09.08.05, 22:04
Tak sobie wlasnie mysle ze rozbraja mnie szczerosc mojej corki. Ma 2 latka i
7 miesiecy i jeszcze nie porafi klamac..........Do wszystkiego natychmiast
ladnie sie przyznaje i czasami to jest naprawde zabawne, bo instynktownie
oczekuje, ze zaprzeczy, zacznie krecic albo co...A ona patrzac w oczy wywala
kawe na lawe. To ze skrucha oczywiscie niewiele ma wspolnego...Fajna jest.
Ciekawe jak dlugo.
Marta
Obserwuj wątek
    • beba3 Re: Szczerosc 10.08.05, 01:28
      Pyska ma troche inaczej. Jednak jest w niej jakies zaprzecznie a potem
      sie 'przyznaje', rowniez do 'czynow popelnionych' przez siostre. Ma sie od kogo
      uczyc.... Jagoda sie rozglada i kombinuje ale jeszcze wciaz potrafi jak na
      spowiedzi 'wyklepac' i sama sie tez przyznaje. Powoli jednak lapie, ze za to
      nagrody to ona nie dostanie...
      Czyli gdzies pomiedzy dwa i pol a cztery z haczykiem? ;-)
      Mi sie podobaja skoki w wymowie. Z dnia na dzien, doslownie, robi sie dziecie
      bardziej wygadane....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka