Dodaj do ulubionych

Turnusy w Jantarze

05.10.05, 10:25
Zapisałem Angelikę i Patryka na tygodniowy pobyt
z rehabilitacją w OW Neptun w Jantarze.
To właśnie o tym ośrodku rozmawialiśmy w Wągrowcu
jako o alternatywie na przyszły rok.
Teraz postaramy się obejrzeć wszystko i sprawdzić,
czy ten ośrodek nadaje się dla naszych mięśniaków.

Bierzemy 2-osobowy pokój w hotelu. Zaznaczyłem, że
pokój musi być na tyle duży, aby zmieściły się tam
wózek elektryczny, wózek ręczny i parapodium.
Mamy dostać wózek prysznicowy, a prysznic ma być
bez brodzika, aby wózek tam wjechał. Łóżek elektrycznych
nie mają.
W opłatę 990zł za osobę wliczone są posiłki
(śniadania i kolacje - szwedzki stół) oraz 3 zabiegi
dla pacjenta i 3 dla opiekuna. W internecie pokazują duży
basen kryty, ale nie widać basenu rehabilitacyjnego.
Można również wynająć pielęgniarkę do pacjenta.
Angelika będzie brać pielęgniarkę do Patryka, gdy sama będzie
miała zabiegi.

Na stronie internetowej ośrodek wygląda ciekawie
www.owneptun.mierzeja.pl
Na miejscu chcemy sprawdzić
1. Jakie jest dostosowanie obiektu do wózków elektrycznych
2. Poziom rehabilitacji dla zaniku mięśni
3. Czy basen jest dostosowany do zaniku mięśni
(na zdjęciu widać krzesełko wjeżdżające do wody).

Wpisujcie tu co jeszcze powinienem sprawdzić.
Pozdrówka
J.
Obserwuj wątek
    • szamiatala Re: Turnusy w Jantarze 23.10.05, 20:42
      jak już wróciłeś to napisz jakie wrażenia
      Pozdrawiam
      Staś
      • jacek.sztajnke Re: Turnusy w Jantarze 07.11.05, 00:01
        Wróciliśmy z "rozpoznania" ośrodka rehabilitacyjnego.
        Jantar to bardzo pięknie położona miejscowość. Wszędzie las, blisko morze -
        można tutaj znaleźć bursztyny.
        Ośrodek, w którym bylismy bardzo się nam spodobał.
        Jest hotel oraz domki parterowe i piętrowe.
        Teren jest dość duży, choć nie widziałem całości. Część ośrodka jest czynna
        tylko w sezonie letnim.
        Pewna niedogodność to, że ośrodek jest po obu stronach ulicy, po której jeżdżą
        samochody.
        Jesienią jak w każdej nadmorskiej miejscowości jest mały ruch, ale w sezonie
        ta ulica może być dość ruchliwa.

        Mieliśmy pokój w hotelu. Pokój to część dzienna, kompletny aneks kuchenny oraz
        sypialnia.
        W części dziennej - telewizor, radio i łóżko szpitalne. Łóżko to miało ręcznie
        podnoszoną głowę i nogi.
        Aneks kuchenny to kuchenka, lodówka i zlwozmywak (!!!) - spokojnie można gotować
        obiady.
        W sypialni stały dwa łóżka. Prócz tego - szafa, szafki, stół, krzesła, fotel,
        toaletka z lustrem.
        Słowem kompletne wyposażenie. W Wągrowcu dla naszej czwórki szafek zawsze było
        zbyt mało.
        W tym wszystkim jest jeszcze miejsce na wózki i parapodium. Patryk wjeżdżał
        Optimusem do pokoju.
        Dodatkowo zamówiliśmy jeszcze wózek toaletowy.
        Z pokoju jest bezpośredni wyjazd na zewnątrz, ale jest dosyć niebezpieczny próg
        i Patryk bał się tymi drzwiami wyjeżdżać.
        Nie wiem, czy wszystkie pokoje są tak szerokie. Radzę więc zaznaczyć przy
        rezerwacji, że pokój ma być duży.

        Duży problem to wąskie korytarze w hotelu oraz beznadziejna winda.
        Niektóre korytarze w części rehabilitacyjnej są tak wąskie,
        że dwa wózki nie mogą się już wyminąć, nie wspominając o zawracaniu.
        Winda jest ciasna, wózek elektryczny ledwo się mieścił i przyciski były w takim
        miejscu, że z wózka nie sposób było je wcisnąć. Z tego powodu zdecydowanie odradzam
        pokój na piętrze.

        Prócz hotelu są jeszcze domki. Domki również mają kuchenki, telewizory,
        sypialnie (czasem nawet dwie)
        i kominki. Bardzo nam się te domki spodobały i następnym razem wynajmiemy sobie
        domek.
        Opłata za domek jest niezależna od liczby osób. Mozna więc jechać nawet w dwie
        rodziny do domku
        po całkiem atrakcyjnej cenie.

        Rehabilitacja jest na bardzo dobrym poziomie. Muszę tu cały personel pochwalić.
        Wprawdzie widać był, że zanik mięśni to dla nich nowość, jednak wszyscy starali
        się to nadrobić.
        Lekarz bardzo pilnie notował wszystko co zobaczył i usłyszał. Masarzysta,
        gdy dotknął nóg Patryka powiedział "Tu są jakieś obrzęki", ale wymasował Patryka
        naprawdę dobrze.
        Po powrocie nasz domowy rehabilitant stwierdził nawet, że przykurcze w nogach są
        słabsze.
        Na sali fizjoterapii czekały młode rehabilitantki. Gdy przyprowadziłem Patryka,
        nie pozwoliły mi - facetowi - samodzielnie przekładać Patryka na stół,
        bo "kręgosłup trzeba oszczędzać".
        Basen na całej długości ma głębokość 1,5m, a jeden tor ma podniesione dno.
        Dodatkowo jest podnośnik - krzesełko hydrauliczne dla niepełnosprawnych.
        I znów minus za korytarze do szatni i z szatni do basenu,
        zamykające się drzwi i 2cm progi. Progi te sprawają duży problem dla wózka
        toaletowego.

        Jedzonko bardzo dobre: sniadanie i kolacja bufet szwedzki, obiad - duże porcje.
        Pory posiłków były określone np. od 14 do 15. Nie było więc problemu , że ktoś
        kończył zabieg o 14.30.

        Patrykowi bardzo się podobało, mimo, ze miał bardzo intensywne ćwiczenia
        - cztery zabiegi: basen , masaż, ćwiczenia bierne i ćwiczenia czynne na
        podwieszkach,
        to troszeczkę też chyba odpoczął. Czyste powietrze też robi swoje. Mieliśmy
        sporo szczęścia,
        bo trafiliśmy w ostatni tydzień przecudnej pogody - było tylko słoneczko i ok.
        20 stopni ciepła.
        Na pewno będziemy tam częściej jeździli.
        Jednak na turnusy hotel nie nadaje się z powodu wąskich korytarzy.
        20 ruchliwych chłopaków na wózkach elektrycznych to chyba za dużo dla tego hotelu.
        Ale wszystkim, którzy indywidualnie jeżdżą, spokojnie mogę polecić ten osrodek.

        J.
    • szamiatala Re: Turnusy w Jantarze 08.11.05, 22:24
      Dobrze się Jacek spisałeś !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka