Dodaj do ulubionych

hustawki nastrojów ex

05.01.08, 19:29
hej. mam pytanie do tych z Was którzy zostali zdradzeni, a ściślej o
zachowanie Waszych partnerów. czy po tym jak się wydało ze mają
romans i po ich odejściu z domu mieli jazdy emocjonalne? bo moim
mężem tak buja że zupełnie za nim nie nadążam. raz zachowuje się jak
skrzywdzone dziecko albo jest agresywny i napastliwy albo dla
odmiany miły i pomocny. przestałam co prawda się tym przejmowac bo
bym chyba "zwariowała" ale szczerze mówiąc bardzo mnie tym
zastanawia. tym bardziej że nie wiem w jakim nastroju przyjedzie, a
potrafi mi zaprezentować 3 rózne twarze wciągu jednego dnia (np.
agresja przez telefon, najście w pracy z postawą skrzywdzonego
dziecka, przyjazd do synka i postawa super przyjaciela). nie wiem
czy wolność go tak "uskrzydla", czy przelewa na mnie złośc bo z
kochanką nie układa się tak jak myślał... w każdym razie nie dociera
do niego ze ja tych jazd sobie nie zyczę, poukładałam się sama ze
sobą, chcę spokoju i jakiejś przewidywalności ze względu na synka.
ale on kontaktów też ustabilizowac nie chce. ja proponuje konkretne
dni i godziny a on woli na zasadzie: jak będę miał wolne... pewnie
skończy się na sądzie, ale moze to i lepiej... w każdym bądź razie
nie poznaję człowieka z którym byłam 6 lat. nawet się zastanawiałam
czy może czegoś nie bierze ale w to akurat wierzyć mi się nie chce.
faktem jest jednak ze buja nim mocno. ale dlaczego? bardziej
zrozumiałe byłoby gdyby to mną bujało (bo bycie zdradzanym i
oszukiwanym miłe nie jest). jego wahań jednak nie rozumiem. jak było
u Was? pozdrawiam
p.s. zauwazyłam ze zawsze się niemiłosiernie rozpisuję. wybaczcie.
postaram się pisac krócej smile
Obserwuj wątek
    • milenium5 Re: hustawki nastrojów ex 05.01.08, 19:54
      U mnie było dokładnie tak samo.
    • calawtrawie2 Re: hustawki nastrojów ex 05.01.08, 20:00
      Ja powiem tylko, że kontakty z moim jeszcze mężem najlepiej wychodzą
      mi przez sms albo gg, bo wtedy jest miło i sympatycznie. Przez
      telefon już gorzej, a twarzą w twarz to już tragedia. Też nie wie,
      czego chce, jakim chce się mi zaprezentować. Ale olewam, staram sie
      drogą pisemną skontaktować, a jak mi jakieś myśli dobre o nim
      przychodzą i chwile żalu nad naszym małżenstwem dzwonię do niego i
      od razu schodzę na ziemię wink
    • zielona_ropucha Re: hustawki nastrojów ex 06.01.08, 09:26
      Mam podobnie,raz jest nawet całkiem miły innym razem potwór..
      Nie mam juz siły na jekiekolwiek regulowanie kontaktów z
      dzieckiem,bo po prostu on nie potrafi sie okreslić,pisze,że bedzie i
      go nie ma,notorycznie przekłada spotkania a później ma pretensje,że
      utrudniam kontakt bo nie odbieram telefonu...mam dość błaznasad((
    • sadaga Re: hustawki nastrojów ex 06.01.08, 10:14
      czyli to normalne? w takim razie co najmniej dziwni Ci "nasi"
      faceci. Nie dość że mieli romans, oszukiwali nas i odeszli to takie
      jazdy robią. nieźle! no i okazuje się ze dojrzałością nie grzeszą.
      a co do kontaktów z dzieciem to często słyszę ze kontakt utrudniam
      (co akurat prawdą nie jest bo przyjeżdza 3 razy w tyg., ale uzgodnić
      terminów w ogóle z nim nie mogę, bo on nie chce się na to zgodzić).
      a jak przyjedzie to pobędzie z małym godzinę (bardziej chodząc za
      mną z dzieckiem niż sie z nim bawiąc mimo ze ich zostawiam samych) i
      ucieka. chciałabym żeby był bardziej dojrzały, łatwiej by było. a
      tak...
      • maza15 Re: hustawki nastrojów ex 06.01.08, 11:42
        Mnie nastroje exa po odejsciu zupełnie nie interesują,niech sobie
        sam z nimi radzi.
        Jeśli przychodził zbyt nerwowy,mówiłam,że sobie nie życzę.
        Podziałało.

        • zielona_ropucha Re: hustawki nastrojów ex 06.01.08, 21:20
          Mnie też nie dopóki mnie bezposrednio nie dotykaja,ja się z nim nie
          widuję bo stanowczo powiedziałam "nie" na pretensje z jego strony,że
          unikam jakiegokolwiek kontaktu,ale rozmawiam przez tel...i tak
          potrafi doprowadzić mnie do stanu w którym pytam siebie czy jestem
          normalna...
          Jak nie muszę z nim rozmawiać to moje życie zaczyna się prostować.
          Chociaż juz widzę,że niedługo i to będę miała za sobą,bo dziecko
          przestało go praktycznie obchodzić. Przykro mi z tego powodu ale to
          był milowy krok do porzucenia wszelkich cieplejszych uczuć jakie mi
          zostały. Wiec mam za sobą kolejny etap i nie powiem,że nie jestem
          zdziwiona że tak szybko to się wszystko zmienia...
    • otara Re: hustawki nastrojów ex 07.01.08, 07:51
      to normalne , już to przerabialam, takie huśtawki bedą trwały jakiś
      czas. ale mu przejdzie...
    • sadaga Re: hustawki nastrojów ex 07.01.08, 12:59
      zielona_ropucho ja też zdziwiona jestem, że już się pogodziłam czy
      raczej poukładałam z tym co mnie spotkało. co prawda mam jeszcze w
      sobie żal do eksa ze tak postąpił, ale nie ma już we mnie
      negatywnych emocji, nie nakręcam się, uspokoiłam się wewnętrznie.
      pierwszy miesiąc był b. bolesny (nigdy wiecej takiego bólu sobie nie
      życzę), ale teraz chcę spokoju. chyba to prawda że im bardziej nasi
      ex po nas pojadą tym szybciej wychodzi się na prostą. fakt jednak
      jest taki, ze sama siebie nie poznaję. widzę że się zmieniłam.
      dojrzałam. i wiecie cieszę sie że w tym co mnie spotkało nie
      narobiłam głupstw. i życzę sobie by tak było dalej, bo ma sie wtedy
      w sobie niebywały spokój smile
      szkoda tylko ze maż teraz zaczął się huśtać. bo wcześniej był
      bezwzględny i okrutny i po pierwszym szoku wiedziałam czego mam sie
      spodziewać, teraz natomiast zupełnie nie nadązam za nim. i nie wiem
      czego on chce. zresztą on sam chyba tego nie wie... ale nie chcę już
      w to wnikać. pozostaje mi poczekać aż sam siebie zrozumie. skoro
      piszecie ze to norma...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka