Dodaj do ulubionych

sądowa ciuciubabka...?

03.06.08, 21:45
Pozew złożyłam już miesiąc temu. Ok. 2 tygodnie po tym dostałam pismo
wzywające do podania adresu mojego i męża. Fakt jest taki, ze w pozwie były
adresy, no ale mus to mus - zawiozłam jeszcze raz - kobieta potwierdziła, ze
moje pismo jest ok - moze być i co? Dziś dostaje wezwanie do podania adresu
zamieszkania męża... A żeby było ciekawiej to dali mi do wypelnienia
oświadczenie o stanie majątkowym i rodzinnym, które również składałam razem z
pozwem... uncertain
Wszędzie tak jest czy to u mnie jaja sobie robią?
Obserwuj wątek
    • plujeczka Re: sądowa ciuciubabka...? 04.06.08, 07:56
      u mnie jest podobnie, należy się " przyzwyczaić" ,że sądy nie
      czytają dokładnie pism , które do nich wpływają tylko po"
      lebkach".Na mojej sprawie o alimenty dołaczyłam do akt pismo ,ze
      córka korzysta z terapii dla DDA, sędzina nie doczytała pisma i mówi
      cyt..jak to powódka chce podwyzszenia alimentów a matka jest
      alkoholiczką"... ?????????????????????bez komentarza
      • drugiezycie Re: sądowa ciuciubabka...? 04.06.08, 08:55
        A u mnie wręcz przeciwnie. Sędzia czyta i analizuje!
        Jeszcze co prawda nie podjęła żadnej decyzji, ale zdecydowanie nie podchodzi do
        sprawy "po łebkach". W każdym razie, ja wierzę,że decyzja będzie uczciwa.
        Czyli jak zwykle, wszystko zależy od człowieka...
        • fiabei Re: sądowa ciuciubabka...? 04.06.08, 09:13
          Jade z tym papierkiem - mam nadzieję, ze nastepne pismo z sądu, to będzie info o
          zwolnieniu z kosztów, a kolejne z terminem - trzymajcie kciuki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka