sylwiamich
11.03.08, 09:19
cykliczność wpisana jest we wszystko.
Pąki oszalałe nabrzmiewają.Ptaszydła-wariaty wydzierają się całą
parą.Normalnie szaleństwo.Wczoraj, póznym wieczorem oglądałam kocią
walkę o panienkę.Ani z niej czyściocha, ani pięknisia.Futro
przybrudzone, ogon obdarty...a dwóch adoratorów wygrażało sobie
niemowlęcym językiem na całego.Gdy już miałam odejść, zorientowałam
się się że obok mnie zebrała się grupka gapowiczów.Uśmiechnęliśmy
sie do siebie z pobłażliwością...widać wszyscy po przejściach.
To znaki od Boga....wystarczy je chcieć zauważyć.Czerpać siłę i
dobre mysli można do woli, za darmo.
Ja też chciałam żyć pewnej wiosny.Rozpięłam szeroko płaszcz i
pozwoliłam wiatrowi robić swoje....