majadeblij
21.10.09, 13:42
Chialam sie z wami podzielic moimi doswiadczeniami z otulaniem
(scislym) dzieci do snu. Moja wiecznie placzaca i nie potrafiaca
sama zasnac coreczka, w przeciagu 2 dni zmienila sie w zadowolone,
usmiechniete i spiace dziecko! Sama czasem w to nie moge uwierzyc,
ja myslalam ze ona po prostu nie potrzebuje duzo snu, a placze bo:
albo jest glodna, myslalam ze ma problemy z refluxem bo bardzo duzo
sie jej ulewalo, bylismy tez u osteopaty bo sie urodzila z pomoca
pompy prozniowej. Szcerze mowiac, byla juz u kresu wytrzymalosci, bo
ona z dnia na dzien byla coraz bardziej niespokojna. Spala tylko w
chuscie, (choc tez ostatnio usypiala bardzo ciezko i budzila sie
szybko), czasem w wozku (trzeba bylo chodzic). Zle jadala, bo jak ja
kladlam przy piersi to w zasadzie po dwoch lykach zasypiala, wiec
karmienia trwaly wiecznosc, poltora godziny a czasem i dwie.
Za pierwszym razem Anouska, bardzo sie sprzeciwiala kiedy ja
zawijalam. Jak ja odlazylam do lozeczka to tez jej sie nie za bardzo
podobalao - ale usnela! Za drugim razem, sprzeciwiala sie juz bardzo
malo i usnela po 5 minutach marudzenia. Teraz wogole sie juz nie
sprzeciwia, a jak ja odkladam do lozeczka to troszke marudzi (5-15
minut) ale juz nie placze. Przez pierwszych kilka dni spala w
zasadzie na okraglo, zasypiala na 3 a czasem 4 godziny. Teraz (ma 11
tygodni) spi nie dluzej niz 1,5 godzny czasem 2 (w ciagu dnia), ale
jak sie budzi to jest zadowolona i usmiechnieta. Je dobrze, bawi sie
i jest duzo bardziej kontaktowa.
Wszystkim mama majacym niespokojne dzieci polecam otulanie! Ja
kupilam spiworek pacco, bo jest duo latwiejszy niz zawijanie (moj
partner sobie wogole z tym nie radzil).
www.inbakeren.nl/ - na tej stronie mozna znalesc wszystkie
informacje na temat otulania,
Pozdrawiam,
Maja