zdziwiona.2
28.01.08, 13:28
Nie wiem co mysleć. Mąż postanowił mnie opuscić. Dodam, ze po
kilkunastu latach naprawdę- tak mi się przynajmniej zdawało dobrego
małżeństwa. Mamy 2 dzieci. Podobno nikogo nie ma. Nie ma tez
symptomów, aby kogoś miał- tak mi się zdaje. Jest bardzo
zdeterminowany. Nie zamierzam go zatrzymywac, bo przecież na siłe
sie nie da.Nie mogę tez wymagac, aby zaczął chcieć być dalej moim
mężem. Podobno przestał kochać, jeszcze rok temu kochał. I tu się
zupełnie pogubiłam, bo ...nie wiem co się tak naprawde stało,
dlaczego. On nie chce o tym rozmawiać, zbywa mnie odpowiedzią- bo
tak i juz, zmieniło się, różnimy się. Ale tak naprawdę chyba
wolałabym usłyszec o co chodzi. Tego,ze się przestało kochać tez
muszą byc jakieś przyczyny. A różnica charakterów, no cóż pewnie
tak, ale przez wiele wiele lat nie przeszkadzała. Inne powody...i tu
właśnie problem. Powiedzcie mi, bo myslę sobie, że to może tak jest,
a może ktoś z Was tak miał. Bez podania żadnej przyczyny....