25.05.08, 09:10
mam dola ,i to giganata.Tyle wczoraj bylo na forum smutku ,bolu i
roznych takich ,ktore mi pootwieraly moje lekko pogojone rany.Siedze
i rycze ,slonce na dworze ,a ja rycze.Nie wiem moze wreszcie sie cos
otworzylo ,i wreszcir widze jak ktos mnie zranil .oszukal,Niby go
rozumiem,niby wiem dlaczego ,ale dlaczego tak boli???
Obserwuj wątek
    • wania46 Re: Ja tez.. 25.05.08, 09:21
      A u mnie Bozenko bez ryczenia,tylko mnie leki dopadaja.A juz bylo dobrze wiec mam nadzieje,ze znowu bedzie dobrze...
    • leptis Ja tez.. 25.05.08, 09:36
      a ja się tak staram...nigdy nie dość...

      trzymaj się smile))

      spokojnej niedzieli
      • bozenadwa Re: Ja tez.. 25.05.08, 11:12
        Leptis w czym Ty sie starasz ???? Do tej pory slysze ,ze jestem
        zenskim androidem,A te slowa na j... jako moj przyboczny .Ja cale
        zycie bede chyba sie nabierac.Bo jestem glupio ufna ,glupio ufna.
    • zielona_ropucha Re: Ja tez.. 25.05.08, 09:52
      Bożenko...musi boleć,znaczy,że żyjesz.Ból mija a potem znowu
      wraca,ale mniejszy,mniej straszny...to dobrze,że boli,przeżyć to
      trzeba,by potem żyć spokojniej,jakoś to sie pokukłada,zobaczysz...
      Pozdrawiam Cię.
      • bozenadwa Re: Ja tez.. 25.05.08, 11:09
        Dzieki ropuszko dzieki ,rycze i bede ryczec ,bo za glupote trzeba
        rycze, Jak juz sie wyrycze to zmadrzeja,I jest mi glupio ktos jedzie
        na kone swieci slonce tylko ja ta durna .mam dosc.
        • wania46 Re: Ja tez.. 25.05.08, 11:18
          Ryczenie jako kara za glupote???Ryczenie to ulga Bozenko!Przestan sie obwiniac!!!
          • bozenadwa Re: Ja tez.. 25.05.08, 12:28
            Dzieki Waniu ,ktos sie do mnie usmichnal ,i zrobilo mi sie
            lepiej ,Co znaczy usmiech!! nawet na kacu. pamietam ja mialameuforie
            wolnosci ,jedna z dziewczyn napisala ,ze to tak przechodzila od
            eforii ,do depresji,Ja myslalm ,ze mie juz ta eforia tak zostanie na
            zawsze,No coz przyszlo dzisziaj i to,Wracaja slowa mojego meza bo
            jest jeszcze moim mezem ,i nie moge sbie z nimi jakos dzisiaj
            poradzic.Ale mysle ,ze to minie , niechby jeszcze ktos do mnie sie
            usmiechnal.i tak jak j2 glupio mi ,ze cos dzisiaj robie zle.
    • pucioipucio Re: Ja tez.. 25.05.08, 14:12
      Też tak miałam ponad rok temu, wymiotowałam moją starą wizją życia które był0
      złudzeniem a ja śleponaiwną kretynką, teraz sinusoidy euforia potem dół są
      dużo slabsze, wychodzi na to , że opanowałam najgorsze emocje, jeszcze przede
      mną znalezienie sposobu na nowe zadowolone życie... Jesli coś mogę radzić to
      wychodź z domu maksymalnie dużo, organizuj sobie czas nowymi zajęciami i ludźmi
      wokoło, a kiedy przychodzi dół gigant to wypłacz się porządnie, zjedz czekoladę,
      wypij drinka i przeczekaj aż dół minie pamiętając ciągle, że to naturalne
      stadium przejściowe i nie zamierzasz w tym miejscu się zatrzymać, drap się na
      górę.
      • bozenadwa Re: Ja tez.. 26.05.08, 14:41
        Witaj puciopucio ,ale Ty masz fajny nick .Czekolade zamienilam na
        kogelmogel z kakaem tez pomaga sprawdzone.Do drinka nie
        doszlam .Natomiast pomysl z wyjciem genialany ,Pozdrawiam
    • mala30latka Re: Ja tez.. 25.05.08, 15:23
      oj dołączam do was... też dziś ryczę od rana, użalam się nad sobą,
      nad przyszłością, nad samotnością (tylko pies obok mnie - chociaż on
      mi został, bo dzieci nie mam).
      każdy weekend jest trudny, w tygodniu praca, praca i praca, im jej
      więcej, tym lepiej bo zajmuje czas.
      Dokładnie tak jest: od euforii do depresji (to chyba ja gdzieś tam
      pisałam kiedyś), czasem wierzę, że góry mogę przenosić, że będzie
      ok, że sie poukłada i szczęście czeka tuż za rogiem (no, z natury to
      optymistka ze mnie, jakby nie było...). A potem dół głęboki jak
      cholera... i łzy lecą same nie wiadomo skąd i po co... Czy ja wiem,
      czy ten płacz pomaga... czuję się czasem tak, że jakbym znikła na
      parę dni, to nawet nikt by tego nie zauważył... ale na szczęście
      jutro już poniedziałek - i znów do następnego weekendu jakoś
      zleci... a potem rozwód - jeszcze 17 dni. a potem - wielka
      niewiadoma, to też nieźle przeraża.
      Bożenko, nie jesteś sama... mam nadzieję, że z czasem jakoś wróci
      nam równowaga wewnętrzna smile
      • bozenadwa Re: Ja tez.. 25.05.08, 21:28
        Wracam wlasnie z wieczornej mszy,Zreguly staram sie uczestniczyc
        rano ,ale ostatnio jestem jakas taka poplatana,Uderzyla mnie juz na
        wejsciu dosyc duza obecnosc mezczyzn,Zupelnie wylecialo mi z
        glowy,dzisiaj niedziela poswiecona malzenstwu.Nie wiem ,jak bylo u
        Was na mszach w Waszych kosciolach ,ale u nas na kazaniu cyt. byl
        hymn o milosci ,slowa przysiegi malzenskiej,i przepieknie
        opowiedziana rola zony i matki ,rola meza i ojca w
        rodzinie,Najlepsze bylo po kazaniu ,odmawianie przysiegi
        malzenskiej,wszystie pary mialy podac sobie prawe dlonie i powtarzac
        razem chcemy,osoby obok ,ktorych nie stal wspolmalzonek mialy mowic
        za siebie i za niego,Nie spodziewalam sie ,stalam sama i nie
        docieralo do mnie co mowi kszadz,uslyszalam tylko ,czy chcecie sie
        modlic za swojego wspolmalzonka.Opowiadalam troche z scisnietymi
        wargami ,Wbrew pozorom uzysklam spokoj ,i sile ,bylo mi to dzisiaj
        bardzo potrzebne.Myslalm o naszym forum o forum sasiednim ,o .tym
        jak bardzo jestesmy poranieni i okaleczni.I jak niektorzy, pomimo
        wszystko sobie radza.Serdecznie WAs wszystkich pozdrawiam.Bozena
        • drugiezycie Re: Ja tez.. 25.05.08, 21:58
          Bożenko. Ale z Ciebie silna Kobieta. Ja to bym wymiękła i zwiała z tej mszy.
          Ale jak Tobie choć trochę pomogło i uspokoiło Cię to dobrze.
          A jutro ma świecić słońce. Dla Ciebie też smile
          • zielona_ropucha Re: Ja tez.. 25.05.08, 22:06
            Ja też...ryczęsmileNaprawdę ,ryczę,bo musze sie wyryczeć,nie jestem z
            kamienia.Własnie dociera do mnie to,że jednak coś zmarnowałam...i
            nie wiem, czy kiedykolwiek to odzyskam,bo wcale nie chcę być taką
            fajną samotną kobietą,chcę być starą,gruba żoną,co ma
            sterego,grubego męża i kłócić się z nim przy stole.
            • drugiezycie Re: Ja tez.. 25.05.08, 22:11
              Starego i grubego? Toż to perwersja smile
            • bozenadwa Re: Ja tez.. 26.05.08, 14:32
              A nie mozesz zostac wspaniala gruba ropuszka ,ktora ma wielu grubych
              przyjaciol.??? Ja na razie przestalam sie odchudzac.A co mi tam !!!
              I bardzo chetnie sie z Toba zaprzyjaznie.Pozdrawiam.I usmiecham sie
              do Ciebie.,moim otworem gebowym.,nowiesz ucze sie anatomii.niby
              pilnie.
          • bozenadwa Re: Ja tez.. 26.05.08, 14:39
            Ale swieci ,rzeczywiscie swieci, wszystkiego dobrego drugiezycie.
        • aron95 80 lat 25.05.08, 23:44
          gdzieś wyczytałem że para obchodziła 80 lecie pożycia
          tylko nie napisali po ile mieli lat
          Musieli się modlić bo ...

          nie , idę spać
          • bozenadwa Re: 80 lat 26.05.08, 14:27
            AAAAroooonnnnn.Ja i tak Cie lubie.Ta para co 80 lat pozycia to
            napewno na Kaukazie byla ,to oni nie musieli sie modlic HI HI HI
            • salemka1 Re: 80 lat 26.05.08, 19:05
              Hej Bożenko, nie było mnie w weekend, mam nadzieję, że już lepiej dziś. Płacz,
              rycz i wyj, to przynosi ulgę i masz do tego święte prawo. Potem będzie lepiej.
              Trzymaj się ciepło wink
              • bozenadwa Re: 80 lat 26.05.08, 21:55
                Witaj Salemko,!! juz zdecydowanie lepiej .poryczalam zdrowo.I
                pomoglo.Wszystkiego dobrego.
    • plujeczka Re: ja się chyba spóźniłam 27.05.08, 09:34
      Bożenko ! ja sie zapewne spózniłam aby podtrzymać Cię na duchu bo
      zaglądm tutaj z doskoku i tylko w godzinach porannych,jeżeli
      popłakałaś się i zrobiło Ci się lżej to dobrze, płacz przynosi
      ulgę.No coż sama należę do tych szczęśliwych kobiet , które nie
      płaczą za swoim minionym życiem rodzinnym, mężem itp a to
      dlatego ,że ciesze sie tym co teraz mam, jest mi zdecydowanie
      lepiej, spokojniej, ciszej,zycie biegnie dalej a ja upajam się
      cudowna pora roku, cieszę się z każdego dnia. Jeżeli mofgę nad czymś
      ubolewać to nad polskim sadownictwem i brakiem dostatecznych środków
      fonansowych pomimo pracy od rana do wieczora ale coż inni mają
      gorzej , jestem zdrowa, młoda tez i to jest dla mnie najwazniejsze.
      Zyczxę Ci Bo żenko wiecej optymizmu, nos do góry i ...do przodu.
      • bozenadwa Re: ja się chyba spóźniłam 27.05.08, 17:48
        Hej !! Plujeczko ,niektore nicki mi sie podobaja ,ale Twoj jest
        genialany.Tak Ci poprostu wyszlo ,czy mialas ochote cos poprostu
        opluc?? Dziekuje Ci, za zyczenia optymizmu,bo wlasnie on mnie
        ratuje.Wiesz ,ja nie wiem dlaczego u mnie tak puscilo.U mnie nie
        tylko zal ,za dawnymi czasami ,ale bol ,najblizszy mi czlowiek
        potrafil mnie tak oszukac,i w taki perfidny sposob,I oprocz tego ,
        nadal zyje w potwornym stresie,jesli chodzi o bardzo napieta
        sytuacje ,miedzy moim m, a synem,Byly takie dni ,ze siedzialam na
        szpilkach jak slyszalam ,ktoregos z nich wychodacego z pokoju.Ale to
        minelo ,Postanowilam ,ze juz nikomu nie dam wladzy nad soba i nad
        swoim zyciem,Bo szkoda kazdego dnia.Mam szczescie ,ze jest teraz
        wiosna ,wszystko kwitnie i pachnie .Wychodze na spacer i nie moge
        sie nacieszyc ,a najbardziej, nie wiem dlaczego zielonymi liscmi
        pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.
    • niutka Re: Ja tez.. 27.05.08, 17:50
      zalapalam dola. Widze bezsens sytuacji , w ktorej jestem i w ktorej bede.
      Wczoraj mialam zlozyc pozew i tego nie zrobilam, a dobrze wiem, ze moj maz sie
      nie zmieni. No chyba, ze ja zmienie myslenie i zaczne "olewac", to co mnie do
      tej pory u niego denerwowalo. Tyle ze od czasu, jak zakomunikowalam mu o checi
      rozwodu wydarzylo sie jeszcze wiele zlych rzeczy i tego nie da sie zapomniec.
      Chyba sama nie wiem czego chce, jakas jestem rozmemlana, smutna, zla.....
      • bozenadwa Re: Ja tez.. 27.05.08, 18:11
        masz prawo tak sie czuc,bo rozwod ,rostanie ,to jest bardzo ,bardzo
        trudna sprawa.Moze poczekaj z tym pozwem ,jak juz naprawde,bedziesz
        wiedziala ,ze tego chcesz i ze dasz rade.Ja nie moge Ci nic innego
        doradzisz ,bo ja jestem przeciwnikiem
        rozwodow ,generalnie.Pozdrawiam Cie serdecznie i olej ten dol ,i
        moze tak jak to robila Skarlet POmysl o tym jutro.dzisiaj nie ,bo
        dzisiaj jeszcze np.chcesz ..... I tutaj wpisz cos co lubisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka