Dodaj do ulubionych

poziom życia

21.05.09, 15:55
Na wczorajszej rozprawie wyraziłam się,że nie żylismy na
nadzwyczajnym poziomie, mimo wysokich dochodów mojego męża.
Taka jest zresztą prawda, niestety. Mąż wykazał sie niewiedzą nt
kosztow utrzymania dziecka i domu.
Czy to stwierdzenie może zostać wykorzystane przeciwko mnie, podczas
dalszych rozpraw?
Czy powinnam to odkręcać? Podobno sąd zapisuje wypowiedź literalnie,
a nie intencyjnie. Obawiam się, że zostałam opatrznie zrozumiana...
Obserwuj wątek
    • fragile66 Re: poziom życia 21.05.09, 16:29
      pokopanka napisała:

      > Na wczorajszej rozprawie wyraziłam się,że nie żylismy na
      > nadzwyczajnym poziomie, mimo wysokich dochodów mojego męża.

      A masz jakieś konkretne obawy, jak można to wykorzystać przeciwko
      tobie?

      Bo szczerze mówiąc nie zrozumiałem.
      • pokopanka Re: poziom życia 22.05.09, 10:30
        Konkretne może mnie, ale tak mi zasygnalizowano.
        Byłam uczciwa w swoich wypowiedziach, opana i rzeczowa, w
        przeciwieństwie do drugiej strony, generalnie zaskoczonej całością.
        Dziś usłyszałam, że on myślał, że my sobie tam pogadamy i się
        dogadamy...
        A to było jak wezwanie do odpowiedzi, a nie pogawędka.
        Nie wiem czego mogę się dalej spodziewać, generalnie rzecz biorąc,
        mój mąż powiedział mi wczoraj, że on zrobi wiele, żeby na
        październiku się nie skończyło...
    • jumanji_7 Re: poziom życia 22.05.09, 11:34
      pokopanka napisała:

      > Na wczorajszej rozprawie wyraziłam się,że nie żylismy na
      > nadzwyczajnym poziomie,


      Coś nadzwyczajnego jest niższe do zwyczajnego, czy tego zwrotu się obawiasz?
      • pokopanka Re: poziom życia 22.05.09, 11:50
        Nadzwyczajny to raczej wyższy niż zwyczajny.
        Zanegowałam nadzwyczajność.
        A wskazuje się spadek poziomu życia po rozstaniu w stosunku do tego
        jaki był za czasów związku, przynajmniej takie są tendencje.
        Stąd "literalnie" z mojej wypowiedzi możnaby wysnuc wniosek, że mimo
        rozstania się nic nie zmienia...
        I to budzi moje obawy, choć intencje wypowiedzi były inne.
        • sauber1 Re: poziom życia 22.05.09, 20:32
          pokopanka napisała:

          > Nadzwyczajny to raczej wyższy niż zwyczajny.

          Na ten przykład stanowisko profesora nadzwyczajnego jest niższe rangą od
          stanowiska profesora zwyczajnego, a jak w życiu, mhm... hy wie ?wink
    • wujek_fido Re: poziom życia 27.05.09, 23:35
      Chce tu dorzucic pewna uwage jezykowa. Nie mowi/pisze sie byc
      zrozumianym "opatrznie," tylko "opacznie." To chyba dosc czesty
      blad. A slowo, jak mi sie wydaje, pochodzi moze od wyrazu "opak"
      (na opak). He, pisze o tym, bo to kiedys dla mnie tez bylo
      odkryciem wink
      • sauber1 Re: poziom życia 28.05.09, 02:52
        wujek_fido napisał:

        > He, pisze o tym, bo to kiedys dla mnie tez bylo
        > odkryciem wink

        Wielkim odkryciem tez jest rozumowanie znaczenia sława pod pojęciem "poziom życia" ukrytym, czy jest jakaś zasada, miara, czy tak tylko uznaniowo od czyjegoś widzimisię to zależne ? A nie wchodzę tu bez powodu i nie to, że próbuje się w ten wątek wkręcić, mam wrażenie że ten aspekt celowo został pominięty w moim przedstawieniu, mimo że złożyłem szereg materiałów dowodowych mówiących o stanie faktycznym i przyczynach zaistnienia całej sytuacji,która kilka lat była łatwa do przewidzenia, co to ja chciałem powiedzieć?smile
    • akacjax Re: poziom życia 28.05.09, 03:26
      Możesz przeczytać protokół-czy w ogóle to zapisali. U mnie między tym, co ja
      mówiłam, sędzina, a co zostało zapisane są duże różnice.
      Po drugie określenie:
      że nie żylismy na
      > nadzwyczajnym poziomie, mimo wysokich dochodów mojego męża.
      Nie mówi dokładnie co znaczy ten zwykły, czy wyższy poziom. Bo to pojęcie względne.
      Być może Tobie chodzi o to, że istnieje sformułowanie służące do wyznaczania
      poziomu np. alimentów-dziecko ma prawo do życia na takim poziomie jaki miało
      wcześniej itd.
      Ale tylko przedstawienie kosztów utrzymania precyzuje ten poziom.
      • chalsia Re: poziom życia 28.05.09, 09:37
        > Ale tylko przedstawienie kosztów utrzymania precyzuje ten poziom.

        nie tylko.
        Kupowanie sobie butów po 300 zł/para czy 2 x w roku wyjazd za
        granicę, 2 x w miesiącu kino świadczy o wyższym poziomie życia niż
        kupowanie butów po 50zł, jeden wyjazd w roku na kamping i kino raz
        na kwartał.
        • jarkoni Re: poziom życia 30.05.09, 16:06
          Dokładnie tak.
          Chyba,że "opatrznie" źle to to zrozumiała autorka wątku.
          Ciśnij, może w naszych sądach Ci się "nieopatrznie" uda..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka