Pozew złożyłam już miesiąc temu. Ok. 2 tygodnie po tym dostałam pismo
wzywające do podania adresu mojego i męża. Fakt jest taki, ze w pozwie były
adresy, no ale mus to mus - zawiozłam jeszcze raz - kobieta potwierdziła, ze
moje pismo jest ok - moze być i co? Dziś dostaje wezwanie do podania adresu
zamieszkania męża... A żeby było ciekawiej to dali mi do wypelnienia
oświadczenie o stanie majątkowym i rodzinnym, które również składałam razem z
pozwem...

Wszędzie tak jest czy to u mnie jaja sobie robią?