jogaj 12.10.07, 00:50 Nie pisze zbyt czesto,ale czytam codziennie. Jutro (a wlasciwie juz dzis) o 08:30 mam pierwsza rozprawe. Pomyslcie o mnie cielo. Jola Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
z.odzysku Re: Moja kolej-jutro rozprawa 12.10.07, 08:52 Trzymam właśnie kciuki!! Odezwij się po wokandzie, jak poszło. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Moja kolej-jutro rozprawa 12.10.07, 09:03 Nie wyobrażaj sobie, jak będzie. Załóż, że masz do załatwienia sprawę urzędową w sądzie. Ćwiczenie może się przydać. Odpowiedz Link
jogaj Re: rozwodka :) 12.10.07, 19:52 No to jestem rozwodka. Maz sie nie stawil na rozprawie,ale wczesniej skladal zeznania, no i nas rozwiedli na pierwszej rozprawie mimo maloletnich dzieci. Bardzo sie ciesz,ze mam to juz za soba. Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
cathy_bum Re: rozwodka :) 12.10.07, 22:36 Dobrze, że masz już stres za sobą. Życzę poukładania nowej rzeczywistości tak, żebyś była zadowolona. Odpowiedz Link
szydlo_z_worka Re: rozwodka :) 13.10.07, 08:51 To masz zupełnie tak jak ja, w podobnym wieku mamy Robaczki. Mi też udało się rozwieść napierwszym spotkaniu. Widać Sądy się spieszą... Gratuluję i życzę, by teraz było już było tylko lepiej! Odpowiedz Link
ivone7 Re: rozwodka :) 13.10.07, 08:57 to naprawde wiele...ze tak duzo stresu zostalo oszczedzone..zycze szczesliwego ciagu dalszego...Nowego Zycia... Odpowiedz Link
artemisia_gentileschi Re: Gratulacje:))) 13.10.07, 14:31 Gdzie tam, byla jedna rozprawa w marcu, sedzina ze wzgledu na "dobro dzieci" zmusila eksa do wycofania pozwu, pisalam zreszta wtedy o tym na forum. Zlozyl kolejny, ale terminu jeszcze nie ma. W watku o nalogach przeciez pisalam ze rzuce, jak dostane moj ukochany, wymarzony, wyteskniony rozwod)) Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Gratulacje:))) 13.10.07, 15:24 Durne babsko uważa, że jak faceta wklei na siłę w domowe pielesze, to dzieciom odda przysługę. Sama kiedyś tego nie rozumiałam, ale dzięki Bogu nie jestem sędziną. Beknęłam ja i moja rodzina. Oboje nie chcecie ze sobą być, co najważniejsze - są dzieci. Moim zdaniem, jeśli oboje pojdziecie na sensowną ugodę, a znając Ciebie tak będzie, nie stanie się im krzywda, najprawdopodobniej sytuacja stanie się korzystniejsza dla wszystkich. Rodzinny układ oprzecie na prawdzie, to leczy nawet zadawnione rany. Co do fajek-poczekam. Zdaje się, że jak na razie nie jestem w stanie sobie i tego odmówić. Wiem, że przyjdzie dzień, kiedy powiem dosyć i rzeczywiście rzucę piekielne paskudztwo. Razem zawsze łatwiej. Odpowiedz Link
artemisia_gentileschi Re: Gratulacje:))) 14.10.07, 08:52 Ech, mam nadzieje ze bedzie tak jak piszesz. Poki co musimy wybrac sie do mediatora, inaczej sie nie da. Z fajkami najgorsze jest to, ze lubie palic, odstresowuje mnie to, do tego nie moge wyobrazic sobie kawy czy piwska bez papieroska. No, ale obiecalam dziecku. Poradzimy sobie z tym)) Odpowiedz Link
bazyliada Re: Moja kolej-jutro rozprawa 12.10.07, 22:40 Jola pozdrawiam musimy to znowu obtańcować Odpowiedz Link
jogaj Re: Moja kolej-jutro rozprawa 13.10.07, 10:06 Koniecznie. Moje zycie zmienilo sie z chwila wyprowadzenia sie meza, rozwod to tylko dokonczenie sprawy. Dobrze,ze temat skonczony. Jola Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Moja kolej-jutro rozprawa 13.10.07, 12:09 Pożyjemy, zobaczymy. W wolnej chwili poczytaj archiwum. Dobrze wiedzieć, z czym wypada się mierzyć. Odpowiedz Link
jogaj Re: Moja kolej-jutro rozprawa 14.10.07, 10:06 Masz na mysli jakies problemy, ktore mnie czekaja? ja juz od roku mieszkam sama, forum czytam mniej wiecej tez od roku,jakies konkretne watki polecasz? Jola Odpowiedz Link