Dodaj do ulubionych

Chciałabym Wam coś napisać.

24.07.08, 22:45
Chciałabym,żebyście przeczytali...Jestem osobą dość mocno kopnięta
przez życie.Forum było dla mnie miejscem,gdzie mogłam i lubiłam
pisać,leczyło mnie,dosłownie. Leczyli mnie ludzie,którzy tu
piszą,obojętnie,co pisali,lubiłam czytać,nadal lubię.
Dlaczego jednak mam wrażenie,że coś jest NIE tak?
Dlaczego poczułam,że tak byc nie powinno?
Wy tego nie widzice,czy udajecie,że jestescie ślepi,ja mam
nadzieję,że to pierwsze,że mimo wszystko ludzie,od których dostałam
baaaardzo wiele (bo dostałam od Was wszystkich) są w stanie przyznać
się do tego,że cos jest nie tak. Nawet sami dla siebie,to nie jest
żadna odezwa. Pomyslcie...sami,ile w tym jest prawdy a ile mojej
histerii. Pozdrawiam serdecznie.
p.s.ja TO widzę i tracę do Was zaufanie,możecie to olać możecie
przemysleć,moze jednak warto?
Obserwuj wątek
    • jumanji_7 Re: Chciałabym Wam coś napisać. 24.07.08, 22:48
      Jak można olać to co ludzie mówią, to była by niegodziwość wielkasmile
      • zielona_ropucha Re: Chciałabym Wam coś napisać. 24.07.08, 22:55
        Niegodziwość wielka to jest wtedy,jak ktoś udaje,że nie olewa a
        pisze o niegodziwoścismile
        • jumanji_7 Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 00:04
          zielona_ropucha napisała:

          > Niegodziwość wielka to jest wtedy,jak ktoś udaje,że nie olewa a
          > pisze o niegodziwoścismile

          Ale po mnie pojechałaś, a jak ja mogę, gdy gg mi się grzeje, zrozum smile
    • tricolour A co jest nie tak? 25.07.08, 06:54
      Jeśli piszesz "ja TO widzę", to napisz co widzisz i nie każ się
      domyslać. Może warto zastanowic się nad tym, co jest - Twoim
      zdaniem - "nie tak" oraz jak TO powinno wyglądać.
      • zielona_ropucha Re: A co jest nie tak? 25.07.08, 08:31
        Z forum? Nic,żyje dalej,ludzie dalej dobie pomagaja,żeby było to "co
        dalej"smile
        Jednak niesmak pozostał i nie ciagnij mnie za język,bo dosyć juz
        myslałam na ten temat i stwierdzam,że nie napiszę. Dlaczego nie
        napiszę? To jest odpowiedź na Twoje pytanie.
        Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.Żal mi tego,co się stało.
        Żal,że odeszła Sylwia,i innych parę osób,które bardzo lubię.
        Przykro,że mimo tak długiej znajomości wirtualnej nie było to miłe
        pożegnanie,bo rozstawać trzeba sie w zgodzie.Przynajmniej tutaj.
        • tricolour Spokojnie... 25.07.08, 08:43
          ... są wakacje i ludzie wyjeżdżają. Wcale bym się nie zdziwił gdyby te
          pożegnania z forum były "dziwnym zbiegiem okoliczności" związane z wakacyjnym
          wyjazdem, na co wskazywać może, że całkiem zniknęli z forum gazety - tak
          pokazuje wyszukiwarka.

          Może też być tak, że odeszli i piszą gdzie indziej pod zmienionymi nickami.
          Gdyby tak się stało, to zmiana nicku nie wystawia dobrego świadectwa osobie o
          czystym sumieniu - w moim rozumieniu.
          • lampka_witoszowska Re: Spokojnie... 25.07.08, 11:25
            zmiana nicka, w innym rozumieniu, moze dac to, że - tak jak ja -
            kilka dobrych lat pisałam pod innym nickiem i po wytrzaskaniu z
            siebie 12 tys. postów wolę, aby nikt mnie nie podsumował tak, że
            dowie sie za dużo

            zwykła ochrona siebie i swojej prywatnosci to jak najbardziej dobre
            świadectwo o sobie i czyste sumienie w poruszonej kwestii

            uprasza się o nieocenianie ludzi z subiektywnego punktu widzenia
    • przed.brama Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 08:30
      Forum straciło koloryt tworzony przez pełne ciepła literowanki i na
      pozór chłodną logikę, niejednokrotnie puentującą rozłażący się
      wątek.Wyraziste osobowości tworzą klimat. Szkoda...
      Wypada poczekać. Czego jak czego, ale rozwodników jeszcze nie
      zabrakło.
    • sbelatka Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 11:53
      Ropucha, przynzaje, ze nie bardzo łapię o co chodzi w awanturach
      ostatnich dni czy tygodni nawet.
      Przed wakacjami zaglądałam tutaj punktowo - to może tłumaczyc moja
      nieiwedzę.
      teraz sledze pilnie dosyc to co sie tu dzieje - i NADAL nie rozumiem
      dlaczego drzecie dramatycznie szaty.. CO tu kurcze jest nie tak?
      Co to jest to "TO", ktore widzisz...

      Wiesz, moge powiedziec, ze nie znam nikogo osobiscie z tego forum.
      Moją sympaite, antypatie lub obojetnośc maja ludzie kryjący sie za
      nickami z powodu tego co i JAK piszą.

      Z niektórymi wypowiedziami sie zgadzam, z innymi nie. czasem o tym
      pisze - a czasem zmilcze. Niektore historie mnie pzrejmuja, inne
      mniej. jezli czuje, ze chce, moge cos napisac - pisze. W przeciwnym
      wypadku - milcze
      Staram sie nikogo nie obrażać. I staram sie tez nie reagowac
      nadmiernie na to co niektorzy piszą w odpowiedzi na moje posty.
      Co nie znaczy, ze nigdy to nie wzbudzilo mojego sprzeciwu lub, ze
      nie poczulam sie zraniona.

      Zachęcam tez zawsze do spoglądania na sprawy z innej strony,
      nabierania dystansu, dawania sobie prawa do myslenia, czucia i
      czynienie inaczej niz inni.

      Czuje sie częscią tego forum - i dlatego jakos osobiście odbieram
      zarzuty takie jak Twoje.
      Ze nie jest tak jak byc powinno i że ślepi jesteśmy..

      CO?, ropucho - pytam nie jest tak jak nalezy?
      Twoim zdaniem oczywiście..
      naprawde chcę sie tego dowiedziec.
      choc oczywiscie nie jestem moderatorem ani nawet gwiazda forum..

      • aron95 Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 12:07
        sbelatka odbierz maila
        wysłałem Ci kopię wczorajszych maili od dziewczyn
        • jumanji_7 Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 12:20
          aron95 napisał:

          > sbelatka odbierz maila
          > wysłałem Ci kopię wczorajszych maili od dziewczyn

          Co też jesteś na etacie, choć to forum wydaje się być typowo apolitycznym ?wink
          • aron95 Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 12:31
            jumanji
            pisały na forum i były wycinane , więc rozmawialiśmy mailami
      • zielona_ropucha Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 12:18
        Nie drę szatsmile Zbyt emocjonalnie to wszystko wyglada,ale trochę
        emocji w tym jest,przyznaję. Niestety...jakos nie wychodzi mi
        wyrażanie mysli tak,żeby nie było wątpliwości.
        Krótko:uważam,że używanie słowa awantura nadaje niemiły wydźwiek
        dyskusji,która była ostatnio.To NIE była żadna awantura,a Ci co tak
        myslą,są w błędzie. Nie mam nic do wycinania...napisałam,że jest mi
        żal...i to fakt. Jeżeli uważasz,że moje zarzuty o tym,że coś jest
        nie tak kierowane są do Ciebie to sie mylisz,skierowałam ten
        post,który nie jest zarzutem,tylko MOJĄ wizją świata do tych,którzy
        mogą aczkoliwek nie muszą cokolwiek naprawić,chociażby
        powiedzeniem,że poniosło trochę i że tak dalej być nie musi.Tyle.Nie
        lubię wszystkich,wiem,że nie dam rady polubić,czasami to widać w
        postach...Tyle,może mało wyjasniłam,ale to jednak nie miejsce i
        czas,żeby pisać wiecej...po prostu doprowadzi to znowu do
        niepotrzebnej dyskusji,ze skutkiem podobnym do poprzedniego,a ja nie
        chcę się żegnać,zbyt wiele daje mi pisanie i czytanie.
        Ja odbieram to inaczej.Nie jako atak,awanturę,gwiazdorstwa,moderacje.
        Bo tego nie ma.
        • sbelatka Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 12:30
          Ropucho, mozliwe bardzo, ze mam skrzywienie zawodowe.
          Ale zajmuje sie między innymi rozwiązywaniem kryzysów grupowych,
          konfliktow i tego rodzaju grzaskich bagien, w ktorych ludzkie grupy
          czasami grzęzną..
          Totez budzi mój głęboki sprzeciw wszelkie uogólnianie... apelowanie
          do wszystkich..
          Jedynie konkretne nazywanie konkretnych zachowań w wykonaniu
          konkretnych osób zakończone sformulowaniem KONKRETNYCH oczekiwań
          daje SZANSE na poprawę relacji w grupach.
          Nie daje niestety gwarancji - ale tego chyba nie ma w ogole jesli
          rzecz o międzyludzkich kontaktach.

          poniewaz jednak zaczynam przeczywac, ze zycie forumowe toczy sie
          także poza forum - i ma znaczący wpływ na to co JA widze tu i
          teraz... odpuszczam sobie ten wątek. I chyba podobne też.

          Chyba, ze cos mnie ewidentnie poruszy.

          I ja tez nie zamierzam stąd odchodzic. tym bardziej, ze już jakiś
          rok temu sie pożeganałam.. i wróciłam... A co!

          Ale niektorzy musza odejśc.. bo życie ma w założeniu zmiane. Choc
          ciągle budzi to nieco mojejgo oporu - rozumiem, ze tak jest i byc
          musi.
          Że nie da sie tego powstrzymac.
          I że zmiana ZAWSZE oznacza rozwój.
          Choc czasem nie widac tego na pierwszy rzut oka. Ani nawet na
          drugi smile
    • a.b1 ZIELONA 25.07.08, 12:34
      piszesz bardzo ogólnie, a jak ogólnie to niewiadomo do kogo, więc
      do mnie.....
      czuje się bardzo dotknięta Twoim postem
      bo jak masz coś mnie do zarzucenia to proszę to powiedzieć jasno i
      wyraźnie, nie lubie się domyślać, i nie mam pojęcia o jakie "TO"
      chodzi...
      nie wdaje się w pyskóki a jak potrafie pomóc to to robie, dziele się
      swoja wiedzą, bo czuje, ze mam dług, bo kiedys tu pare osób bardzo
      mi pomogło i kubły zimnej wody raczej mnie otrzeźwiły a nie
      doprowadziły do histerii
      więć skoro źle robie, to wytłumacz mi jak mam się zachować i co
      pisać i jak będzie poprawnie....
      dlatego albo konkretnie o co Ci chodzi i konkretnie do jakich osób
      masz źal....
      inaczej czuje sie cholernie rozźalona i czuje wielki niesmak
      bo ja nic złego Ci nie zrobiłam, a skoro ktoś robi ogólny zarzut to
      adresuje go też do mnie
      piszesz, że jesteś dość kopnięta przez życie...tu jest więcej
      takich osób, chcesz żeby wszyscy pochylali się nad Tobą, a TY? a Ty
      wziełaś pod uwage to że inni też są skopani? że może lata uogólnień
      spowodowały i niedomówień wywołują u ludzi frustracje?
      no i teraz możesz mi powiedzieć, że jestem nie miła i bez litośći
      ale mam dość, tak dość, bo latami mój ex taką właśnie miał metode
      rozmów

      • zielona_ropucha Re: ZIELONA 25.07.08, 12:50
        Fakt,nie powinnam pisać ogólnie.Przepraszam,zaraz to naprawię.
        Pisałam tak,bo wiedziałam,że personalne wycieczki niczego dobrego
        nie dają,a mi chodziło o zastanowienie sie nad tym...co było.
        Uważam,że narobiłam zamieszania i mozna odebrać to co pisałam bardzo
        różnie.
        więc dla mnie wygląda to tak:gra nie warta świeczki.Nie będe sie
        tłumaczyć,Ci,co mieli zrozumieć zrozumieli,reszty nie chcę
        prowokować i nie bierzcie tego do siebie.Jeżeli ktos czegos nie
        rozumie to bardzo dobrze.znaczy sie nie do niego/niej mój post był
        skierowany.
        Zuza nie jestes dla mnie niemiłasmile
        • zielona_ropucha Re: ZIELONA 25.07.08, 12:51
          Przepraszam,miało być a.b.smile
          Jakos mi Zuza w myslach chodziła. Jeszcze raz przepraszam.
          • to.ja.kas Re: ZIELONA 25.07.08, 12:53
            hahahahaha ostatnio pomyliłam się dokładnie odwrotnie, czyli pisała
            Zuza a ja odpowiedziałam AB smile))))
            • zuza145 DUCH ZUZY 25.07.08, 12:56
              unosi się nad kilkoma tematami.
              Spoko - ja spokojnie do życia się staram.
              a nie oznacza to że zaniżam swoje aspiracje lub/i oczekiwania.
              Wszystkich pozdrawiam.
              • to.ja.kas Re: DUCH ZUZY 25.07.08, 12:58
                Odciskasz na nas swoje piętno...dobrze, że nie piete tongue_outPPP
    • aron95 toć to reżim ! 25.07.08, 12:39
      ciach - na zdrowie
      • z_mazur Nie 25.07.08, 12:50
        To są bezsensowne dyskusje, których już tutaj na razie wystarczy.
        • aron95 Re: Nie 25.07.08, 13:42
          To moderator ocenia co jest bez sensu ? Idąc tym tokiem to powinieneś wyciąć
          połowę postów , zabronić używania podwójnych nicków , nakazać pisania z sensem
          wg. nie wiem / Twoich kryteriów .
          Z połowy wyciętych zostawiłeś dwa które nijak nie pasują do reszty
          postów - taka uwaga .

          A my forumowicze powinniśmy chwalić jaśnie panujących moderatorów
          • to.ja.kas Re: Nie 25.07.08, 13:46
            aron95 napisał:
            > A my forumowicze powinniśmy chwalić jaśnie panujących moderatorów

            Chwalimy smile))))
            Zgadzam się z Tobą smile))
            • ladyhawke12 Re: Nie 25.07.08, 13:48
              Ja tez chwalę, ja tez, "wybierz mnie, wybierz mnie.......
            • betancuria Re: Nie 25.07.08, 13:48
              To ja też pochwalę!
              • dzimi_dzimi Re: Nie 25.07.08, 13:52
                Pozytywne inicjatywy powinny spotkać się z dużym odzewem.
                Chwalę moderatorów.
                • aron95 Re: Nie 25.07.08, 14:31
                  Ło matko ! trójca przenajświętsza !
                  teraz wpisy po trzykroć będą
        • lampka_witoszowska Re: Nie 25.07.08, 17:37
          iiiihaaaaahaaaahaaaa
          • lampka_witoszowska Re: no, proszę :) 25.07.08, 20:41
            mój post niczego nie wniósł do dyskusji, co gorasz - naprawdę był
            bez sensu - i nikt go nie wyciął...

            dziwna polityka, panowie big_grinDD
    • iranka_1 Re: Chciałabym Wam coś napisać. 25.07.08, 22:23
      A ja chciałabym napisać, że nie wiem o co poszło, bo jestem tu od
      niedawna, ale nie jest to chyba ważne, albo aż tak ważne jak pomoc i
      wsparcie, którą się stąd wynosi.
      • sbelatka Re: Chciałabym Wam coś napisać. 26.07.08, 00:11
        I niech to co napisała Iranka posłuży za pointę...
        dobranoc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka