rozwód

19.11.08, 15:04
W krótkich słowach opiszę swoją sytuację i proszę o forumowiczów
niech ocenią czy moja żona ma jakąś podstawę ograniczyć moje prawa
rodzicielskie.

Rok temu rozstałem się z żoną gdyż ona znalazła sobie innego i z nim
zamieszkała, zabrała ze sobą nasze dziecko. Odrazu podała mnie o
alimenty. Sąd przysądził wysokość alimentów i prawo do widzenia się
z dzieckiem co drugi weekend w moim domu. Przez ten rok czasu
łożyłem na dziecko i zabierałem je do siebie częściej niż przysądził
to sąd gdyż matki ciągle nie było w domu a dziecko nie mogło być
same w mieszkaniu. Za zgodą matki przez kilka godzin dziennie
dziecko było ze mną. Teraz żona wystąpiła o rozwód bez ożekania o
winie ( wina jest z jej strony - odeszła z innym) lecz z
ograniczeniem praw rodzicielskich. Według niej nie interesuje sie
dzieckiem. Czy sąd może ograniczyć mi prawa?
    • kingas38 Re: rozwód 19.11.08, 15:15
      Jeżeli jest tak jak napisałeś to nie ma podstaw do ograniczania
      twoich praw do dziecka ale musisz w sądzie udowodnić że żona
      zarzucając Ci nie interesowanie dzieckiem kłamie.Najlepszym dowodem
      będą świadkowie którzy potwierdzą że dziecko często u ciebie
      przebywało i zapewniałeś mu należytą opiekę.
    • plujeczka Re: rozwód 19.11.08, 15:28
      Nie sadzę abty było to mozliwe,ograniczenie kontaktów ojcu musi być
      dobrze argumentowane przez twoja zonę.Myślę ,że łatwo udowodnisz ,ze
      to ty zajmowałeś się częściej dzieckiem niz ona, ze była to twoja
      inicjatywa i chęć, opieka była sprawowana prawidłowo i dziecko
      dobrze czuło sie podczas tych momentów , które spedzało u
      Ciebie.Zapewne masz na tą okolicznośc świadków chocby znajomych,
      sąsiadów, rodziców. Zawsze szalenie ubolewam kiedy dziecko jest "
      karta przetargową" pomiędzy rodzicami i zdecydowanie potępiam
      rodzica, który do takich metod sie ubiega. Wiele z nas chciałoby aby
      ojciec zechciał " przypomnieC" sobie o dziecku a tu proszę...pomoc,
      zainteresowanie i jeszcze żle....coż głupich nie sieja sami się
      rodzą.Tobie współczuję ale niestey musisz przygotować się solidnie
      do sądu, konkretne argumenty, daty, godziny, swiadkowie i przede
      wszystki spokój, spokój na sali sądowej co by nie zarzuciła Ci
      pieniactwa, awanturnictwa ict. ..powodzenia
      • pyzz Re: rozwód 19.11.08, 18:07
        > Nie sadzę abty było to mozliwe,ograniczenie kontaktów ojcu musi być
        > dobrze argumentowane przez twoja zonę.
        Nie, no daruj! Spośród mężczyzn, którzy mieli do czynienia z sądami RO odsetek
        tych, którzy uważają się dyskryminowani ze względu na płeć sięga 97%. Kobiecie
        przed sądem wystarczy POWIEDZIEĆ, a to ON musi DOBRZE udowodnić swoją niewinność.
    • ludzkiepanisko zajrzyj tam 19.11.08, 16:12
      www.wstroneojca.pl

      zajrzyj tam koniecznie, znajdziesz tam forum, porady prawne,
      włącznie z reprezentowaniem Twoich interesów w sądzie i pocieszenie.
      Takich spraw jak Twoja są tysiące i faceci powoli zaczynają się
      przed takimi paniami jak Twoja była skutecznie bronić.
      pozdrawiam
      • young-and-bored Re: zajrzyj tam 19.11.08, 21:17
        ludzkiepanisko napisał:

        > Takich spraw jak Twoja są tysiące i faceci powoli zaczynają się
        > przed takimi paniami jak Twoja była skutecznie bronić.

        Od kiedy zaczynają, bo chyba coś przeoczyłem ?
    • young-and-bored Re: rozwód 19.11.08, 21:24
      Nic się Jacku nie bój, bo z tego co piszesz to Twoje prawa
      rodzicielskie zostały już de facto ograniczone do co drugiego
      weekendu. Może żona obawia się, żebyś przypadkiem nie zaczął przy
      rozwodzie podskakiwać o jej winę i o dziecko, dlatego postanowiła
      wyjechać z tym ograniczeniem, a może po prostu chodzi jej o wyższe
      alimenty. Zresztą dopóki nie utrudniają Ci kontaktów z dzieckiem nie
      ma większego znaczenia o co jej chodzi, a jeśli zaczną Ci utrudniać
      to z kolei też z tym niewiele zrobisz, także nie ma się co
      niepotrzebnie ciśnieniować.

      pzdr,
Pełna wersja