Dodaj do ulubionych

Strzyzenie

19.03.06, 23:33
sluchajcie wy tez macie takie cyrki z podcinaniem wlosow swoich pociech? nomnie sie serce rozdzieralo ale jak jau dal sie zaczac to trzeba bylo skoczyc..i byl straszny krzyk i ze lzami i paniak w oczach 'mama pomoc!!!;....a teraz za to ladnie wyglada....ale probowalismy juz od miesiaca..
jak to robicie? gdzie? czym? jak wam sie udaje namowic? lekko jest, sa komplikacje? pozdrowki zuza
Obserwuj wątek
    • maxijo Re: Strzyzenie 20.03.06, 06:55
      moj chrzesniak ma bujne wlosy od poczatku i co miesiac jest to samo, placz,
      zal, odwracanie uwagi, przekupstwo. Fryzjerka do domu przychodzi i to nie
      pomaga. Jest lepiej od kiedy mama podcina mu wlosy, z tego wszystkiego nawet
      niezle jej wychodzi. chyba nie jetes sama:)
      • kruszynka28 Re: Strzyzenie 20.03.06, 10:19
        Ja obcinalam sama. Przod glowy jak Bastian siedzial w swoim krzeselku i ogladal
        telewizje a tyl jak stal przy stole. Przekupilam go pilotem ;-)
        Czasami tez w wannnie podczas kapielu uda mi sie go przechytrzyc.
        • zuzka71 Re: Strzyzenie 20.03.06, 10:27
          kurka o ile moge cos wygrac jak tniemy przod albo tyl, to jezlei chodzi o
          okolice uszu to juz dramat...;((
          • kruszynka28 Re: Strzyzenie 20.03.06, 10:36
            Zuzka, na kilka razy trzeba brac ;-) W koncu sie uda.
            No jeszcze maszynka zostala... mozna pociagnac na 0,5 cm ;-)
            • saviera Re: Strzyzenie 20.03.06, 11:43
              Ja mialam ten sam problem , fryzjerka tez do domu przychodzila....syn histerii
              dostawal .....pewnego razu az tesciu wpadl zobaczyc co my z dzieciakiem
              robimy , tak sie darl ;)))....ktos mi poradzil isc do zakladu fryzjerskiego ,
              takiego gdzie obcinaja dzieci , poszlam i udalo sie ....wsadzili go na takie
              krzeselko "samochod" , dziecko zajelo sie zabawa i bez wrzaskow i krzykow
              obcieli mu wlosy....od tej pory byl salon fryzjerski , problem zostal
              rozwiazany.....nie twierdze , ze salon fryzjerski to rozwiazanie dla kazdego
              dziecka....kazde dziecko , to indywiduum ;)))
    • tijgertje Re: Strzyzenie 20.03.06, 15:00
      Ja mlodemu zawsze podcinalam wlosy w wannie, dopoki nie zaczal wstawac:-( Wtedy
      to tatus madry wcisnal mi w rece maszynke, mialo zostac 0,5cm wlosow, nie
      zostalo nic i przez cale lato mialam lyse dziecie:-( Potem kupilam maszynke za
      36E z nasadka, pozwalajacqa regulowac dlugosc od 0 do 21mm. Wrocila sie dosc
      szybko. Mlody nie protestuje, jak maszynke zobaczy, to sam sie upomina:-)Pod
      warunkiem, ze moze sie nia chwile pobawic:-) Wlosow nie ma za wiele, wiec
      obcinam krociotko, najpierw czubek na 16-18 mm, potem schodze coraz nizej do 6-
      9mm. Teraz wlasnie przyierzam sie do kolejnego strzyzenia.
      • beba3 Re: Strzyzenie 20.03.06, 21:27
        U nas niby prosciej bo dzieczynki. Dlugie wlsoki mile widziane.
        Jagodzie sama zaczelam obcinac grzywke ale szybko mi przeszlo kiedy sie zaczela
        wiercic i jakos zdecydowanie za duzo mi sie tej grzywki obcinalo...
        Dla niej to ez byl stres bo znim ja przeczesalam i zdecydowalam sie na
        ciachniecie to trwalo to wieki...
        W Polsce od reki pani trzy razy (doslownie) machnie nozyczkami, placimy 5 zl,
        pogadamy sobie, obejrzymi zaklad i mamy wloski obciete w milej i przyjemnaj
        atmosferze.
        Tutaj placimy kilkanascie eurosow i Jaga siedzi w foteliku - samochodziku.
        Teraz to sie przeglada w lustrze i slucha uwaznie pani. Wczesniej bawila sie
        jeszcze jakas zabawka. Zreszta 'przed' i 'po' rowniez. W jednym zakladzie nawet
        dostala cos slodkiego. Bardzo atrakcyje to dla niej bylo!
        Generalnie to zapuszczamy wloski ale z czasu trzeba jej jednak podciac.
        A Pysia jest 'dziewicza'. ;-) Urodzila sie tylko z meszkiem i wolno rosna jej
        te ogonki. :-)
        W Polsce sa tez zaklady z telewizorem. Mysle zeJagoda dalaby sobie w takim
        zakladzie zrobic twala, pasemka, ciecie i czesanie! ;-D Ale czy sa tez takie
        uslugi i tu? To chyba by bylo cos dla Twojego malucha, Zuzka!
        • zuzka71 Re: Strzyzenie 20.03.06, 23:00
          nawet nie ma mowy o pojsciu do takiego zakladu nawedt fryzjerakawdomu
          odpada,nomoze jak bezie ciut starszy i pojmie tutejsza mowe lepiej...narazie
          tojestniefajnie.dobrz ze to tylko tak gdzies raz na 4 miesiace.maszynka nie
          nozyczki nie..a i tak tylko nam zaufa (dopoki nie zaczniemy sie zblizac do
          uszu..) on jakies te uszy wrazliwe ma.w sdamolocie zawsze bylryk,dopoki nie
          odkrylam ze da sie zabic za chipsy..i tylko je chce jesc to juz mam spokoj i
          latamy relaksujaco..to nmoze tu przyczyna tego strachu. tijger u nas dotad
          wogole nie bylo problkemu,dsam sie strzyglmaszynka,a le jakos mu sie
          odwidzialo...no nic moglam miec przeciez wieksze zmartwienia...dzieki
          dziewczyny.pozdrowki.zuzka
          • beba3 Re: Strzyzenie 20.03.06, 23:50
            To moze jakos oswoic ten strach przed dotykaniem a moze zagrozeniem obciecia
            uszu? Wytlumaczyc, poglaskac, wymerdac... Zalezy od dziecka. Ja regolarnie
            strasze dziewczyny ze im uszy poodgryzam. Tak niedobra jestem!
            Zawsze przy tym odgryzaniu kupa smiechu jest! My tak ogolnie to je dosc czesto
            gilgoczemy, obgryzamy, przewalamy itp ale moze Towjo synek nie przepada za
            takimi rzeczami. A moze tylko te uszka to teren zakazany?
            Pewnie ze to drobnostka i zapewne z czasem sie poprawi. szkoda ze stres i dla
            niego i dla Ciebie - fryzjerki, spory.
            Moze dlugie wlosoki mu zapuscic? ;-)
            Zawsze mialam slabosc do dlugich wlosow u facetow a ten moj to juz od malego
            dla mnie zapuszczal! ;-D
            Gorzej ze po zaobraczkowaniu scina i scina... :-(
            • zuzka71 Re: Strzyzenie 21.03.06, 00:01
              to mu powiedz ze maz fantazje z jego dlugimi wlsami to moze sie da przekonac;))

              my tez robimy rozne lubu-dubu i czjaka-czjaka, mlody to uwielbia;) ale uszy to
              jakie stakie ma taboo;) merda, bawis ie nimi jak npjest zmeczony itp..no jakos
              bedziemy kombinowac.dzieki;) dobranoc.zuzka
              • beba3 Re: Strzyzenie 23.03.06, 22:15
                Zuza! Nie dziala a sie tylko boczy...
                Jutro ide do fryzjera ze soba. Maz sobie zyczy tzn podbam mu sie w dlugich
                wlosach. Tzn tak mu sie wydaje bo naprawde dlugich to ja nigdy nie mialam... ;-)
                No i teraz jak troche zapuscilam to ide sciac! ;-P
                Najwyzej bede dalej czapke nosic! Gorzej w domu...
            • a.polonia Re: Strzyzenie 23.03.06, 22:17
              Beba, moj mial dlugie jak sie poznalismy, chociaz nigdy nie mialam slabosci do
              facetow z dlugimi wlosami, chyba raczej mnie ujal swoim "urokiem osobistym"
              buahahaha.
              Ale ciesze sie, ze scial, bo wygladalby idiotycznie, poniewaz czolo mu sie z
              roku na rok "powieksza" :P.
              Juz niedlugo pojde do normalnej fryzjerki, yeah, w Polsce!
              • beba3 Re: Strzyzenie 23.03.06, 22:26
                U mnie to nie tylko spisek fryzjerow. Zreszta, powiem Ci w tajemnicy: to ta
                sama sitwa, tu i w Polsce! ;-D
                U mnie generalnie wlosy sa winne i na to rady nie ma. Dowalilam sobie dotakowy
                powod do chandry... Sa osoby ktore autentycznie sie ciesza jak ida do fryzjera
                ja juz chyba zaczne chorowac... Nie mam nawet telefonu gdybym chciala odwolac
                ta operacje. Musze byc dzielna! ;-)
                Czolo to im wszystkim chyba sie powieksza! ;-) Od myslenia zapewne... ;-D
                • a.polonia Re: Strzyzenie 23.03.06, 22:36
                  Beba, o, na pewno nie masz wlosow "gorszych" ode mnie!
                  Cienkie toto i sztywne, kompletnie nic nie da sie zrobic, dla mnie wizyta u
                  fryzjera to niemalze taki stres jak wizyta u dentysty, dlatego ostatnio bardzo
                  zachowawczo - tylko kilka cm, albo same koncowki. W Polsce obcina mnie
                  psiapsiola, no skubanej udaje sie jakos dwukrotnie powiekszac objetosc moich
                  kudlow! (ok, pomijam sytuacje sprzed lat kilku, kiedy to postanowilam, ze mam
                  mi zrobic.....trwala ondulacje, mialam miec miekko opadajace fale, wyszedl
                  pudel, a po rozczesaniu stog siana!).

                  Hm....od myslenia powiadasz?
                  Moj mysliciel farbuje mnie na marchewke, w zeszlym tygodniu ostatnio ;-)
                  • beba3 Re: Strzyzenie 23.03.06, 22:42
                    No wlsnie, mialam sie dopytac jak wyszedl kolorek?
                    Rude, marchewkowe i czerwone to ja lubie...
                    Niestety wrocilam do bladu bo jednk nie tak czesto trzeba farbe nakladac. Teraz
                    juz nawet 'chwilowo' zrezygnowalam z niej w ogole. Juz od maja sie trzymam!
                    "Leczenie" wlosow to sie nazywa i moze ciut, ciut dziala nawet. Niech odpoczna.
                  • tijgertje Re: Strzyzenie 23.03.06, 23:48
                    Pola, wrzuc ten marchewkowy na bloga, niech sie napatrze. I powierdz koniecznie, czym robisz, bo ja nigdy na porzadny odcien trafic nie moge. Nie ma to jak polska smierdzaca zielona CHNA! A jak mi sie oczy jarzyly przy takim kolorku:-)
                    • a.polonia Re: Strzyzenie 23.03.06, 23:52
                      no nie taka straszna ta marchewka, a ostatnio kilka razy robilam Koper blond i
                      to jest to!
                      • beba3 Re: Strzyzenie 25.03.06, 00:01
                        No chwale sie! Odwazylam sie i poszlam do tego fryzjera!
                        Mam mieszane uczucia co do nowej fryzury.
                        Wygladam jak przyglup! Zaraz po scieciu zaczelam sie zastanawiac gdzie kupic
                        jaks chustke na glowe ale w koncu mi przeszlo, bo bede tylko zwracac na siebie
                        uwage ta szmata na glowie...
                        Przynajmniej mam koncowki podciete i zdrowe... I grzywka mi nie wchodzi do
                        oczu. Tak z centymetr co najmniej, za krotka ale za miesiac bedzie idealnie!
                        • beba3 Re: Strzyzenie 29.03.06, 10:26
                          Coraz bardiej mi sie podoba moja fryzurka!
                          Musze sobie wydziubac brwi. Jak o sie nazywa po ichniemu i ile takie cos
                          kosztuje. Tak pi razy oko?
                          To boli, prawda?
                          • a.polonia Re: Strzyzenie 29.03.06, 10:51
                            o, beba, zmiany widze na wiosne ;-))
                            o pincette sie rozchodzi? chyba tak to sie pisze, hmm, zreszta idziesz do etosa
                            albo kruidvat i wisza sobie obok akcesoriow do wlosow najczesciej
                            • beba3 Re: Strzyzenie 29.03.06, 23:06
                              Pola!
                              Ja sobie sama tego nie zrobie! ;-) Musi to zrobic specjalista. Jedn raz mnie
                              skubano, przed slubem. Teraz chyba cos mi ta 30 uderza do glowy bo i wlosy i
                              brwi. Moze sie jeszcze wywoskuje bo lato powoli idzie...? ;-P
    • tijgertje Re: Strzyzenie 29.03.06, 12:21
      Moje mlode ostrzyzone:-) Tylko zobaczyl maszynke, wgramolil sie na krzeslo i nic, tylko "ziiiii...":-) Zycze wam wszystkim takich poztrzyzyn:-)
      • kruszynka28 Re: Strzyzenie 29.03.06, 14:17
        A zdjecie bedzie? =)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka