Dodaj do ulubionych

Prawie dałam się złapać

02.09.08, 22:17
Po otrzymaniu terminu rozprawy m zmienił swoje zachowanie. Jakiś taki cichy,
przygaszony.... Mało tego! Zaczął się do mnie odzywać smile) I tak trochę
gadaliśmy, i zaczęły mnie ogarniać wątpliwości. A nuż się zmienił, a ja głupia
go skrzywdzę. Dwa tygodnie do sprawy, a ja w kropce. I dziś trach, nie
wytrzymał bidulek tego napięcia i wszystko wróciło do normy. Musiał się nieźle
męczyć, taki uprzejmy. I koniec moich wątpliwości. Na szczęście. To normalne
przed sprawą? O co mu chodzi?
Obserwuj wątek
    • lapina Re: Prawie dałam się złapać 02.09.08, 22:25
      czasem tak bywa .. jak komus na czymś zależy mój tez taki był...moze
      sie boi? A swoją drogą jak to łatwo dać sie tak złapać? wracają miłe
      wspomnienia tu tez miło i zaczynam sie łamać... pamietaj o
      niewyłączaniu radaru RR (racjonalizm i rozum!)Powodzenia na
      rozprawie !
      • kasiula_28 Re: Prawie dałam się złapać 04.09.08, 11:59
        a ja właśnie nie wiem czy nie daję się na takie zachowanie nabierać... bo niby wiem,że trzeba w końcu ten pozew złożyć, bo niby pewna jestem...a tu on nagle się miły zrobił i w ogóle... i kurcze... pozwu nadal nie złożyłam,tylko jakoś coś w środku mi podpowiada,że powinnam,bo będę żałowała... tylko jeszcze trudniejsze się to wszystko zrobiło,a tu nawet pierwszy krok nie wykonany sad
    • timi_i_aga Re: Prawie dałam się złapać 04.09.08, 15:12
      To ponoć takie zachowanie przed sprawą to normalne. Mój przed samymi sprawami
      milutki, kochający tatuś, cud miód i orzeszkismile a po sprawie?? wrogość, złość
      agresja.... ech lepiej to przeczekać a w końcu i tak wyjdzie szydło z worka! To
      tylko takie gra, żeby sie przymilić, trochę "urobić" przed sprawą żonkę a tym
      samym sobie więcej ugrać przez to... I wtedy idziesz na rozprawę niepewna,
      dziwnie zmieszana a tu bach!!! mężuś wyciąga swe armaty i pokazuje na co go stać!
      Tak to odbieram!
      Co nie znaczy że dałam sie urobićsmile gdy on tak sie zachowywał to szlag mnie
      trafiał i chciałam tego rozwodu jeszcze bardziej.
      Aż tu na mojej drodze stanęła sędzina, która rozwodu nie chciała mi orzec... i
      tkwię w tym małżeństwie na papierku...

      • numerdwa Re: Prawie dałam się złapać 05.09.08, 14:09
        Ile razy ja się łapałam! Przez 8 lat tego chorego małżeństwa, kiedy on na zmianę
        zdradzał i wracał, ubliżał a potem był miły.. Boże. Nawet poprzednia sędzina
        dała się złapać na jego urok i 2 lata temu nie dała nam rozwodu. teraz walczę po
        raz drugi bo z tym człowiekiem nic mnie już nie łączy poza papierkiem właśnie. I
        nigdy nie uwierzę, że on się zmieni. Żal mi jego obecnej dziewczyny. Wygląda na
        taką miłą i niewinną.. A pewnie skończy tak jak ja lub moja poprzedniczka, którą
        zostawił na ślubnym kobiercu, dla mnie nota bene. Tylko, że żadna z nas o swoim
        istnieniu nie wiedziała. Myślicie, że taki sie zmieni?
      • kasiula_28 do timi_i_aga i numerdwa i nie tylko... 05.09.08, 14:27
        dlaczego nie chciała orzec? no przyznam,że się trochę zaniepokoiłam, bo mam małe
        dziecko, a mąż oczywiście teraz świętego udaje itd,no i oczywiście na rozwód się
        nie zgadza...dogadać się z nim raczej nie dogadam...
        • numerdwa Re: do timi_i_aga i numerdwa i nie tylko... 05.09.08, 14:48
          Wtedy Pani sędzina uznała, że jeszcze nie nastąpił całkowity rozpad. A mąż w
          sądzie z miną "dobrego misia" stwierdził, że kocha mnie i dzieci i mu zależy na
          nas. Po tej całej sprawie, kiedy szanowny małżonek poczuł sie pewny to już było
          tak źle między nami, że nawet policję musiałam wzywać a w ilości kolejnych
          kochanek już się pogubiłam... Teraz sędzina mam nadzieję orzeknie w końcu to co
          i tak jest faktem.
          • timi_i_aga Re: do timi_i_aga i numerdwa i nie tylko... 06.09.08, 13:43
            W sumie to podobnie jak u mnie. Też nie dostałam rozwodu bo nie było ponoć wg
            niej zupełnego rozkładu. Czekam teraz na uzasadnienie wyroku i składam apelację
            bo nie chce z nim być!!
            A ty składałaś apelację jak nie dostałaś rozwodu??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka