Dodaj do ulubionych

podzial majatku, jak to jest

10.11.08, 11:10
Powiedzcie mi, jak to jest z podzialem majatku przy rozwodzie: czy
podlega tez temu oszczednosci zgromadzone przed zawarciem
malzenstwa? Mam troche pieniedzy na lokatach zawartych na dlugo
przed malz. i nie wiem, czy moj maz moze zazadac ich czesci przy
podziale? Wiem ze to moze oczywiste dla Was, ale ja jestem nowa w
temacie
Obserwuj wątek
    • fragile66 Re: podzial majatku, jak to jest 10.11.08, 11:51
      Majątek którego byłaś właścicielem przed zawarciem małżeństwa nie
      wchodzi w skład majątku dorobkowego, czyli będącego własnością
      wspólną.
      Jeśli więc masz udokumentowane założenie lokat wcześniejsze niż data
      zawarcia związku małżeńskiego, to nie musisz się nimi dzielić.

      Ale swoją drogą to ciekawy przypadek - przedłużałaś te lokaty przez
      cały czas trwania małżeństwa? I mąż traktował je przez cały czas
      jako twój majątek odrębny?
      • kalko-mania Re: podzial majatku, jak to jest 10.11.08, 16:16
        hmm, nie wiem czy rozumiem pytanie: czy skoro przedłużałam je jako
        meżatka to juz wchodzą w sklad naszego wspolnego majatku? One sie
        same z siebie rpzedluzaly, automatycznie. Po prostu pieniadze sobie
        lezą i moj maz sie o nie nie dopytuje, choc wie ze je mam. Jesli w
        momencie rozwodu mialyby jednak wchodzic w nasz wspolny majatek
        (choc nóż mi sie otwiera jesli tak jest!!!) to co moge zrobic aby
        temu zapobiec? To jest sporo pieniedzy, i nielogiczne byloby dla
        mnie aby sie nimi dzielic.
        • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 10.11.08, 16:31
          patrząc tak bardzo organoleptycznie....nie...na Ciebie...na Twoją
          lokatę...Mąż Jej nie tykał...Ty też nie...więc Ona jest czysta...ta
          lokata...jest nadal Twojasmile))...


          na poważnie. wizyta w banku. kierownik oddziału. pytanie czy możesz
          dostać potwierdzenie, że lokata była od lat "nie tykana". Ze jest
          przez Ciebie założona. Jeśli tak, ja bym ją niezwłocznie wypłacił.
          Nie czekał na nic.


          trzymaj się smile))
          • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 10.11.08, 16:51
            a tak wogóle to sobie pomylałem czy ja się dobrze ulokowałem
            Obok Bielska Krakow...skok w bok...Domismile) co chwila mruga powiekami
            kurcze Mazur, zpierdalajmy stąd bo się chyba skuszę...
            A Ty znowu zeżresz miód...rudzki chłopaku.
            • kalko-mania Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 08:38
              mam lokate oraz konto oszczednosciowe. Oba zalozone na dlugo dlugo
              przed malzenstwem. Co bedzie, jesli z konta doloze pieniadze na
              lokate, czyli rozwiaze te lokate i zaloze nowa juz, ale doloze kase
              jaka zebrana byla na dliugo przed zawarciem malzenstwa. Wowczas ma
              on prawo i do tego przy podziale majatku??? Czy ktos moze mi pomoc
              i odpowiedziec wyczerpująco?
              • z_mazur Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 08:46
                Teoretycznie (co już napisały tutaj inne osoby) Twój majątek sprzed
                małżeństwa nie wchodzi w skład majątku wspólnego. Jeśli nie masz
                kłopotów z udokumentwaniem, że to były Twoje pieniądze (ciągłość
                lokaty i stanu środków na koncie oszczędnościowym), to nie masz się
                o co obawiać.

                A jakie jest stanowisko Twojego męża w tej sprawie?
              • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 08:51
                Dzien Dobry

                W tej sytuacji byc moze Tobie zle poradzilem.
                Aby Twoj scenariusz zrealizowac; trzeba by wykazac na 100 proc.,
                ze srodki na nowej lokacie pochodza z Twoich przedmalzenskich zrodel.
                Tu zawsze jest pole dywagacji.

                Moze lepiej w tej sytuacji nic nie robic.
                Upewnic sie, ze tylko Ty masz pelnomocnictwa
                oraz uzyskasz "papier" o ktorym poprzednio mowilem?


                pozdrawiam
                • kalko-mania Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 12:19
                  Sprawa jest bardziej skomplikowana. Na razie nie mowimy o rozwodzie,
                  ale ja niezaleznie od rozwoju wypadków juz mysle o swoim
                  bezpieczenstwie na przyszlosc. Niezaleznie od tego kiedyi czy bedzie
                  rozwód. Wiem wiem powiecie mi ze moglam wczesniej pomyslec o
                  intercyzie, ale trudno, stalo sie. Porblem jest taki ze nie ma
                  stanowiska meza w tej srpawie bo nie ma o tym otwartej rozmowy, ani
                  o rozwodzie ani tez o tych pieniadzach. Tzn on wie ze mam
                  oszczednosci "panienskie" ze tak powiem, ale wiem tez ze przy
                  rozwodach z poczciwych, dobrych ludzi wylaza potwory siegajace po
                  nieswoje.. Dlatego chcialabym spac spokojnie i jakos zabepieczyc
                  swoje pieniadze. Jesli polacze kase z lokaty z kasa na rachunku
                  oszczednosciowym, gdzie wplaty byly sprzed malzenstwa, to czy to
                  jest juz udokumentowanie ze to moje pieniadze? Rachubek i lokata są
                  w jendym banku, wiec chyba to jest do udowodnienia? A pelnomocnictwa
                  mam na pewno tylko ja.
                  • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 12:27
                    Zdrowy rozsadek mowi, ze tak powinno byc.

                    Sprawdz u kogos bardziej kompetentnego.


                    pozdrawiam
                  • ladyhawke12 Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 12:30
                    Śpij spokojnie, przed malzenskie udokumentowane jest Twoje i juz, nie ma co tu dywagowac, mozesz z nimi robic co chesz np, podarowac rodzicom bratu siostrze, lub sasiadowi, twoje prawo, dotyczy to nie tylko oszczednosci, lokat, ale rowniez np jak mieszkanie przed slubem bylo twoje, lub samochod byl twoj, chyba ze zmienisz swoje zdanie, i formalnie u notariusza spiszesz ze wspolwalscicielem jest tez twoj maz.

                    Intercyze, rozdzielnosc majatkowa mozesz spisac rozniez w trakcie trwania malzenstwa.
                    • kalko-mania Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 13:37
                      ale czy jesli robie tutaj jakies fuzje tych pieniedzy (tzn tworze
                      nowa lokate skladajaca sie ze: starej lokaty+ kasa z konta
                      oszczednosciowego zgromadzona z czasow panienstwa - mozna sprawdzic
                      dowody wplat) - ale bedzie to juz pod nowym nazwiskiem meżatki - ale
                      to chyba nie ma znaczenia? Chce po prsotu zamknac te kase w jednej
                      lokacie, bo na konto oszczednosciowe doplaca sie oszczednosci juz
                      teraz... ale chce wplacic tylko te czesc jaka byla zgromadzona za
                      bycia panną
                      • ladyhawke12 Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 13:43
                        Tu moze byc problem, bo jak udowodnisz na co tak naprawde poszly pieniadze, jak sa jest zrobiony ruch i tu juz moga toczyc sie boje, bo np maz doplacizl 1zlotowke, a bedzie sie bil o polowe,albo udowowdni ze doplacilas cos z pensji, lub z swojego konta. Prosciej jest zlikwidowac i przepisac np na rodzicow, no chyba ze masz z nimi tez problem, oni moga cie ustanowic wspolwlascicielem konta, i nic do tych pieniedzy nie bedzie mial maz. niestety jak ruszysz kase, i np kupisz z nich jakis sprzet to pozniej szarpiesz sie w udowadnianie ze to bylo twoje przedmalzenskie.
                        • kalko-mania Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 14:12
                          ale zaraz zaraz, mam w tym samym banki lokate i konto
                          oszczednosciowe do kotego ja tylko mialam odstep i chce to polaczyc.
                          Kase kiedy wplacalam na konto mozna sprawdzic - grubo przed
                          malzenstwem. Chce sie zabezpieczyc na przyszlosc, wole dmuchac na
                          zimne, bo w sumie to maz dokladnie nie wie ile mam tam pieniedzy i
                          sie nigdy o to nie dopytywal, wiadomo bylo ze to moje. Choc jak juz
                          pisalam, w momencie rozwodu to rozne rzeczy sie miedzy ludźmi
                          dzieje, i wiele rzeczy jak czytam sie o malzonku dowiaduje
                          czlowiek... Ja za te pieniadze nie chce nic kupowac! chce je
                          polaczyc w jedna lokate. Chyba ze po prostu kompletnie nie ruszac
                          nie laczyc? tylko zmienic dane po zmianie dowodu? (nie zrobilam
                          jeszcze tego, i prosze nie dochodzic jak to??? to ile my jestesmy po
                          slubie, nie nie robie tego za pozno, a nie chce tutaj rozwodzic sie
                          nad swoim zyciem rodzinnym. Moze sie ulozy, a moze nie, intercyzy
                          jednak nie chce spisywac, nie chce wzbudzac u meza poczucia
                          beznadziei ze tak juz chce sie zabepieczac tzn. ze juz nie walczę...
                          Rozumiem ze zmiana danych wlasciciela po slubie nie oznacza ze maz
                          ma tez do tego prawo?
                          • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 17:26
                            Dobrze, ze jestes ostrozna...W sieci takim trzeba byc...
                            Uwazaj na tych, co pytaja o Meza...Ojca...Syna...
                            a potem ni z gruchy ni z pietruchy proponuja narty...
                            zostaniesz naga..a to jeszcze nie koniec wrazen moze byc...

                            w sieci trzeba bardzo uwazac na siebie, by nie wtopic zarty.

                            pozdrawiam
                            • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 18:02
                              bo tak sobie pomyslalem o Domismile)...Co Ona sobie mysli tamsmile))
                              Caly ogien poszedl w lokaty bankowe...a nie w Niasmile)

                              Ona ma moj numer komorkowy...nie dzwoni...ja nie dzwonie..



                              Trzymaj sie Domismile)
                              Wiesz, ze jestem Twoim zdalnym...miedzywatkowym....interlokutorem

                              przy okazji...jaki kolor wlosow masz...???
                              • leptis Re: podzial majatku, jak to jest 12.11.08, 18:10
                                No dobra...Napisz kiedy bedziesz miala czas

                                Ja juz musze isc.

                                Trzymaj sie Dominikosmile))
                      • ladyhawke12 kalko-mania 13.11.08, 06:50
                        Wiesz moze byc wtedy roznie, ale to jest moje zdanie, ja bym poprostu wydala ta stowke i zasiegnela porady prawnej. Jest to najszybszy i pewny sposob aby potwierdzic lub rozwiac Twoje przypuszczenia. Ja moge napisac tylko i wylacznie z swojego doswiadczenia, lata udawadniania ze nie jestes wielbladem, nauczyly mnie, ze czasem lepiej nie ruszac pewnych spraw, lub isc do fachowca, tym razem pisze o kraniku..( to tak odbiegajac od tematu), kranik sobie tkwil w rurze z 20 lat, ale przyszlo mi do glowy ulepszenie, no i trzeba bylo karanik zakercic, no i jak sie ruszylo kranik to sie zaczely schody...
                        • kalko-mania Re: kalko-mania 13.11.08, 08:25
                          dzieki ladyhawke, masz racje. Poradze sie prawnika, myslalam po
                          prsotu ze to proste jest ale najlepiej dmuchac na zimne i sie
                          upewnic. A przy okazji, czy ktos moze mi powiedziec co i po co
                          wypisuje leptis w wątku?? Któż to??? Jestem nowa, wiec moze nie
                          zaznajomiona z jego specyficzna osobą, a poza tym, mam jednak
                          nadzieje nie wrocic tu na dluzszy czas i przeniesc sie na forum
                          sczesliwe mężatki wink
                          • tricolour Z tym podziałem majątku... 13.11.08, 08:29
                            ... to tak się dowiadujesz "na wszelki wypadek"? Tak to wygląda.

                            Ciekawe, co byś powiedziała gdyby mąż zaczął się interesować jakąś kobietą, tak
                            na wszelki wypadek.
                            • leptis w zasadzie masz racje 13.11.08, 09:18
                              Bo dla mnie zardzewiała mina z lat wojny, leżąca w ziemi 70 lat, ewentualnie może dać się odnaleźć. Jak nie będzie zagrzebana zbyt głęboko...

                              Ciekawe co bys powiedzial gdyby twoja zona zaczela sie nia interesowac, tak na wszelki wypadek?

                              • tricolour Głupi jesteś... 13.11.08, 09:22
                                ... jak but. I tchórz.
                                • leptis Re: Głupi jesteś... 13.11.08, 09:28
                                  no i popatrz jaka klasa masz....lub zwykly brak nerwow

                                  chowales sie po innym forum...zamiast zereagowac...
                                  i przeprosic za brak kultury...

                                  przed chwila...wlaczasz...i wylaczasz moj post...

                                  myslac ze jestes partnerem do rozmowy ze mna...
                                  nie jestes tricourze moderatorze
                                  • tricolour Nie jestem partnerem... 13.11.08, 09:44
                                    ... bo nie zadaję się z wazeliniarzami włażącymi do babskich dup pod pozorem
                                    pomocy, jak to masz w zwyczaju.

                                    Nie mam też klasy przy śmieciach, takich jak ty, którzy każdą rozmowę kończą w
                                    okolicach seksu pisząc lepkie posty.
                          • ladyhawke12 Re: kalko-mania 13.11.08, 12:54
                            Trzymam za Ciebie kciuki, niech Ci sie wiedzie.

                            A tak na marginesie, moja pani prawnik powiedziala jedno, ja sie z nia zgadzam "... tam gdzie jest mowa o pieniadzach, tam gdzie sa pieniadze, lub moga byc, zawsze mozna znależć kłopoty, bo zawsze ktos bedzie uwazal, ze to tez jego, lub ma jakies prawo, lub nagle znajdzie sie spadkobierca..." Jesli chodzi o pieniadze, zawsze staram sie pomyslec trzy razy i sparwdzic, czy nie wdepne w kolejne g...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka