twoje_marzenie
29.06.08, 16:24
Koleżanka dowiaduje się,ze jej mąż ma romans od 7 lat. Teraz gobyło dopiero
stać na to aby jej powiedzieć.On kocha ta kobiete bardzo i chciałby z nia być
ale jeszcze miota się i nie wie co ma zrobić czy odejśc od rodziny czy
nie....romansu nie zakonczy bo nie raz próbował i zawsze wracali do siebie.Do
żony czuje raczej przyzwyczajenie,owszem żal mu zostawiac to wszystko i też
boi się zacząc nowego życie od nowa.
Jak przyjeła to jego żona...
Zachowuje się jakby nic się nie stało ,nagle z heksy jest cudowną żonką i
cudowną kochanką .Stara się na siłę byc taką jaka nigdy nie była .Powiedziała
ze wszytsko mu wybaczy ,ze mogą zacząc od nowa.żadnej awantury nic,troszkę
popłakała sobie.
Tak sobie myślę czy to normalne zachowanie czy jej gra.
Co do faceta to nie rozumiem,kocha kobietę,chce być z nia ,łączy ich bardzoo
silne uczucie ale ma strach przed radykalnymi rozwiązaniami,żal mu zostawiac
rodzinę .....
Najchętniej by chciał zeby ktos podjął decyzję za niego.....sądził,ze zona
zrobi awanturę ,wywali go z domu a tu klops.Co za wspaniałomyslna żona
Ten związek na boku będzie trwał zawsze bo uczucie jest silne i teraz co
:będzie miał dwie kobiety ?żona będzie tolerowała ten związek bo on się z nim
ukrywac nie będzie ,a może sama z czasem złozy pozew rozwodowy skoro on sie
boi tej decyzji..