lemann11
02.07.08, 23:13
gdzie facet się użala nad sobą, a reszta czcigodnych wszechobecnych tu
rozwódek jedzie na jego byłą żonę, konkubinę, kochankę czy jak to teraz ładnie
nazywacie - PARTNERKĘ.....to sobie wtedy pójdę stąd, obiecuję ? Mało to chyba
prawdopodobne, bo gość zaczął wątek z konkretnym pytaniem, mnie też on
zainteresował, bo prawnikiem nie jestem, a tu Kartoteka Różewicza.