Dodaj do ulubionych

chyba głupio postąpiłam

19.08.07, 20:39
tak mi sie wydaje...

dzisiaj chciałam się wybrać na Bemowo, poczuć Kubicomanięsmile
i w dłuugiej kolejce -nie dostalam sięsad
w tych okolicach mieszka Ex ze swoją kobietą... i co okazało się ,że
stoimy w tej samej kolejce..
(jestem po 3 miesiącach po rozwodzie, a ponad 2 lata po rozstaniu)
on mnie zauważył i zaproponował zapoznanie się.. wiecie co
odmówiłam ...

nie powinnam tak robić , ale ta cała sytuacja przerosła mnie i
zaskoczyła...

mam wyrzuty sumienia
dziwnie sie z tym czuję

powinnam ??

Madii
Obserwuj wątek
    • tricolour W Twoim słowniku nie ma pojęcia... 19.08.07, 20:41
      ... "powinnam" w stosunku do exa. Możesz robić co chcesz.

      Odmówiłaś? Wspaniale!
      • madii77 Re: dzięki... 19.08.07, 20:43
        , to chyba "stary słownik" mi sie niechcący przyplątał
    • marek_gazeta chyba nie 19.08.07, 20:45
      On postąpił ok, proponując przedstawienie swojej kobiety (chyba, że wcześniej doszło do jakichś gorszących incydentów, np. kobieta była główną przyczyną rozwodu). Ty miałaś pełne prawo (grzecznie) odmówić - nie musisz być ciekawa. On powinien przyjąć to do wiadomości i nie obrażać się (bo nie ma powodu). I już.
      • madii77 Re: "to była tylko koleżanka z pracY" 19.08.07, 21:07
        tak to zawsze tłumaczył, aczkolwiek nie wniosiłam w sądzie o
        orzekanie o winie, nie chciałam aby się to ciągnęło za mną latami..

        hmm...
        • sbelatka Re: "to była tylko koleżanka z pracY" 19.08.07, 21:22
          Madii

          jak juz będziesz GOTOWA to możesz z obecnymi i przyszlymi kobietami
          ex nawet chodzic na wódkę..

          a jesli nie jesteś - nie musisz nie tylko z nia pić ale nawet
          patrzec w jej stronie, nie mówiąc o kulturalnym konwersowaniu o
          pogodzie...

          ale z drugiej strony - jesli może Ci to pomóc - zawsze możesz
          zadzwonic do exa i powiedziec, sorry.. glupio wyszlo ale poczulam
          sie zakoczona..

          zrób tak żebys sie poczula dobrze
          • madii77 Re: "to była tylko koleżanka z pracY" 19.08.07, 22:11
            no właśnie i taka myśl też przeszła mi przez głowę

            widocznie nie jestem gotowa, ale z drugiej strony na to nie trzeba
            się przygotowywać taka kolej rzeczy no nie..... ale qrcze czuję ,
            że stchórzyłam
            bardziej mnie boli to ,że ja czuję ,że stoję w miejscu, jestem tylko
            nauczycielką, a on qrcze własna firma,inne pieniadze, inne życie,
            wakacje, wyjazdy,....
            • tricolour Madii, kochana... 19.08.07, 22:13
              ... czas na faceta w Twoim życiu.

              smile)
        • alone33 Re: "to była tylko koleżanka z pracY" 19.08.07, 21:23
          wiesz ja od wczoraj zastanawiam sie jakbym postąpiła widząc mojego jeszcze męża
          z obecną partnerką. Na te rozmyslania naprowadzila mnie informacja mojej
          kolezanki ze w czasie swojego urlopu nad morzem zobaczyla ich spacerujacych.
          Niby to jest oczywiste ze wychodza, wyjezdzaja, przeciez mieszka u niej juz 8
          m-cy a mnie nadal ruszaja takie wiadomosci. Zla jestem sama na siebie.
          Przeciez wiem ze ten rozdzial nalezy zamknac jak najszybciej i coraz realniej
          mysle o zlozeniu sama pozwu z orzekaniem o winie. Bo oczywiscie jemu sie do tego
          nie spieszy i nie czuje takiej potrzeby.
          Boli mnie jeszcze to wszystko. Corka ktora wlasnie sie rozchorowala nie mogla
          liczyc na pomoc tatusia. Tatus mial wtedy wazniejsze, przyjemniejsze chwile nad
          morzem. Myslalam ze wszystko juz sobie poukladalam ale to niestety nadal boli.
          Spotkanie ich gdzies na miescie bedzie chyba dla mnie ogromnych przezyciem... i
          oby do tego nie doszlo!jeszcze nie jestem gotowasad
          • zza_sciany Re: "to była tylko koleżanka z pracY" 20.08.07, 12:37
            ja też się na Benowo nie dostalam. Przyjazd planowalyśmy z córką juz jakis czas
            a tu taka niemila niespodzianka.
            Wsciekłam sie normalnie
            • sylwiamich Re: "to była tylko koleżanka z pracY" 20.08.07, 13:16
              Madi...dać Ci trochę swoich problemów?smile))))
          • sbelatka nie zgadzam sie 20.08.07, 13:23
            żebyście były złe na siebie że czujecie to co czujecie..

            MAMY prawo czuc - to co czujemy
            nawet jesli czujemy zlośc
            smutek
            roczarowanie
            czy cokolwiek inneg

            nie ma powodu, żeby nie tylko przezywac nieprzyjene stany (jest to
            przecież natruralne w pewncyh sytuacjach) ale jeszcze sie czuc źle z
            tego powodu

            w ten sposób dowalamy same sobie!

            ja tam jestem dla siebie łagodna..
            ciesze sie .. ok
            smutno mi.. to śpiesze sobie z pomoca i stosuje jakis
            środek "lagodzący"..a to coś slodkiego zjem, a to soebie kupię, a to
            pojade do kumpeli, a to pogrzebie w ogródku..
            w każdym razie rozgrzeszam sei z tego co poczulam czy czuje..

            chetnie zastoswałbym uprawianie seksu jakiegos cudnie podnoszącego
            poziom dobrej chemii w organizmie - ale chwilowo mam wakat na
            stanowisko mistrza ceremonii...



            • madii77 Re: no własnie 20.08.07, 15:05
              chyba mamy tendencję do niepotrzebnego zamartwiania się...

              i mi też przeszło... wzięłam się za stertę rzeczy do prasowania,
              ( córa w sobote wróciła z kolonii)
              odstresowałam sięsmile

              emocję opadły... ufff
              • sylwiamich Re: no własnie 20.08.07, 15:10
                ja włożyłam 25 słoików przecieru pomidorowo-paprykowego.Paluchy
                poparzone....ale jak miło...pozdrawiam w tym pracowitym dniu.A
                pranie do prasowania leży od tygodnia...kużwa.
                • madii77 Re: nieźle:) 20.08.07, 15:14
                  w takim razie "kawał dobrej pracy" miałaśsmile

                  a moze jeszcze coś ciekawego porobięsmile
                  • sylwiamich Re: nieźle:) 20.08.07, 15:18
                    Ja mam jeszcze w planie zebranie gruch z działki...i piweczko w
                    gronie znajomych....życzę miłego dzionkasmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka