tricolour
07.04.08, 17:48
Kiedyś to było miejsce spotkań dla ludzi po rozwodzie (albo w trakcie
rozwodów) a stało sie miejscem do wylewania łez po nieudanych związkach,
niechcianych seksach - ogólnie zrobił się śmietnik, gdzie każdy opisuję swoją
banalną i powtarzalną historyjkę, która prędzej budzi politowanie niż współczucie.
To teraz tak ma wyglądać?