Dodaj do ulubionych

Prozerpino...czerwiec juz...a Ty nie wróciłaś:))..

06.06.08, 05:24
...ładnie tak..????.....smile))


Chory Bachus ...Tobiasz zasmucony ślepotą ojca, czekający na rybę...
niech sobie wrastają w muzealne sale...dział malarstwa mijam...
i idę dalej....poszukać Anny... może ją porwano???....
gdzie?....W Galerii Borghese oczywiście...w dziale rzeźb nadzieję
kolejną pokładam...

BO JA W KOŃCU JADĘ DO RZYMU smile)))....to jest prawda...to nie mit...

Jest i inny ważny powód...O co chodziło Septymiuszowi....??....smile)))
Wikismile))) donosi, że Cesarz zalegalizował małżeństwa..i...o zgrozo...
znowu jestem w temacie forum....ponióśł klęskę..
tak Wikismile))..mówi...wyjaśnić to jadę...smile))))

może legioniści się....zamiast wzdłuż...wszerz rozrastali...smile))
I ONE...ich nie pokochały...dogłębnie....

tak sobie cichutko oczywiście tylko pomyslałem....bo nasz Pluton
pewnie nie śpi...i myśli że przetrzyma Prozerpinę....

Ale ONE cały czas chcą...wracając do głównego wątku...
mam tego liczne dowody...i obnażają swoje kolana...
wierząc, że labek...okazany będzie wzamian....a tak się przecież
niestanie....bo do tego trzeba dorosnąć...a ja tak szybko nie
rosnę.....nie ma mowy !!!...

cieplutko pozdrawiam smile)))...jeszcze nadal...z Krakowa...smile)...



-----

Cieplutko pozdrawiam Niteczkosmile)) Nie wierz, że zapomniałem
cokolwiek o Tobiesmile))W niedzielę się odezwę smile))) Cieplutko
pozdrawiam już się cieszącsmile)))
----------



Obserwuj wątek
    • kasper254 Re: Prozerpino...czerwiec juz...a Ty nie wróciłaś 06.06.08, 07:55
      Czasem nie myśl o opuszceniu forum. Nadajesz mu istotną
      treść/sens/wartość. Obecne słowa przywołują i moje niegdysiejsze
      obrazy/ racjonalność/emocje.Gdy kąpałem się w ciepłym morzu i
      patrzyłem, płynąc w stronę Etny, na jej urodne kształty,
      nieodgadnione, zamknięte gdzieś w pomroce dziejów, to przecież nie
      myślałem, że przede mną tragedia rozwodu, mróz, który zetnie moją
      rodzinę.
      Ale i nie wiedziałem, bo jak mogłem wiedzieć, że zabiorę na
      Sycylię, do Prozerpiny, moją słodką córeczkę - też Wiki. Tak myślę,
      że doczekam, że będę znowu płynął - do słońca i do Etny. Tak, jak Ty
      wypełniasz obrazami swoje komunikaty, tak ja - uczę się - znowu żyć.
      • leptis nie jadę sam... 06.06.08, 10:36
        Kacper...zdecydowałem...biorę Ciebie z sobą....
        tak właściwie...znam tylko rodzinę Borghese...
        w innych częściach miasta ja niemota...ginę...
        Tysmile)) mi pokażesz drogę...tam...
        .
        .
        .
        .
        ...tylko...tylko zaraz...ztop...
        .
        .
        .
        .
        .
        Ja z Nitkąsmile)) jestem umówiony, a Ty z Kim smile))....
        Czy ja mam szukać Kitkęsmile))).... Czy poradzisz sobie sam smile))...

        I chyba się....posikam....jakie pole TUTAJ manewru mam...

        Tylko...czy Pluto zaakceptuje...taki rozwój wypadków....
        że my w drogę...a Aron sam....
        A wojna z tymi od Niemca...z forum BSWM...zbliża się...

        Kacpersmile))...ulatujmy...szybko tam.....

    • aron95 Re: Prozerpino...czerwiec juz...a Ty nie wróciłaś 06.06.08, 08:06
      Na krawędzi przepukliny skojarzeniowej
      Podziwiam leptisa
      Swobodnie żonglującego zestawem sofizmatów
      • leptis wiesz co Aron :)))) 06.06.08, 12:34
        przemyslalem to....nie...nie bedzie tak zle...
        Jest jeszcze przeciez Longer...Janger...no..jak mu tam...
        ten Dorwany z zamlodusmile))))....jest skryty Kochanek smile))...co sie chyba
        juz...pilegnuje...przed trudna walka...
        ...no i sa...ci co sie dopisza...Myslacy inaczej...poki co...
        ....pierwszy atak przetrwasz Chlopiesmile))...
        a pozniej wiesz...Ci masazysci...ta cala odnowa biologiczna...przez
        pozostalych Patykow uruchomiona...podniesie sprawnosc plutonu...
        przed kolejna runda....

        wiesz tak mysle...jeszcze...czy My za bardzo nie promujemy starych...
        np. Ten Dzimi-Dzimi...co sie chwali ze ze swym koniem co
        niedziela...biegajac...mozna forme ogolna...i ewentualnego dola zwalic z nog...
        no ale co zrobic....poza nowym...brzdacem...kicha...nie ma kogo wyslac...do
        boju...wiecsmile))

        jeszcze raz...Aron...kurwa...trzymaj sie...smile)))
        jak zes tu juz trafil.....
      • leptis Nasze Panie:))) 06.06.08, 13:03
        ,,,Kobiet Forumowych nie zapraszamy...oczywiscie do wsparcia...w naszych
        treningach...

        wiedzac przeciez ze...i my...im wsparcia nie udzielamy...w Ich trudnych momentach...
        psu na nowa buda...bylby to jedynie wysilek...i my sie tak wypstrykac
        przeciez nie damy....

        Jedynie mysle o Martadelii smile)))...czy by jej gdzies Tu nie wkrecic...bo Ja
        pewnie kreci...by sie znowu ugryzc....w jezyk...bez powodu?..tak?..glupio tak...
        Ale przeglad prasy...z dala...z innego kraju...gazeta i Ona...to jest to...
    • leptis jeszcze jedno Aron :))) 06.06.08, 13:26
      Cichutko podpowiem...jak juz namascilem Cie...na NOWEGO PSA...druzyny..
      nie wszyscy maja taka odwage, jak Ty kiedys miales...po prostu przyznac sie do
      bledu zlego zachowania...wiec moze i tu...jest rola Martadeliismile)))...jako
      takiego...przekaznika...slow...czyichssmile))...
      w koncu kazdy zawodnik...na wage...goldena...przed niedziela..
      moze sie po prostu przydac...

      Kacper...pora juz...jedziemy szukac zaginionej dziewczyny...

      cieplutko pozdrawiamsmile))
    • manderla Re: Prozerpino...czerwiec juz...a Ty nie wróciłaś 06.06.08, 16:50
      Lizus to pies….może lizus…lepiej by było
      …. Dosłownie… w przenośni tez….niewazne… Pies jest psem i kropka.
      Człowiekiem nie jest.
      Mój pies ma to do siebie….tak…..miejsce swoje zna…. Jak to pies…..
      Nie wszystkie psy tak mają….. Niektóre…cóz….trolle…..i …
      No tak…przerost formy nad treścią….zdarza się…..całkowicie
      wybaczalne…
      Jak pies inteligentny jest, to wystarczy jedno spojrzenie. Wraca
      wtedy na miejsce.
      …..mój taki jest…. Szkoda ze nie wszystkie….
      Lecę nad Sekwanę….tez pieknie….
      …ale co psy tam srają….. To gorzej nawet niż w Polsce jest….
      Przykre….czasami…. jak sie wdepnie na Champs Elysees.... środek
      ulicy..... metropolia....a tu takie g...wpada pod buta. chcesz czy
      nie chcesz - wdepniesz.
      Płacz po nim, poki zyjesz.....jak umrzesz....powiedzą żeś poetą
      był....

      Acz….nie warte uwagi……..


      Pozdrawiam trolla serdecznie . Cieplutko. Jakże inaczej.
      • leptis w Luwrze...z Leptis-Panem 06.06.08, 17:18
        Obraz w Luwrze już analizowałem....To nie nasza Prozerpina...
        to jak zwykle fałszywy trop....ale do gryzienia...nie zachęcam...

        Tak sobie pomyślałem Kacprze...ale to już absolutnie do
        tych "muślących inaczej"....nie do Ciebie Martadellosmile))

        Czy my czasem nie dowartosciowywujemy za bardzo...ich......
        czy takiego...powera...aby nie dajemy....zeby z sedesu...przepraszam
        z Hadesu...z Nami...po Rzymie...w myslach podrozować...czelność....
        mają...razem...kurwa mać!!!

        PaPasmile)))
        • panda_zielona Re: w Luwrze...z Leptis-Panem 06.06.08, 21:23
          hihihihi,niejaki Karol May też bardzo sugestywnie pisał...
    • manderla Wielu kretynów w życiu widziałam 06.06.08, 17:48
      Takich ja ty lizusie-szajbusie, co nawet jak nie ruszasz, to sie
      przyli(e)pie również, widzialam w zyciu aż nadto. Wrażenia juz nie
      robi to na mnie. nIe peirwszy i nie ostatni jesteś. zawsze jakaś
      gnida się trafi. szczególnie jak sie nosi za sobą ogon psa.
      Nie znam Cie, i nie bede sie wynaturzac na twoj temat.
      Przyjąłeś pewną pozę na tym forum. Niech ci będzie.
      Ja żadnych poz nie toleruje. Czy rzecz się tyczy świata realnego czy
      wirtulanego.
      Czy mam na forum udawać kogos innego? z jakiej racji? Kogo mam
      udawać? kota? rybkę w akwarium? a może szczura? a może psa...bez
      ogona?
      W odróznieniu od ciebie jestem szczera, bo nie mam nic do ukrycia w
      swoim zyciu. Ludzie, którzy mnie otaczają, znają mnie taką, jaką
      jestem. Z całym bagażem moich doświadczeń.
      Mój pies też. I to szanuje. I nie mowi do mnie per "martadela". Ma
      swoje żarcie. I nie jest zakompleksiony. Mało tego, jak cos mu sie
      nie podoba, to mi mówi to wprost.I to rozumiem. Nauczył sie wręcz
      wymawiać imię MARIA. Wyobraź sobie.

      Z psami- hybrydami gadać mi sie nie chce.
      Bo pies - dobrym zwierzeciem jest. Ale pies prawdziwy.
      Nie ten na pokaz, sztucznie hodowany.

      • leptis ... 06.06.08, 18:01
        no comments...

        Pa...
      • leptis zajebisty ten Twój pies, jak się powtórnie wczytać 06.06.08, 19:32
        Wiesz co Manderlasmile)...
        ja naprawdę nie chcę wojen tutaj w Krakowie...i na Forum też...
        zagalopowałem się...przepraszam...nie chcę, żebyś mi znowu
        dowalała..i reszta Polski myślała, że w Krakowie są już dwa
        zajebiste....psy....bo się naprawdę nie odgonimy...od przypadkowych
        turystów...na tym FORUM...

        jeśli to nie wystarczy...to zawsze kwiatami Ciebie mogę
        przeprosić...ale to już...po powrocie z Rzymu...o szczegóły nie
        pytaj, bo i tak Ci nie powiem.


        Spokojnego wieczoru Manderla smile))

        spokojnej nocy smile)


        PS
        i nie szukaj jakiś moich psich kompleksów...ze jakiś 2 taki
        fajny...takie tam...nie odbam o to...


        -----
        Nitka smile)) W niedzielę...sms...Rzym...my dwoje...yami...yami...
        Tylko te smoki mnie przerażają, czyś TYsmile)) przypadkiem do Krakowa
        nie zjechała, a ja o tym nie wiem....Bo ja serio jadę...do Rzymu...

        ------
        Mazur, Pluton
        W Krakowie spokój....nic się nie stało...skargi nie ma...
        no poza jedną...
        GDZIE JEST KURWA PROZERPINA!!!!smile)))
        czy...aby ..na pewno...dobrze szukam...smile))))))....


        Kacprze...jedźmy...w końcu już......smile)))))
        • manderla To będę czekać na kwiaty...ew. 14 lipca w Kraku 06.06.08, 19:47
          leptis napisał:

          > Wiesz co Manderlasmile)...
          > ja naprawdę nie chcę wojen tutaj w Krakowie...i na Forum też...
          • leptis ... 06.06.08, 19:48
            zapisze sobie...w swojej..psiej głowie...

            Pa smile)))
            • kasper254 Re: ... 11.06.08, 09:00
              Co z tobą, leptisie? Już niedługo i Prozerpina odejdzie - coraz
              szybciej toczy się koło czasu. Ty także odchodzisz? Szkoda.
              Na Sycylii około 21,30 zaczyna się festiwal ciszy, dostojeństwa
              i spokoju. Wchodzi się w czerń, utkaną tylko gwiazdami, szumem
              morza, delikatnością zapachów i - nagle - wszechobecną ciemność
              rozbijają dziesiątki ognisk - zapalonych i podsycanych - na plaży -
              kilka metrów od morza. Siedzą przy nich ludzie, wtopieni w piasek,
              prawie niewidoczni.
              Obok jednego z tych ognisk, przetworzona w lód przez moją byłą
              żonę znajduje się moja pierwsza rodzina. I ona, już nie triumfująca,
              wpatrzona w morze... wypatrująca swojego mena...Gdyby ktoś był na
              jednej z tych plaż, w pobliżu Taorminy, być może w orszaku
              przepływającej Prozerpiny, zmierzającej do męża, to może ożywi te
              figurki. Smutne, zrozpaczone, samotne.
              A tu głosy, że ktoś będzie robił problemy, żeby nie dac rozwodu,
              że po rozwodzie zaczyna się feeria szczęścia... Najlepiej go/ją
              otruć. I nie będzie rozwodu, a radość pełniejsza, bo wolna od sceny
              sądowej. I nie będzie kłopotów, problemów z uregulowaniem kontaktów
              z dziećmi itd. Czyż nie jesteś bardziej urokliwa, Prozerpino?
              • leptis Nitka:)...Moja Nitka:) 12.06.08, 15:53
                W końcu sobie z Niąsmile porozmawiałem Kacprze.
                Zwiedzanie Galerii dla mnie to prawdziwa męka..To spotkanie z trzema
                osobami naraz...Z Tym, który obraz namalował...z Namalowanym...z
                kustoszem...muzeum...lub..z Rzezbiarzem, Rzeźbioną Postacią...i w
                końcu Dbającym o...architekturę przestrzenii..rzeźby ustawiającym...
                i z tą magią wzajemnej interakcji...zderza się się Ja..żonaty facet
                z Polski...zakochany świr w Pewnej Pani...

                Kacprze...wrażeń moc...powiem Ci krótko...Prozerpina ma się
                dobrze..Ona tam bryluje...wchodzisz...idziesz na wprost...wpadasz na
                Nią...Pluton tyłem do wchodzących jest odwrócony...trzeba Go obejść,
                i dopiero twarz widać...
                Obrazy CAravaggia są...z boku...w lewo...od sali z Prozerpiną...
                Chory Bachus...to po prostu portret....3 mkw. poiwerzchni...to
                mało...obok Dawid z głową Goliata...ze trzy razy większe
                płótno...tak to któś poustawiał...mało tego żeby zmuła była
                kompletna...na każdym bilecie..który wchodząc dostajesz...jest obraz
                Chłopca z koszem owoców...wspomnianego C....

                a tak naprawdę...to rzeżby rządzą tym muzeum...poza
                Prozerpiną...Dafne no i piękna Paulina Bonaparte Borghese...chyba
                tyle...

                MAndarellosmile))...kwiatów nie dostaniesz...we wskazanym przez Ciebie
                terminie...może późniejsmile))...przepraszam...sprawy rodzinne.

                Mazursmile)), skoro się tak ostatnio rozpisał...nowe czasy to
                wieści...ja w to wierzę nie zmiennie...aczkolwiek niucham cały
                czas....czy aby na pewno...

                Nitkosmile)...wczoraj leciałem z Wenecji z gościem z Twojej ulicy...to
                nie żart...jakimś cudem wymieniłem jedną...jedyną ulicę, którą znam
                w Twoim mieście...i to była ta ulica...trudno mi samemu w to
                uwierzyć. ale jak zwykle, Ciebie nie okłamuję.

                odezwę się znowu...w wolnej chwili....serdecznie pozdrawiam...
                • manderla Re: Nitka:)...Moja Nitka:) 12.06.08, 16:02
                  I znowu mnie brzydko nazywasz, ale niech Ci bedzie... Złosliwiec
                  jeden.
                  Nie odwdzięcze Ci sie tym samym tym razem.
                  Odpuszczam. Nie warto.

                  ps. Nie ma kwiatów - na spotkanie nie idę.
                  • leptis Nitka:)...Moja Nitka:) 12.06.08, 16:37
                    Rzeczywiście pomyliłem...Manderlasmile))...przecież powinien...
                    rano wróciłem... i słabo się tu znajduję...wczoraj były takie burze
                    w całej Europie...że trasa podróży zupełnie się wywróciła...
                    jeszcze raz przepraszam...a kwiaty będą...jeśli i Ty...i Ja zostanę..

                    cieplutko pozdrawiam smile))

                    obowiązki wzywają domowe...
        • tricolour Skończ z wulgaryzmami... 06.06.08, 20:10
          ... wazeliniarzu. Wysil sie na jakieś normalne słowa. "Zajebiste", "kurwy" - co
          to jest?

          Co te szmaciarskie słowa robią w jednym poście z Nitką?
          • manderla Re: Skończ z wulgaryzmami... 06.06.08, 20:12
            tricolour napisał:

            >
            > Co te szmaciarskie słowa robią w jednym poście z Nitką?


            Niektórzy nawet potrafią "kurwy" uzywać w jednym poscie z Janem
            Pawłem II.
            Tez niesmaczne. Zgadzam się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka