Dodaj do ulubionych

Cokolwiek się nie stanie...

11.03.08, 09:19
cykliczność wpisana jest we wszystko.
Pąki oszalałe nabrzmiewają.Ptaszydła-wariaty wydzierają się całą
parą.Normalnie szaleństwo.Wczoraj, póznym wieczorem oglądałam kocią
walkę o panienkę.Ani z niej czyściocha, ani pięknisia.Futro
przybrudzone, ogon obdarty...a dwóch adoratorów wygrażało sobie
niemowlęcym językiem na całego.Gdy już miałam odejść, zorientowałam
się się że obok mnie zebrała się grupka gapowiczów.Uśmiechnęliśmy
sie do siebie z pobłażliwością...widać wszyscy po przejściach.
To znaki od Boga....wystarczy je chcieć zauważyć.Czerpać siłę i
dobre mysli można do woli, za darmo.
Ja też chciałam żyć pewnej wiosny.Rozpięłam szeroko płaszcz i
pozwoliłam wiatrowi robić swoje....
Obserwuj wątek
    • lilyrush Re: Cokolwiek się nie stanie... 11.03.08, 10:57
      Sylwia...refleksyjna sie robisz....mam się o Ciebie bac?
      Mój mały Potwór nie spał 2 noc z rzedu i wstał znowu przed 6- ja
      dzis kopie, gryze i drapie, jak uda mi sie utrzymac przez chwile
      otwarte oczy
    • hela37 Re: Cokolwiek się nie stanie... 11.03.08, 11:30
      Sylwia- to jest własnie to .nieważne czy ,,panienka'' ładna, czysta,miła
      ,ułożona itd. dla samców ważne jest żeby chciała chcieć,nadstawiała tyłek na
      żądanie.sex dla ,,samców'' to ,,cały świat''.Kurcze - feministką zagorzałą nie
      jestem ale tak to widzę.Pewnie są wyjątki - ale jak ich mało.
      • a.niech.to Re: Cokolwiek się nie stanie... 11.03.08, 13:08
        Plugawy ten Twój post, jakem była feministka. Można go uzupełnić
        stwierdzeniem, że wszystkie kobiety to k..y, które nadstawiają
        każdemu, kto zasugeruje wolę brania. Zdarzają się nieliczne
        wyjątki. smile))
        • hela37 Re: do aniech.to 11.03.08, 13:23
          Pisząc o wyjątkach miałam na myśli samców i ich punkt widzenia.A czy tekst
          plugawy - może odrobinkę.buziaki
          • a.niech.to Re: do aniech.to 11.03.08, 13:31
            To umówmy się tak, że większość facetów to normalni ludzi, a myślący
            penisem to wąski margines i będę miała swoje feministyczne serce na
            miejscu.smile))
      • sylwiamich Re: Cokolwiek się nie stanie... 12.03.08, 15:27
        Hela...świat widziany moimi oczami nie jest tak obleśny.Zwłaszcza
        tak piękną wiosną.Ja widziałam szansę dla każdego.Ja widziałam
        radość i nadzieję.I naturalne podchodzenie do spraw
        naturalnych.Życzę Ci tego równieżsmile))
        • hela37 Re: Cokolwiek się nie stanie... 13.03.08, 13:33
          widziałas - to sie cieszę. Ale co zobaczyłas? Może to wygląda na oblesne z mojej
          srtony ale to jest punkt widzenia facetów - nie mój.
          • sylwiamich Re: Cokolwiek się nie stanie... 13.03.08, 22:35
            Hela...jak będziesz mogła kogokolwiek pokochać mając takie do nich
            podejście?
            • hela37 Re: Cokolwiek się nie stanie... 14.03.08, 11:07
              Chyba jestem jeszcze w fazie złości,ale to przejdzie - taka mam nadzieję.Prawdę
              mówiąc patrząc na facetów z Mojego otoczenia mam kiepskie zdanie na ich
              temat.Wiem , wiem wskazana jest zmiana otoczenia.Pozdrawiam wszystkich
    • sadaga Re: Cokolwiek się nie stanie... 11.03.08, 12:52
      i dobrze że jest!!! wiosna znaczy się.
      ptaszeńki pięęęęęęęknie sobie śpiewają. codziennie mi mówią dzień
      dobry. żyć się chce. smile))))))))))))))))))
    • nangaparbat3 Re: Cokolwiek się nie stanie... 13.03.08, 22:56
      A ja od wielu, wielu lat co wiosna marzę o zielonej spódnicy. Szerokiej,
      jaskrawej, takiej, co to wiatr rozwiewa, jak w piosence

      pl.youtube.com/watch?v=VLx_eNeC9VE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka