Dodaj do ulubionych

Witam ponownie po paro tygodniowej przerwie!

15.01.06, 20:29
I od razu skladam wszystkim forumowiczkom troche spoznione, najlepsze zyczenia
w Nowym 2006 oraz solenizantom wszystkiego naj naj naj.
Dziewczyny ja was podziwiam, macie dzieci, sprzatanie, gotowanie, czasem
pracujecie i jeszcze macie czas na pisanie, hobby itp. Ja dopiero co ogarnelam
sie z praniem, prasowaniem, sprzataniem itp. po dluzszej nieobecnosci w nl.
Moze jak maluszek podrosnie to bede miala troche czasu dla siebie, narazie
brakuje mi go, wszystko robie w pospiechu, nawet toalete zaliczam ekspresowo :)
Napiszcie jak wam sie to udaje, pogodzic wszystkie te obowiazki.
Ja ledwo zyje, czasu nie mam odpoczac.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • beba3 Re: Witam ponownie po paro tygodniowej przerwie! 15.01.06, 22:46
      Witam Emilia!
      Dziekuje za zyczenia i Tobie rowniez skladam wszystkiego najlepszego w 2006
      roku!
      Napisze tym razem krotko: ja sobie 'sredniawo' radze to wszystko polaczyc a
      moje dziewczyny juz wieksze...:-P
      Ale dosyc marudzenia z mojej strony (na dzisiaj!). Bedzie dobrze jak dzidziol
      podrosnie albo przynajmniej lzej troche. ;-D
      • martaj7 Re: Witam ponownie po paro tygodniowej przerwie! 16.01.06, 08:13
        Przez pierwszy rok moj dzien sie nie zaczynal ani nie konczyl, po prostu trwal,
        z parogodzinnymi (2-3) przerwami. A najbardziej meczylo mnie to ze nie mialm
        nadziei ze sobie odpoczne:) A teraz juz o tym nie pamietam, nie zebym w koncu
        wypoczela, ale po postu przyzwyczailam sie do bycia mama :)
        I tobie wszystkiego dobrego:)
        • nesla Re: Witam ponownie po paro tygodniowej przerwie! 16.01.06, 09:51
          Mnie sie wydaje, ze to duzo zalezy od dziecka. Jesli jest spokojne, spi w nocy
          bez problemu i w dzien tez ma drzemki regularne to mozna sobie zorganizowac tak
          dzien ze ma sie czas na wszystko. Mysmy np dopiero wstapy, o 6 bylo mleko, a
          teraz kaszka, ja sniadaniuje przy kompie, mloda sie bawi buszujac po dom, potem
          ogarniam dom i mala lubi jak sie cos dzieje, ale dom mam dosc praktycznie
          urzadzaony ze niewiele czasu zajmuje sprzatanie, potem cwiczymy z kaseta, potem
          okolo 11:30 mala idzie na drzemke a ja mam czas na komputer albo prasowanie,
          albo cos innego, jak sie obudzi to jemy lunch i idziemy na spacer i na zakupy
          albo do kolezanek, po powrocie zabawa, a potem znowu drzemka i godzinka wolna
          dla mamy, potem obiad i wraca maz z pracy, ok 19tej maz kapie mala i wyrko i ok
          19:30 dziecko spi a my mamy czas na hobby - ja fotografia (w dzien robie
          zdjecia, wieczorem obrabiam) a maz trenuje druzyne chlopcow w pilce noznej albo
          chodzi na squash czy co tam sobie wymysli. Jak mam cos do zalatwienia to albo
          zostawiam mala u niani (mieszka ulice ode mnie) albo zabieram ze soba. I tak
          wystarcza mi czasu na wszystko chociaz obawiam sie ze jak wroce do pracy to nie
          bedzie tak rozowo .. ;-)
          • martaj7 nesla 16.01.06, 10:16
            a co wy z kaseta cwiczycie?
            • nesla Re: nesla 16.01.06, 11:41
              z dvd cwicze ja, a Milena nasladuje, no cwicze cwiczenia, typu aerobic i takie
              tam, wiesz
              • beba3 Re: nesla 18.01.06, 00:05
                No dobra Nesla, teraz to ja rozumiem, ze Ty wypoczeta mama jestes!
                Wszystko jasne! Masz bardzo ladny ten grafik. I dziecko wspolpracuje.
                To jak to sie robi? ;-)
                • zuzka71 Re: nesla 18.01.06, 11:37
                  ja mysle ze to dziecko jeszcze nie podroslo;)) np. (jeszcze?;) nie wspina sie na
                  szafki, nie odkreca wody w kuchni i nie zalewa calej podlogi. takie malenstwo
                  niewielkim nakladem czasu zainteresujesz, starsze sie szybciej nudzi...
                  slowem przy maluchu, zwlaszca spiacym chetnie w dzien, i kiedy chalupa
                  przystosowana, to nie trzeba caly czas miec oczu na okolo
                  glowy;))...najczesciej...;))) a kiedy nesla zaczynasz? milanka w przedszkolu czy
                  pol na pol z opiekunka? pozdr.zuz
                  • anitax Re: nesla 19.01.06, 22:37
                    Zgadzam sie z Nesla, ze chyba wszystko zalezy od dziecka. Ja na razie nie
                    narzekam. Pracuje 4 dni w tygodniu, czasem dodatkowo w domu, poza tym pracuje
                    spolecznie - jestem skarbnikiem w fundacji, co tez zabiera troche czasu.

                    Lisa noce przesypia, w tygodniu 3 dni zlobek, wieczorem jest zmeczona, wiec
                    tylko szybko kapiel, mleko i spi. Najgorsze sa te pobudki o 6:30, bo jak bylam
                    w domu spalysmy sobie do 9 rano. Od 19:30 mam czas dla siebie czy tez na inne
                    rzeczy. W czwartki jestem w domu. Staram sie spedzac z nia jak najwiecej czasu,
                    wiec pranie, porzadki itd. staram sie robic jak dziecko spi. Podobnie w
                    weekendy. Gotowanie nalezy do obowiazkow meza. Zakupami sie dzielimy, raz ja,
                    raz on. Najgorzej ze sportami, bo nie chce przeznaczac na to czasu, ktory moge
                    spedzic z Lisa. Chyba musze poszukac czegos w okolicy od 20:00 ... Nawet udaje
                    mi sie wygospodarowac czas na spotkania towarzyskie, ale coraz czesciej
                    odbywaja sie u nas w domu.
                    Zuzka mnie troche nastraszyla, ze jak dziecko podrosnie, bedzie trudniej.
                    Szkoda, ze nie da sie wyspac na zapas ...
                    • beba3 Anitax! Zuzka! 21.01.06, 01:56
                      Dziecie bedzie Ci zasypialo prawdopodobnie o podobnej godzinie wieczorem, wiec
                      jesli teraz masz czas dla siebie, bedziesz go miec i potem. Gorzej, ze w koncu
                      sie skonczy spanie w ciagu dnia i wtedy bedziesz musiala albo sprzatac przy
                      dziecku albo inaczej zorganizowac sobie czas.
                      W sieci Studia Sport, w ciagu tygodnia zajecia sa do 22. Zapewne dla osob
                      pracujacych jest wiecej takich ofert.
                      U mnie nie jest trudniej z biegiem czasu. Sa okresy gorsze i lepsze ale powoli
                      do przodu. Moze Barborek Zuzki jest teraz w takim bardzo aktywnym okresie?
                      Ciekawosc i dazenie do realizacji pragnien bez rozpatrywania konsekwencji? Jaga
                      lapie znacznie wiecej rzeczy i juz nie broi tak bardzo jak wczesnej. Troche
                      dorosla. Buntuje sie, fakt i ma klopoty z posluszenstwem ale na pomysl z
                      puszczeniem wody by jednak nie wpadla. Wie, ze nie wolno.
                      Zuzka! Przeczekaj, oby do 'spokojniejszego' okresu w zyciu synka! Szkola tez
                      wiele zmienia.
                      • beba3 Re: Anitax! Zuzka! 21.01.06, 01:57
                        Anitax!
                        Jak to fundacja, jesli mozna spytac?
                        Zuzka!
                        Jak Ci idzie nauka jezyka? ROC tak? Polecasz?
                        • zuzka71 Re: Anitax! Zuzka! 22.01.06, 10:37
                          ee nie no Mlody nie jest jakis hiper, ale ma zwariowane pomysly. ja tylko
                          porownalam malucha co to tylko lezy, do takiego co juz nie tylko chodzi;)) nie
                          jest zle. poza sporadycznymi przypadkami klesk domowych jest spokojnycm
                          normalnym lobuzem;))z usmiechem wspominam dni kiedy zarzekalam sie, ze jak bede
                          kiedys myslec o drugim to znaczy zem zwariowala;))
                          a nauka...dzieki za troske;) poszla w las;) znaczy pozdawalam obowiazkowe
                          egzaminy i skonczylam wczesniej niz opiewa moj kontrakt z gemeente. (przedszkle
                          do bani i do tego drogie, obecny peuterspeelzall jest swietny, Mlody sie tam
                          eksta czuje)teraz sama sie musze doksztalcac. szkoda obiecywali mi mozliwosc
                          kursu wieczorowego,a le sieokazalo ze obiecanki cacanki, tylko dla pracujacyh..
                          a sam jezyk do opanowania;) po kilku latach tu nauka to przyjemnosc.
                          ogolnie roc polecam, jak tylko sie chcesz uczyc to dostajesz czego chcesz. ale
                          duzo tez zalezy od zaangazowania nauczycieli. pozdrowki.zuzka
                          • beba3 Zuzka! 23.01.06, 18:01
                            Mi powiedzieli, ze wieczorwy _raczej_ dla pracujacych jest. Obiecali mi, ze sie
                            zalapie na kurs dzienny za rok a jesli bedzie miejsce to wczesniej wskocze na
                            wieczorowy. Srednio mi sie to usmiecha bo wieczorem to ja umyslowo spie.. ;-)
                            Tzn ciezko mi wchodzi nauka bez np 3 kaw a rzucam w cholere to swinstwo!
                            Zreszta troche z mezem tez bym chcial pobyc...
                            Za ten rok (jesli bedziemy w NL) to Pyska pojdzie do szkoly i nauka swietie
                            wypelni mi czas wolny od dzieci. :-)
                            Moze i Ty zaczniesz raz jeszcze gdy Barborek osiagnie wiek szolny? :-)
                            Jesli uczysz sie w ROC to masz _darmowa_ opieke w kinderopvang (jakos tak) w
                            godzinach zajec!
                            Nasze nie wyglada zachecajaco ale to przez pania ktora mnie straszy za kazym
                            razem kiedy odprowadzam Pysie do przedszkolka (wejscia sa w tym samym
                            korytarzu).
                            • zuzka71 Re: Zuzka! 24.01.06, 12:09
                              beba wczale nie jest darmowy kinderopvang w czasie zajec. moze u was roc oferuje
                              darmowa opeka, w 2004 jeszcze tak bylo, ja sie juz nei zalapalam....od stycznia
                              2005 zmienilys ie wszelkie zasady finansowania kindeopvang...ale holandia to
                              duzy kraj;))
                              szukam juz nowego kursu. a tymczasem chodze na fitness kiedy mlody w
                              peuterspeelzaal..jejciu polecam ci, boli mnie dokladnie tam gdzie chce sie
                              pozbyc nadmiarow;))do tego fajni ludzie, a jakie laski niektore;))) ma sie
                              motywacje dzieki temu;)) pozdrowki.zuzka
                              • martaj7 Re: Zuzka! 24.01.06, 15:47
                                W Rotterdamie tez darmowy, ale jako Polka miejsca dla dziecka nie dostaniesz,
                                o tym nie ma co marzyc:(
                                • beba3 Re: Zuzka! 24.01.06, 21:35
                                  Martaj!
                                  Rozwin ta mysl: 'ale jako Polka miejsca dla dziecka nie dostaniesz'.
                                  W ROC ucza sie osoby nie znajace jeyka wiec chyba innych narodowosci. Sadzisz,
                                  ze Polacy na sztrym koncu listy sa? :-(
                                  Tez sie zmartwilam i jakos nieszczegolnie poczulam kiedy pani z ROC powiedziala
                                  mi ze na poczatku 2006 rozpoczyna sie kurs a przez telefon pani z Urzedu Miasta
                                  po szybkim wejsciu w moje akta stwierdzila, ze najwczesniej za rok...
                                  • martaj7 Re: Zuzka! 25.01.06, 07:39
                                    Beba:
                                    Chodzilo mi o to ze jestesmy w Unii. Staralam sie o miejsce w Roc ponad rok,
                                    gdy dostalam, to okazalo sie ze nie moge sie uczyc bo przedszkola nie dostane.
                                    Miejsce w szkole nie rowna sie miesjcu w przedszkolu... No wyobraz sobie ze
                                    obowiazkiem objeci sa np Marokanie, a w rodzinie jest 7 dzieci...w tym 3 do lat
                                    4... To jk myslisz? Jest okreslona ilosc miejsc, i pierwszenstwo jak zwykle
                                    przysluguje wiadomo komu. Beba, sa tez szkoly prywatne, ktore podpisuja umowy z
                                    Gemeente ze robia inburgering, bo i tak sa zbyt drogie, zeby miez komplet. W
                                    szkole do ktorej ja chodzilam, 1.5 h kosztowalo 115 euro...Niestety nie wiem
                                    czemu informacje o tych szkolach nie sa naglasniane. Dowiedz sie czy cos
                                    takiego istnieje u was. Poziom nauki nieporownywalnie wyzszy.

                                    Marta
                                    • beba3 Martaj! 25.01.06, 14:15
                                      Rozumiem, ze o te szkoly powinnam sie o dopytac Gemeente?
                                      Skoro nie dostalabym miejsca w przedszkolu to faktycznie czekanie roku mialoby
                                      sesns. Partrycja akurat pojdzie do szkoly...
                                      Na przedszkole nas nie stac, na opiekunke rowniez. Sporo tych godzin w ciagu
                                      tygodnia, plus dojazd do szkoly...
                                      Ty wlasnie chodzilas do takiej szkoly ktora miala podpisana umowa z Gemeente?
                                      W trybie dziennym ile to bylo godzin w tygodniu i jak dlugo zajela Ci nauka
                                      jezyka?
                                      • martaj7 Re: Martaj! 25.01.06, 17:59
                                        Beba, opisze ci wszystko jutro na adres gazetowy, ok?
                                        • beba3 Re: Martaj! 25.01.06, 22:17
                                          Bede Ci bardzo wdzieczna! :-)
                                          • zuzka71 a ja poprosze o c/c;) serio;) n/t 26.01.06, 09:12

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka