Serio zamierzam napisać

)
Mój ex miał dawniej bardzo kiepski kontakt z córką. Zawodził ją,
nigdy nie dotrzymywał obietnic. Nigdy nie miał dla niej chwili
czasu. Dziecko się go bało, psycholog z przedszkola wzywała mnie na
rozmowę, że dziecko nie czuje więzi z ojcem. Długo by pisać, nie
chcę wchodzić w szczegóły

(( Złożyło się na to wiele spraw, w tym
jego uzależnienie
Kiedy zapadła decyzja o rozwodzie, ex zapadł się wraz z nią. Płacił
alimenty, ale zerwał całkowicie kontakty z Młodą.
Po paru miesiącach kontakty zostały odnowione, ale ich jakość była
taka sobie, jeszcze gorsza niż przed rozwodem. Nie miał pomysłu, co
z nią robić. Odwoływał spotkania, maksymalnie skracał, usiłował mnie
w nie wciągać. Mała wracała rozżalona i znudzona.
Ale to się zmieniło

) Nie od razu. Stopniowo, krok po kroku.
Wymagało dobrej woli wszystkich stron.
Teraz ex dzwoni regularnie do Małej. Nie spędza z nią zbyt wiele
czasu, ale zaczął organizować te spotkania tak, żeby sprawiały im
obojgu przyjemność. Przełamał się i zapytał mnie o radę, co Młodą
ciekawi. Ja się przełamałam i podsuwam Mu pomysły

) Stara się
dotrzymywać terminów, uprzedza, kiedy Mu coś wypadnie. Nie krzyczy
na nią, tylko rozmawia. Młoda wraca z tych spotkań z uśmiechem,
zadowolona. Cieszy się na następne jego wizyty.
Jest jeszcze parę spraw, które budzą moje wątpliwości (choćby to, że
ex za wszelką cenę unika kontaktu Młodej z nową rodziną). Ale widzę
OGROMNE zmiany. I bardzo się z tego cieszę. Wiele mnie kosztowało
wypracowanie z ex poprawnych relacji. Jemu pewnie też było trudno.
Jednak było warto

)