grazynalewicka1
09.06.09, 20:27
Jeszcze dwa tygodnie temu byłam szczęśliwą żoną lecz nagle mój mąż
powiedział,że czuje się jak w klatce,ze mu zabraniam spotykać się z
kolegami ,ze mnie już nie kocha i chce nas zostawić.Nas bo mamy
dwóch wspaniałych synów 3 i 6 lat.I tu się zaczynają schody,bo nie
cierpię tylko ja lecz niewinne dzieci.Tatuś codziennie odwiedzał
dzieci.Najpierw siedział po 6 godzin i był tym dobrym tatusiem od
zabawy i niespodzianek,teraz przyjeżdża na 3 godziny i na noce wraca
do mamusi!(ma 33 lata,razem się znamy 16 lat z czego po ślubie
jesteśmy 8 lat)Boję się,że jak w tydzień odkochał się we mnie to to
samo czeka dzieci! Co robić? Zezwalać mu na takie kontakty???