.
Jeszcze nie mam terminu, ale to tuż,tuż-wrzesień pewnie...Jeśli tam również
będzie tak kłamał, to mnie chyba nieżywą wyniosą...Powiedzcie, może nie warto
tracić nerwów, wiem, że jeśli jest bez orzekania winy,nie muszę tam być...Już
dość wycierpiałam, chce skończyć z tą gehenną, nawet gdyby to było kosztem
mnie...Jestem z okolic Gliwice/Zabrze...czy zna ktoś dobrego, ale niedrogiego
adwokata, nie chcę by to był jakiś młody karierowicz. Czy kobieta może być
dobrym adwokatem?