teuta1
28.06.08, 12:58
Dzieciaki pojechały na wakacje - pierwszy raz tylko z tatą, beze
mnie. Siedzę w domu, piszę do was i dotarło do mnie, że od pół roku
się normalnie zwyczajnie nie wyryczałam. Najpierw byłam jak
zamrożona, a potem trzymałam fason ze względu na dzieci. Miałam prać
w rękach, żeby się wyżyć, albo iść na spacer, ale nie. Dziś
zamierzam się wyryczeć za wszystkie czasy. Wypłakać strach przed
przyszłoscią, żal, że niewłaściwego faceta wybrałam, wyzłościć się.
Pieprzyć fason, nie ma przed kim udawać.No, idę zaczać...