Dodaj do ulubionych

Rozwód - Dziecko ..pomocy

30.08.07, 13:02
Przypadkiem znalazłem pozew o separację skierowany przeciwko mnie i zapoznałem się z jego uzasadnieniem, które według mnie jest niezgodne z prawdą, nad czym bardzo ubolewam.
Od kiedy dowiedzieliśmy się, że żona jest w ciąży nie współżyjemy ze sobą, aż do dzisiejszego dnia czyli ponad trzy lata, mimo iż czyniłem starania by temu zapobiec. Zawsze dbałem o dom i rodzinę.
Niedługo po narodzinach naszego syna Adrianka znalazłem pracę w firmie drogowej, w której pracowałem na stanowisku kierowniczym. Praca pochłaniała większość mojego czasu, ponieważ pracowałem ponad normę, jednym słowem pracodawca bardzo wykorzystywał pracowników.
Po dwóch latach rozwiązano ze mną umowę. Zarejestrowałem się w Urzędzie Pracy jako bezrobotny jednak prawo do zasiłku przysługiwało mi po upływie 90 dni od dnia zarejestrowania, ponieważ w okresie mojego zatrudnienia firma przekształcała się w spółkę, do której zostałem zatrudniony, ale rozwiązano ze mną stosunek służbowy na mocy porozumienia stron. Pierwszy zasiłek otrzymałem w lipcu tego roku w wysokości około 400 zł.
Moja matka miała wypadek, przez co została unieruchomiona przez prawie pół roku. To właśnie ona opiekowała sie Adriankiem w czasie, kiedy ja i żona byliśmy w pracy.
Zanim otrzymałem prawo do zasiłku znalazłem nowe zatrudnienie i po pierwszym dniu pracy nieszczęsny wypadek matki zmusił mnie do rezygnacji aby opiekować się dzieckiem. W tym czasie też pomagałem ojcu w firmie zajmując się najczęściej rozwożeniem towarów zabierając zawsze ze sobą Adrianka. W godzinach popołudniowych codziennie gotowałem obiady dla całej rodziny i dopiero w godzinach 19.00-20.00 moja żona wracała z pracy. Akurat w tych godzinach nasz syn idzie spać. Do pracy wychodzi o godzinie 8.00 rano, jak więc może sądzić, że nie przejawiam zainteresowania sprawami dziecka!? Kiedy dziecko spędza najwięcej czasu ze mną i moją matką.
Dodatkowo dorabiam sobie „parę groszy” prowadząc dancingi, imprezy dla młodzieży. To jest główny powód nie przebywania w domu na noc, biorąc pod uwagę fakt, że oprócz utrzymania rodziny mamy jeszcze kilka kredytów, które należy spłacać w terminie więc każdy „grosz” jest ważny. Nigdy nie wracałem do domu pod wpływem alkoholu czy też innych środków odurzających.
Żona zawsze zarzucała mi, że nie mam przyjaciół, tylko jej znajomych, że nikt nie koleguje się ze mną. Jednak kiedy z potrzeby porozmawiania z kimś o moich problemach w małżeństwie odnowiłem dawne znajomości, dzięki którym otrzymałem pomoc duchową i wsparcie bardzo szybko zostałem posądzony o zdradę, ponieważ zrobiłem kilka zdjęć znajomej, o które sama mnie poprosiła. Kiedy postanowiłem poświęcić 2-3 dni w tygodniu na godzinę treningu na siłowni, zostałem posądzony o stosowanie środków dopingujących czy narkotyków.
W każdym przypadku byłem coraz bardziej pogrążany.
Na palcach rąk mogę policzyć ile obiadów moja żona ugotowała od czasu kiedy pobraliśmy się. Nasze mieszkania są brudne i bardzo zaniedbane.
Dzięki moim rodzicom nasz syn ma codziennie ciepły posiłek i niezbędne środki, na które nie wystarcza nam pieniędzy w tym trudnym okresie. Otrzymując od nich wsparcie finansowe mogę w terminie spłacać kredyty, które żona wzięła na mnie.
Bardzo często żona znika na kilka dni, najczęściej w weekendy zabierając dziecko nie informując mnie gdzie przebywa i podczas swojej nieobecności wyłącza telefon komórkowy przez co nie mam kontaktu z nią i z dzieckiem. Przedstawia mnie w bardzo złym świetle wśród swoich znajomych oczerniając i poniżając moją osobę niejednokrotnie mówiąc, że podnoszę na nią „rękę”. Była kiedyś sytuacja kiedy żona wpadła w furie i zaczęła mnie okładać gdzie popadnie rękami i kopać po nodze w okolicach stawu skokowego, który dopiero co wyleczyłem po poważnym uszkodzeniu wiązadeł i pęknięciu torebki stawowej. W pewnym momencie broniąc się zasłonięty rękami odepchnąłem ją, a ona w aktorski sposób rzuciła się na otwartą szafę wykrzykując, że ją bije. Prawdopodobnie była zrobić obdukcje, aby wykorzystać to do sprawy. Od kilku lat śpię i przebywam w oddzielnym pokoju, ponieważ według mojej żony przeszkadzam jej w łóżku oraz dziecku. Zaczęła od niedawna, a dokładnie od tego tygodnia wynosić różne sprzęty z domu. Byłem u adwokata i dowiedziałem się miedzy innymi, że gdy wyniesie coś i zabierze również rachunek-fakturę to nie będę miał jak udowodnić, że taki sprzęt istniał. Wczoraj gdy wróciła około godziny 19.00 zaczęły się jak zawsze jakieś docinki w moją stronę, więc wyszedłem z domu. Poszedłem do kolegi, pomagałem mu w remoncie i wypiliśmy po piwie. Wróciłem do domu i położyłem się spać około godziny 23.00. Już spałem, gdy nagle obudziło mnie światło i szamotanina. Żona wyciągnęła wszystkie szuflady z komody i wertowała papiery. Wstałem z łóżka i pytam co robisz? Odpowiedziała mi: Nie interesuj sie. Pytam ponownie czego szukasz? Odpowiedziała: nie znęcaj sie nade mną psychicznie. I nagle widze, że znalazła fakturę za DVD, które wyniosła z domu kilka dni wcześniej. Mówię do niej: Co zbierasz rachunki, żebym nie miał ci jak udowodnić, ale będę miał świadków i w tym momencie poszedłem piętro niżej po rodziców. Gdy wróciłem do swojego mieszkania żona juz wzywała policje, która przyjechała i spisała notatkę. Żona bardzo nalegała, żeby zbadali mnie alkomatem, ale policja powiedziała, że nie ma takiej potrzeby.
Dodam jeszcze, że gdy pracowałem w firmie drogowej żona wychowywała dziecko, ale postanowiła iść do pracy choć nie musiała, bo dobrze zarabiałem. Twierdziła, że potrzebuje zmiany. Od tego czasu dzieckiem zajmowała się moja matka. Żona pracowała od 9.00 do 22.00, a do pracy miała około 40 km więc wychodziła z domu o 8.00 i wracała około 23.00, a nieraz później.
Proszę powiedzcie mi jakie mam szanse na sprawie. Chcę podczas procesu wnioskować o rozwód. Czy mam szanse, by Adrianek został przy mnie? Kocham mojego syna i jest dla mnie jedynym szczęsiem..
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka