sylwiamich
06.07.08, 17:47
Jak ktoś nowy, to przypomnę że moje przyrodnie rodzeństwo
dowiedziało się o moim istnieniu po śmierci ojca, tj...3 lata temu.A
rok temu mnie odnależli.Zadzwoniłam do nich w dzień pogrzebu
najstarszego z nich (popełnił samobójstwo).Wtedy dowiedzieli się że
mają jeszcze jednego brata.
Wczoraj się spotkaliśmy.
Nie było to łatwe spotkanie.Chyba wszyscy mieliśmy wrażenie
uczestniczenia w żenującym sitkomie.
Ale mam takie przemyślenia dotyczące tego spotkania.
Kłamstwo.
Kłamstwo powoduje że wszystko co było dotąd dobre, staje się
ściemą.Kłamstwo pożera wszystko.Jak nic innego.
Nawet mordercę można pamiętać dobrze...z kłamcą nawet te wspomnienia
budzą obrzydzenie.I nigdy nie jest za póżno na prawdę...jak daleko
byśmy nie zaszli w kłamaniu.Nigdy nie jest za póżno...aż do śmierci.