katekni 21.03.06, 21:51 Chciałam się spytać, czy zawitał u kogoś pewien robotnik, który prosi o jakieś ubrania itp? Trochę się przestraszyłam... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yazuu Re: Biedny robotnik... 21.03.06, 22:07 Tak, byl u nas okolo 21.00. II klatka bud. B. Nie wiem co o tym myslec. Ma sie jeszcze raz pojawic za tydzien. Szuka ubran dla syna i corki, ktora jest maturzystka. Wygladal uczciwie. Troche dziwna sprawa. Caly blok obszedl? Odpowiedz Link Zgłoś
katekni Re: Biedny robotnik... 21.03.06, 22:26 No, ja też jestem z budynku B i II klatki ;> Też ma jeszcze przyjść do nas. I zdecydowałam, że jutro dzwonię i zamawiam łańcuch do drzwi. Dla mnie to też trochę dziwne. Pozdrawiam Sąsiada ;> Odpowiedz Link Zgłoś
marcinkiewicz Re: Biedny robotnik... 22.03.06, 09:47 U nas też był. Powiedział, że prowadzi rodzinę zastępczą. I się dziwnie po mieszkaniu rozglądał.... Nie wiem co o nim myśleć. Niby mu dobrze z oczu patrzyło... M Odpowiedz Link Zgłoś
artur415 Re: Biedny robotnik... 22.03.06, 10:23 U nas dokonywał prac przy tarasie i przy okazji rozwinął temat o swoich potrzebach. Zebraliśmy jakieś przybory biurowe ciuszki i inne drobiazgi, przyszedł podziękował i tyle. Teraz mam jeszcze od znajomych jakieś ubrania, ale nie mogę go spotkać. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.s77 Re: Biedny robotnik... 21.03.06, 22:20 Tak, u mnie też był. Za pierwszym razem, też się go wystraszyłam. Ale jak już był drugi raz, to dałam mu trochę ubrań (prosi o ubrania dla dzieci - nawet mi ich zdjęcia pokazywał). Odpowiedz Link Zgłoś
katekni Re: Biedny robotnik... 21.03.06, 22:27 no to może i ja czegoś poszukam... Thx za info Odpowiedz Link Zgłoś
remi77 Re: Biedny robotnik... 21.03.06, 22:26 Wydaje mi sie, ze to jest uczciwy, ubogi czlowiek. Mysle, ze nie ma sie czego bac. Odpowiedz Link Zgłoś
nihao Re: Biedny robotnik... 23.03.06, 16:15 Przychylam się do powyższej opinii. Mnie tez prosił o pomoc przy okazji wykańczania tarasu. Ubrania dla dzieci. Bez nalegania, po prostu zwyczjna prośba o pomoc. Powiedziałam, że pozbieram - umówiłam się na "za tydzień", przyszedł, odebrał, podziękował i tyle. To było juz ponad miesiąc temu. Po mieszkaniu mi się dziwnie nie rozglądał i wzbudzał zaufanie. Zawsze jak go spotykam na osiedlu mówi "dzień dobry". Może czasem trochę za bardzo jesteśmy podejrzliwi - jakby nie było jest pracownikiem Arche i łatwo go zidentyfikować. Mi się przedstawił z imienia i nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś