Dodaj do ulubionych

19 X - teraz ja

17.10.07, 21:59
... piątek 19 X - moja pierwsza rozprawa... Zaczynam czuć niepokój.
Próbuję sobie tłumaczyć, że będzie dobrze, ale... sami wiecie. Nie
mamy dzieci, każde z nas jest niezależne finansowo i ... wszystko
niby takie proste a ja ... . Boje się sad Nie wiem czy dam radę.
Pomocy !!!
Obserwuj wątek
    • a.niech.to Re: 19 X - teraz ja 17.10.07, 22:09
      Masz wyznaczony termin rozprawy. Rzecz przybiera konkretny kształt,
      dlatego odczuwasz niepokój. Wszyscyśmy przez to przeszli, łatwiej
      napisać pozew niż stanąć przed sądem. Jeśli może Ci pomóc moje
      doświadczenie, uwierz, najgorsze jest już poza Tobą. Znasz datę,
      kiedy koszmar się skończy. Sfinalizujesz swoje/czyjeś postanowienie
      o rozstaniu. Nie podajesz konkretów, trudno więc dodać coś więcej.
      Odzywaj się, Forum nie pozostawi Cię bez pomocy.
      • ha-pa Re: 19 X - teraz ja 17.10.07, 22:50
        Witaj! Akurat to mój postanowił o rozstaniu w lipcu oznajmijac mi że
        on podjął decyzję i... ja mam się tylko dostosować. Nie podał nawet
        konkretnego powodu, takie tam tylko że przestała nas łączyć wieź
        emocjonalna, uczuciowa itp. Dwa tyg. wcześniej zostawiłam po
        wspólnej rozmowie, dla nas, pracę i przeprowadziliśmy się - nic nie
        wskazywało wtedy, że coś nie gra i ... co tu gadać zaskoczył mnie i
        przewrócił mi świat do góry nogami, ale... jakos dałam radę
        (bynajmniej jeśli chodzi o pracę i warunki mieszkaniowe). Teraz nie
        wiem czego się spodziewać bo zagroził mi, że jak nie przystanę na
        jego warunki to zrobi wszystko, by udowodnic że to niby moja wina
        (nie bardzo wiem jak niby ale nie ufam nawet sądom słysząc różne
        historie o podstawianych świadkach) - wiem że próbuje mnie
        zastraszyć. Ja juz też nie widzę sensu tego ciągnąć (choć serce
        nadal nie chce słuchać rozumu). Nie chcę tylko kłamać że to co w
        pozwie to niby prawda bo tak nie jest i nie umiem kłamać. Boję się
        że nie dam rady jednak i rozkleje się bo pewne rzeczy są dla mnie
        wciaż za świerze i nie wiem czy kiedykolwiek będzie inaczej. Mojemy
        wyraźnie zależy na bardzo szybkim rozwodzie - można się tylko
        domyslać dlaczego...
        Dzięki za wsparcie
        • milkachocolate Re: 19 X - teraz ja 18.10.07, 22:13
          bardzo cieplo jestem z toba . bądź silna prosze!
    • cathy_bum Re: 19 X - teraz ja 19.10.07, 11:26
      Trzymam kciukismile)
    • yoginka_pl Re: 19 X - teraz ja 19.10.07, 12:35
      ha-pa

      napisz jak było na rozwodzie? O co pytał sędzia? Jestem w podobnej
      sytuacji. Też nie mam dzieci. Też mąż mnie zostawił. Tylko, ze on
      nie widzi potrzeby załatwiania formalności. To ja będę musiała
      walczyć z tą całą sformalizowana machiną, bo chcę żyć dalej... a on
      bardziej wegetuje niż zyje. Boję się, ze w ogóle nie przyjdzie na
      sprawe i o ile rozwod da si.ę bez niego załatwić to juz z podziałem
      majątku będą problemy...

      • ha-pa Re: 19 X - teraz ja 20.10.07, 00:10
        Nie będę pisać że lekko, ale do przejścia. Pytania są m.in.czy
        pozwany zgadza sie na rozwód - tu potwierdziłam. Potem są pyt. czy
        widzimy moze choć cień szansy na próby powrotu i ewentualnego
        mediatora. A na końcu pyt.o przyczyny rozpadu małżeńswa i ewentualne
        próby naprawiania tego, czy nastapił trwały rozkład pożycia i
        najgorsze - czy czuje sie więź emocjonalną z mężem. Jesli będziecie
        w miarę zgodni w odpowiedziach to jest duuuuuża szansa na rozwód bez
        orzekania o winie na pierwszej rozprawie. Jest ciężko, ale ... No i
        napiszę Ci jeszcze, że pierwszy zawsze odpowiada ten kto wnosił o
        rozwód. U nas to mojemu zalezało na tym rozwodzie i to w szybkim
        terminie (nie wiem dlaczego? mogę się tylko domyslać) a ja ... nie
        widziałam sensu i sił już tego ciągnąć.
        Chociaż po i tak nie jest mi lekko. Czy kiedyś wogóle o Nim zapomnę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka