Dodaj do ulubionych

jestem rozwódką :)

23.06.08, 07:50
Chyba czas pożegnać forum, jeśli chodzi o rady rozwodowe. nie będę ich już
potrzebowała. w piątek dostałam rozwód. Teraz jeszcze kwestie majątkowe. M.
sie zmienił. Obiecałam mu pomóc, wrócić do normalnego świata. Już po
rozwodzie, powiedział mi co mu jest. Jest uzależniony od bardzo wielu rzeczy.
Teraz najważniejsze wysłać go na leczenie (bo sam nie ma tyle silnej woli),
aby córka nie wstydziła sie w przyszłości ojca alkoholika, lekomana,
narkomana. Smutne to.


Zaczynam nowy etap życia. pojawiła się szansa na nowa pracę. zaczyna mi sie
pomału układać.
Obserwuj wątek
    • d234 Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 08:03
      Cóż za egoistyczne podejście? smile)) Chcesz odejść - słowik to a nie skowronek
      się zrywa (ha, ha). A my? A pomoc nam ? To co? My sroce spod ogona? Masz wiedzę,
      to się nią dziel. smile))
      Te sprawy jeszcze przed nami, my potrzebujemy ratunku,a nawet psychicznego wsparcia.
      NIe odchodź, chyba że Nasze Forum będzie Ciebie przytłaczać wspomnieniami. No,
      wtedy masz zgodę.
      A tak to zazdroszczę, ale jednak było? Spokojnie?
      • krolowazla Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 08:19
        Ach źle napisałam o tym odejściu z forum. Chodziło mi o moje pytania. Oczywiście
        bedę was czytała, jesli będę mogła coś doradzić, to doradzę.


        U mnie było spokojnie. M. zgodził się na rozwód bez orzekania winy. Córka jest
        przy mnie. M. ma kontakty. Takie jak sam chciał. Wszystko poszło gładko.
        Alimenty - hmmm mało, ale tu nie chodzi o pieniadze, tylko spokój mój i córki.

        Teraz myślimy co zrobić z mieszkaniem i działką. dzisiaj mamy o tym rozmawiać.
        Ale m. zmienił całkowicie podejście do mnie i córki. Wie , że zachował sie jak
        cham zostając w mieszkaniu, kiedy ja z córką musimy mieszkać kątek u rodziny.
        Zgodził sie na sprzedaż, teraz musimy pomyśleć nad tym.


        Nie mogę narzekać. Czytając to forum wiem, że niektórzy maja gorzej.
        • d234 Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 08:26
          NO to super, teraz nachodzi czas spokoju, dużo czasu córce, a potem realizuj
          swoje marzenia, spełniaj się w tym co lubisz, aż napotkasz na drodze swej...
          Wszystkiego dobrego
        • dsz27 Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 11:56
          Cieszę się, że jesteś szczęśliwsza i bardziej spokojna, że z ex możesz się
          dogadać. Fajnie czytać takie posty, napawają nadzieją. Trzymam kciuki, żeby
          wszystko się udało. N
    • przed.brama Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 08:52
      Gratuluję optymizmu.smile
      • lalolula Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 12:31
        hej! masz pieknego nicka i swietny status o ktory zaczyma dopiero
        walczycsmile

        powiedz mi tylko jedno, dlaczego oni dopiero po wszystkim zaczynaja
        sie ruszac na leczenie /znam takie przypadki/, a wczesniej jak
        dzieci i matka dzieci w domciu to za wygodnie zeby podjac wysilek?
        upiornosci
        i buziaki dla Ciebie
        • krolowazla Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 12:59
          M. żył w takiej rodzinie, gdzie matka poświęcała się, żyła z człowiekiem , który
          pił, czasami bił i ją i dzieci. ta kobieta sama mi mówiła, że trzeba się
          poświęcić dla rodziny. Tak został wychowany m. robił te same błędy co ojciec,
          myślał, że ja bede pokornie siedziała i znosiła jego zagrywki i humory - ale ja
          potrzebuje czegoś wiecej od życia. Chcę dac mojej córce szczęśliwe dzieciństwo.

          A co ciekawe, matka m. odeszła od męża w czerwcu tego roku. i co jeszcze
          ciekawsze, powiedziała, że miałam racje, że poświecanie nic nie da.

          czasami jednak młode pokolenie mądrze mówi wink
          • useless00 Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 17:09
            > M. żył w takiej rodzinie, gdzie matka poświęcała się, żyła z człowiekiem , któr
            > y
            > pił, czasami bił i ją i dzieci. ta kobieta sama mi mówiła, że trzeba się
            > poświęcić dla rodziny. Tak został wychowany m. robił te same błędy co ojciec,
            > myślał, że ja bede pokornie siedziała i znosiła jego zagrywki i humory - ale ja
            > potrzebuje czegoś wiecej od życia. Chcę dac mojej córce szczęśliwe dzieciństwo.

            Toż jakbym siebie słyszała. I bardzo się cieszę, że masz już wszystko za sobą. To daje mi nadzieję. I siłę do walki. Dziękuję.
      • sylwiamich Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 12:58
        przed.brama napisała:

        > Gratuluję optymizmu.smile


        Kocham Cię nowy nickuwink)Takie fajne uzależnionko nam się szykuje,
        nie?smile)))Cudnie że chociaż z tego powody nie wróciła do niego, co?
        Niejedna z nas by to zrobiła....smile))Nie przyjmiemy jej chyba do
        klubu...coś za cwana mimo wszystko.
        • lampka_witoszowska Re: jestem rozwódką :) 23.06.08, 20:54
          to lada chwila mnie przyjmiecie... m chadza struty, szczególnie, jak
          ja wychodzę z domu (dziwne, jak on lata, to szczęśliwy i
          napuszony...) i zaczyna swoją decyzję o rozwodzie komentowac "no,
          fajnie, rozwiedź sie ze mną, przecież będzie ci lepiej, poznasz
          super faceta..."
          paranoja, a ja - nadal nei jestem gotowa na własny krok naprzód sad((

          Królowozła - tym bardziej Ci gratuluję!
          Z całego serca, Twój rozwód miał ewidentnie charakter TERAPEUTYCZNY,
          i to dla przynajmniej trojga dorosłych, biorąc pod uwagę byłych
          teściów! super i gratuluję Ci dojrzałości smile

          i ciesz się życiem - oraz spokojnym dzieckiem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka