Dodaj do ulubionych

po lekturze tego forum

29.08.09, 08:27
przeczytaniu wielu postow glebokiej analizie sytuacji prawnej oraz
materialnej (oczywiscie swojej) rozwazeniu wszystkich ewentualnych
konsekwencji finansowych moralnych emocjonalnych zwiazanych z
widzeniami z dzieckiem alimentami oraz ewntualnym załozeniem nowego
zwiazku

postanowilem zejsc sie z kobieta z ktora mam 4 miesieczne dziecko
jestem mily dla jej matki i siostry
bede ja utzrymywal w okresie urlopu wychowawczego
pomagal i dzielil sie obowiazkami domowymi i przy dziecku
zabiegal o nia, prawie juz nawet komplementy
zrezygnowale nawet ze swojch perwersji seksualnych


tak wychodzi mi najtaniej i najspokojniej poddałem sie
Obserwuj wątek
    • rawalpindi Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 08:53
      Trzymam za slowo, jesli chcesz miec swiatka.


      • rawalpindi Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 09:13
        smieszne na tym forumowym swiatku mowic wartosci slowa, nie?
        • a.niech.to Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 09:38
          Co konkretnie wywołuje Twoją wesołość?
          • rawalpindi Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 09:54
            Bycie dobrym sie realizuje w realu, nie w deklaracji.
            Stad karykaturalnosc sytuacji w kontekscie tego forum zwlaszcza
            deklaracji malo, stosy slow dookola.

            • a.niech.to Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 13:41
              Przypuszczam, że nie znasz zbyt wielu Forumowiczów osobiście, aby
              móc wskazywać na głęboki rozziew między słowem a czynem. Na pewno
              nie jest on głębszy niż na innych forach. Tak to już uroda
              Internetu. Anonimowość sprzyja szczerości.
              • ewa009 Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 13:44
                Anonimowość sprzyja szczerości. Lub wręcz przeciwnie, malowaniu swojego
                "portretu" w innej kontrastowej tonacji.
                • a.niech.to Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 18:40
                  Trudno byłoby zaprzeczyć. Dla niektórych osób na tym
                  polega "terapeutyczna" funkcja Internetu, w tym forów.
    • undeadly Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 10:57
      Gdy ułynie sporo czasu,
      gdy zaliczysz już parę burz w życiu,
      to wróć tutaj i przczytaj to jeszcze raz
      mam nadzieję, ze powiesz samemu sobie
      udało się nam.(czego ci szczerze życzę)
    • kicia031 Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 11:01
      jesi kierujesz sie tylko wygoda i wzgledy materialne, to nic ci z
      tego nie wyjdzie. Nie tylko dlatego, ze partnerka wyczuje twoja
      oblude, ale zwlaszcza dlatego, ze patrzac w lustro bedziesz widzial
      kurwe, nie mezczyne.
      • jarkoni Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 12:54
        Rarely, przerzucenie kilku stron w encyklopedii to nie jest znajomość encyklopedii..
        To forum ma prawie 200 tys wpisów, przeczytanie i analiza zajęłaby Ci minimum rok.
        Spuść z tonu Kolego, nie wiesz,podejrzewam, nawet paru procent tego co my wiemy.
        Ale życzę Ci jak najlepiej..
        • rarely Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 13:31
          jarkoni napisał:

          > Rarely, przerzucenie kilku stron w encyklopedii to nie jest
          znajomość encyklope
          > dii..
          > To forum ma prawie 200 tys wpisów, przeczytanie i analiza zajęłaby
          Ci minimum r
          > ok.
          > Spuść z tonu Kolego, nie wiesz,podejrzewam, nawet paru procent tego
          co my wiemy
          > .
          > Ale życzę Ci jak najlepiej..

          pozwolilem sobie zabrac glos w tej sprawie poniewaz mam inny pomysl
          na rozwiazanie trudnej sytuacji jak jest separacja z kobieta i
          dzieckiem ktore z nia mam niz wiekszosc na tym forum

          nie pojde na wojne z matka dziecka bo to mi sie nie oplaca nie pojde
          na wojne z jej matka bo to mi sie nie oplaca nie wejde w konflikt w
          ktorym z gory jestem skazany na przegrana

          czytalem tez czesto "w strone ojca" i nie musze znac wszystkich opini
          i postow to ja podejmuje decyzje i ja za nia odpowiadam to tyle

          ja przyjelem 2 sposoby na rozwiazanie sprawy schodze sie i próbuje
          sie dogadac i zaakceptowac ja taka jak jest zrezygnoweac tez z
          wlasnego egoizmu i chciejstw

          drugi sposob place alimenty i mam kontakty z dzieckiem na tyle czesto
          ile moge i ona pozwoli jak nie pozwoli to odpuszczam place i koniec

          zadnej walki uwazam ze dzieciak potrzebuje spokoju i spróbuje mu go
          zapewnic i kobiecie ktora jest jego mama tez albo tak albo tak

          nie znasz mojej sytuacji nie wiesz co przechodzilem ale jestes rownie
          szybki w wyciaganiu wniosków jak wiekszosc bywalcow tego forum pewnie
          rownie szybko podejmujecie decyzje o rozwodzie
          i generalnie jedna uwaga to Ciebie i reszty piszacych jest tu pelno
          emocji negatywnych zlosci gniewu uraz nienawisci oraz zwyklych glupot
          bo jak nazwac ludzi ktorzy jednym zwiazkiem lecza drugi itp albo n
          robia sobie dzieci z roznymi partnerami i wszystko na emocjach

          chcialem pokazac inny sposob patrzenia nie emocjami tylko " glowa "
          bo to ona ma podejmowac decyzje

          za zyczenia dziekuje
          • undeadly Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 18:22
            Fajnie to napisałeś, żałuję że nie doszedłem do twojego rozumu
            wczesniej (choć nie wszystko w twoich wnioskach mi sie podoba)
            Chcesz się starać i nie odpuszczasz - chwała i cześć ci za to.
            Nic a nic nie poprawia mi to humoru ale lubie takich walczaków jak
            Ty. Zawsze to głos ze można inaczej urządzić sobie życie.
            No ale to posmakuje sobie w samotności.....
          • insula.incognita Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 20:33
            rarely napisał:


            > pozwolilem sobie zabrac glos w tej sprawie poniewaz mam inny pomysl
            > na rozwiazanie trudnej sytuacji jak jest separacja z kobieta i
            > dzieckiem ktore z nia mam niz wiekszosc na tym forum
            >
            > nie pojde na wojne z matka dziecka bo to mi sie nie oplaca nie pojde
            > na wojne z jej matka bo to mi sie nie oplaca nie wejde w konflikt w
            > ktorym z gory jestem skazany na przegrana
            >

            Dobrze gadasz.
            Też tak kalkulowałam i wybierałam najbardziej optymalne rozwiązanie.
            Bo wybieram rozwiązania, ktore mi się opłacają. A przede wszystkim takie - kiedy mi sie opłaca, ale nie kosztem innych. Szczególnie dziecka.
            To się chyba kompromis nazywa wink



            ---
            Myślisz, że żartuję?
            Niepotrzebnie myślisz!
          • jarkoni Re: po lekturze tego forum 30.08.09, 10:29
            rarely napisał:
            "mam inny pomysl
            > na rozwiazanie trudnej sytuacji jak jest separacja z kobieta i
            > dzieckiem ktore z nia mam niz wiekszosc na tym forum"

            Nieprawda, większość na tym forum nie jest za separacją, czy rozwodem. Większość
            chce ratować co tylko się da..

            "> zadnej walki uwazam ze dzieciak potrzebuje spokoju i spróbuje mu go
            > zapewnic i kobiecie ktora jest jego mama tez"

            Brawo, jesteś prawdziwym facetem, tak powinno być

            "generalnie jedna uwaga to Ciebie i reszty piszacych jest tu pelno
            > emocji negatywnych zlosci gniewu uraz nienawisci oraz zwyklych glupot
            > bo jak nazwac ludzi ktorzy jednym zwiazkiem lecza drugi itp albo n
            > robia sobie dzieci z roznymi partnerami i wszystko na emocjach "

            Nieprawda, jest tu pełno mądrych ludzi.
            A to, że trauma porozwodowa jest równa tej po śmierci kogoś najbliższego -
            dlatego mogą się pojawiać negatywne emocje.
            Ale złość, gniew, nienawiść (oraz zwykła głupota)to już gruba przesada.
            Trochę przesadziłeś w ocenie ludzi piszących na tym forum.
            Trochę nawet bardziej niż trochę...
    • akacjax Re: po lekturze tego forum 29.08.09, 19:50
      Zapewne dziwi nas najbardziej, że lektura forum tak zadziałała.
      Otóż nie ma gwarancji sukcesu.
      Generalnie człowiek ma taka przypadłość, że wkłada więcej energii w uniknięcie
      szkody, niż w budowanie "zysku". I Ty też nie łamiesz tego schematu, więcej
      energii zamierzasz włożyć, by uniknąć kłopotów.
      To może dawać nadzieję, że się przyłożysz.
      Sytuacja jest o tyle ciekawa, że tym sposobem masz zamiar łączyć, budować itp.
      Tylko, czy na żywych związkach można to zrobić bez współpracy drugiej strony?
      Dawaj nam znać jak to się udaje.
    • jusytka Re: po lekturze tego forum 30.08.09, 16:35
      Fajnie smile
      Tylko w tym wytrwaj!
    • sbelatka Re: po lekturze tego forum 30.08.09, 22:32
      to jakieś jaja są?
      • nangaparbat3 Re: po lekturze tego forum 30.08.09, 22:37
        jak berety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka