Dodaj do ulubionych

Przestał kochać, ale dlaczego

28.01.08, 13:28
Nie wiem co mysleć. Mąż postanowił mnie opuscić. Dodam, ze po
kilkunastu latach naprawdę- tak mi się przynajmniej zdawało dobrego
małżeństwa. Mamy 2 dzieci. Podobno nikogo nie ma. Nie ma tez
symptomów, aby kogoś miał- tak mi się zdaje. Jest bardzo
zdeterminowany. Nie zamierzam go zatrzymywac, bo przecież na siłe
sie nie da.Nie mogę tez wymagac, aby zaczął chcieć być dalej moim
mężem. Podobno przestał kochać, jeszcze rok temu kochał. I tu się
zupełnie pogubiłam, bo ...nie wiem co się tak naprawde stało,
dlaczego. On nie chce o tym rozmawiać, zbywa mnie odpowiedzią- bo
tak i juz, zmieniło się, różnimy się. Ale tak naprawdę chyba
wolałabym usłyszec o co chodzi. Tego,ze się przestało kochać tez
muszą byc jakieś przyczyny. A różnica charakterów, no cóż pewnie
tak, ale przez wiele wiele lat nie przeszkadzała. Inne powody...i tu
właśnie problem. Powiedzcie mi, bo myslę sobie, że to może tak jest,
a może ktoś z Was tak miał. Bez podania żadnej przyczyny....
Obserwuj wątek
    • akacjax Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 13:33
      Bardzo to przykre.
      Do tego na 99% wydaje mi się, że musi być ktoś w tle. Czy mężczyzna bez powodu ot tak postanowił opuscić dom, żonę, dzieci? Bez jakiegoś "zaplecza"? Mało prawdopodobne.
      • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 13:41
        Witaj,

        strasznie mi przykro sad bo napewno nie jest Ci łatwo.
        Nistety mam takie samo wrażenie jak Akacjax że na 99% jest ktos w tle sad ale
        może się mylimy i jakos sie wszystko wyjaśni.

        Niestety ja miałam taki sam przypadek - przeżyłam szok jak się m wyprowadził i
        mówił że to dlatego że musi przemyślec bo cos skończyło a potem się dokopałam do
        info że te przemyślenia maja 25lat i blond włosy sad
        • zielona_ropucha Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 13:50
          Witajsmile
          U mnie było tak samo:juz cie nie kocham,różnimy sie,nie pasujemy do
          siebie,z dnia na dzien,po dziesięciu latach ..wyprowadził
          sie...dopiero później poznałam powód i też nie od niego:nowa miłość.
          Mam nadzieję,że u Ciebie tak nie jest i że to tylko chwilowe
          zawirowania.Pozdrawiam Cie ciepło.Ropucha
    • verab Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 14:18
      A jak sie Twój mąż zachowuje? Bo wiesz, jak facet ma kogos to widac.
      Napisz cos wiecej o Was. Masz jakies podejrzenia?
      • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 14:27
        U mnie z tym "widać" to się nie sprawdziło. Bo m się wyprowadził znając panienkę
        2 tyg i przez ten czas spotkał się z nia 2 albo 3 razy smile
        • zielona_ropucha Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 14:30
          U mnie podobnie,trzy tygodniesmile))Tak przynajmniej sie doliczyłam...
          • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 14:34
            A ja mam na to nawet dowód smile
            hyhyhy szybcy Ci nasi m big_grin
            • alex.momi Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 23:59
              Mój jest taki zakłamany że objechał całą rodzinę z opowieścią o tym
              jak mnie kocha a ja chcę rozwodu tyle tylko że nie wspomniał że mam
              kilka dowdów a po złożeniu przeze mnie pozwu poprostu wyprowadził
              się i jakoś nie walczył o nasze małżeństwo (nawet raz się nie
              pojawił)ale wszyscy widzą jak strasznie biedaczek cierpi(u mnie ma
              oskara)Na początku myślałam ze umrę strasznie Go kochałam ale
              przeżyłam.Muszę przyznać że chociaż zabezpieczył mnie finansowo
              (wyrzuty sumienia)Myślę że Twój niestety ma kogoś.Trzymaj się
      • zdziwiona.2 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 14:50
        Moze i widac, ale nie mam doświadczenia w tej kwestii. Ja nie
        widzę. Nie wysyła i nie dostaje sms, nie chowa się z telefonem itp.
        Jedyne co może byc niepokojące to to,ze leci do pracy jak na
        skrzdłach. No i imprezy integrujące w pracy, jesli są to wraca z
        nich bardzo późno. Niestety ma taka pracę, ze w kółko spotkania z
        klientami, w przważającej częsci są to kobiety. W domu małomówny
        jakby nie obecny, podobno dlatego że już mu się nie chce. Pytałam o
        inną kobiete-powiedział że taka nie istnieje.
        • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 15:14
          Bardzo Ci współczuję - przechodziłam przez to nie dawno i wiem jak boli (zreszta
          dużo tu osób to wie)! Trzymaj się ciepło i pisz może cos wspólnie się da
          wymyśleć! A narazie głowa do góry może jeszcze nie wszystko stracone smile
        • zoffia0 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 18:22
          no nie chce Ci mieszać ale może on tam kogoś widzi dla siebie ale ona jeszcze nie jest zaangażowana,

          tak jak większość mnie też się wydaje że jakaś "inspiracja" w tle musi być
          , bo mężczyzna rzadko zaczyna nowe życie bez światełka w tunelu.
          >Pytałam o
          > inną kobietę-powiedział że taka nie istnieje.<
          mój się przez miesiąc zarzekał aż znalazłam dowód , dalej się wypierał ...nikt na mnie nie czekawink
          szkoda gadać , czemu mężczyźnie tak trudno się przyznać że zdradzil, oszukują nie dość że nas żony,
          to jeszcze sobie wmawiają TO!
    • mary171 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 15:45
      Ja też się obawiam, że te "przemyślenia" mają postać ludzką. Ale nie
      uprzedzajmy faktów. Może w twoim przypadku jest inaczej. Facet nie
      złapany na gorącym uczynku nie przyzna się raczej 9sa wyjątki). Nic
      nie zrobisz. Prośby aby wyjaśnił Ci nie mają sensu. Musisz być silna
      i czekać na rowój wypadków. Jedziemy wszystkie na tym samym wózku.
      No może nie ja w koncu podjęlam decyzje o rozwodzie, bo mój nie miał
      jaj aby to zrobić.
      • wu_zet_ka Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 16:42
        mary171 napisała:

        Jedziemy wszystkie na tym samym wózku.
        > No może nie ja w koncu podjęlam decyzje o rozwodzie, bo mój nie
        miał
        > jaj aby to zrobić.

        jakbym czytała o swoim jeszcze mężu. robił swoje, ale odwagi by
        zakończyć nasze małżeństwo nie miał... kolejny tchórz
        • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 16:50
          hyhyhy ja mam nawet m wpisanego w komórce pod tchórz smile
          on nie chce byc ze mną ale może bym jeszcze poczekała z tym pozwem bo on
          potrzebuje jeszcze trochę czasu big_grin
          a ja jestem złośliwa zołza pozew złozyłam ale mu nie powiedziałam niech żyje w
          przeświadczeniu że ja też tej decyzji podjąć nie mam siły smile!
        • a.niech.to Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 17:34
          wu_zet_ka napisała:

          > odwagi by
          > zakończyć nasze małżeństwo nie miał... kolejny tchórz
          Tam zaraz tchórz...wygodnicki.
      • a.niech.to Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 17:32
        mary171 napisała:

        > ja w koncu podjęlam decyzje o rozwodzie, bo mój nie miał
        > jaj aby to zrobić.
        Jaja miał nawet na dwie. Dla niektórych układ trójkowy jest
        najwygodniejszy z możliwych, wprost wymarzony; domu kapciowa, poza
        KOBIETA.
        • wu_zet_ka Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 18:09
          może my jakieś dziwne jesteśmy, że nie chciałyśmy pełnić funkcji
          kapciowej wink kłody biednym ślubnym rzucamy pod nogi i pozwy
          rozwodwowe składamy hahaha
        • mary171 a.niech.to 28.01.08, 18:57
          Ja nie byłam kapciowa. Zresztą nie wiem czy mu wygodnie było bo non stop się
          kłóciliśmy.A w domu bywał tylko w weekendy. Nie gotowałam (no obiad tylko w
          niedzielę), nie prałam mu ciuchów, nie prasowałam wogóle (a wszystko to robiłam
          szybciej). Ale masz rację w jakimś sensie musiało mu być wygodnie w takim
          układzie. Ale moim zdaniem to brak odwagi jednak. Przynajmniej w przypadku
          mojego męża.
    • bar221 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 17:18
      Na bank kogos ma. Wiem, że Ci ciężko, ale niestety musisz przez to
      pzrejść. Ból minie, z początku będzie Ci się wydawało, że umrzesz
      bez niego, ale na pewno tak się nie stanie. Przez to trzeba przejść,
      a pewnego dnia rozumiesz, że życie bez niego nie jest takie
      złe......TRZYMAJ SIĘ
    • pieg00ska Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 17:47
      Witam,
      Pewnie sie nie ucieszysz z mojej "diagnozy" problemu, ale tak jak
      moje poprzedniczki mysle, ze kogos ma. I jest to ktos zwiazany z
      jego pracą - dlatego tak do niej leci jak na skrzydlach. A wczesniej
      też takbywalo? tez z taka ochota biegl do pracy i tak poxno wracal
      ze spotkań?
      Trzymam kciuki, zeby było inaczej niz nasze przypuszczenia


      pozdr
      pieg00ska
      • zza_sciany Re: Przestał kochać, ale dlaczego 28.01.08, 22:27
        Bardzo prawdopodobne, że jest ktoś jednak ja wziełabym pod uwagę symptomy
        kryzysu wieku średniego. To bardzo potrafi namieszać w postrzeganiu
        partnera/partnerki. Są dwie scieżki rozwiązania takowego ( bo rozwiązać się
        musi) Albo osobniksmile odkrywa w sobie nowe pokłady energii, pomysłów na siebie i
        życie i daje temu wyraz choćby poprzez odejscie od rodziny albo popada w
        przygnębienie i stagnacje i to jest wg mnie gorsza opcja.
        Przyznam się, że temat przełomu srodka życia zgłebiam zawodowo od paru lat i
        bardzo sie nim interesuje jednak na wielu ( -dziestu) facetów jakich mialam
        okazję przy tej okazji poznać miało w tym swoim kryzysie zaplecze w postaci
        młodszej panicrying

        smile to chyba najdluzsza moja wypowiedz na forum, zwazywszy że jestem raczej
        zapalonym Waszym czytaczem
        • jarkoni Re: Przestał kochać, ale dlaczego 29.01.08, 01:08
          Możecie mnie obić, ale naprawdę jedyne rozwiązanie to jest to, że on kogoś ma?
          Czyli każdy facet to świnia? Generalnie każda kobieta jest bidula i niewinna?
          To forum pt. kocham Kazimierę Szczukę?
          No kobiety drogie.. Nie ma czarno-biało.
          • zoffia0 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 29.01.08, 01:31
            nie nie musi tak być ,
            Jej historia to może być ten 1% ,
            a nasza to 99%
            mnie nie chodzi o to że znalazł inną tylko że pod płaszczykiem kryzysu wieku średniego próbował mi wmówić :
            że już się nie kochamy
            nasze drogi rozeszły się
            że chce zacząć nowe życie
            itp, itd
            i to że nie ma nikogo
            po co to kombinowanie, dla kogo , chyba tylko po to aby się usprawiedliwić że oczy otworzyła mu inna kobieta,
            że jednak nie był uczciwy,
            ja bardzo ufałam , przez całe małżeństwo stawialiśmy na uczciwość,
            prawdę, partnerstwo, wolność
            i zjadłam własny ogon!

            zdradził...
            i wszystko.
            • panda_zielona Re: Przestał kochać, ale dlaczego 29.01.08, 02:54
              Zoffio0,a może za często bolała Cię głowa albo cos w tym guście.smileZ
              mojego doświadczenia wynika,że jednak prawie na pewno jest ktoś w
              tle.
              • jedza.4 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 29.01.08, 10:36
                Powody odejscia-dusi sie ,juz dawno mi zle z toba,tyle lat daje ci
                na utrzymanie ,i nie moge sobie na luksuss pozwolic,dzieci?no dwie
                godziny pobytu mi stracza z nimi na miesiac,nie nie mam nikogo,a ten
                bukiet kwiatow co kupowales ,?nie musze ci sie tlumaczyc ,ja sie
                juz czuje rozwodnikiem,a jesli sie nie zgodzisz na rozwod to
                pozalujesz tego.rozmowa 32 ,,mezczyzny,, czy dziecka?z zona ktora
                jest 10 lat.
              • zoffia0 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 29.01.08, 15:28
                >może za często bolała Cię głowa<
                nie , głowa zaczęła boleć jego odkąd ją poznałwink
              • zoffia0 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 29.01.08, 15:50
                >albo cos w tym guście<
                ale rozmawiamy czy faceci to świnie,
                nie o powodach odejścia,
                ja się pogodziłam że odszedł,
                klasycznie -wymiana na nowszy model,
                nie pogodziłam się z tym że oszukał, zdradził bo zawsze stawialiśmy na szczerość i nawet go pytałam czy jest ktoś i liczyłam sie z tym że to już koniec-
                ale on nie umiał być szczery, zabrakło odwagi,
                to mnie najbardziej dotknęło i upokorzyło.
          • hela37 Re: Przestał kochac -do jarkoni 29.01.08, 11:20
            nie kazdy facet to świnia - ale większość!Nie wszystkie kobiety to bidule i
            niewinne!Raczej naiwne i zbyt ufne.A jak jeszcze masz do czynienia z
            cwaniaczkiem , egoistą,kłamcą to jesteś na straconej pozycji.
            • dzimi_dzimi Re: Przestał kochac -do jarkoni 29.01.08, 16:01
              Drogie Panie. Jeśli facet poznaje kogoś i po 2 - 3 tygodniach
              odchodzi to chyba nie jest tchórzem, ani kłamcą i w całej tej
              zdradzie postępuję najuczciwiej jak się da.
              Nie ciągnie życia na dwa fronty.
              Odchodzi.
              Nie kłamie.
              Nie wysyła potajemnie smsów i nie spędza czasu z kochanką pod
              pozorem delegacji.
              Nie rozumiem.
              Ciagle czytam, że jak facet się zakochuje to powinien mieć odwagę
              cywilną by powiedzieć żonie "to koniec" i odejść a nie trwać w
              układzie trójkowym latami oszukując obie panie.
              To co cenię w mojej Żonie, to jej uczciwość. Mimo zdrady.
              Bo mogła kłamać.
              Mogła zostać ze strachu czy z litości do mnie.
              Ale odeszła.
              Facet który zdradza jest zdrajcą, ale jeśli odchodzi, w całym tym
              brudzie jaki niesie ze sobą zdrada postepuje najuczciwiej jak może.
              I zgodzę się z Jarkonim - nie zawsze odchodzi sie dlatego że jest
              ktoś inny.
              Często, ale nie zawsze.
              • mini_me Re: Przestał kochac -do dzimi_dzimi 29.01.08, 16:27
                Masz rację w 100% mógł oszukiwać i długo długo mieć dwa życia!
                Czemu go uważam za tchórza - odszedł i nie powiedziął dlaczego gdybym się nie
                dowiedziała sama nadal żyłabym w przeświadczeniu że jestem wredną żołza a on
                biedny nieszczęśliwy samotny! Jest tchórzem bo na życie dziecka mi przysięgał że
                nikogo nie ma! Jest tchórzem bo ciągle nie mógł podjąć tej ostatecznej decyzji
                że nie chce być ze mną i prawda jest taka że nadal nie chce rozwodu ale jest z
                kochanka! Dla mnie to tchórzostwo! A że postąpił w jakiś sposób uczciwie nawet
                mu za to podziękowałam! A zołzą i tak jestem więc tez się nie dziwie że odszedł
                smile oby był szczęśliwy!
                • dzimi_dzimi Re: Przestał kochac -do dzimi_dzimi 29.01.08, 16:31
                  Może nie chciał Cie ranić?
                  To prawda, że nie spisał się dzielnie do samego końca.
                  Ale moim zdaniem i tak duzo lepiej niż większość zdradzaczy którzy
                  prowadzą podwójne zycie latami, wypierając się jak żaba błota.
                  A skoro sama o sobie piszesz żeś zołza no cóż może facet nie miał
                  wyjścia?
                  tongue_out
                  • mini_me Re: Przestał kochac -do dzimi_dzimi 29.01.08, 16:36
                    No pewnie że nie miał smile
                    nie dość że zołza to jak mi powiedział niedawno przez mnie niczego się w życiu
                    nie dorobił (bo wiecie ja go łańcuchem do kaloryfera przypinałam żeby tylko nic
                    nie robił) a teraz pewnie przez mnie nie ma pracy big_grin no zołza i już!!!
                    żarty żartami ale to chyba nie jest tak (przynajmniej w moim wypadku) że uważam
                    że faceci to świnie albo że wogóle ci co odchodza to świnie wyszłam z założeni
                    aże każdy jest kowalem własnego losu i robi to co dla niego jest najlepsze a że
                    przy tym się rani ludzi których się kocha no cóż tak bywa! to nie jest taż tak
                    że ja go nienawidze czy coś ja poporstu uważam że po latach bycia razem należała
                    mi się szczera spokojna rozmowa a nie kłamstwa i przysięgi bez pokrycia!
                    • dzimi_dzimi Re: Przestał kochac -do dzimi_dzimi 29.01.08, 16:37
                      Zdrowy dystans masz juz do tego chyba?
                      To sie czuje.
                      Tak trzymaj.
                      smile
                      • mini_me Re: Przestał kochac -do dzimi_dzimi 29.01.08, 16:48
                        Bo zołzy sa twarde nie wiedziałeś?? smile
                        przeżywam dołki co chwila ale co tam trzeba być twardym a nie miętkim (albo zołzą)!
                        • mary171 Właśnie, ja nie byłam zołzą, ale będę :))) 29.01.08, 19:16
                          Dlatego mój mąż mnie zdradzał i nie odpowiadałam mu. Nie byłam zołzą, byłam za
                          dobra. Teraz czytam książkę "Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy" i wierzcie lub
                          nie popełniłam wiele błędów nie będąc zołzą. Jak kogoś spotkam kiedyś to na
                          pewno będę zołzą. Bo zołza zna swoją wartość, jest troszkę egoistką i nie lata
                          za facetem, to facet lata za nią. A ja taka głupia, dobra i wybaczająca
                          nie-zołza byłam.
                          • mini_me Re: Właśnie, ja nie byłam zołzą, ale będę :))) 30.01.08, 10:09
                            Ja tez nie byłam zołzą dopiero teraz zostałam i zostanę nią do końca życia big_grin
                            już nikt nie będzie dla mnie całym światem (poza mną sama i młodym tongue_out)
                            MOże jakiś klub zołz dl aodmiany powinnyśmy załozyć smile
                            • mary171 Haha wchodze do klubu zołz :)) 30.01.08, 12:49
                              Wczoraj gadałam z m. Smutno biedaczkowi i chciałby cofnąć czas big_grinbig_grin
                              Szkoda, że nie pomyślał, że nie ma umiejętności cofania czasu, gdy
                              po raz drugi jak wróciłam do niego spotykał się z tą zdzirą. Acha i
                              na pocieszenie powiedział mi, że on nioe chce z nią być. Chce ze mną
                              a ją mieć na boku ??? hahahaa.
                              Zołzą się stałam bo po raz któryś nie chcę wybaczyć, że jechał po
                              mnie jak po błocie.
                              • mini_me Re: Haha wchodze do klubu zołz :)) 30.01.08, 14:30
                                To jak najbardziej jesteś zołzą więc 2 osobowy klub uważam za otwarty!!! Jak
                                możesz się nie zgadzać na układ trójkowy?? nie zgadzać się żeby on tą co jej nie
                                kocha miał na boku?? no zołza jak nic!!
                                big_grinDD
    • zdziwiona.2 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 30.01.08, 10:08
      Nie wiem czy byłam dobra, czy nie. Nie wiem, czy jest ktoś w tle.
      Chciałbym wiedzieć o co chodzi, może nawet byłoby mi łatwiej, gdyby
      kogoś miał. Nie chcę szukać winy w sobie, on mówi że ja nic nie
      zrobiłam,że to jego wina. I to mnie nurtuje. O co chodzi z ta jego
      winą. Czy to tak trudno powiedzieć, że przestalo się kochać, bo jest
      się zainteresowanym inną osoba i tego nie rozumiem, a może on też
      nie chce mieć poczucia winy.
      • lilyrush Re: Przestał kochać, ale dlaczego 30.01.08, 14:09
        Ale to ne musi byc czarno-białe. Facet ie musi kogoś mieć, moze
        zwyczajnei chce odejsc. Zdarza sie. Faktem jest to, co napisałąś- ze
        gdyby kogos mmiał to Tobie byłoby łatwiej, bo nie szukałabyś winy w
        sobie.
        Ja uznaje swoja wine w rozpadzie moejgo małzeństwa. Mój eks robi co
        może, żeby znaleźc mojego kochanka w czasie odejscia i nie msuieć
        sie zastanawiac nad sobą.
        no bo co on mi bidulek zrobił? Ano NIC NIE ROBIŁ.
        • zdziwiona.2 Re: Przestał kochać, ale dlaczego 31.01.08, 12:46
          Po 18 latach małżeństwa, powinna być sprawa postawiona jasno. Nie
          wystarcza samo "bo nie chcę"- to żadna odpowiedź . Nie mam też
          zamiaru szukac kochanki, ze względu na rodzaj jego pracy, musialabym
          podejrzewac o to wszystkie kobiety z którymi się spotyka. I ja nic
          nie robiłam, nic nie mówiłam, gdy chodził na imprezy firmowe, różne
          wyjazdy integracyjne itp. całkowity luz i swoboda-niby dobra żona,
          ale gdześ tam zawsze mnie to uwierało. Zastanawiam się jakim trzeba
          byc tchórzem, aby zostawić żonę z maleńkim dzieckiem, które nie ma
          jeszcze roku, zaznaczam przy tym że przed urodzeniem dziecka nie
          było kryzysu.
          • sbelatka Re: Przestał kochać, ale dlaczego 31.01.08, 18:15
            Mozliwe, ze nigdy sie nie dowiesz i na zawsze
            pozostaniesz "zdziwiona" . Ja - choc wiem dlaczego moj juz ex stal
            sie exem tez jestem nieustajaco zdziwona. Ze odszedl mimo, ze MNIE
            sie wydawalo, ze wszystko jest ok. Ale cos nie bylo... o czym
            mozliwe, ze nigdy nie dowiedzialabym sie gdyby nie odpowiedznia
            sekeratrka w odpowiednim miejscu i czasie. Mozliwe, ze ex tez by nie
            wiedzial, ze nie jest ok. Ale żywsze serca bicie i co tam jeszcze i
            odszedl- zostawiajac uwielbiajce tatę urocze mlode.. A ja sobie
            jestem zdzwiona. I taka juz chyba bede w tym wątku zawsze. Bo żylam
            w przekonaniu, ze nic i nigdy nie sprawi, ze nasza rodzina sie
            rozpadnie. Ze mąz jest prawym i szlachetnym czlowiekiem. i jestem
            ZDZOIWIONA. Ze on sie okazal kimś innym niz ja sie spodziewalam.
            Powiem więcej - okazal sie kims innym niz on sam sie spodziewal.
            Tego jestem pewna. I jestem zdziwona tez tym, ze to MNIE sie
            zdarzylo. Fajnej zonie .. Atrakcyjnej kobiecie... I mijają mi emocje
            różne i uczcucia. Ale zdziwienie nie mija...
            • bigjoasia Re: Przestał kochać, ale dlaczego 31.01.08, 18:28
              U mnie dokładnie tak samo
            • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 01.02.08, 10:34
              Bo my chyba do końca zycia będziemy takie zdziwione!
              Ale ja już nie próbuję z tego zdziwienia wyjść trudno niech tak zostanie! smile
              • a.niech.to Re: Przestał kochać, ale dlaczego 01.02.08, 11:07
                Przestałam się dziwić, kiedy zrozumiałam mechanizm powstania i
                stopniowego rozkładu naszego związku. Uzmysłowienie sobie realnego
                portretu psychologicznego exa także mi w tym pomógł. Dziwi nas to,
                co inne, nieznane, odległe od naszych wyobrażeń o życiu i ludziach.
                Jeśli dostrzeżemy typowość swojej sytuacji przestajemy się dziwić.
                Wszystko jest normalne, co się zdarza w życiu.smile
                GC mają to do siebie, że nie wychodzą poza własne schematy
                poznawcze. Zamykają oczy na odmienność, a potem się dziwią "jak on
                mógł?"
                • mini_me Re: Przestał kochać, ale dlaczego 01.02.08, 11:12
                  a.niech.to napisała:

                  > Jeśli dostrzeżemy typowość swojej sytuacji przestajemy się dziwić.
                  > Wszystko jest normalne, co się zdarza w życiu.smile

                  a jeszcze jak się okazuje że zdarza wielu osobom to wogóle się człowiek
                  przestaje dziwić!
                  Wydaje mi się że chyba najważniejsze teraz to przestać myśleć o sobie jako o
                  nieudaczniku któremu wszystko się zepsuło (a takie myśli miałam na początku - ja
                  perfekcjonistka do bólu i taki numer) więc juz się nie dziwię tylko pokazuje
                  sobie i światu że nieudacznikiem nie jestem (w moich oczach - ale tez wielu osób
                  na około - m jest więc mam łatwiej big_grin)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka