tautolog
26.08.07, 18:48
Bardzo Ci współczuje Joasiu. Dobrze, że nie odeszłaś od Męża, on
teraz potrzebuje Twojego wsparcia. Bądź silna! Musisz go wspierać w
trudnych chwilach, taka jest rola żony. Zobacz ile razem
przeszliście - problemy z exia, unieważnienie małżeństwa. Byliście
już tak blisko szczęścia, wreszcie mogliście mogliście przyrzec
sobie miłość przed Bogiem - nie przekreślaj tego! Nie pozwój aby
jakaś gówniara zrójnowała Wasze życie! Mężczyźni mają swoje słabości
i niektóre panny skrzętnie to wykorzystują, zauważ że ona już miała
takie sytuyacje w przeszłości. Zaufaj mężowi, wyjdziecie z tego
silniejsi, a dziewczynę ojciec powinien wreszice stłuc na kwaśne
jabłoko to odechciałby się jej "gwałtów"
Kochaj partnera swego jak żona kocha posła Łyżwińskiego.
Mangolda ty się już przestań leczyć, nie zajmuj miejsca bardziej potrzebującym.