mama-zuza
12.06.08, 10:36
Witam.
Piszę w sprawie mojego kolegi.Jest w związku małżeńskim cos koło 3
lat i teraz chce się rozwieść.Sytuacja wyglada tak:
-on pracuje
-po pracy odbiera 3letnia corke ze zlobka
-zajmuje sie corka(zabawa w domu,spacery itd)
-zona wraca zazwyczaj pożniej czyli cos około 19,poniewaz realizuje
sie zawodowo,chodzi na kursy itd.(nie twierdze ze to zle ze tak robi
skoro lubi)
-z małą też sie pobawi czasem
-nie spią razem.Spia w oddzielnych pokojach tzn kolega z córką(śpia
nawet w jednym łóżku)a zona w drugim pokoju
-rachunki,złobek i zakupy opłaca kolega
-żona ma przyjaciela-kochanka(nie wiem jak to nazwac), z którym sie
spotyka co sobota-w sobote zawsze z nim wychodzi i kolega nawet juz
ja kiedys sprawdzil
-jakos jeszcze ze soba rozmawiaja ale zona jest czesto zlosliwa(to
nawet moge potwierdzic bo nawet przy mnie byla uszczypliwa w
stosunku do swojego meza)
Wiec gołym okiem widac ze tu juz nie ma czego ratowac i rozwod wisi
w powietrzu."Problemem" jest teraz corka-kolega kocha ja calym
sercem i to on glownie sie zajmuje nia(na przedstawieniu corki w
zlobku np. byl on sam bo zona nie mogla),poniewaz zona jest zajeta
swoja kariera ale zona powiedziala ze corki mu nie odda,ze formalnie
corka bedzie jej i ze to ona bedzie podejmowac wszystkie
najwazniejsze decyzje z nia zwiazane(miejsce
zamieszkania,szkola,wakacje itp).....i teraz kolega jest
zalamany.....jakie sa szanse przyznania dziecka ojcu?Czy jest to
raczej niemozliwe?