Dodaj do ulubionych

może to wykorzystać?

10.10.07, 11:16
Pokręciło mi się w życiusad. Na razie przestajemy razem mieszkać.
Żadne z nas nie jest bardziej ani mniej winne że już od dłuższego
czasu żyjemy jak współlokatorzy i rodzice a nie małżeństwo. Nie
chcemy krzywdzić dzieci i umiemy się w tych sprawach dogadać. On
jest naprawdę super ojcem, ma klasę. Tylko mężem niefajnymsad. Ja
pewnie podobnie. Mi jest źle i coraz gorzej, nie umiem sobie
poradzić z własnymi nastrojami ( zawsze tak było ale tym razem jest
autentycznie niedobrze). Chyba zwrócę się o pomoc do psychologa lub
psychiatry nawet. I tylko trochę się niepokoję czy mąż może
wyciągnąć to przed sądem w trakcie rozwodu? I czy będzie to
świadczyło na moją niekorzyść? Że taka niepoukładana jestem i sobie
nie radzę sama? Już wcześniej korzystałam z pomocy psychologa po
poronieniu.
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: może to wykorzystać? 10.10.07, 11:22
      Ty możesz wykorzystać, jeżeli zechcesz.
    • aron95 To sobie wyobraź 10.10.07, 11:28
      Że po rozwodzie w końcu trafisz na tego "fajnego" i ten " fajny"
      Da Ci popalić ( bo się o to prosisz) . Będzie chlał , bił ,zrobi z Ciebie
      służącą . I będziesz szczęśliwa , może w tedy .
      Jedno jest pewne po dupsku musisz dostać .
      • sylwiamich Re: Aron 10.10.07, 11:30
        ...masz napięcie przedmiesiączkowe czy co?
        • aron95 Re: Aron 10.10.07, 11:43
          tylko wyobrażam sobie o czym pisze asiek
      • jasminowo Re: To sobie wyobraź 10.10.07, 11:34
        aron95 napisał:

        > Że po rozwodzie w końcu trafisz na tego "fajnego" i ten " fajny"
        > Da Ci popalić ( bo się o to prosisz) . Będzie chlał , bił ,zrobi z
        Ciebie
        > służącą . I będziesz szczęśliwa , może w tedy .
        > Jedno jest pewne po dupsku musisz dostać .

        Czy Ty się dziś dobrze czujesz?? Co masz jej za złe? Dlaczego bijesz
        zanim się zastanowisz czy ktoś na to zasługuje? (o ile ktokolwiek
        zasługuje). Coś Cię wkurzylo w jej wypowiedzi - powiedz konkretnie
        co a nie wal pięścią między oczy.
        • aron95 Re: To sobie wyobraź 10.10.07, 11:42
          Z nastrojami sobie nie radzi i musi małżeństwo rozwalić .
          Czego tak naprawdę chce ? Księcia Z BAJKI ? Przeciez jej nikt nie zadowoli bo z
          soba musi zrobić porządek
          • jasminowo Re: To sobie wyobraź 10.10.07, 11:48
            Aron - ja naprawdę nie mam pojęcia czemu to wzbudziło Twoją agresję.
            Czy to zbrodnia mieć kłopoty? Nie radzić sobie z emocjami? Musieć
            korzystać z pomocy psychologa po poronieniu? Czy napisala w poście
            dlaczego żyją obok siebie? Czy obarczyła męża winą za wszystko? Czy
            wyzywala go od bóg wie kogo robiac z siebie ofiarę? Nic takiego nie
            zauważyłam. Kiedy kończy się miłość emocje siadają każdemu. Skąd u
            Ciebie taka wrogość?? Ja widzę zalęknioną dziewczynę próbującą sobie
            jakoś wszystko poukladać po rozpadzie związku - i tyle i aż tyle.
            Do autorki wątku - psycholog to dobry pomysł - nie każdy musi od
            razu biec do niego po pomoc ale warto. Psychiatra? Nie jesteś chora -
            a to jest lekarz...
          • z_mazur Re: To sobie wyobraź 10.10.07, 12:28
            > Z nastrojami sobie nie radzi i musi małżeństwo rozwalić .

            Aron gdzieś Ty sie doczytał tego, że ona "musi małżeństwo rozwalić".
            Napisała, że na razie przestają ze sobą mieszkać. Nawet nie napisała
            kto i dlaczego się wyprowadza, a Ty już z grubej rury "musi
            małżeństwo rozwalać". A może to mąż od niej się wyprowadza.

            Skąd pomysł, że nikt jej nie zadowoli. Ona nawet nie pisze żadnych
            szczegółów dotyczących przyczyn ich rozstania, a Ty już do tego
            dorabiasz historię.
            • aron95 Re: To sobie wyobraź 10.10.07, 13:24
              Jestem nietolerancyjny , nieczuły na tego typu problemy .
              Prosty facet ze mnie i co czarne to czarne , a białe to białe .

              Autorka nie pisze dlaczego bo tego sama nie wie i się zdecydować nie umie
              dlaczego facet który jest dobrym ojcem i ma klasę jest złym mężem bo sama zaraz
              dodaje że też jest złą żoną .
              Jeden powie że psycholog a ja że ostre słowa są jej potrzebne .

              Żadnej złości do niej nie czuję bo i dlaczego .
              A napisałem jak uważałem za słuszne , słuchać mnie nie musi .
    • akacjax Re: może to wykorzystać? 10.10.07, 11:52
      Gdy zaczęłam czytać post wydawało się, że możecie się dogadać, że nie ma trwałego rozpadu(np. pomoc zewnętrzna mediacje), potem pomyslałam, że skoro oboje chcecie rozwodu-to bez orzekania o wienie bez problemu. A potem nastepne zdanie, że on może przeciw Tobie wykorzystać, że chorujesz, że się leczysz...zastanawia mnie...

      To jak jest z tym rozwodem, czy oboje się na niego zgadzacie?
      Nie wiem, czy napiszesz, ale ciekawe, co znaczy mąż jest niefajny.
    • panda_zielona Re: może to wykorzystać? 10.10.07, 12:48
      Psycholog będzie bardziej na miejscu,pomoże Ci spojrzeć w głąb
      siebie.A może oboje powinniście udać się do psychologa.Nie warto
      przekreślać małżeństwa.
    • asiek315 Re: może to wykorzystać? 10.10.07, 15:33
      Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i jednocześnie przepraszam ale nie
      będę się spowiadała z całego mojego małżeństwa na forum. Widzę że
      napisałam albo za mało i należało tu wypluć wnętrzności albo za dużo
      i należało się ograniczyć do pytania o możliwość wykorzystania w
      sądzie faktu korzystania z pomocy psychologicznej. Chociaż wg
      niektórych wystarczy walnąć między oczywink. O emocjach -
      niedozwolonesad .Bardzo chciałabym być prostym facetem ale nie
      jestem i jakoś muszę sobie radzić. Wiem dlaczego nie dogadujemy się
      z mężem, domyślam się dlaczego znalazł sobie
      przyjaciółkę „wyrozumialszą, bardziej wyluzowaną i uśmiechniętą „
      niż ja. Mam dużo krytycyzmu wobec siebie i przyjmuję na klatę to że
      przyczyniłam się do kryzysu naszego małżeństwa. Ale też wiem czego
      oczekuję od partnera i czego on nie jest w stanie mi zapewnić. I co
      dziwniejsze zgadzamy się w tej kwestii ze sobą. Bo dla mnie zdrada
      to nie przyczyna ale skutek czegoś co przegapiliśmy. Z szacunku do
      siebie i ze względu na dzieci nie chcemy się dłużej „kopać”. Nie
      piszemy pozwów rozwodowych, po prostu na razie zamieszkamy osobno.

      Pytanie o wykorzystanie przeciwko mnie faktu spotkań z psychologiem
      to reakcja lękowa na podczytywane na tym forum posty o wojnach
      jakie toczą ze sobą małżonkowie o dzieci, majątek. Optymizm tak ale
      nie hurra optymizm.
      • ivone7 Re: może to wykorzystać? 10.10.07, 16:23
        nigdy miec pewnosci nie bedziesz czy ktos czegos nie wykorzysta
        przeciwko Tobie..nawet super ukladny maz..ktory chce sie szybko
        rozwiesc..
        ale pamietaj ze jest to bron obosieczna..jesli on wyskoczy z
        psychatra czy psychologiem...zawsze mozesz ze tak powiem odwrocic
        kota ogonem...ze to przez ta sytuacje, zdrade itd..
        idz, pomoz sobie i nie mysl o ewentualnosciach..i tak wszystkiego
        nie przewidzisz..
        podziwiam w Tobie ta bezstonnosc i brak obwiniania drugiej
        strony..nie kazdy tak potrafi
        powodzenia
      • aron95 asiek315 10.10.07, 22:28
        pierwszy Twój post zasadniczo odbiega od drugiego .
        Wygląda to tak ,jakby dwie różne osoby opisywały swoją historie .
        W pierwszym jesteś dla mnie negatywną osobą w drugim pozytywną .
        Zdecydowałaś się napisać na forum otwarte wystawiłaś się na opinie, również
        krytyczne . Więc się nie obrażaj i przyjmuj również krytykę.

        Czy mąż chce Ci udowodnic winę ? W innym wypadku Twoje spotkania z psychologiem
        nie mają znaczenia .
        • a.niech.to Re: asiek315 11.10.07, 08:55
          aron95 napisał:

          > Czy mąż chce Ci udowodnic winę ? W innym wypadku Twoje spotkania z
          psychologiem
          > nie mają znaczenia .
          Mąż: przyjaciel, opiekun...opinia psychologa. Ona go może
          przyskrzynić, jeśli tylko zechce.
      • aron95 Pisuar 11.10.07, 08:31
        Zamontowanie go może będzie lekarstwem na całe zło .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka