Dodaj do ulubionych

Wymysły Nexii

12.09.08, 10:32
Czy macie jakieś problemy lub głupie sytuacje związane z Nexiami
Waszych byłych?

Moja np. zabrania synkowi zabrać do domu (do nas) zabawkę, którą
dostał na urodziny. Ku jego rozpaczy, powiedziała mu, że zabawka
została kupiona u nich i tam zostanie, a w domu niech mama sama Ci
taką kupi...

Praktykowane są także sytuacje, gdy Młody jest u taty przebierany w
ine ubrania, np. firmowe spodenki, bluzeczki, które nosi tylko u
taty i tam one pozostają, choć spędza u nich raptem 4-5 dni w ciągu
miesiąca.

Sama nie wiem jak reagować na takie zachowania.
Mam wrażenie, że Nexia chce zadrażnić nasze stosunki. Ja jestem do
niej nastawiona neutralnie, a ona wręcz wrogo - mam taie odczucie.
Jak Ex przyjeżdża po dziecko, to ona zawsze jest z nim i siedzi w
samochodzie. Kiedy rozmawiamy z Exem choć kilka minut, to ona
niecierpliwi się, wysiada zła z samochodu, trzaska drzwiami itp.

Ktra z Was też tak ma?
Obserwuj wątek
    • a.b1 Re: Wymysły Nexii 12.09.08, 10:40
      nie mamy dzieci, ale kiedy nexia wie, że siedzimy z exem i gadamy to
      potrafi dzwonić co 3 minuty i gada do słuchawki ok 8
      minut.....sprawdziłam z zegarkiem wink
      • jp66-2 Coś nie tak... 12.09.08, 15:02
        z matematycznego punktu widzenia opisana przez Ciebie sytuacja jest niemożliwa.
        "dzwoni co 3 minuty i gada do słuchawki ok 8" Miedzy kolejnymi telefonami jest
        około 2min 59s czasu... smile
        • fituq Re: Coś nie tak... 12.09.08, 20:10
          czepiasz się, po drodze na pewno nastąpiło zakrzywienie czasoprzestrzeni smile))
          • lampka_witoszowska Re: :)))) ot, męski punkt liczenia 13.09.08, 01:36
            3 minuty, telefon i 8 minut rozmowy, 3 miuty i znowu telefon i
            rozmowa...
            alllle skomplikowane... big_grin
    • tricolour Trochę dziwna optyka... 12.09.08, 14:43
      ... bo nexia może robić, co chce i ma do tego prawo.

      Istotne jest jakie granice swojej byłej żonie stawia Twój facet. To nie Ty masz
      mieć problem, tylko Twój facet ma stworzyć takie warunki, byś problemu nie miała
      - bo to on wnosi do Twojego życia byłe małżeństwo.
      • zuza145 Re: Trochę dziwna optyka... 12.09.08, 18:28
        TRi ma rację.
        Ale masz prawo być wnerwiona.
        Ja jestem najprawdopodobniej przyszła nexia- olewam kontakt z mężem-
        mam zbyt dużo zajęć aby dzwonić- zawiadamiam o doniosłych falktach
        dotyczących dzieci- pisemnie- mąż (póki co mąż) ma prawo wiedzieć
        wszystko co ich dotyczy.
        nie dzwonię wogóle.
        To on dzwoni.
        • zuza145 he he he- pokręciłam totalnie 12.09.08, 18:31
          exia przyszła najprawdopodobniej jestem- nie nexia.
          Sorki.
          Pozostałe- bez zmian.
          • mary171 No nie wiem Tri :)_ 12.09.08, 19:04
            jakoś nie wyobrażam sobie aby nexia (raz jest raz jej nie ma)przebierała moje
            dziecko w inne ciuchy. Może robić co chce, ale nie w stosunku do mojego dziecka.
            Ale to ex powinien takie sprawy załatwiać ze swoją kobietą, nie Ty.
            • mini_mini26 Re: No nie wiem Tri :)_ 12.09.08, 19:22
              Exowi to nie przeszkadza, a nawet jakby, to i tak Nexia ma
              decydujące zdanie.
              On robi tak, żeby mu głowy nie suszyła.
    • movisz Re: Wymysły Nexii 12.09.08, 20:16
      > Moja np. zabrania synkowi zabrać do domu (do nas) zabawkę, którą
      > dostał na urodziny. Ku jego rozpaczy, powiedziała mu, że zabawka
      > została kupiona u nich i tam zostanie, a w domu niech mama sama
      Ci
      > taką kupi...
      >
      mini_mini26 napisała:
      > Praktykowane są także sytuacje, gdy Młody jest u taty przebierany
      w
      > ine ubrania, np. firmowe spodenki, bluzeczki, które nosi tylko u
      > taty i tam one pozostają, choć spędza u nich raptem 4-5 dni w
      ciągu
      > miesiąca.
      >
      > Sama nie wiem jak reagować na takie zachowania

      Mialam podobnie ale z ex i jego mamusia i w zwiazku z tym niektore
      rzeczy dzieci mialy na sobie jeden raz i juz zdazyly wyrosnac albo
      sezon na cos sie skonczyl uzywajac cos tylko raz a w nastepnym
      sezonie rzeczy byly za male albo juz ich nie ciekawilo. Dzieci
      tylko informowaly mnie co dostaly na prezent.
      Moja kolezanka ma podobnie z ubraniami jak ty ale to jej byla
      tesciowa tak zarzadza.
      Dla mnie to wszystko to smiech i tak wlasnie na to reagowalam bo w
      koncu to nie ja sie osmieszalam tylko oni. Po paru latach mojej
      biernej postawy i nie reagowania na prowokacje te mizerne pare
      prezentow czasami przynosili do domu.
      Takie sa koszty posiadania dzieci z byle kim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka