Dodaj do ulubionych

13 godzinna podroz samochodem

17.11.05, 12:32
Planujemy wyjazd do Polski na Boze Narodzenie. Bedzie to dosc dluga podroz
samochodem, ok 13 godzin. Juz boje sie jak moje obecnie 4 miesieczne
Malenstwo zniesie taka dluga podroz. Czy ktoras z Mam moglaby sie podzielic
doswiadczeniami? Jak najlepiej przewozic Malenstwo? Wiem ze niemowle nie
powinno spedzac wiecej niz 2 godziny dziennie w foteliku samochodowym dlatego
planowalam wlozyc Maluszka do gondoli wozka. Spedzilby wtedy wiekszosc
podrozy w pozycji lezacej. Czy to jest dobry pomysl? Prosze o rade. Z gory
dziekuje!
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 12:55
      Odwazna jestes!
      Ja sama jechalam do Polski z poltorarocznym dzieckiem przez dwa dni, ale we
      wrzesniu. Teraz maz chcial jechac na swieta, ale nie mam odwagi jechac
      samochodem. Boje sie, ze nas gdzies po drodze zasypie i bedziemy stac godzinami
      w korku na autostradzie. Niestety, z zima moze byc bardzo roznie. Nie
      zapomnijcie o zimowych oponach! Dziecko wedlug przepisow musi byc w foteliku,
      ale przyznam ci sie, ze jak jezdzilismy razem z mezem, to czasem wyjmowalam
      urwisa i trzymalam go na kolanach. Niby wiem, ze niebezpiecznie, ale jednak
      podejmowalismy ryzyko, bo mlody jednak nie zawsze wytrzymywal i tate za
      kierownica rozpraszaly wrzaski. Wiem, ze w Polsce niektorzy policjanci sa
      wyjatkowo upierdliwi. Zastanow sie tez, jak chcesz to zrobic, fotelik i
      gondola? Mysle, ze tak czy siak, jedno z was powinno siedziec obok dziecka,
      samochod nie zmiesci chyba wszystkiego w jednym rzedzie? a pod reka powinnas
      miec tez pare drobiazgow i nie zapomniec, ze jakies miejsce na nogi tez ci
      bedzsie potrzebne. Mimo, ze 13 godzin wydaje sie nie tak znowu dlugo dla nas,
      to dla takiego maluszka to jednak bardzo duzo, nie tyle ze wzgledu na
      siedzenie, co na halas. My normalnie sami jezdzilismy w ok 16 godzin, z
      dzieckiem zawsze jedziemy 2 dni. Na spokojnie, wieczorkiem o przyzwoitej porze
      kapiemy mlodego, a jak sie wszyscy wyspia, to jedziemy dalej. Nawet znalazlam
      fajny hotel w Boleslawcu, blisko trasy, a cicho i spokojnie, maja wanny i
      lozeczko dla dziecka, wiec dla nas idealne miejsce.
      Wprawdzie my tego nie praktykujemy, ale wiem, ze sporo ludzi wyjaezdza w dlugie
      trasy na noc, wtedy dziecko zazwyczaj spi (ale nie zawsze) i mozna jechac
      szybciej, bez tylu postojow.
      • monikat4 Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 13:31
        Ja jechalam pierwszy raz z Polski do Holandii jak moja mala miala
        3miesiace,jechalismy na dzien,Julia jechala w maxi cosi ,czasami ja
        wyjmowalam,ale na krotka chwile.Cala droge spala,pod koniec zaczela
        plakac.Potem wracalam do Polski jak miala 6miesiecy,jechalismy na noc i bylo
        super,bo mala spala cala droge,proponuje Ci jechac tylko na noc.My tez jedziemy
        na swieta do kraju,Julia ma 11 miesiecy ,tez troche sie boje,bo raczkuje,ale
        mam nadzieje,ze przespi cala droge.pozdrawiam.
    • mendys Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 13:26
      Mysmy wiezli naszego synka (16 miesiecy) w lecie z Rotterdamu do Krakowa i z
      powrotem (ok. 17 godzin). Do Polski jechalismy noca i przez pol dnia, dla
      dziecka wygodne bo w nocy spal a w dzien byl troche zmeczony podroza wiec
      siedzial spokojnie. Z powrotem jechalismy juz w dzien, ale dwa dni, z noclegiem
      przy granicy. Gdy maly nie spal, zatrzymywalismy sie co ok. 2 godziny na 20-30
      minut zeby sobie pobiegal.
      Mysle, ze z 4 miesiecznym maluchem jest moze latwiej, bo nie ma jeszcze
      potrzeby biegania. Gondole niektorych wozkow (np. bebe comfort) sa
      przystosowane do przymocowania pasami w samochodzie i maja europejski atest
      bezpieczenstwa.
      Pozdrowienia.
      • daria1004 Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 14:49
        Dzieki Dziewczyny!
        My planujemy jazde wlasnie w nocy bo od jakiegos czasu Tomaszek przesypia cala
        noc (od 20:00 do 8:00 rano)i nie domaga sie juz nocnego karmienia. Mam nadzieje
        ze w samochodzie tez bedzie spal. A jesli chodzi o mleko to co proponujecie? Ja
        nie karmie piersia wiec chce zabrac w droge termos z goraca woda. Myslalam tez
        zeby wziac kilka gotowych kartonikow z mlekiem (kant en klaar) ale raczej nie
        bedzie mozliwosci zeby je podgrzac...
        • monikat4 Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 14:54
          My bralismy termos z goraca woda i jakas butelke z zimna.Potam kupilismy
          podgrzewacz samochodowy z canpol baby,ale na podgrzanie czeka sie
          ok.40minut,wiec teraz chyba tez wezmiemy termos.Jedzonka w sloiczku czasami
          podgrzewalismy na stacjach benzynowych.pozdrawiam.
        • mendys Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 16:25
          Mysle, ze termos jest dobrym rozwiazaniem. Mozesz zmieszac troche goracej wody
          z mlekiem z kartonika i masz cieple mleko, co prawda rozcienczone, ale moze
          przez jeden dzien to nie zaszkodzi...
    • agnieszkaela Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 15:39
      My tez sie wybieramy do Polski na swieta, Filip bedzie mial 3 miesiace. Na
      szczescie rodzinka mieszka blisko granicy wiec dla nas to tylko 7-8 godzin
      jazdy, choc tym razem z maluchem zejdzie pewnie dluzej. Planujemy jechac w
      nocy, mniejszy ruch, maly bedzie spal.

      Gondole specjalnie kupowalismy z atestem do przewozenia dziecka, ale juz ja
      wyprobowalismy i fotelik jest jednak bezpieczniejszy i chyba wygodniejszy.
      A ograniczeniami sie nie przejmuj, jesli dziecko codziennie spedzalo by po
      kilka godzin w foteliku to jest niebezpieczne, ale okazjonalnie nie zaszkodzi.

      Ja sie bardziej martwie o to jak ja sie spakuje i jak Filip zniesie zmiane
      miejsca, klimatu. Postaramy sie zachowac rytm dnia, ale biorac pod uwage ze to
      swieta, ze rodzina go nie widziala jeszcze, ze planujemy chrzest moze byc
      troche za duzo wrazen dla Filipa.

      Pozostaje nam tylko zyczyc sobie ladnej pogody i braku korkow!
      • daria1004 Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 16:09
        Agnieszkaela,
        ja tez sie boje jak Tomaszek zniesie zmiane klimatu. On jest bardzo wrazliwy na
        zmiany otoczenia i czasem reaguje placzem na nieznajomych a nawet na czlonkow
        rodziny. Wczoraj zaczal plakac na widok swojej Holenderskiej Babci, az trudno
        mi bylo go uspokoic. Po dniach pelnych wrazen budzi sie w nocy z placzem. Z
        drugiej strony wiem ze nie moge go ciagle ''trzymac pod kloszem'' i ze Maluszek
        musi sie powoli przyzwyczajac do zmian otoczenia.
    • kruszynka28 Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 16:10
      My bylismy samochodem w Norwegii jak Bastian mial 2 miesiace.
      Tu mozesz sobie poczytac o moich doswiadczeniach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=27049530&a=27049530
      Powodzenia!
    • mamamai4 Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 18:27
      Ja juz nieraz przebylam z dzieckiem a potem dziecmi trase Harderwijk- Gdansk -
      okolo 14 godzin jazdy autem. Zawsze jezdzimy noca. Dzieci wtedy spia.
      Praktycznie przesypiaja cala droge. Dziecko lepiej spi w aucie niz w domu w
      lozku. Do mleka najlepiej wziac wode w termosie. A....uwaga na postoje na
      siusiu. Jak sie zatrzymacie na stacji benzynowej gdzie sa swiatla to dziecko
      sie obudzi jak w banku. Czasem nie wyjscia, ale czasem jak nie trzeba tankowac
      to robimy tak ze zatrzymujemy sie nie pod sama stacja w pelnych swiatlach a
      kawalatek za stacja (zazwyczaj sa duze parkingi dla ciezarowek)- ja biegne do
      toalety a maz krazy po placu, a potem na odwrot. I dzieci smacznie spia dalej.
      Ale przyznam sie ze zima raczej wybieram samolot. Tym razem tez lecimy
      samolotem - tania linia.
      • anitax Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 20:35
        My na Swieta zawsze latamy samolotem zeby gdzies nie ugrzeznac po drodze. Moze
        jeszcze znajdziesz gdzies miejsca w tanich liniach lotniczych.
        Jesli jestes zdecydowana jechac samochodem, najlepiej chyba jechac na noc zeby
        dziecko jak najdluzsza czesc trasy przespalo. Ja bym sie troche bala trzymac
        dziecko w gondoli, zalezy jaki macie fotelik. Jesli dziecko moze w nim wygodnie
        spac, moze tak bedzie bezpieczniej.
    • pantagruella Re: 13 godzinna podroz samochodem 17.11.05, 20:37
      Musisz miec specalna gondole z atestem
      • beba3 Re: 13 godzinna podroz samochodem 18.11.05, 00:09
        Hej!
        My rowniez tyle czasu mniej wiecej jedziemy do Polski. Jazda noca nam nie
        odpowiada. Bywalo tak, ze Jagoda sie wybudzila i rozplakala a potem zaraz
        Pysia. W nocy, w zimnie jesli dziecko chce rozprostowac nogi nie ma po temu
        warunkow. Jesli trzeba z nim przejsc do toalety trzeba koniecznie ubrac a i tak
        jest zimno bo noc, po snie a jeszcze ta zima...
        Te swiatla na stacjach j.w.to prawda! To samo korki. Nie dlatego ich tak bardzo
        nielubie, ze to opoznia przyjazd i ze nie mozna skoczyc do WC ;-) ale zawsze
        dzieci sie budza i sa nieziemsko marudne. Bo niby dlaczego maja siedziec skoro
        stoimy. Wysiadka! ;-(
        Jedziemy wczesnie rano. Dzieci i tak wiecej spia niz zazwyczaj. Nie zapominamy
        o zabawkach i ksiazeczkach. Maja tez specjalne plecaczki do rysowania, ulubione
        jedzenie i pogryzki zawsze w wiekszej ilosci niz zazwyczaj. Taki dzien
        dziecka!;-)
        Nie czesto podrozowalismy z dziecmi i nie przestrzegalismy nakazu dwie godziny
        w foteliku... Jezeli dziecko spalo czy dobrze sie czulo, nie bylo marudne to
        jechalismy dalej. Czesto zatrzymujemy sie na siusiu i rozprostowac nogi, jemy
        tez przez ok godzine obiad juz w Polsce. Dzieciaki szybko wcinaja i bawia sie,
        biegaja. Potem byly szczesliwsze i slicznie spaly.
    • agagaby Re: 13 godzinna podroz samochodem 18.11.05, 10:18

      • natalya20 Re: 13 godzinna podroz samochodem 18.11.05, 11:02
        my jechalismy jak maly mial 2 miesiace, jechalismy wnocy i maly prawie cala
        droge spal, o podgrzanie mleka prosialm na postojach, nigdy nie bylo problemu,
        czasami malego wyciagalam z fotelika i bralam na kolana, ogolnie bardzo dobrze
        wspominam ta droge, teraz chyba wybierzemy sie n apoczatku grudnia jak pogoda
        dopisze
    • werbena11 Re: 13 godzinna podroz samochodem 18.11.05, 22:50
      jechalismy z Polski do Chorwacji, az 2 dni, z 4-miesieczna helenka. Nie bylo
      zadnych problemow, Helena jechala caly czas w foteliku Maxi cosi.
      zatrzymywalismy sie tylko na przewijanie, natomiast poniewaz juz nie karmilam
      piersia mialam podgrzewacz Philipsa i podgrzewalam wode mineralna w
      buteleczkach, do ktorych dosypywalam mleko. Mialam caly worek czystych butelek
      i worek na brudne butelki; helena jadla wtedy co 2-3 godziny, ogolnie byla
      zadowolona, jadla, zagadywalam ja i spala i tak na zmioane.
      ze starszym dzieckiem podroz jest o wiele gorsza, bo marudzi i narzeka i wie ze
      na zwwnatrz jest ciekawiej, a taki maluc ma mame i tate obok wiec jest
      zadowolony. Ze wzgledu na bezpieczenstwo nie polecam pomyslu z gondola; w koncu
      nie podrozujesz codziennie z fotelikiem i raz na jakis czas dluzej w foteliku
      nie zaszkodzi. Ewentualnie mozna podroz rozbic na 2 dni z noclegiem w polowie
      drogi; my tak teraz robimy, sama jestem zmeczona dluga jazda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka