Dodaj do ulubionych

Gastouders

01.12.05, 11:40
Troche zeszlo na ten temat przy omawianiu zlobkow, a mnie interesuje temat i
chetnie sie dowiem czegos wiecej. Moze ktoras z was ma doswiadczenie i bylaby
sklonna sie podzielic? Zastanawiam sie czy taka forma opieki nad dziecmi jest
bardziej naturalna, bardziej indywidualna, bardziej flexible i stwarza
mniejsze ryzyko zachorowan dzieci?

U mnie w miasteczku cena za godzine wynosi:

do 22 godzin / miesiac: 6,66 Euro/h
od 22 do 43 godzin / miesiac: 6,16 Euro/h
powyzej 43 godzin / miesiac: 5,25 Euro/h

zlobek: 5,70 Euro/h

Opiekun moze opiekowac sie max 3 dzieci w tym samym czasie i dostaje 3,45
Euro za godzine per dziecko.

Odbiegajac od kwestii finansowej interesuja mnie wasze opinie na temat tej
formy opieki nad dziecmi, bo sie powaznie zastanawiam czy to nie lepsze od
zlobka.. mozna sie z opiekunka dogadac w razie korkow, albo choroby, mozna
sobie wybrac rodzine ktora nam odpowiada, ma sie kontakt bardziej osobisty,
mieszkania sa sprawdzane od strony bezpieczenstwa i opiekunowie sa szkoleni z
pierwszej pomocy i dostaja od organizacji posredniczacej sprzet dla dzieci
typu box czy wozek. No i wszystko jest tak samo legalne i dostaje sie zwrot
czesci kosztow od fiskusa i ewentualnie pracodawcow.
Czekam co napiszecie.
Obserwuj wątek
    • martaj7 Re: Gastouders 01.12.05, 11:49
      Zaznaczam ze nie mam zadnych doswiadczen w tej dziedzinie, ale:
      jesli jeden opiekun ma 3 dzieci (zalozmy ze sa to male dzieci) i rzecz sie
      dzeje u niego w domu, i nikt inny go nie kontroluje, (tzn nie siedzi z nim caly
      czas)to ja bym w to nie weszla. Na pewno jestem przewrazliwiona, fakt, ale
      trudno byloby mi mimo wszystko zaufac obcej osobie. Jakos latwiej mi to
      przychodzi dla wiekszej grupy dzieci gdzie sa na raz trzy panie jak u nas.
      Przepraszam jesli kogos urazilam.
      • nesla Re: Gastouders 01.12.05, 11:58
        No ja nie wiem.. sie zastanawiam.. bo mnie przeraza, ze kazdy twierdzi ze w
        zlobku dzieci czesto choruja i nie da sie pracowac i miec dzieco w zlobku nie
        majac np babci na kazde zawolanie albo kogos kto sie zajmie dzieckiem w razie
        choroby, a przeciez to nie moze byc obca osoba, tylko ktos kogo dziecko dobrze
        zna. Moja sasiadka prowadzi taka dzialalnosci i widuje ja na spacerach z grupka
        dzieci, jest fajnie, bawia sie razem, sa w roznym wieku, ona idzie z wozkiem z
        malenstwem odebrac starsze dzieci ze szkoly, no nie wyglada to zle. Inna
        kolezanka Holenderka tez sie zapisala do takiej organizacji i bedzie
        gastoudersem, ma dziecko w wieku Mileny i moglabym jej oddac Milenke pod
        opieke, znam ja troche i wydaje mi sie ze jest godna zaufania. Inna kolezanka
        miala dziecko w zlobku i po pol roku musiala sie zwolnic z pracy, bo nie
        wyrabiala, tak maly zaczal chorowac.. kolejna kolezanka ma blizniaki w zlobku i
        mowi ze sie zwalnia bo nie wyrabia, chociaz ma babcie na wszelki wypadek.
        Martaj, nie sadze ze kogos urazilas, ja szukam i pytam.
        • martaj7 Re: Gastouders 01.12.05, 12:42
          No u mnie to troche lepiej wyglada, bo Agata jest starsza niz Milenka, za rok
          pojdzie do szkoly i i tak bylabym zmuszona korzystac z naschoolse opvang.
          Inna sprawa gdy osoba do ktorej odddajesz dziecko jest twoja znajoma sasiadka
          czy kolezanka. No nie wiem. Ja tez nie mam tu nikogo, kto zajalby sie Agata, do
          tej pory (2 miesiace)jeden dzien zostala w domu z mala goraczka, i Michal
          zostal z nia, bo on ma bardzo duzo zaleglego urlopu.
          Pozdrawiam,
    • tijgertje Re: Gastouders 01.12.05, 13:03
      Ja jedza swojego bym nigdzie sie oddac pewnie nie odwazyla, zezeli nie zostalabym do tego zmuszona, o tym to Nesla wiesz:-) No, ale gdybym juz miala wybierac, to absolutnie nie zlobek. Jakby sie niani nie dalo, co by do mnie przychodzila, to tylko gastouder. W sumie zalozenie mi sie bardzo podoba. Dzieci spedzaja czas w normalnym domu, w zwyczajnej rodzinie, w malej grupie. Tym bardziej, jezeli ktos ma wlasne dzieci, to nie wierze, zeby cudze skrzywdzil. JAk dla mnie jest to najbardzoej naturalny sposob opieki nad dzieckiem. Agrumenty Martaj brzmia logicznie, ale to, czy ktos jest opiekunka w zlobku czy gastouder nie swiadczy o tym, ze jest idealna osoba do zajecia sie dzieckiem. Nawet jak sa 3 i sobie nawzajem na rece patrza, to jeszcze o niczym nie swiadczy. Sama sie zastanawialam, czy kiedys nie zapisac sie do gastouderbureau, ale zobaczymy. Z chorobami na pewno lepiej jest, jezeli jest mniej dzieci, przynosza zaerazki tylko z 3 miejsc, nie z 15 na przyklad. No i rzeczywiscie masz wiecej luzu, dziecko w zasadzie jest u opiekunki od-do, ale ona drzwi o okreslonej godzinie ci raczej nie zamknie, jezeli sie dogadacie. Opiekunka przez gastouderbureau jest dla mnie tez bardziej wiarygodna, niz z ogloszenia. Tym biurom tez zalezy na jakosci uslog, w koncu na czyms chca zarobic, a jednak opinie miedzy rodzicami szybko sie rozchodza. Nesla, zastanow sie, jezeli masz zamiar wrocic do pracy, na wieksza ilosc godzin, to moze sie to okazac nie tylko fajna, ale i tansza alternatywa dla zlobka.
          • nesla Re: Gastouders 01.12.05, 16:04
            kasia, sa rozne gradacje choroby, dziecko z katarem mozna zostawic tak w zlobku
            jak i u rodziny gastouders, jesli jest bardzo chore i goraczkuje to zadna
            babcia nie zastapi mamy :( (i jak tu pracowac???)

            martaj, w zlobku u Mileny sa tez male grupy, czasem w jej grupe jest 3 dzieci,
            a czasem 6, ale jak bedzie miala 1,5 roku to przeszlaby do starszej grupy, ich
            sa 4 i dzieci w wieku od 3 miesiace - 4 lata, dzieci maja kontakt z dziecmi z
            innych grup na podworku czy na sali zajeciowej mieszanej, wiec stycznosc z duzo
            wieksza liczba i dzieci i opiekunek i rodzicow przyprowadzajacych i
            odbierajacych dzieci. Wiec ryzyko lapania infekcji , wirusow wieksze. Od strony
            pedagogicznej jestem ze zlobka zachwycona, z reszta Milena przez caly czas jak
            chodzi do zlobka (od kwietnia) byla chora 2 razy, ale podobno sezon chorobowy
            jest zima.. a zima nie mam doswiadczenia.. na razie Milena tydzien temu zlapala
            grype zoladkowa.. hm..

            tijgertje, ja oczywiscie wiem, ze ty bys nie oddala !! mialam nawet zaznaczyc
            piszac ten post, ze nie podwazam tu faktu, ze najlepsza opieka dla dziecka jest
            MAMA, ale roznie w zyciu bywa i warto miec otwarte opcje i wiedziec wiecej niz
            mniej. Dzieki za wyrazenie opinii, pomysl faktycznie czy bys chcialabyc takim
            gastouderem, moze to cos dla ciebie? Dla mnie raczej nie, myslalam o tym, ale
            ja sie nie nadaje raczej.. chociaz moze to latwiejsze jest niz sie wydaje.
    • saraanna Re: Gastouders 01.12.05, 18:51
      Sara przez krotki czas byla u takiej pani ,zanim poszla do przedszkola.
      Oprocz niej byla jeszcze jedno dziecko legalnie i pare starszych chodzacych juz
      do szkoly nielegalnie ,przychodzacych w czasie lunchu lub po szkole.
      W praktyce wygladalo to tak ze ,pani brala Sare i drugie dziecko w wozek ,
      niezaleznie czy lalo czy wialo i szla po swoje dzieci i te dodatkowe do
      szkoly ,a pozniej odprowadzala.Cale szczescie ze Sara byla u niej tylko po 3
      godziny 2 razy w tygodniu , bo czesto to drugie dziecko zostawiala spiace samo
      w domu ,kiedy szla inne odprowadzic do szkoly.Sara lubila tam chodzic ale ja
      wolalam przedszkole, bo wydawalo mi sie bezpieczniejsze, mimo iz pania znalam .
      W przedszkolu jest jednak wiecej opiekunek ,a jednej czesto trudno sobie
      poradzic jak np.jedno dziecko chce spac a drugie jesc.A poza tym jak by
      opiekunka np.zaslabla to co ,wiem ze to skrajny przypadek ale trzeba brac
      wszystkie mozliwosci.A jezeli chodzi o choroby ta Sara przeszla wszystkie
      dzieciece w przedszkolu ,ale ona choruje tylko jeden lub dwa dni ,wiec nie
      bylo problemu i teraz przynajmniej ma spokoj.
      • saraanna Re: Gastouders 01.12.05, 18:59
        Nielegalnie - mialam na mysli niezarejestrowanych w Gastouders.Zreszta znam
        kilka Holenderek ktore tak robia ,ze maja kilka dzieci dodatkowo ,ktore sa
        na czarno a to dlatego ze wpisowe jest bardzo duze.W SKA przez ktore Sara
        chodzila ,wynosilo jednorazowo ponad 1000 euro ,oprocz stawki na godzine.
        Nie wiem czy wpisowe belasting tez zwraca.Mi akurat zaplacilo miasto bo sie
        doksztalcalam i potrzebna mi byla opieka nad dzieckiem,ale jak jest teraz to
        nie wiem.Nesla oprocz stawki godzinowej ,zobacz czy nie ma tez wpisowego i
        czy jest zwracane przez belasting.
        • anitax Re: Gastouders 01.12.05, 22:17
          Nesla, zastanawialam sie na taka opcja, ale doszlam do wniosku, ze majac swoje
          dzieci rodzina wlasnie im bedzie poswiecac wiecej uwagi, a moje dziecko
          bedzie 'na doczepke'. Dlatego na razie wybralismy zlobek. Tez sie boje chorob,
          zobaczymy jak bedzie.
    • jolavo Re: Gastouders 07.12.05, 13:11
      Moja corka poszla do zlobka gdy miala 9 m-cy. W zlobku byly dwie panie na
      maxymalnie 10 dzieci. Poniewaz ja nie pracowalam czasem przychodzilam po corke
      wczesniej, czasem przychodzilam z nia pozniej, przez co udalo mi sie zobaczyc
      wiecej niz normalnie rodzic ma prawo zobaczyc. W grupie bobasow (do 1,5 roku)
      nie raczkujace dzieci sa wstawiane w kojce albo w maxicosy. Wyjmuje sie je na
      jedzenie i potem sie przewija. Co oznacza, ze maja godzine z opiekunka w
      najlepszym wypadku. Dzieci raczkujace sa bardziej absorbujace. Czasem upadna,
      czasem uderza klockiem inne dziecko, wiec nimi sie trzeba zajac dluzej. Dzieci
      ktore juz jedza same siedza razem przy stole i wtedy juz sie robi fajniej. Ale
      przewijane sa w standardowym trybie - po jedzeniu i po spaniu. Niestety mimo,
      ze zlobek byl poza tym bardzo dobrze prowadzony i czysty, a dziewczyny
      opiekunki bardzo mile to moje malenstwo przychodzilo co trzeci "dzien" z
      czerwona odparzona pupa do domu. Moje interwencje daly tyle, ze przychodzilo co
      6 "dzien"z czerwona pupa. Prawda niestety jest taka, ze dzieci w przedszkolu
      maja stycznosc z innymi dziecmi, ich starszym rodzenstwem, kaszlacymi
      opiekunkami itd. Jest to nieuniknione, ze beda chorowac. Czy pojda w wieku 3 m-
      ce czy tez 2 lata. Moja corka chorowala 5 m-cy non stop. Nie wiem, czy bym
      mogla normalnie chodzic do pracy. Gdy tylko wyleczylam katar, kaszel i goraczke
      to po pojsciu na pol dnia znow moje dziecko bylo chore. Niestety najbardziej
      irytujace bylo to, ze pracujacy rodzice przywozili przeziebione, zagrypione
      dzieci do przedszkola, bo "mieli zebranie itp itd". Jesli dziecko nie ma temp
      powyzej 38,5 st C. to moze zostac w przedszkolu. Taka jest regula. Tak wiec
      wirusy sie przenosily bardzo szybko. Pare miesiecy temu zdecydowalam sie
      zrezygnowac z przedszkola. Moja corka juz pol roku nie choruje. nie wiem nawet
      co to jest katar. Mam znajome, ktore oddaly dzieci do gastouder. Jedna grupa ma
      4 dzieci, ale troche starszych. Dziecko znajomej (1,5 roku) trzymane dotad pod
      parasolem tez choruje, ale nie jest to chorowanie malucha w wieku pol roku. Juz
      troche nabralo kondycji i sie uodpornilo. Pani prowadzaca dom nie ma starszych
      dzieci, wiec nie ma obawy o to, jak odbierze swoje dziecko i kto zostanie z
      innymi maluchami. Druga znajoma oddala pol rocznego bobasa do gastouder, ktora
      ma osobny domek dla dzieci. Jest to na farmie. Maja koty, psy i owce. Zawsze
      ktos jest z dziecmi, cena jest 3,5 euro, bo pani nie ma licencji (wtedy tez nie
      dostaje sie zwrotu kosztow od pracodawcy ani od podatkow).
      Moim skromnym zdaniem przez pierwsze pol roku dziecko nie dostanie takiej
      opieki jaka jest w stanie dac mu mama. Gdy dziecko zaczyna raczkowac i samo
      daje znak ze jest glodne, chce pic itd mozna sie zastanowic na oddaniem do
      gastouder. A w wieku 1,5 - 2 lata taki maluch jest ciekawy swiata, ciagnie go
      do dzieci, juz troche jest odporny - mozna go oddac do przedszkola. W
      przedszkolu tez sa przypadki, ze pozniej sie dziecko odbierze - trzeba wtedy
      placic dodatkowo. Gastouder jest rzeczywiscie flexibel, ale co robic w czasie
      wakacji gastouder?
      pozdrawiam
      Jola
      • saraanna Re: Gastouders 07.12.05, 18:50
        To dziwne to przedszkole, bo tam gdzie Sara chodzila nie wolno bylo
        przyprowadzac dzieci chorych a tym bardziej z goraczka.Zdarzylo sie pare
        razy ,ze pani dzwonila zeby zabrac Sare do domu, bo miala temperature.Poza tym
        o wszystkich chorobach trzeba bylo informowac,a jak byla jakas zakazna to
        wisialo ogloszenie na tablicy dla informacji wszystkich rodzicow.
        • maxijo Re: Gastouders 16.11.06, 14:42
          wydobylam ten watek zza swiatow, ale interesuje mnie ten temat. Nie moglam
          znalezc na forum wszytkich informacji, zatem mam kilka pytan:
          Gastouders - pyt. do Nesli: placilas posrednikowi abonament miesieczny czy
          oplate roczna, jesli mozna zapytac to ile?
          Oppas moeders - czyli holenderska babysitter? rozumiem, ze to instytucja
          podobna do gastouders, ale bez posrednika i na czarno, mniejsze oplaty za
          godzine; korzystala ktoras z was z takiej formy opieki.
          polska opiekunka - u nas we wsi dziewczyny chca 8 E + koszty dojazdu. Mam
          pytanie gdzie najlepiej szukac takiej opiekunki, macie jakies linki,
          doswiadczenia?
          • nesla Re: Gastouders 17.11.06, 09:11
            Placilam do biura Gastouders oplate miesieczna obliczona na podstawie wykazu
            godzin, ktory robila niania, a ja podpisywalam. Ceny podalam juz wczesniej,
            moglo sie cos nieznacznie zmienic, ale placilam tylko za godziny wykorzystane,
            wiec jak jednego dnia Milena byla u niani 9 godzin to placilam za 9 a innego
            dnia za 4 i placilam za 4 itd. Z tej formy opieki bylam BARDZO BARDZO
            zadowolona, ale niania byla moja kolezanka ktora miala (ma) synka w wieku
            Milenki i zzylysmy sie jeszcze bardziej. Czesc kosztow zwracal mi pracodawca,
            czesc pracodawca mojego meza i czesc dostawalismy od fiskusa, ale strasznie
            duzo papierow trzeba bylo wypelniac i wciaz czekam na zwrot ponad 600 Euro
            jeszcze za rok 2005 (!)
            Polskiej opiekunki nie odliczysz sobie od niczego, bo ci prawdopodobnie nie
            wystawi faktury? Chyba ze chodzi ci o opieke dorazna, bo Gastouders bylo
            mozliwe od 22 godzin na miesiac (w okresie wakacyjnym moze byc mniej).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka