krolowazla
18.06.08, 13:09
jak zachowywaliście sie w stosunku do tej drugiej osoby na kilka dni przed
sprawą?
Ponieważ mój m. sie uspokoił, i da sie generalnie z nim pogadać na spokojnie,
to stwierdziłam, że bede miła, nie będę się kłóciła. I chyba dobrze zrobiłam.
Przynajmniej m. mówi, od jakiegoś czasu, że zgodzi sie na rozwód na sprawie.
ja na ten temat nic nie mówię. milczę. i czekam cierpliwie, aż to usłyszę na
sali. Na pytania m. czy będziem y czasami sie spotykać na spacer z małą mówię
, że tak. bo chyba nic sie nie stanie, jak co jakiś czas razem spędzimy czas.
jestem dobrej myśli, czas pokaże co z tego wyjdzie.