Dodaj do ulubionych

w czym prac rzeczy noworodka ?

11.02.05, 20:51
Pozdrawiam wszystkie Mamy ! W czym pralyscie rzeczy noworodkow ? Nesla mowi,
ze uzywala szarego mydla w plynie "Persila" (Dzieki Nesla za odpowiedz ! ).
Czy ktoras z was prala w czyms innym ?
Magda (nowa na tej stronie; pierwszy dzidzius w drodze)
Obserwuj wątek
    • zaneta9 Re: w czym prac rzeczy noworodka ? 11.02.05, 21:03
      Hej Magda !!!
      Gratulacje, w ktorym tygodniu juz Jestes?

      Przez pierwszy okres u obojga moich maluszkow kupowalam proszek ''Neutral''.
      Jest godny polecenia nie zawiera srodkow zapachowych dzieciaczki nia mialy po
      nim zadnych podraznien skornych, poza tym dobrze czysci.
      Jedyny szkopol .....nie nalezy do najtanszych no ale coz, czego nie robi sie
      dla slodziutkich malenstw.........

      Pozdrawiam i witaj na naszym forum.
      Gdzie mieszkasz?!
      Zaneta
      • tijgertje Re: w czym prac rzeczy noworodka ? 11.02.05, 21:47
        tez uzywam Neutral i sobie chwale.
      • lenkaaa hej, Zaneta : ) 11.02.05, 21:50
        Dzieki za odpowiedz! Przez pierwszy okres - czyli przez ile miesiecy?
        Jestem w 26 tyg. czyli bede rodzic krotko po Kruszynce 28 (tez w maju).
        Mieszkam w Vijhuizen (20 min. na rowerze od centrum Haarlem). Maz brytyjczyk,
        pochodzi z Walii. W Holandii jestem na stale dopiero od maja 2004 i dopiero
        zaczynam uczyc sie holenderskiego.
        • zaneta9 Re: hej, Zaneta : ) 13.02.05, 20:16
          Hej !!!
          Przez jak dlugo wiesz juz dokladnie nie pamietam....chyba przez pierwsze pol
          roku pozniej zaczelam prac w normalnym proszku lecz nie dokawalam plynu do
          zmiekczenia.
          Ani Sandy ani Michael nie mieli zadnych wysypek czy problemow skornych po
          zastosowaniu nowego proszku.

          Na ktorego maja masz termin?
          Sandy urodzila sie 26 maja w dzien matki....ale niespodzianke mi sprawila,
          pysiaczus moj !!!!
          Mieszkasz niedaleko mnie, ja jestem z Amstelveen.
          Chyba nie jest Ci latwo z holenderskim skoro w domu uzywacie angielskiego...?
          Fajnie dzidzia bedzie sie uczyla trzech jezykow !!!
          A skad z Polski pochodzisz ?
          Pozdrawiamy pa Zaneta
          • lenkaaa Re: hej, Zaneta : ) 14.02.05, 11:16
            termin mam na 24-tego maja.
            Co do holenderskiego, to rzeczywiscie masz racje-nie jest mi latwo, glownie
            dlatego, ze wciaz jeszcze nie przekonalam sie do tego jezyka. Zaczelam sie
            uczyc glownie ze zlosci, ze nic nie moge zrozumiec z tego co sie na okolo mnie
            dzieje. Niby wszyscy mowia po angielsku, ale czasami czulam sie jak podczas
            zadawania tortur, kiedy widzialam jak sie Holendrzy mecza zaby znalezc wlasciwe
            slowo...
            Najpierw bylam swiecie przekonana, ze predzej sobie jezyk zwichne niz naucze
            sie holenderskiej wymowy...-uwazalam, ze pewnych dzwiekow najzwyczajniej w
            swiecie "nie da sie" wymowic..., no ale nic to...pierwszy krok juz zrobilam,
            przebrnelam przez kurs dla poczatkujacych i powoli pne sie dalej. Tylko jeszcze
            ciagle boje sie zaczac mowic, ale mam nadzieje ze to przyjdzie z czasem.

            Urodzilam sie we Wroclawiu i od dziecinstwa mieszkalam w Zgorzelcu, a potem tak
            ok.'87 przeprowadzilismy sie do Torunia i tak juz zostalo.

            Czasami mam takie dni gdy ze strachem patrze na swoj powiekszajacy sie
            i "kopiacy" brzuch i zastanawiam sie JAK TO BEDZIE kiedy dzidzius sie urodzi i
            czy naprawde caly swiat nagle stanie na glowie jak to opisuja niektorzy... Moja
            Mama opowiadala mi, ze pamieta jak dzis - kiedy urodzila moja najstarsza
            siostre, to na poczatku oboje z Tata byli nia zajeci niemal bez przerwy; Mama
            opowiada, ze gdzies dopiero okolo polnocy, gdy mala zasnela, udalo im sie po
            raz pierwszy tego dnia wyjsc na dwor zaczerpnac swiezego powietrza; oboje
            siedzieli na sniegu i zasmiewali sie sami z siebie: ze dwoje doroslych ludzi
            nie jest wstanie opanowac malenkiego dziecka...

            I tym optymistycznym akcentem zakoncze moze na razie...
            Pa,
            • nesla Re: lenkaaa 14.02.05, 12:54
              lenkaaa :-)

              tak, niemowle wywraca cale zycie do gory nogami i niemala sztuka jest
              opanowanie troche planu dnia.. poczatki bywaja ciezkie, ale to kwestia czasu.
              Po kilku tygodniach juz nie potrafisz sobie wyobrazic zycia bez swojej
              kruszynki nawet jesli daje ci sie we znaki :-)
              bardzo polecam ci ksiazke Tracy Hogg "jezyk niemowlat" - to najmadrzejsza
              ksiazka na rynku mowiaca nie o pielegnacji ale o tym co przysparza najwiecej
              klopotow mlodym mamom - o tym jak zrozumiec niemowle, o tym co i jak niemowle
              przekazuje gestami i placzem. dzieki tej ksiazce uda ci sie zbudowac taka
              rutyne dnia w ktorej znajdzeisz i czas dla dziecka i dla siebie i dla partnera.
              przeczytaj te ksiazke ZANIM twoj malec wykonczy cie psychicznie i fizycznie ;-)
              • kruszynka28 Re: lenkaaa 14.02.05, 14:05
                Ja tez polecam te ksiazka. Wlasnie jestemw polowie, bardzo fascynujacja. Mam ja
                na komputerze jak chcesz moge ci wyslac mailem.
                Pozdrawiam :-)
                • lenkaaa do kruszynki 14.02.05, 14:10
                  Dzieki Kruszynka, wlasnie pare minut temu znalazlam te ksiazke w internecie!
              • lenkaaa Tracy Hogg 14.02.05, 14:07
                Dzieki Nesla za informacje o ksiazce. Wlasnie znalazlam jej wersje
                elektroniczna i jak tylko kupie nowy cartridge do drukarki to sobie wydrukuje,
                (bo to az 263 strony!!!). Wprawdzie wolalabym wersje tradycyjna, ale nie
                znalazlam jej w ksiegarni internetowej - chyba, ze ktos mi podpowie jakis adres
                internetowy gdzie mozna zamowic ksiazke drukowana.
                Nesla, a Ty masz wersje po polsku czy po angielsku? Ja wlasciwie powinnam kupic
                wersje angielska, zeby moj maz mogl sobie tez poczytac.
                • nesla Re: Tracy Hogg 14.02.05, 16:04
                  Niestety tez mam tylko wersje polska, poszukaj moze angielskiej na
                  www.amazon.com. Maz stosuje sie do moich porad w kwestii wychowania (czy to
                  odpowiednie slowo ?) Milenki.
    • saraanna Re: w czym prac rzeczy noworodka ? 13.02.05, 23:06
      Kraamverzorgster ktora przychodzila do mnie po porodzie prala rzeczy mojej
      corci w normalnym proszku mowila tylko zeby nie dawac zmiekczacza przez
      pierwsze 3 miesiace zycia .Ja pozniej kupilam Neutraal ale ubrania byly po tym
      jakies twarde i szare wiec wrocilam do normalnego proszku oczywiscie bez
      zmiekczacza i malej nic nie bylo.
    • mendys Re: w czym prac rzeczy noworodka ? 14.02.05, 10:41
      Czesc,

      Ja pralam w normalnym srodku do prania, ale plynnym (proszek ponoc czasem sie
      nie wyplucze dokladnie) i nie uzywalam zmiekczacza. Slyszalam tez ze ocet
      (zamiast zmiekczacza) sie sprawdza jako srodek do wyplukiwania resztek proszku.

      Pozdrawiam,

      Ewa
    • merlott Re: w czym prac rzeczy noworodka ? 14.02.05, 13:53
      o kurcze, to ja chyba robilam najwiecej bledow - nie slyszalam, by nie stosowac
      zmiekczacza, powiedziano mi tylko, bym prala w tym, w czym piore swoje rzeczy i
      by dbac o dobre wyplukiwanie.

      no i pralam przez caly czas w normalnym plynie do prania Persil plus zmiekczacz
      oczywiscie. Mala nie miala zadnych problemow.
      • zaneta9 Re:Hej Lenkaaa 15.02.05, 12:55
        Termin masz na 24 maja....kto wie moze jeszcze razem bedziemy swietowac
        podwojnie:
        - Dzien Matki
        - Narodziny naszych dzieciaczkow....
        Pozdrawiam Pa Zaneta
        • lenkaaa Re:Hej Zaneta : ) 15.02.05, 14:49
          Bardzo mozliwe..., ja nawet wolalabym rodzic troche pozniej, zebym mogla zdac
          testy w szkole na zakonczenie kursu, bo jak utkne w pieluchach to niewiadomo co
          ze szkola i moim holenderskim...
          Ale lepiej juz mi nic nie wspominaj na temat porodu, bo ja juz sie BOJE...!!!
          Teoretycznie niby wszystko wiem jak porod wyglada, ale dziecka nie rodzi
          sie "teoretycznie" tylko naprawde. A Roger mnie "dobija", bo juz cos przebakuje
          o nastepnym dzidziusiu - madrala...latwo mu mowic!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka