24.10.08, 19:45
całe wspólne życie marzylismy o łóżku takim prawdzimym małżeńskim
to ważne aby mieć wspólne marzenia
dwa tygodnie temu w końcu je zamówiliśmy
w międzyczasie były urodziny córki za godzinę mają przyjść goście a
on mi komunikuje że idzie na mecz
wcześniej rano były namiętne chwile w łóżku
powiedziałam żeby wyszedł i nie wracał
wyszedł i już od tygodnia go nie ma
syn prosił z 10 razy abym zadzwoniła - zadzwoniłam
syn pyta go kiedy przyjedzie a on mówi że dzisiaj nie może bo idzie
na halę grać z kolegami w piłkę
w międzyczasie dostałam smsa, że łóżko jest już do odebrania sad
Obserwuj wątek
    • nicol.lublin Re: łóżko 24.10.08, 19:50
      czy to na pewno miało być na tym forum?
      • gv1212 Re: łóżko 24.10.08, 20:08
        fakt - "forum dla beznadziejnych z wyboru" bardziej by pasowało
        • catrinceoir Re: łóżko 24.10.08, 20:11
          gv, no co Ty, nie jestes beznadziejna! to facet, ktory woli pilke z kolegami niz
          swoje teskniace dzieci, taki jest...
          wspolczuje, marzenie spelnione "za pozno" smakuje gorzko... co zrobisz?
          odbierzesz to lozko, czy zrezygnujesz z niego?
          • gv1212 Re: łóżko 24.10.08, 20:24
            On ma paragon
            chciałam aby realnie uczestniczył w życiu tej rodziny żeby cokolwiek
            było na jego głowie bo mi wystarczy że w wakacje sama pomalowałam
            mieszkanie, załatwiłam gościa od remontu, stolarza itp
            gdy upomnę się o paragon on stwierdzi, że jestem materialistką
            chociaż miejsce na łóżko zionie pustką
            zresztą jestem tak zła że nie chciał dzieci widzieć, że nie wiem czy
            jeszcze będę w stanie z nim spokojnie rozmawiać
    • inseg Re: jak od tygodnia go nie ma? 24.10.08, 20:29
      i że jest na meczu, od tygodnia go nie ma?
      Wyszedł i gra nadal he he he. No jak ?

      A gdzie jest ta hala. No to trzeba tam dojechać zabrać dzieciaki, sąsiadów,
      jego rodziców, teściową i szefa z jego firmy i popatrzeć jak tatus kopie
      piłeczkę " Kochanie wszyscy jestesmy z tobą ,kibicujemy ci zakomunikować mu " wink))
    • inseg łózko niech odbierze na hali sportowej 24.10.08, 20:35
      Łóżko można odebrać to super!!! ? Zadzwonić do dostawcy i wskazać adres ...a
      gdzie ta hala gv1212?
      • gv1212 Re: łózko niech odbierze na hali sportowej 24.10.08, 20:49
        jak wyszedł tydzień temu to poszedł grac na takie boisko po chmurką
        a mieszka u rodziców i raczej w pracy bywa
        dużo pracuje i jakaś chwila rozrywki mu się należy ale od jakiegos
        czasu rozrywka poza pracą wypełnia całkowicie jego czas
        we wtorek był jakiś mecz na dwójce - więc jak go zobaczyłam to już
        od razu wiedziałam że dzisiaj nie wróci smile
        Kiedyś wracam poźno wieczorem z zajęć bo się dokształcam - dziecko
        na dywanie śpi a on na kanpie z zacięciem ogląda mecz Polska -
        Słowacja mówię mu "Ku..a, co to ma znaczyć?!!" a on mi na
        to "Przecież w przerwie bym go zaniósł do łóżka"
        Można się śmiać sad
        ale inseg twoja syganturka mnie szczerze rozbawiła - po raz pierwszy
        od tygodnia
        • catrinceoir Re: łózko niech odbierze na hali sportowej 24.10.08, 22:56
          to moze odbierz to lozko i sprobuj sie cieszyc tym, ze masz sie na czym rozwalic
          wygodnie, a nikt nie wbija lokcia w boksmile
          jesli oczywiscie potrafisz oddzielic je jako zwykly mebel od wizji, ktora masz w
          glowie, jako symbolu malzenskiego szczescia.
          • alfika Re: łózko niech odbierze na hali sportowej 25.10.08, 01:11
            nie wiem, czy bym się nei skusiła na wskazanie adresu dostawy łóżka
            do teściów
            koniecznie w czasie obecnosci tego męża u swoich rodziców
            a potem niech duma, czy przyniesie w rękach do domu, jak zmądrzeje
            albo się nacieszy piłką, czy będzie dowozic
            ...w ramach dbałosci o męża

            poczucie humoru, gdy mamy za zadanie cierpiec, jest najfajniejsze -
            dla obu stron na dodatek, bo ukochany ma szansę sie uczyc smile
    • pyzz Re: łóżko 25.10.08, 15:00
      Zazwyczaj, jak mężczyzna stwierdza, że TERAZ to on będzie grał w piłkę i zaczyna
      mieć w głębokim poważaniu rodzinę, to nie to jest początkiem i przyczyną kryzysu
      związku, tylko to, że całymi latami CHCIAŁ od czasu do czasu zagrać w piłkę, a
      nie mógł. Nie mógł, bo zazwyczaj zawsze jest jakieś łóżko, czy bieliźniarka, o
      której rzekomo oboje marzyli, a na którą trzeba zarobić, wyszukać, załatwić. I
      często się okazuje, że tak naprawdę to nie ONI marzyli o owym łóżku, tylko ona.
      A on się poświęcał dla niej, czego ona nie zauważała.

      A czy tak właśnie jest w Twoim przypadku to nie mam pojęcia, nie mnie oceniać,
      tylko Tobie i jemu. I nie napisałem tego aby wzbudzać poczucie winy w Tobie
      tylko podsunąć jedno z możliwych wyjść z problemu. Jeżeli tak było jak napisałem
      to rozwiązaniem byłoby zauważenie, ze nie mógł się realizować, dogadanie się z
      nim i wprowadzenie do wspólnego życia możliwości dla niego realizacji swojej pasji.
      • gv1212 Re: łóżko 25.10.08, 16:48
        jakieś tam poczucie winy mam bo przecież wina zawsze leży po obu
        stronach (jego i teściowej - he, he, he to żart oczywiście)
        przez 7 lat małżeństwa czynnie uczestniczył w każdym sezonie
        rozgrywek "ligii podwórkowej" klasy B, w okresie zimowym mecze na
        hali czasami 2 razy w tygodniu, nie wspominając juz o jego
        działalności jako kibica pewnego klubu z Łodzi, mecze w telewizji i
        ślęczenie w necie na forach tematycznych
        ale prawdopodobnie czegos mu brakowało i rekompensował to sobie tak
        a nie inaczej sad
        idę z dziećmi na spacer
        pozdrawiam
        • timi_i_aga Re: łóżko 25.10.08, 19:27
          Gdyby nie fakt że jesteśmy z innych miast to pomyślałabym że piszesz o moim
          mężusmile identyczny co do zamiłowania do piłkismile
          tak czy siak pozdrawiam! a pomysł aby łóżko odesłać do teściowej idealnywink
          • gv1212 Re: łóżko 25.10.08, 19:52
            zawsze mówił abym nie kazała mu wybierać bo najpier kochał piłke a
            poźniej pokochał mnie i ja to jakoś próbowałma zrozumieć
            nikt z nas idealny nie jest
            ale teraz chyba wychodzi na to że błędę było że nie wybrał na
            początku naszej znajomości, przynajmniej miałabym jasność
            nie wiem czy to dobrze ale syna zupełnie ten sport nie interesuje

            oglądacie dzisiaj Bridget Jones? Może trochę się rozerwę
            • alfika Re: łóżko 27.10.08, 12:45
              zawsze mnie fascynuje głupota autora podobnych twierdzen - najpierw
              kochał piłkę(zresztą tu dowolnie, może byc i matka, i tv, i
              jakiekolwiek hobby), potem kobietę

              to nie rozumiem, dlaczego dzieci z ową piłką nie miał?
              może chociaz powinien spróbowac?...

              --
              Sygnaturka jaka jest każdy widzi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka