Dodaj do ulubionych

Przyrodnie rodzenstwo?

17.04.09, 13:16
Jest tu ktos kto dowiedzial sie przez przypadek,ze ma przyrodnie
rodzenstwo?Jaka byla wasza reakcja?w jakim wieku byliscie,jaka jest
pomiedzy Wami roznica??Jakie sa teraz stosunki pomiedzy Wami?Bardzo
dziekuje za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 18.04.09, 17:05
      Olewanie istnienia przyrodniego rodzeństwa jest głupotą - to osoby blisko z nami
      spokrewnione, nawet jeśli na matkę lub ojca postawiliśmy już krzyżyk.
      • zrezygnowana-x Re: Przyrodnie rodzenstwo? 18.04.09, 19:42
        dobra nie pytalam konkretnie o olewanie!przeczytaj dokladnie!jak ty
        nie olewasz to trzeba bylo tak odp i juz!nie odrazu zakladac ze ktos
        olewa-i glupota!
        • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 19.04.09, 14:17
          A możesz grzeczniej?
        • tincia_pincia Re: Przyrodnie rodzenstwo? 23.09.09, 00:49
          Wychowuję samotnie córkę.Ma pół roku.Jej ojciec ma jeszcze dwojkę dzieci z dwoma
          róznymi kobietami.Z pierwszego związku ma 12 letniego syna ,ze mną corkę i z tą
          trzecią też córkę.Żeby było zabawnie o takim samym imieniu jak moja ba.nasza
          córka..ba..z tego samego roku..ba..miesiąc różnicy.
          Nie wiem jakie będą relacje jak dziewczynki dorosną.Czy się poznają itd..Sama
          nawet nie wiem czy chcę by się poznały.Myślę,że nie ale czas pokaże.
    • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 29.04.09, 19:13
      Ja co prawda przyrodniego rodzeństwa nie mam ale jakbym miała to nie chciałabym
      ich poznać.Zwłaszcza rodzeństwa od strony ojca ani zadnej macochy(ba szczęście
      mi to nie grozi)
      Bardzo żadko się zdarza aby rodzeństwo przyrodnie się ze sobą na prawdę
      przyjaźni a jeżeli otrzymują kontakty to zawsze ktoś na tym traci,ktoś musi
      pewne sytuację przełykać no i konkurencja o majątek.
      szkoda czasu na toksyczne znajomosci .
      • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 30.04.09, 08:16
        Konkurencja o majątek jest ważna?
        • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 30.04.09, 16:15
          Tak jest ważna,ale ty pewnie uważasz ze nie.
          Dzieci odrzucone przez jednego z rodziców zawsze łakną jego akceptacji ,dlatego
          zawsze szukają kontaktu po latach ,zadając się czasem z przyrodnim rodzeństwem i
          bawią się w przyjaźń.Oczywiście są osoby ,które mają w sobie dumę i nie zadają
          się z takimi delikwentami ani ich dziećmi- takie osoby najbardziej cenie ,bo
          maja szacunek do siebie i do innych a także do swoich przyjaciół.
          Co do majątku jedynie co możesz dostać od ojca to tylko pieniądze, więc warto o
          nie walczyć.
          • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 01.05.09, 14:33
            Ale ja nie oczekuję od ojca pieniędzy, sam sobie zarobię.
            • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 01.05.09, 15:39
              A czego oczekujesz ? Miłości? hi hi hi
              Jeżeli z czegoś nigdy nie było korzyści emocjonalnych,materialnych to już w
              teraźniejszości i przyszłości nie będzie.
              Ale łudzić się zawsze można ,wolny wybór.
              • rennie77 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 02.05.09, 10:24
                sprawa nie dotyczy mnie, ale kogos mi bliskiego. jego rodzice rozwiedli sie,
                kiedy byl maly. oboje zalozyli rodziny, z tym, ze jego mama nie miala wiecej
                dzieci. ojciec ma 2 synow. wszyscy trzej postanowili, ze dobre kontakty ze soba
                sa dla nich wazne. moga na siebie liczyc, z czasem zaczeli byc sobie bliscy i
                mysle, ze teraz moze byc juz tylko lepiej. a maja za soba zly okres. teraz
                ciagle u siebie bywaja, wspolnie gdzies wyjezdzaja, itp.
                wiec mozna smile.
                • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 02.05.09, 12:30
                  Tylko pytanie jest jedno kto na tych kontaktach traci najwięcej ? Kto najwięcej
                  przełyka?
                  • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 02.05.09, 17:52
                    Ile oczekujesz od ojca? Ile ma Ci zapłacić za spierdolone dzieciństwo?
                    • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 02.05.09, 18:51
                      Nie miałam spierdolonego dzieciństwa pudło.
                      • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 04.05.09, 13:22
                        Ale pudłem nie są Twoje oczekiwania finansowe - zatem za co ma Ci
                        ojciec zapłacić.
                      • heniahenkowska Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.09.09, 14:30
                        Sądząc po twoich wypowiedziach to jednak ktoś ci to dzieciństwo spierdolił i to
                        bardzo. I niekoniecznie ojciec odejściem od matki. Raczej chyba matka swoją
                        głupotą,bo nie mogę inaczej nazwać postępowania matek, które używają swoich
                        dzieci do ocierania sobie łez po rozstaniu z ojcem, do załatwiania spraw
                        związanych ze swoją urażona dumą i ambicją, etc...
                        Ponadto...dzieci nie są niczemu winne - ani jedne, ani drugie (ani te z
                        pierwszego związku,ani z drugich). Nie rozumiem zatem,skąd taki jad u ciebie.
                        Jeśli z tego tylko powodu eliminujesz ze swojego życia swoje przyrodnie
                        rodzeństwo(bo tato rozwiódł się z mamą),to jesteś niezłą kanalią, albo-jak już
                        napisalam w ktorymś z postów, masz nieźle wyprany mózg przez mamuskę.
                  • rennie77 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 03.05.09, 08:15
                    julianne9 napisała:

                    > Tylko pytanie jest jedno kto na tych kontaktach traci najwięcej ?

                    nie wiem czy to bylo pytanie do mnie, ale nikt nic nie przelyka i nie traci.
                    dzisiaj sami sa juz doroslymi mezczyznami i wiedza, ze to dorosli, ich rodzice,
                    robili pewne bledy, ktore powodowaly, ze ich, dzieci zycie sie komplikowalo. oni
                    jako dzieci nie byli niczemu winni. sa ze soba bardzo blisko, bez udawania i
                    kumulowania w sobie jakiejs zolci. moze powodem, ze im sie udalo jest tez to, ze
                    wszyscy trzej sa myslacymi facetami.
                    • rennie77 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 03.05.09, 08:16
                      julianne mysle, ze jest w tobie duzo zlosci, ale najwiecej w calej sytuacji
                      tracisz ty, hodujac to w sobie. ale zawsze, pomimo wszystko, przykro sie cos
                      takiego czyta sad.
              • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 02.05.09, 17:51
                julianne9 napisała:

                > A czego oczekujesz ? Miłości? hi hi hi

                Mając 35 lat niczego nie oczekuję - czy to tak trudno zrozumieć?
                • aurita Re: Przyrodnie rodzenstwo? 04.05.09, 22:06
                  a ja majac 35 lat oczekiwalam milosci... glupia baba ze mniesmile

                  O co sie klocicie? bo nie kapuje?
                  • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 05.05.09, 16:41
                    Dla Julianne9 kontakt z przyrodnim rodzeństwem to zagrożenie dla
                    otrzymania całej schedy po tatusiu. Pazerna jakaś.
                    • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 05.05.09, 19:57
                      sibeliuss napisał:

                      > Dla Julianne9 kontakt z przyrodnim rodzeństwem to zagrożenie dla
                      > otrzymania całej schedy po tatusiu. Pazerna jakaś.

                      Dla mnie kontakt z rodzeństwem zwłaszcza od strony ojca (rodzeństwa nie mam żeby
                      była jasność)byłby toksyczny. Rodzeństwo od strony ojca zazwyczaj nie są sobie
                      bliscy.
                      Istnienie przyrodniego rodzeństwa zarówno gdy jest kontakt lub gdy go nie ma
                      jest zagrożeniem dla spadku.
                      • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 05.05.09, 20:39
                        julianne9 napisała:


                        > Istnienie przyrodniego rodzeństwa zarówno gdy jest kontakt lub gdy go nie ma
                        jest zagrożeniem dla spadku.
                        --
                        Ile masz lat?
                        • aurita Re: Przyrodnie rodzenstwo? 06.05.09, 13:34
                          mnie i tak obrobia siostry mojego ojca wiec problemu nie mam

                          Kazde rodzenstwo to zagrozenie dla spadku wink moze jednak lepiej na spadek nie
                          liczyc?
                          Ja mam do siebie tylko zal ze nie dopilnowalam aby ojciec placil mi alimenty jak
                          studiowalam.
                          Ale jakos przezylam bez jego kazsy. Teraz juz nic chyba nie oczekuje od niego.
                          • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 06.05.09, 21:06
                            aurita napisała:

                            > mnie i tak obrobia siostry mojego ojca wiec problemu nie mam

                            Z tego co wiem pierwszeństwo mają dzieci chyba że się mylę ,chociaż warto by się
                            udać do prawnika w tej kwestii,lepiej się zabezpieczyć.
                            >
                            > Kazde rodzenstwo to zagrozenie dla spadku wink moze jednak lepiej na spadek nie
                            > liczyc?

                            Można też i tak jeżeli spadek jest tak mały, to czasami nie warto się szarpać.
                            > Ja mam do siebie tylko zal ze nie dopilnowalam aby ojciec placil mi alimenty ja
                            > k
                            > studiowalam.
                            > Ale jakos przezylam bez jego kazsy. Teraz juz nic chyba nie oczekuje od niego.

                            Jeżeli płacił ci fundusz alimentacyjny a on jest dłużnikiem to można
                            donieść...niech facet ma kłopot.
                            • aurita Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.05.09, 13:34
                              nikt mi nie placil: obydwoje bylismy zagranica, on jedna ja druga

                              Nie wiem czy spadek po nim jest maly czy duzy bo on nic nie posiada materialnego
                              (w sensie mieszkania, dom ,ziemia), duzo podrozowal a nie zarabial chyba jakos
                              zawrotnie. Mozliwe ze ma forse.
                              Oskubia mnie bo ja takich danych nigdy nie zdobede.

                              W potrzebie nie jestem i tak dobrze ze nikt mnie nie zmusi do jakiejkolwiek
                              opieki nad nim.
                              • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 21.05.09, 15:16
                                Są detektywi, którzy mogą sprawdzić sytuacje materialna twojego biologicznego
                                ,więc przestań być taka bierna ,po za tym radzę Ci się udać do adwokata, po
                                zebraniu dowodów ,warto się przygotować na każda ewentualność.
                                Pisałaś że nie dostałaś alimentów od ojca gdy studiowałaś,ale jeśli brałaś
                                alimenty z funduszu alimentacyjnego to facet winny jest państwu pieniądze
                                .Zawsze można donieść odpowiednim władzom. Po za tym jest chyba coś takiego jak
                                zwrot zaległych alimentów (nie orientuję się w tym za bardzo ,więc ręki sobie
                                odciąć nie dam)
                                Napisałaś że w wieku 35 lat nadal oczekiwałaś miłości- dziwne w tym wieku
                                powinno się mieć wszystko już uporządkowane,masz chyba problem ,mówisz jak
                                ofiara, oczekujesz miłości, nie walczysz o majątek ,nie dbałaś o alimenty i nie
                                starasz się dowiedzieć ile facet ma kasy.Popracuj nad sobą.Powodzenia.
                                • aurita Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.06.09, 11:50
                                  och julianne9

                                  Ty w kolko o tym samym :"wziac", "dac" a moze warto samemu zarobic?
                                  Nic nie bralam z funduszu alimentacyjnego, nie bylam w Polsce.

                                  > ,mówisz jak
                                  > ofiara, oczekujesz miłości, nie walczysz o majątek

                                  mam inne wartosci: zarabiam na siebie wiec nie potrzebuje pieniedzy osob
                                  trzecich, a milosci nigdy nie za duzo wink

                                  • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.06.09, 14:37
                                    aurita napisała:

                                    >
                                    > > ,mówisz jak
                                    > > ofiara, oczekujesz miłości, nie walczysz o majątek
                                    >
                                    > mam inne wartosci: zarabiam na siebie wiec nie potrzebuje pieniedzy osob
                                    > trzecich, a milosci nigdy nie za duzo wink

                                    Typowy sposób myślenia dla dzieci, które zostały porzucone przez jednego z
                                    rodziców(nie zdążyły pierwsze zrezygnować) zawsze miłości im za mało i walczyć
                                    o majątek nie potrafią , zasłaniając się innymi wartościami. Pozdrawiam Serdecznie.

                                    >
                                    • aurita Re: Przyrodnie rodzenstwo? 15.06.09, 16:08
                                      niech Ci bedzie smile

                                      • skiela1 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 16.06.09, 00:49
                                        aurita napisała:

                                        > niech Ci bedzie smile

                                        smile)

                                        pisal tu kiedys troll...mangolda
                                        a ta jakby blizniaczka.
                                        • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 17.06.09, 15:25
                                          Czytałam mangolde głupia baba brała faceta po przejściach i miała pretensję, że
                                          facet ma dzieci idiotka.
                                          Ja tylko nie uznaję rodzeństwa przyrodniego szczególnie od strony ojca.
                                          • aurita Re: Przyrodnie rodzenstwo? 20.06.09, 17:51
                                            > Ja tylko nie uznaję rodzeństwa przyrodniego szczególnie od strony ojca.

                                            nie rozumiem? nie uznajesz jako rodzenstwa w sensie ze nie chcesz sie spotykac
                                            itp? Bo prawnie to chyba wszyscy dziedzicza w rownym stopniu?

                                            • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 20.06.09, 23:16
                                              Nie mam rodzeństwa przyrodniego ani od strony matki ani Ojca jestem jedynaczką
                                              .Ale gdybym miała to bym nie uznawała.
                                              • rarely Re: Przyrodnie rodzenstwo? 30.07.09, 06:41
                                                ulianne9 napisała:

                                                > Nie mam rodzeństwa przyrodniego ani od strony matki ani Ojca jestem
                                                jedynaczką
                                                > .Ale gdybym miała to bym nie uznawała.

                                                o i to jest glebokie nawet bardzo
                                              • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 10.08.09, 17:02
                                                no i wszytsko jasne.... typowe myslenie jedynaka "wszystko musi
                                                należec do mnie",
                                              • sparxx Re: Przyrodnie rodzenstwo? 11.08.09, 11:31
                                                smile)))))))))))))
                                                Akurat jako dziecko masz tu najwięcej do uznawania albo nie - jaaasne...
                                                A gdyby babcia miała wąsy...
                                                • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 12.08.09, 16:22
                                                  Owszem mam nie jestem ofiara dlatego walczyłabym o swoje i nie dzieliłabym się
                                                  majątkiem z obcymi ludźmi i nie pozwalałabym się okradać.
                                                  Czytałam fora macoch zarówno na gazeta.pl jak i na baby boom tam kobiety walczą
                                                  o swoje o majątek dla swoich dzieci. Wy stoicie na przegranej pozycji ,bo nawet
                                                  nie próbujecie walczyć.
                                                  • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 12.08.09, 20:49
                                                    julianne9 napisała:

                                                    > Owszem mam nie jestem ofiara dlatego walczyłabym o swoje i nie
                                                    dzieliłabym się
                                                    > majątkiem z obcymi ludźmi i nie pozwalałabym się okradać.
                                                    > Czytałam fora macoch zarówno na gazeta.pl jak i na baby boom tam
                                                    kobiety walczą
                                                    > o swoje o majątek dla swoich dzieci. Wy stoicie na przegranej
                                                    pozycji ,bo nawet
                                                    > nie próbujecie walczyć.

                                                    ... a gdzie jest powiedziane/napisane że ten "MAJĄTEK" należy się
                                                    bardziej dziecku z pierwszego małżeństwa niz dziecku z drugiego
                                                    małżeństwa????
                                                    A gdzie jest powiedziane że dzieci musza dostac cos od rodziców????
                                                    Ja pochodze z pełnej rodziny i nigdy nie miałam nastawienia że
                                                    rodzice muszą zapisac mi jakiś majątek, że musza mi cos dać. Mam
                                                    ręce i rozum to sama sobie na wszystko zapracuję/zapracowałam!!!!
                                                    To że rodzice dają coś dziecku to jest ich dobra wola. takie jest
                                                    moje zdanie.
                                                  • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.08.09, 00:35
                                                    A gdzie jest napisane że człowiek musi się dzielić majątkiem z obcymi ludźmi i
                                                    dlaczego dziecku z II małżeństwa więcej się należy a ja uważam że mniej bo
                                                    urodziło się dlatego że coś się komuś nie udało jest wynikiem czyjeś porażki.
                                                    Mówisz tak dlatego że jesteś macochą a skoro twoi rodzice nie kwapili się by
                                                    swoim dzieciom coś dac to widać że niezbyt fajnej rodziny pochodzisz ,dlatego
                                                    też jestes macochą .Dziecko z szczęśliwej rodziny nie wybiera na męza czy zonę
                                                    osoby z dzieckiem.
                                                    A twój mąż powinien zając się dziećmi ze swojego pierwszego małzeństwa a nie
                                                    płodzic następne i dawać swoim dzieciom wybrakowane przyrodnie rodzeństwo. Ale
                                                    tacy faceci już sa że nie poświęca 18 lat życia aby wychowywać dzieci są
                                                    egoistami i daja prędzej czy pózniej macochę a jak to z macochami bywa mozna
                                                    sobie poczytac na róznych forach internetowych nie ciekawa sprawa.
                                                    Dlatego też napisałam że ojciec to nie rodzic bo bardziej mysli o swoim tyłku
                                                    niż o psychice dziecka.
                                                    I żeby była jasnośc nie mam ani macochy ani Ojczyma.
                                                  • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.08.09, 12:40
                                                    Pochodze z cudownej rodziny i nie napisałam ze rodzice nic mi nie
                                                    dali smile)).
                                                    Dziecko ze szczęśliwej rodziny wybiera na partnera zyciowego druga
                                                    cudowna osobę, wartościowego człowieka i nie ważne czy jest wolny
                                                    czy jest rozwodnikiem, bo wazny jest człowiek!!!!!!!!!

                                                  • annajustyna Re: Przyrodnie rodzenstwo? 16.08.09, 07:59
                                                    Wypowiem sie jako prawnik: dzieci (obojetnie czy malzenskie, czy poza, z 1. czy
                                                    15. zwiazku) sa wg prawa spadkowego rowne. Jesli nie nastapilo wydziedziczenie
                                                    ktoregos z nich badz nie zostal pozostawiony testament, to sobie, droga
                                                    Julianno, moglabys walczyc, ale na tym forum.
                                                  • heniahenkowska Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.09.09, 14:41
                                                    A masz swoje dzieci? Bo wydajemi się, że tez nie masz. W ogóle wydaje mi się, że
                                                    jestes bardzo egoistyczna, pazerną, pelną jadu postacią. Z tego wszystkiego,co
                                                    piszesz i jak piszesz wynika, że to właśnie Ty miałaś jakieś niezłe zadry w
                                                    życiu, jesteś osobą bardzo nieszczęśliwą, a w życiu Twojej rodziny wiele rzeczy
                                                    było/jest nie halo. Przystopuj,bo daleko nie zajdziesz z takim JA. Tzn. zajść
                                                    może i zajdziesz, ale szczęścia bynajmniej ci to nie przyniesie.
                                                    Wszak, dzieckiem jeszcze jesteś, może kiedys dojrzejesz i...zmądrzejesz.
                                                  • sah_ra Re: Przyrodnie rodzenstwo? 12.09.09, 15:11
                                                    Oj widzę ze zabolało to co napisała Julianne ,duzo racji w tym co napisała jest
                                                    niestety .Rodzeństwa przyrodnie więcej dzieli niż łączy nawet po tej samej matce
                                                    a innym ojcu to jest wzajemna zazdrość o majątek o miłość ojca lub
                                                    matki,poczucie zagrożenie itd . Ja bym się tak bardzo nie dziwiła temu co
                                                    napisała julianne.
                                          • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.08.09, 13:18
                                            nie ma różnicy czy przyrodnie rodzeństwo jest od strony matki czy od
                                            strony ojca, dla Ciebie jak to napisałaś i tak jest wybrakowane.
                      • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.08.09, 14:37
                        To co piszesz jest żałosne. ... zagrożenie dla spadku heh.. a nie pomyślałaś, ze
                        istnieje coś takiego jak intercyza, że istnieje coś takiego jak testament i nie
                        masz na to żadnego wpływu jak zostanie on zapisany....

                        tak sie składa że mój mąż ma 2 dzieci z pierwszego małżeństwa. w zwiazku z tym
                        ze my równiez mamy dziecko to perzed ślubem podpisaliśmy intercyze a to które
                        dziecko co odziedziczy zapisujemy w testamencie. proste.

                        w takiej sytuacji nie masz o co walczyć smile

                        a dodam że nasze dzieci przyjaźnią sie i nie walcza ze soba bo nie mają o co,
                        wszystko zalezy od podejścia i wychowania oraz w duzej mierze od umiejętności
                        rozmowy,

                        u ciebie widze ogromna frustracje. może pomogłaby ci wizyta u psychologa,
                        czasami warto wyrzucic z siebie cała złośc.
                        • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 15:34
                          zapomniałaś o prawie do zachowku,o majątek można walczyć .Gdyby twojego dziecka
                          nie było dzieci z pierwszego małżeństwa więcej by dostały ,wiec twoje dziecko
                          jest zagrożeniem dla spadku. A to czy się lubią czy nie nie ma żadnego znaczenia.
                          • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 21:51
                            ...gdyby tamtych dzieci nie było to moje dziecko wiecej by
                            dostało .... BREDNIE!!!!!!!!!!

                            Niestety ale z mojego majątku tamtym dzieciom nic sie nie nalezy !!

                            Testament załatwia wszystko!!!!

                            Żal mi cie z takim podejściem do życia.!!!
                            • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 22:56
                              Gdyby twojego dziecka nie było dzieci z pierwszego małżeństwa odziedziczyły by
                              więcej po ojcu,bo nie musiałby się dzielić majątkiem ojca z twoim dzieckiem.
                              • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 23:27
                                ... gdyby babcia miała ąsy byłaby dziadkiem ....

                                pretensje mogą mieć tylko i wyłącznie do swojej matki która swoim
                                postępowaniem doprowadziła do rozwodu - rozwód był z jej winy.
                                jej własne dzieci same nawet mówią o tym że chcą mieszkać z nami bo
                                u nas im lepiej ale.... jak widze Ty jesteś osobą dla której sprawy
                                materialne w życiu maja największe znaczenie więc szkoda mojego
                                czasu na to pisanie.... obys była w życiu szczęśliwa z takim
                                podejściem.
                          • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 21:59
                            Zachowek:
                            Zachowek to prawo do spadku osobom: zstępnym, małżonkowi oraz
                            rodzicom spadkodawcy, które dziedziczyłyby z mocy ustawy, ale nie
                            dziedziczą ze względu na treść testamentu. Prawo to obejmuje 1/2
                            udziału spadkowego, jaki przypadałby z mocy ustawy, albo 2/3 udziału
                            (trwale niezdolni do pracy albo małoletni). Z zachowku można
                            wydziedziczyć.
                            • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 22:59
                              Są rożne metody walki o majątek nie tylko prawne.
                              Myślę że z zachowku nie można wydziedziczyć ,niemniej jednak wydziedziczenie
                              kogoś nie jest łatwa sprawą.
                              • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.08.09, 23:28
                                wszystko zależy od tego jak dobrego masz prawnika smile))))
                                ... da sie wydziedziczyć z zachowku.
                                • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 10.08.09, 16:29
                                  Jeżeli jesteś tak dobrze poinformowana co do zachowku tzn ze pewnie już chcesz
                                  się dobrać do majątku pasierbów aby majątek odziedziczyło tylko twoje dziecko.
                                  A nie mówiłam ze najlepszy ojciec to martwy ojciec i im szybciej tym lepiej
                                  przynajmniej nikt cię nie będzie próbował okradać.
                                  Ale to typowe dla macoch i ich dzieci nie jest fajnie żyć tylko dlatego że komuś
                                  się małżeństwo nie udało lub ktoś zmarł.
                                  • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 10.08.09, 16:47
                                    mylisz się !!!!

                                    ale nie mam zamiaru tłymaczyć sie przed Toba.
                                    Ja dzieci mojego meża traktuję jak swoje, a i one traktuja mnie
                                    prawie jak matkę, sam fakt że dzici chca mieszkać z nami (czyli ze
                                    mna i z mezem) mówi sam za siebie. nie dobieram sie do niczyjego
                                    majatku tylko piszę do Twojej informacji ze z każdej sytuacj jest
                                    wyjście.

                                    u nas ojciec jest lepszy od matki i w tym przypadku matka
                                    biologiczna tamtych dzieci jest tylko ta która urodziła i z którą
                                    dzieci mieszkaja bo tak uznał sad. ojciec jest przyjacielem.
                    • heniahenkowska Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.09.09, 14:32
                      I właśnie z takich postaw jak jej biorą się konflikty między przyrodnimi o
                      majątki.
          • heniahenkowska Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.09.09, 14:24
            Oho, widzę, że komuś rozwiedziona, łaknąca zemsty na exie mamusia zrobiła
            skuteczne pranie mózgu.
    • kerkoo Re: Przyrodnie rodzenstwo? 09.05.09, 00:10
      No ja nie przez przypadek. Ale mam 2 przyrodnich braci z ktorymi
      mieszkalam, synowie mojej mamy i ojczyma i sa dla mnie 100% bracmi,
      no ale bylismy ze soba od malutkiego. Mam rowniez 2 siostry
      przyrodnie, corki ojca z ktorym sie mama rozwiodla jak mialam 6 lat.
      Jako dzieci nie utrzymywalismy kontaktu, roznica 8 i 14 lat. Jak
      bylam nastolatka zaczelam sie z nimi kontaktowac i trwa to juz
      dobrych 10 lat. Mlodsza przyjezdza do mnie na wakacje, ta troche
      starsza zaprasza mnie do siebie itd, bardzo lubie ich mame, mamy
      dobry kontakt. Wszyscy byli u mnie na slubie, za wyjatkiem ojca
      ktory je zostawil jak byly malutkie.
      • ewa9717 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 11.05.09, 20:37
        Moja siostra, nominalnie przyrodnia, jest po prostu moją siostrą, a
        ja jej siostrą, bez zadnych dodatków, po prostu.
        • afrodyta190 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 29.07.09, 22:40
          Ja mam 3 przyrodnich braci.Dowiedziałam się o ich istnieniu 4 lata temu,na
          jakiejś sprawie o alimenty(ojciec nigdy nie płacił).Najstarszy jest młodszy ode
          mnie o 2 latasadNie poznamy się raczej,nie mam ochoty na ich towarzystwo oni
          raczej na moje też.I dobrze.A,oni oczekują że to ja pierwsza nawiąże kontakt.
      • blackberry.easy Re: Przyrodnie rodzenstwo? 22.09.09, 17:31
        Moja znajoma dowiedziała się że ma starszego przyrodniego brata po 30 latach!
        Ojciec trzymał w tajemnicy przed rodziną poprzedni związek. Będąc nastolatkiem
        zrobił na obozie dziecko Czeszce. A żeby nie było wstydu na cały Ciechanów
        rodzice ,,dogadali" się po cichu i płacono dziewczynie alimenty. Nikt nic nie
        wiedział, tajemnica, cicho sza. Ojciec miał kontakt od święta, ale odwiedzał
        syna mówiąc, że jeździ w delegację. Niesamowite! Jak się wydało? Koleżanka
        poznała w internecie przystojniaka z Czech, zaiskrzyło, zaprosiła do domu,
        zawiozła na obiad do rodziców i... wielka afera rodzinna!!! Szok! Żal dzieci do
        ojca, rozgoryczenie żony, że poczuła się oszukana, ale stosunki między
        rodzeństwem wspaniałe.
    • sibeliuss Re: Przyrodnie rodzenstwo? 22.06.09, 18:13
      www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,6675953,Przyrodnie_rodzenstwo.html
    • magdeszka Re: Przyrodnie rodzenstwo? 03.08.09, 12:01
      Jestem z pierwszego małżeństwa ojca, rodzice rozwiedli się kiedy
      miałam 2 lata. O jego dwóch nastepnych córkach wiedziałam od zawsze.
      Ojciec zaprosił mnie do siebie 2 razy, jako dziecko i jako
      nastolatkę, "przypadkiem" wtedy średnia siostra była zawsze na
      wakacjach u krewnych, a najmłodszą poznałam jako rocznego bobasa.
      Nie miałyśmy okazji poznać się lepiej. Po wybuchu naszej-klasy
      pisałyśmy do siebie przez krótki czas,wymieniłyśmy zdjęcia, ale
      jakoś to wygasło. Siostra ujawniła,że tatuś nie poinformował rodziny
      że dostali zaproszenie na moje wesele. (A nie chodziło o prezenty
      tylko o obecność). Od tego czasu tatunio milczy jak zaklęty, bardzo
      był zdziwiony, że z naszej klasy dowiedział się o istnieniu wnuków smile
      Wcale mnie nie dziwi, że dorosła 35-letnia kobieta podświadomie
      tęskni za miłością ojca. Ja od swojego nie oczekuję niczego,
      pieniędzy ani zainteresowania. Bo zainteresowania nie było nigdy, a
      kasa...lepiej nie mówić. Gdyby nie żona ojca to i tej stówki
      miesięcznie by nie było. Chociaż mi też czasami przykro, kiedy widzę
      na weselu czy na imprezie ojca tańczącego, rozmawiającego z córką.
      Niektórym jest to dane...
      Pozdrawiam
    • kawalawa Re: Przyrodnie rodzenstwo? 03.08.09, 23:14
      Jak miałam 33 lata dowiedziałam się od mojego ojca, że mam
      przyrodniego brata, starszego ode mnie o 7 lat. Tata nie utrzymywal
      z nim zadnych kontaktów, chłopak był owocem wakacyjnego romansu z
      przypadkową dziewczyną (tata był wtedy jeszcze kawalerem) i tata nie
      chciał go uznać, uważając, że został wrobiony, że dziewczyna była w
      ciąży z kimś innym. Sąd jednak uznał inaczej i tata przez jakiś czas
      płacił alimenty. Potem matka tego chłopaka poznała innego faceta,
      wyszła za niego za mąż i tamten adoptował dziecko. Wcześniej mój
      tata zaocznie został pozbawiony praw rodzicielskich. Chłopak nie
      miał pojęcia o tym, że naturalnym ojcem jest ktoś inny. Dowiedział
      się o tym po śmierci tego, którego uważał za ojca. W sądzie w
      dokumentych znalazł nazwisko taty i go odnalazł i skontaktował się z
      nim. I wtedy tata mi to opowiedział.
      Od razu zaznaczę, że tata opowiadał mi tę historię kilka razy, za
      każdym razem zmieniając niektóre szczegóły, tak więc nie wiem, jak
      to wszystko było naprawdę, bo tata nie był za mną szczery do końca.

      Do końca np. twierdził, że wcale nie jest przekonany o ojcostwie, ja
      jednak gdy poznałam brata nie miałam żadnych wątpliwości - facet
      jest jak skóra zdarta z mojego taty, bardziej podobny niż ja, moja
      siostra, czy ktokolwiek z rodziny taty.

      Spotkałam się z nim kilka razy, no na pewno byłam go bardzo ciekawa,
      ale nie targały mną jakieś specjalne emocje - traktuję go jako
      bardzo daleką rodzinę, jest miły i ja dla niego jestem miła, ale tak
      naprawdę jest dla mnie obcy. Może gdybym była młodsza, to bardziej
      bym to przeżywała. Natomiast współczuję bratu, trochę mu to
      popaprało w życiorysie. Rok temu zmarł tata, więc pewnie nie poznam
      już jak ta historia wygląda naprawdę, ale nie mam np. ochoty robić
      badań genetycznych, żeby się upewnić. Nie zależy mi na tej prawdzie
      aż tak bardzo. Poza tym mieszkamy w dosyć odległych miejscowościach,
      więc i okazji do zacieśniania stosunków nie ma za bardzo.
      • kijasia Re: Przyrodnie rodzenstwo? 04.08.09, 12:57
        I widać, że tak naprawdę wiele zależy od samego rodzica. Ojciec zostawił nas, kiedy ja miałam 13 lat (mnie, moją mamę i mojego trzy lata młodszego brata). W sumie żadnych wyjaśnień. 7 lat separacji i potem rozwód. Mama dowiedziała się o synu mojego ojca na rozprawie, ja tydzień później (na drugim roku studiów). Jedyne pytania jakie zadałam i to od niechcenia, to: jak ma na imię i ile ma lat. Okazało się, że ma 4 lata (jak można ukrywać istnienie kogoś przez 4 lata?), czyli 16 lat młodszy.
        O drugim "braciszku" dowiedziałam się z portalu moikrewni.pl gdzie mamy drzewo, na którym pojawiło się nagle imię kolejnego syna ojca. różnica 20 lat. Ojciec nawet nie spytał czy wiem o tym, że przyrodni brat jest na świecie ani sam mi o nim nie powiedział.
        Faktycznie... od ojca ciągnie się kasę, ale dla tego, że po prostu taki jest układ, a na mojego brata (jedynego, prawdziwego, którego uznaję) prawie alimentów nie płaci i tak żenująco niskich. Ale już machamy na to ręką - byle tylko pomagał mi się utrzymać na studiach. Dodam, że mój brat nie jest do końca sprawny umysłowo (a pewnie dla niektórych facetów fakt posiadania niepełnosprawnego syna, jest czymś ciężkim do zniesienia).
        Nie twierdzę, że z przyrodnim rodzeństwem zazwyczaj ma się zły kontakt albo żadnego (bez znaczenia czy od strony matki czy ojca). Zazdroszczę tym, który mają bardziej normalne układy z rodzicem po rozwodzie. Wszystko zależy od człowieka. Ja nie chce poznać młodszych braci ani macochy, bo skoro ojciec ukrywa nawet fakt, gdzie mieszka, to po cholerę się starać o ten kontakt? Tym bardziej, że synkowie pewnie sami nie wiedzą o moim istnieniu. Raz mnie to obchodzi, a raz zwisa i powiewa... Nie ma sensu się denerwować.
        • lady2009 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 05.08.09, 10:13
          moi rodzice rozwiedli się jak byłam malutka, miałam jakieś 5 lat a
          moja siostra 3,5. Mieszkałysmy z mamą. Kontakt był sporadyczny, dwa
          razy w miesiącu. Tata nie interesował się nami. Nawet teraz nie wie,
          na którym roku moja siostra studiuje ani co smile
          W grudniu dowiedziałam się, że tata będzie miał synka. Urodził się
          niedługo potem (jakieś 3 miesiące). Tata zaczął dzownić i prosić,
          żebyśmy odwiedziły w szpitalu. Pojechałyśmy. Mały fajny. Przez pare
          tygodniu po porodzie dzwoniłam, dowiadywałam się, nawet często
          przychodziłam w odwiedziny.
          Teraz minęło już 5 msc gdy Mały jest na świecie. Od 2 miesięcy do
          taty nie zadzwoniłam - ale on też nie. Nie czuje się w obowiązku
          dowiadywania się o Małego skoro mojego ojca ja nie interesuję.

          Przyznam, że trochę boli, że nagle człowiek, który był Twoim Ojcem -
          nie zdolnym do okazywania CI miłości i zainteresowania - ma to
          wszystko dla Nowego Człowieka. A w czym ja albo moja siostra
          byłyśmy / jesteśmy gorsze?
          • kijasia Re: Przyrodnie rodzenstwo? 05.08.09, 13:00
            właśnie... W czym jedne dzieci od drugich są gorsze? Że niby co? Ja teoretycznie nie przekażę nazwiska dalej albo mój brat, a dwaj mali synkowie ojca to prawowici dziedzice? Nie rozumiem, jak można tak się zachowywać...
            • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 05.08.09, 16:31
              kijasia napisała:

              > właśnie... W czym jedne dzieci od drugich są gorsze? Że niby co? Ja teoretyczni
              > e nie przekażę nazwiska dalej albo mój brat, a dwaj mali synkowie ojca to prawo
              > wici dziedzice? Nie rozumiem, jak można tak się zachowywać...


              Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta nie chodzi o to ,że jesteście gorsi
              tylko o to ze wasz ojciec nie jest z wasza matką. Z mężczyznami niestety tak
              jest, ze ojcami sa do tej pory dopóty są z matka dziecka i do tej pory kochają
              dziecko ,potem sa zazwyczaj dawcami spermy i nędznymi bankomatami i o tym
              dziecku zapominają.
              Za zawsze twierdze że ojciec nie jest rodzicem bo w trudach życia liczyć na
              niego nie mozna od zawsze taj jest tylko dziwi mnie ,że takich rzeczy sie nie mówi.
              A tu macie link co ja naprawdę mysle o ojcach.
              forum.gazeta.pl/forum/w,571,96954556,0,Zlikwidujmy_instytucje_Ojca_.html
              • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 07.08.09, 14:42
                julianne9 napisała:

                > kijasia napisała:
                >
                > > właśnie... W czym jedne dzieci od drugich są gorsze? Że niby co? Ja teore
                > tyczni
                > > e nie przekażę nazwiska dalej albo mój brat, a dwaj mali synkowie ojca to
                > prawo
                > > wici dziedzice? Nie rozumiem, jak można tak się zachowywać...
                >
                >
                > Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta nie chodzi o to ,że jesteście gorsi
                > tylko o to ze wasz ojciec nie jest z wasza matką. Z mężczyznami niestety tak
                > jest, ze ojcami sa do tej pory dopóty są z matka dziecka i do tej pory kochają
                > dziecko ,potem sa zazwyczaj dawcami spermy i nędznymi bankomatami i o tym
                > dziecku zapominają.
                > Za zawsze twierdze że ojciec nie jest rodzicem bo w trudach życia liczyć na
                > niego nie mozna od zawsze taj jest tylko dziwi mnie ,że takich rzeczy sie nie m
                > ówi.
                > A tu macie link co ja naprawdę mysle o ojcach.
                > forum.gazeta.pl/forum/w,571,96954556,0,Zlikwidujmy_instytucje_Ojca_.html

                żałosne.

                żal mi cie.

                Tak jak napisałam wyżej, mój mąz ma dwie córki z poprzedniego małżeństwa i jest
                cudownym ojcem dla dziewczynek i dla naszego dziecka. Ja z dziewczynkami również
                mam rewelacyjny kontakt, równiez z ich matka mam kontakty dla dobra dziewczynek.
                wszystko zalezy od podejścia. w tobie ktoś wyrobił dużo nienawiści do ojca, zal
                mi cie.
                • lady2009 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.08.09, 14:58
                  a mi jej nie żal. rozumiem za to jej żal.

                  Ostatnio nawet przechodziłam przez bardzo trudny okres w życiu -
                  czekała na wyniki badań. Ich zły wynik oznaczałby wyrok.
                  W tym czasie mojemu tatusiowi urodziło się dziecko. O badaniach był
                  poinformowany.
                  A i owszem. Dzwonił. Informować o nowym dziaciaku. O wyniki, moje
                  samopoczucie ani razu sie nie spytał.
                  • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.08.09, 15:13
                    a mi jej żal. szkoda czasu na życie w nienawiści.
                    rozumiem że nie każdy ojciec jest ideałem tak samo jak nie każda
                    matka.
                    życie różnie sie układa a czasami po rozwodzie dla każdej ze stron
                    jest lepiej. nie każdy ojciec zapomina o swoich dzieciach z
                    pierwszego małżeństwa, czasami jest tak że jest lepszym rodzicem od
                    matki i ze dzieci chcą mieszkać z nim a nie z matka.
                    nie można generalizować!!!!!!!!!!!!!
                  • julianne9 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 13.08.09, 15:47
                    Nie ja nie mam do nikogo żalu ani nienawiści pisze natomiast tak jak widzę ,nie
                    podoba mi się za tak to jest, ale tak to wygląda.
                    Żal mi większość ludzi na tym forum bo dopiero oni maja wiele żalu i poczucia
                    krzywdy ,nie umieją walczyć o swoje.
            • sah_ra Brak miłości 21.09.09, 17:19
              kijasia napisała:

              > właśnie... W czym jedne dzieci od drugich są gorsze? Że niby co? Ja teoretyczni
              > e nie przekażę nazwiska dalej albo mój brat, a dwaj mali synkowie ojca to prawo
              > wici dziedzice? Nie rozumiem, jak można tak się zachowywać...

              W niczym nie jesteście gorsi po prostu miłość waszego ojca do was się nie
              wykształciła ,nigdy was nie kochał a dowiadujemy się o tym braku uczuć zazwyczaj
              wtedy gdy rodzice się rozwodzą. Wtedy otwierają się nam oczy często się to
              zdarza .Możemy się zastanawiać jakie są przyczyny braku miłości, dopatrywać się
              czynników sytuacyjnych i zastanawiać się dlaczego, nie znajdziemy na to pytanie
              odpowiedzi a nawet jeśli to fakt pozostaje faktem tej miłości nie było ,nie ma i
              nie będzie.
    • szarrak Re: Przyrodnie rodzenstwo? 08.08.09, 01:29
      ja mam przyrodniego brata od strony ojca - 16 lat różnicy, traktuję go trochę
      jak ciekawostkę zoologiczną, na pewno nie w kategoriach brat-siostra, ale
      zasadniczo czasem się z nim widuję. jakoś mnie nie porusza fakt jego istnienia wink
    • atojaxxl Mam 3 braci (???) 10.08.09, 10:48
      Mojego ojca i jego trzech synów zobaczyłam pierwszy i ostatni raz dwadzieścia
      lat temu w sądzie, gdzie zostałam pozwana o... alimenty dla "tatusia".
      Zostawił mnie i moją Mamę , gdy miałam 2 miesiące. Płacił jakieś nędzne
      alimenty, ale nigdy się mną nie interesował.
      Gdy go sama odnalazłam i zaprosiłam na swój ślub, powiedział przez telefon, że
      nic nas nie łączy i żebym dała mu spokój, bo ma swoją prawdziwą rodzinę.
      Po kilku latach dostałam wezwanie do sądu. Ojciec- przypuszczam, że za namową
      synów- wystąpił o alimenty ze względu na drastyczne pogorszenie sytuacji
      materialnej spowodowane chorobą.
      Synowie bronili się jak lwy przed obowiązkiem alimentacyjnym. Sąd jednak zwolnił
      mnie i wyłączył ze sprawy, uznając, że jestem i tak w najgorszej sytuacji.
      Ojciec nawet nie podszedł, nie przywitał się.. Po prostu chodziło tylko o
      odzyskanie tego co sam płacił...
      Jeden z "braci", prawnik, głośno zapowiedział,że nie odpuści i dopilnuje, żebym
      "ojca nie wydoiła" po śmierci.
      Nigdy jednak nie dostałam już żadnego pozwu ani pisma z sądu, więc widocznie
      dali sobie spokój.
      • xiv Re: Mam 3 braci (???) 27.08.09, 13:46

        musze przyznac, ze to jest niezla historia - zycie jednak pisze
        najlepsze scenariusze
    • licz-sie-ze-slowami Re: Przyrodnie rodzenstwo? 12.08.09, 14:02
      dowiedzialam sie dawno ale jakos wyparlam to z pamieci.teraz
      nawiazal ze mna kontakt na nasza klasa.i tylko tam sie
      porozumiewamy.roznica jest ok 13 lat. i tak jest ok.
      • wioskowy_glupek Re: Przyrodnie rodzenstwo? 29.08.09, 15:23
        >> "no i wszytsko jasne.... typowe myslenie jedynaka "wszystko musi
        należec do mnie",

        Słuchaj no koleżanko Greta _78 ja jestem jedynaczką i chętnie oddałabym majątek do podziału za to by mieć brata lub siostrę. Nie wiesz jak ciężko jest być samemu więc zachowaj proszę swoje mądrości dla siebie.
        • greta_78 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 31.08.09, 18:45
          tak sie składa ze wiem jak to jest być samemu, mój brat jest 16 lat starszy i
          jak miałam 6 lat to wyjechał na stałe za granice, wiec mam brata ale tak jakby
          go nie było. wiec "koleżanko" po to jest forum aby pisać to co się myśli a ja
          właśnie tak myślę ze typowa cecha jedynaka jest myślenie o sobie i to w każdym
          aspekcie nie tylko finansowym!!!
          skoro tak cie to dotknęło to tylko potwierdza ze jest to prawda, "uderz w stół a
          nożyce się odezwą" koleżanko.
          • jokal7 Re: Czy można wydziedziczyć niejawnie ? 11.09.09, 12:28
            Ja z pytankiem prawniczym -czy może np . ojciec wydziedziczyć swoje dziecko
            (które nie daje żadnych pobudek prawnych np okrada go ,bije itp )tak by ono się
            dowiedziało np. po śmierci rodzica ?
            Bo niestety po tym co mój wyprawia ostatnio już wszystkiego mogę się
            spodziewać . Pożarł się z drugą żoną jak i z jednym z mojego przyrodniego
            rodzeństwa .. preferuje swoje najmłodsze dziecko i "dobrzy ludzie" donieśli że
            może pozostałe w tym i mnie po cichu wydziedziczyć .. Dodam że nie ciagnęłam go
            z pieniędzy wręcz przeciwnie przeklinam i siebie i matkę za głupotę że nie
            pozywałyśmy go o większe pieniądze gdy się uczyłam . I przez to miałam
            zmarnowaną dobrą szansę edukacyjna ..
            Tak więc czy wydziedziczenie ciche jest możliwe -czy on może to załatwić / czy
            musi być jakiś proces prawny itp ?!
            Proszę napiszcie jak to jest od strony prawnej ? I jeszcze jak zapobiec ukryciu
            majątku przez ojca -tak by nam nic nie przypadło ?
            • sah_ra Re: Czy można wydziedziczyć niejawnie ? 12.09.09, 14:56
              Powinnaś była założyć osobny watek w swojej sprawie jest większa szansa ze ktoś
              się zatrzyma i może doradzi, ale nie liczyłabym na to.
              Zapytaj na forum samodzielnych mam tam kobiety znaja się na prawie.
              Skonsultuj się z prawnikiem.
          • wioskowy_glupek Re: Przyrodnie rodzenstwo? 30.01.15, 00:53
            Bredzisz młotku
    • monnk85 Re: Przyrodnie rodzenstwo? 15.09.09, 00:47
      Ja NIESTETY je mam.I nie chce ich znac.Brzydze sie nimi.Ich matkami
      i moim ojcem.Walcze o pieniadze,uwazam ze tylko mnie sie naleza.Jak
      ojciec chcial miec nowa rodzine mogl sie rozwiesc,zrobic jednej
      dziecko a potem drugiej.Potepiam zdrade.Nie wybaczam.Nie bawie sie w
      to.Jesli takie postepowanie bedzie puszczane plazem,nigdy nie bedzie
      sprawiedliwosci.Moj dziadek,ojciec mojego ojca byl taki
      sam.Wykonczyl moja Babcie, i zyje sobie spokojnie.Moj ojciec jest
      taki sam,ale ja nie jestem taka jak on.Chce sprawiedliwosci.I
      szczerze dobrze mu nie zycze.Kobiety ktore "biora sie"za zonatych
      powinny byc tepione przez cale spoleczentwo.
      • sah_ra Racja 15.09.09, 15:01
        Walcz o swoje kimkolwiek jesteś popieram Cie bardzo -nie daj się okraść.
        • wielbicielnaruto każdemu należy się zachowek 30.12.09, 09:31
          pomimo zapisu testamentu, każdemu należy się zachowek. Podarowaliśmy
          rodzinie dziadka z 2 małżeństwa jego mieszkanie i jakieś tam
          poletko, a konktetnie 1/18 pola. Napisaliśmy, że pretensji nie
          wnosimy, itp. Po czym wzywano nas na rozprawy, wydzwaniali, itp.
          sprawy. W końcu się wkurwiliśmy i powiedzileiśmy, że mają
          pozałatwiać sami, bo nie będziemy się telepać 400 km na każde ich
          skinięcie plus wystąpimy o obowiązkowy zachowek. I wiecie co
          pomogło. Sami wszystkiego dopięli i telefony się skończyły. Mam
          teraz 2 fajnych wujków, odwiedzamy się. Przeżyłem bardzo śmierć 3
          wujka (nie wiem jak ich nazwać bo to bracia przyrodni mojej mamy).
          Najważniejsza lekcja to taka, że po matce należy mi się jej
          zachowek, z którego też zrezygnowałem. Dziadek był bardzo zadowolony
          z żony nr 2 i było to po nim widać. Zawsze też widziałem jak moja
          przyszywanan babcia troskliwie pielęgnowała jego grób. No nie wiem
          czy to co napisałem jest składne, ale takie myśli mnie naszły przy
          tym wątku
          • bogusiamaria Re: Przyrodnie rodzeństwo? 05.01.10, 20:27
            Powtórzę pytanie:przyrodnie rodzeństwo?
            - o tym że mam trzy siostry wiedziałam od najmłodszych lat.
            Może nawet z ciekawości nawiązałabym kontakt-kiedyś...

            Lecz w wieku 18 lat dowiedziałam się od mamy,że mój ojciec umiera na raka.
            Z tą wiadomością trafił do pracy mojej mamy szwagier mojego ojca.
            Rozwodził się akurat z jego siostrą.
            Bolały go alimenty na syna.
            Przyszedł jednak do mojej mamy wyjaśnić SWOJĄ sytuację rodzinną i moim zdaniem
            jeszcze namieszać.
            Sytuacja którą przedstawił,zostawiając swój numer telefonu bardzo mnie przeraziła.
            Twierdził ,że dziecko wychowywane przez nich
            jest: najpierw synem mojej mamy,a poznawszy pomyłkę,że jest moim bratem.
            Chyba kiedyś musiał kochać swoją żonę,gdyż zaakceptował i przez całe lata
            wychowywał chłopca od noworodka.
            Czy jednak nawiązała się miedzy nim a dzieckiem więź?
            Nie mogąca mieć dzieci i nie będąca w ciąży żona,oświadczyła mu któregoś dnia po
            powrocie z pracy:" kochanie, właśnie urodziłam".
            Dziecko zapisali jako swoje z "porodu" domowego.
            Dalsze jego wywody ,których nie będę już opisywać, jak też "dziwny "
            kontakt mojego ojca z "jego" synem wskazywały na wysokie prawdopodobieństwo jego
            przypuszczeń.
            Proponował, że zaaranżuje spotkanie z "jego" synem,a także ułatwi mi odwiedziny
            u mojego ojca.
            Do dziś nie wiem czy znalazł biologiczną matkę dziecka(wówczas studenta
            architektury).
            Nie mam wiedzy na temat czy rodzina wyjaśniła w jakiś sposób tą kwestię.
            Dodatkowe światło (już po jego wizycie)rzuciła na sprawę moja mama co dało mi
            impuls do postawy lękowej wobec NICH.
            Skojarzyła bowiem sobie z tym co usłyszała -zachowanie jednej ze swoich
            koleżanek w pracy,która wróciła po b. długiej nieobecności,a na widok mojej mamy
            wybuchała płaczem :"pani przynajmniej ma swoje dziecko".
            Czy to mogła być ukryta matka mojego brata?
            I co?
            Nawet gdyby tak było-moje pytanie brzmi:
            >Kim jest człowiek( ludzie),którzy potrafi wyrwać( a na to niestety wyglądało)
            biologicznej matce dziecko?
            > Kim jest człowiek który przysposabiając i wychowując,całe życie traktując
            dziecko jak swoje-może w jednej chwili to przekreślić?
            >I w imię jakich racji?(finansowych?)

            Czy można się dziwić,że unikałam ICH jako niewyobrażalne zło?
            > co do odwiedzin u ojca-nie poszłam do niego.
            > co innego, gdyby to on sam wyraził wolę poznania mnie-a tak?
            >i czy miałam prawo burzyć spokój jego rodziny?
            > tak z butami?
            • koles751 Czy dzieci ojca są rodzeństwem? 16.06.10, 13:19
              www.tata.pl
            • wioskowy_glupek Re: Przyrodnie rodzeństwo? 30.01.15, 00:52
              Co ty ćpasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka